Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   Bezstresowe wychowanie

Bezstresowe wychowanie

Data: 2011-07-01 12:16:04
Autor: kamil
Bezstresowe wychowanie
On 01/07/2011 11:41, DoQ wrote:
Witam,


http://www.tvn24.pl/-1,1708936,0,1,sadu-sie-nie-bal-15_letni-kierowca-walczy-o-zycie,wiadomosc.html


"Sądu się nie bał. 15-letni kierowca walczy o życie. W maju policja
zatrzymała go pijanego, kiedy prowadził należący do rodziców samochód.
Za kierownicę nie powinien wsiadać nawet trzeźwy, bo ma dopiero 15-lat.
Sprawa trafiła do sądu rodzinnego. Ale nastolatek się nie przestraszył.
W piątek rano znów wsiadł za kierownicę auta rodziców i wjechał w
zaparkowaną ciężarówkę. W szpitalu walczy o życie. Jego pasażer nie żyje. "


A co to ma wspólnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogóle prawidłową definicję tego terminu, czy jak każdemu osłowi jedyne co ci się kojarzy, to pas na dupę?


Rozumiem, że wszystkie dzieci tłuczone od małego do nieprzytomności wyrastają na prawników i lekarzy, a nie młodocianych przestępców?





--
Pozdrawiam,
Kamil

Data: 2011-07-01 13:42:35
Autor: DoQ
Bezstresowe wychowanie
W dniu 01-07-2011 13:16, kamil pisze:

A co to ma wspólnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogóle
prawidłową definicję tego terminu, czy jak każdemu osłowi jedyne co ci
się kojarzy, to pas na dupę?

To może przeczytaj artykuł, a potem zastanów się... jeśli nie pomoże to jeszcze raz, a potem jeszcze raz.


Pozdrawiam
Paweł

Data: 2011-07-01 14:01:16
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 1:55:27 PM, you wrote:

A co to ma wspólnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogóle

[...]

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 14:16:39
Autor: Axel
Bezstresowe wychowanie
"RoMan Mandziejewicz" <roman@pik-net.pl> wrote in message
news:967576984.20110701140116pik-net.pl...
[...]
Wojtku, ile dzieci wychowałeś?

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem), a drugie wychowuje. I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.

--
Axel

Data: 2011-07-01 12:41:17
Autor: Massai
Bezstresowe wychowanie
Axel wrote:

"RoMan Mandziejewicz" <roman@pik-net.pl> wrote in message
news:967576984.20110701140116pik-net.pl...
> [...]
> Wojtku, ile dzieci wychowałeś?

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem), a drugie wychowuje.
I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.

A bo z tym się nie zgadzają tylko rodzice którzy mają dzieci nie
starsze niż 2 lata ;-)

--
Pozdro
Massai

Data: 2011-07-01 14:20:44
Autor: kamil
Bezstresowe wychowanie
On 01/07/2011 13:41, Massai wrote:
Axel wrote:

"RoMan Mandziejewicz"<roman@pik-net.pl>  wrote in message
news:967576984.20110701140116pik-net.pl...
[...]
Wojtku, ile dzieci wychowałeś?

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem), a drugie wychowuje.
I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.

A bo z tym się nie zgadzają tylko rodzice którzy mają dzieci nie
starsze niż 2 lata ;-)


4 latkę mam i żadnych problemów z wychowaniem do tej pory nie było. Wystarczy rozmawiać z nią i tłumaczyć, a kary są praktycznie zbędne, i nie mówię tylko o cielesnych, bo nawet nie wyobrażam sobie dać jej na tyłek.




--
Pozdrawiam,
Kamil

Data: 2011-07-01 19:06:37
Autor: ToMasz
Bezstresowe wychowanie
4 latkę mam i żadnych problemów z wychowaniem do tej pory nie było.
Wystarczy rozmawiać z nią i tłumaczyć, a kary są praktycznie zbędne, i
nie mówię tylko o cielesnych, bo nawet nie wyobrażam sobie dać jej na
tyłek.
ewenement. takie dzieci sie filmuje z supernianią. najpierw niewyspane,
i niania walczy, potem wyspane, grzeczne - jest super. nie nabijam sie,
ja też byłem takim ułożonym dzieckiem, wierszyki mówiłem na akademiach i
czerwone paski miałem.
Twoje dziecko narazie nie pokazało co samo chce. jak pokaże, jak
naprawdę będzie chciało, zastosujesz inne metody niż lanie po tyłku, ale
dla dziecka równie nieprzyjemne. Zastanów sie co by było gdyby Twoje
dziecko "pożyczyło" samochód. Co byś zrobił? Myślisz ze po pierwszej
"przygodzie" za kółkiem rodzice "olali" syna? JEśli popełnili jakieś
błędy wychowawcze szybko je (w tej wąskiej kwestii) nadrobili. Chłopak
dobrze wiedział ze zle robi, wiedział jakie będą konsekwencje - powinien
je ponieść. Nie rodzice.

ToMasz

Data: 2011-07-01 15:23:56
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Axel,

Friday, July 1, 2011, 2:16:39 PM, you wrote:

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?
Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),

Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.

a drugie wychowuje. I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.

Ależ Wojtek pisze rzeczy słuszne i sprawiedliwe ;) Tylko to nie zmieni
faktu, że to jest teoria. A praktyka - to już sam wiesz, jak wygląda.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 15:42:56
Autor: Axel
Bezstresowe wychowanie
"RoMan Mandziejewicz" <roman@pik-net.pl> wrote in message
news:215093956.20110701152356pik-net.pl...

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),
Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.

A moja jakos wrecz przeciwnie - na razie jakos wystarcza jej moja kasa :-P
Studiuje jeszcze na 2 kierunkach i cos o nastepnym mowi :-)

a drugie wychowuje. I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.
Ależ Wojtek pisze rzeczy słuszne i sprawiedliwe ;) Tylko to nie zmieni
faktu, że to jest teoria. A praktyka - to już sam wiesz, jak wygląda.

No, wiadomo, ze zadna teoria w praktyce nie dziala idealnie :-)

--
Axel

Data: 2011-07-01 16:25:10
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Axel,

Friday, July 1, 2011, 3:42:56 PM, you wrote:

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),
Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.
A moja jakos wrecz przeciwnie - na razie jakos wystarcza jej moja kasa :-P
Studiuje jeszcze na 2 kierunkach i cos o nastepnym mowi :-)

Mój na razie stwierdził, że praca dla BBC jest bardziej opłacalna niż
nudne studia :(

a drugie wychowuje. I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.
Ależ Wojtek pisze rzeczy słuszne i sprawiedliwe ;) Tylko to nie zmieni
faktu, że to jest teoria. A praktyka - to już sam wiesz, jak wygląda.
No, wiadomo, ze zadna teoria w praktyce nie dziala idealnie :-)

Niestety :( Wziąłby człowiek podręcznik, wykuł na blachę, postępował
według niego i teraz by się nie musiał zastanawiać "co zrobiłem źle?".

Mam sąsiadów - jeden z synów w kryminale. Prości ludzie a w dzieciach
cały przekrój.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 16:37:05
Autor: Bugatti
Bezstresowe wychowanie

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości:

Mój na razie stwierdził, że praca dla BBC jest bardziej opłacalna niż
nudne studia :(

Helloł Clarkson !

nmsp ;->

--
Bugatti

Data: 2011-07-01 16:58:50
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Bugatti,

Friday, July 1, 2011, 4:37:05 PM, you wrote:

Mój na razie stwierdził, że praca dla BBC jest bardziej opłacalna niż
nudne studia :(
Helloł Clarkson !

Ma okazje - pracuje w tym samym budynku i na tym samym piętrze gdzie
ma biuro Clarkson. Miał ode mnie przekazać, że w Polsce znamy nartniki
;)

nmsp ;->

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 16:35:16
Autor: Bugatti
Bezstresowe wychowanie
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz"  napisał w wiadomości:

Hello Axel,

Friday, July 1, 2011, 2:16:39 PM, you wrote:

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?
Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),

Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.

Dzisiaj na 3/4 uczelniach w PL tytuł magistra (i inżyniera) znaczy tyle samo co świadectwo maturalne > 30 lat temu więc nie masz aż tak dużych powodów do smutku.

Pozdr.

--
Bugatti

Data: 2011-07-01 15:43:23
Autor: kamil
Bezstresowe wychowanie
On 01/07/2011 15:35, Bugatti wrote:
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości:

Hello Axel,

Friday, July 1, 2011, 2:16:39 PM, you wrote:

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?
Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),

Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.

Dzisiaj na 3/4 uczelniach w PL tytuł magistra (i inżyniera) znaczy tyle
samo co świadectwo maturalne > 30 lat temu więc nie masz aż tak dużych
powodów do smutku.

"W życiu najbardziej żałuję, że nie poszedłem na studia" - powiedział Andrzej wsiadając do swojego ferrari.





--
Pozdrawiam,
Kamil

Data: 2011-07-01 16:56:57
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Bugatti,

Friday, July 1, 2011, 4:35:16 PM, you wrote:

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?
Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem),
Mój nie chce zostać magistrem :( Woli kasę niż naukę.
Dzisiaj na 3/4 uczelniach w PL tytuł magistra (i inżyniera) znaczy tyle samo
co świadectwo maturalne > 30 lat temu więc nie masz aż tak dużych powodów do
smutku.

Ale on robił maturę 6 a nie 30 lat temu...

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 17:06:24
Autor: Bugatti
Bezstresowe wychowanie
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości:

Hello Bugatti,
Dzisiaj na 3/4 uczelniach w PL tytuł magistra (i inżyniera) znaczy tyle samo
co świadectwo maturalne > 30 lat temu więc nie masz aż tak dużych powodów do
smutku.

Ale on robił maturę 6 a nie 30 lat temu...

Nie zrozumiałeś. Dzisiaj zdobycie tytułu inżyniera (magistra inżyniera) na niektórych kierunkach jest łatwiejsze niż zdanie matury na _wysokim poziomie_ 30 lat temu. Wiem bo studiuję na uczelni technicznej i wiem jak jest. Dzisiejszy system nauczania chyba nikt sensowie nie kontroluje (oprócz roboty papierkowej) w kwestii dokładnego sprawdzenia sylabusów przedmiotowych i egzaminów.

Pozdr.

--
Bugatti

Data: 2011-07-01 17:10:03
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Bugatti,

Friday, July 1, 2011, 5:06:24 PM, you wrote:

Dzisiaj na 3/4 uczelniach w PL tytuł magistra (i inżyniera) znaczy
tyle samo co świadectwo maturalne > 30 lat temu więc nie masz aż
tak dużych powodów do smutku.
Ale on robił maturę 6 a nie 30 lat temu...
Nie zrozumiałeś. Dzisiaj zdobycie tytułu inżyniera (magistra inżyniera) na
niektórych kierunkach jest łatwiejsze niż zdanie matury na _wysokim poziomie_ 30 lat temu.

Ależ doskonale zrozumiałem. Znam też poziom dzisiejszych matur,
niestety :(

Wiem bo studiuję na uczelni technicznej i wiem jak jest. Dzisiejszy
system nauczania chyba nikt sensowie nie kontroluje (oprócz roboty
papierkowej) w kwestii dokładnego sprawdzenia sylabusów
przedmiotowych i egzaminów.

Ale analiza matematyczna i algebra na każdym kierunku ścisłym
obowiązkowa. Na poziomie nijak przystającym do nauczanego wcześniej w
szkołach średnich.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 17:16:55
Autor: Cavallino
Bezstresowe wychowanie
Użytkownik "Axel" <alexb@polbox.BEZSPAMU.com> napisał w wiadomości news:iukdre$q3l$1inews.gazeta.pl...
"RoMan Mandziejewicz" <roman@pik-net.pl> wrote in message
news:967576984.20110701140116pik-net.pl...
[...]
Wojtku, ile dzieci wychowałeś?

Ja wychowalem jedno (wlasnie zostalo magistrem), a drugie wychowuje. I zgadzam sie z tym, co Wojtek napisal.

Ja jestem w trakcie wychowywania dwóch, z obserwacji wynika mi że model o którym pisze Wojtek się sprawdza.
W przeciwieństwie do wychowania bezstresowego którego efekty mam okazję obserwować dość często w rodzinie.

Data: 2011-07-01 15:21:18
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 2:05:57 PM, you wrote:

On Fri, 1 Jul 2011, RoMan Mandziejewicz wrote:

A co to ma wspólnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogóle
Wojtku, ile dzieci wychowałeś?
A co to ma do rzeczy? Czy dobrym lekarzem można być tylko wtedy, kiedy
samemu przechoruje się wszystkie choroby swoich pacjentów?

Przechoruje - niekoniecznie. Ale Ty nie jesteś lekarzem amatorem,
który twierdzi, że nie potrzeba mić praktyki. Teoretyzujesz o
wychowaniu, bez praktyki.
Chciałbyś być operowany przez chirurga bez praktyki? Takiego, który
tylko obserwował i czytał?

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 18:58:41
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 6:50:25 PM, you wrote:

On Fri, 1 Jul 2011, RoMan Mandziejewicz wrote:

Przechoruje - niekoniecznie. Ale Ty nie jesteś lekarzem amatorem, który twierdzi, że nie potrzeba mić praktyki. Teoretyzujesz o wychowaniu, bez praktyki.
Ale o jakiej "praktyce" mówisz?

Osobistej, Wojtku.

Miałem okazję obserwować dzieci moich znajomych, widziałem efekty
stosowania rozmaitych wzorców wychowawczych, miałem bardzo wiele do
czynienia z młodzieżą w wieku gimnazjalnym, licealnym, jak również
ze studentami wyższych uczelni. I na podstawie tych doświadczeń mam
prawo wyciągać określone wnioski. Naprawdę nie trzeba się samemu
sparzyć żeby wiedzieć, że wrzątek jest gorący.

Pytam po raz kolejny: poddasz się operacji przeprowadzanej przez
chirurga - teoretyka?


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 19:52:01
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 7:21:13 PM, you wrote:

Pytam po raz kolejny: poddasz się operacji przeprowadzanej przez
chirurga - teoretyka?
Ale ten chirurg też nie zdobywał praktyki operując sam siebie, tylko
innych ludzi :)

Jasne. Przecież nie każe Ci wychowywać samego siebie mimo, żeś duże i
stare dziecko ;P

Dlaczego więc upierasz się, że wiedzę o wychowaniu dzieci
można zdobywać tylko wychowując własne dziecko,

Możesz wychowywać cudze dzieci - skoro lubisz ;D

a nie można jej zdobyć obserwując to, jak wychowują swoje dzieci
inni? :)

Chirurg musi operować osobiście, żeby nabrać praktyki. Obserwacja to
za mało.

Poważniej: zdecydowana większość rodziców naprawdę kocha swoje dzieci
i stara się je wychować na porządnych ludzi. Jednak dzieci różne są. A
i rodzicom nie zawsze wychodzi dobrze.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 21:02:19
Autor: Artur Maśląg
Bezstresowe wychowanie
W dniu 2011-07-01 20:10, Wojtek Borczyk pisze:
(...)
Wystarczy, czy mam podać więcej podobnych przykładów? Jakie "walory
wychowawcze" ma Twoim zdaniem takie postępowanie? I czy trzeba mieć
własne dziecko żeby to ocenić?

Mógłbym do tego dołożyć parę podobnych historii - jedna z nich,
to stanięcie polonisty (trochę ekscentrycznego, ale lubianego
i szanowanego) w obronie dzieciaka w czasie ataku ze strony jego
kolegi z klasy (zresztą nie był to pierwszy raz w wykonaniu
młodocianego bandyty) - to chyba było w 6 klasie podstawówki
u mojego młodszego. Obrona była niestety siłowa.  Co zrobili
rodzice? Oskarżyli nauczyciela o przemoc fizyczną itd. Była
policja, chyba prokuratura, szczegółów już nie pamiętam (młody
teraz jest w liceum). Jako rodzice i dzieci pisaliśmy nawet
listy poparcia itd. Nic nie pomogło - nauczyciel został zwolniony
ze szkoły, a młodociany bandyta miał się dobrze. Zresztą nie
chce mi się dalej opisywać podobnych przypadków. Z moich
czasów to jak ktoś stanął w obronie jakieś dzieciaka czy
porządku (teraz mówią tylko o szkole) to było to oczywiste,
zrozumiałe i akceptowalne. Co ciekawe, jednak formy patologiczne
nie były akceptowane i nauczyciele wylatywali ze szkoły.

A co do samych rodziców - to, że ich dzieci kłamią jak najęte
to wiem (w końcu mam dwóch dużych synów ;) ), ale wierzenie
we wszystko co opowiadają oraz późniejsze ataki na nauczycieli
(szkołę, program) są żenujące. Przykład z liceum - jest
zebranie to idę, czasem trzeba, choć problemów nie ma. Na
zebraniu słyszę, że matematyczka jest taka i owaka, chemiczka
itd. Oszukują dzieci, szykanują itd. Oceny oczywiście denne.
A program z matematyki to w ogóle taki, że proszę Pani,
ja po politechnice jestem, a zadania są tak trudne, że musiałem
z kolegą rozwiązywać. Dobra, to po zebraniu pytam syna jak to
jest, że skoro tak źle to on nie ma problemów... Tato, jest moda
na nieuczenie się i kombinacje - a matematyka? W sumie nie ma tam
nic szczególnego. Przeglądam książkę - fakt. Ten gardłujący tatuś
to chyba jest po politechnice, ale chyba takiej, co to jej kierunki
pozamykali... Wychowawczyni proponuje, by rodzice dzieci z problemami
porozmawiali najpierw z nauczycielką (są dyżury, w dni otwarte też
czekają na rodziców) - podaje numer sali, godziny itd. Pada
propozycja, była nauczycielka była na kolejnym zebraniu w klasie.
Czemu nie, ale najpierw proszę z nią porozmawiać indywidualnie, może
problem leży gdzie indziej... Mija miesiąc czy dwa - kolejne
zebranie. Znów pojawia się temat konkretnego przedmiotu, że to, że
tamto. Ja po rozmowach z synem staję zdecydowanie w opozycji - raz,
że dzieci w liceum to zasadniczo mają się uczyć, a dwa, że zwykłym
kłamstwem są opowieści o złośliwych działaniach nauczyciela,
wprowadzaniu uczniów w błąd itd. (syn wręcz powiedział, że nauczycielka
bardzo zwracała uwagą przed klasówką na dwa rozwiązania pewnego
tematu, a nie że o drugim powiedziała po pracy). Pojawiają się
jakieś ciche głosy poparcia - w końcu trochę normalności. Za chwilę
krzyk, że miała być matematyczka i jej nie ma. Wychowawczyni wyjaśnia,
że matematyczka stwierdziła, że najwyraźniej nie ma problemów, skoro
nikt z rodziców się u niej nie pojawił przez 2 miesiące, więc nie widzi
najmniejszego sensu pojawiania się przed całą klasą i brania udziału
w jałowym przekrzykiwaniu się co bardziej aktywnych.

No kurcze, ale się rozpisałem ;)

Data: 2011-07-01 23:28:41
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 8:10:21 PM, you wrote:

Poważniej: zdecydowana większość rodziców naprawdę kocha swoje dzieci
i stara się je wychować na porządnych ludzi. Jednak dzieci różne są. A
i rodzicom nie zawsze wychodzi dobrze.
Roman, podam Ci przykład. Jak byś się zachował, gdyby Twoje dziecko

Książki mógłbyś pisac o wychowywaniu dzieci.

Wojtku, żebyśmy się dobrze zrozumieli - jestem absolutnym
przeciwnikiem bezstresowego wychowania. Nie wierzysz - zapytaj mojego
syna, jakim jestem potworem...

Jednak ja też mam swoje obserwacje i widzę, jak bywa w rodzinach i jak
różne potrafią być dzieci wychowywane w tej samej rodzinie. Jedno
będzie spokojne i pracowite a drugie zostanie niepoprawnym recydywistą
aż w końcu mordercą.

Teoretyzować to sobie możemy. Ja po wychowaniu jednego dziecka nadal
pozostaję teoretykiem i nadal uważam, że gówno wiem o wychowywaniu
dzieci. Pomimo tego, że naprawdę nie mam się czego wstydzić.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 23:57:29
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 11:51:20 PM, you wrote:

Wojtku, żebyśmy się dobrze zrozumieli - jestem absolutnym
przeciwnikiem bezstresowego wychowania. Nie wierzysz - zapytaj mojego
syna, jakim jestem potworem...
O co więc w takim razie kruszysz te kopie? ;-)

Bo nie lubię teogderyków ;P

[...]

Ale akurat Ciebie o żadne poważne błędy wychowawcze ja nigdy bym nie podejrzewał :)

Bardzo mnie przeceniasz.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-02 00:51:08
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Wojtek,

Saturday, July 2, 2011, 12:17:20 AM, you wrote:

Bo nie lubię teogderyków ;P
Czyli dobrze podejrzewałem, że "tak dla zasady" ;-)

Jak zwykle ;)

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-02 13:51:33
Autor: Krzysiek Kielczewski
Bezstresowe wychowanie
On 2011-07-01, RoMan Mandziejewicz <roman@pik-net.pl> wrote:

Bo nie lubię teogderyków ;P

Ładne słowo, kradnę :)

Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski

Data: 2011-07-02 14:01:23
Autor: RoMan Mandziejewicz
Bezstresowe wychowanie
Hello Krzysiek,

Saturday, July 2, 2011, 1:51:33 PM, you wrote:

Bo nie lubię teogderyków ;P
Ładne słowo, kradnę :)

To nie moje, to Inglota - z Inkwizytora.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2011-07-01 18:53:07
Autor: ToMasz
[ot]Re: Bezstresowe wychowanie
RoMan Mandziejewicz pisze:
Hello Wojtek,

Friday, July 1, 2011, 1:55:27 PM, you wrote:

A co to ma wspólnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogóle

[...]

Wojtku, ile dzieci wychowałeś?


taka bajka. Był sobie chłopak, wychowywany bezstresowo. Uległ sam na
własną prośbę wypadkowi na drodze. Do szpitala przyjechała matka.
wiedziała ze żyje, i żyć będzie, ale jak zobaczyła swoje dziecko jeszcze
podczas udzielania pomocy, we krwi, z rurkami, to zemdlała. jak młody
stanął na własne nogi, chirurg spróbował mu na ambicje wjechać i cośtam
chciał mu psychikę naprostować, zmusić do zastanowienia nad tym co
zrobił - bezskutecznie. w koncu pojechał po bandzie i opowiedział mu jak
jego rodzicielka spektakularnie "zjechała" na widok syna. Wtedy młody z
dumą w głosie odparł mniej wiecej ze to oczywiste normalne i nie miała
wyboru - musiała zemdleć.

Teraz pytanie do rodziców. Czy jeśli wasze _małe_ dziecko będzie chciało
wejść na jezdnie to złapiecie je? Oczywiście. Następnym razem -
oczywiście. Ile tak można? super niania powie ze do śmierci. JA za
trzecim razem przywalę klapsa.
po pewnym czasie dziecko "łapane" bedzie patrzyło czy je "złapią" a nie
czy auto jedzie. moje dzieci jak nadepną na krawężnik, zastanowią się
czemu tak dupsko ostatnio bolało :)
Dla 3 latka goniącego zabawkę, klaps i niewola w rękach rodzica to taka
sama przemoc. ale tego Wam niania nie powie.

ToMasz

Data: 2011-07-01 15:19:37
Autor: Artur Maśląg
Bezstresowe wychowanie
W dniu 2011-07-01 13:55, Wojtek Borczyk pisze:
On Fri, 1 Jul 2011, kamil wrote:

A co to ma wspĂłlnego z "bezstresowym wychowaniem"? Znasz wogĂłle
prawidłową definicję tego terminu, czy jak każdemu osłowi jedyne co ci
się kojarzy, to pas na dupę?

Nie wiem, czy ta z "wikipedi" jest w pełni prawidłowa, ale pozwolę sobie
ją zacytować: "Bezstresowe wychowanie – potoczna i pejoratywna nazwa
zbioru róşnych praktyk wychowawczych, takich jak: unikanie odmawiania
prośbom dzieci, akceptacja wszystkich poczynań dzieci i nieingerowanie w
socjalizację. Pojęcie to bliskie jest terminowi "wychowanie permisywne"
wprowadzonemu przez Dianę Baumrind". A może Ty znasz inną definicję?

Rozumiem, że wszystkie dzieci tłuczone od małego do nieprzytomności
wyrastają na prawników i lekarzy, a nie młodocianych przestępców?

No to źle rozumiesz. Czym innym jest fizyczne i psychiczne znęcanie się
nad dzieckiem (ktĂłremu jestem jak najbardziej przeciwny), a czym innym
dyscyplinowanie go odpowiednim systemem kar i nagrĂłd (w przypadkach
uzasadnionych dobrem dziecka nawet przy użyciu przymusu). Niestety, mało
kto dziś rozumie tą różnicę, w efekcie czego mamy do czynienia z
paranoją p.t. "bezstresowe wychowanie", kiedy to młodemu szczeniakowi
wolno wszystko, ale już np. nauczyciel próbujący okiełznać jego wybryki
żyje w ciągłym strachu, że w każdej chwili może być z tego powodu
narażony na poważne nieprzyjemności, z postepowaniem dyscyplinarnym i
zwolnieniem z pracy włącznie.

I jeszcze jeden cytat z wikipedii: "W.R. Coulson, twĂłrca "edukacji
afektywnej" po 20 latach jego prowadzenia, w 1989, roku określił swój
projekt jako nieudany i zadeklarował, że jest "winien przeprosiny
rodzicom". W innym wywiadzie Coulson określił skutki "edukacji
humanistycznej" jako "niszczące" oraz przynoszące skutki odwrotne do
zamierzonych"

Podpisuję się pod tym wszystkimi odnóżami.

Pozdrawiam :)

Ja rĂłwnieĹź :)

Data: 2011-07-01 15:23:36
Autor: DoQ
Bezstresowe wychowanie
W dniu 01-07-2011 15:19, Artur Maśląg pisze:

Podpisuję się pod tym wszystkimi odnóżami.

Jakoś nie wyobrażam sobie, aby Twoi synowie wywinęli Ci taki numer.
Mnie również do głowy by coś takiego nie przyszło w czasach gdy byłem nastolatkiem, ale ja mam i miałem szacunek do rodziców.


Pozdrawiam
Paweł

Data: 2011-07-01 21:40:35
Autor: Artur Maśląg
Bezstresowe wychowanie
W dniu 2011-07-01 15:23, DoQ pisze:
W dniu 01-07-2011 15:19, Artur Maśląg pisze:

Podpisuję się pod tym wszystkimi odnóżami.

Jakoś nie wyobrażam sobie, aby Twoi synowie wywinęli Ci taki numer.

Taki jak w topicu - nie, z całą pewnością nie. Zresztą są starsi, więc
to już technicznie niemożliwe ;)

Mnie również do głowy by coś takiego nie przyszło w czasach gdy byłem
nastolatkiem, ale ja mam i miałem szacunek do rodziców.

Ba - za młodu nigdy święty nie byłem (zresztą kto był?), ale gdzieś
były granice, których przekraczać nie wolno i jak najbardziej wyniosłem
to z domu rodzinnego - w tym szacunek, o którym piszesz.

Co do samochodu - od zawsze miałem parcie na samochód czy motocykl, ale
obowiązywały pewne zasady. Powiedzmy, że od 10 roku życia zaczynałem
samodzielne zabawy za kółkiem, ale pod nadzorem. Nigdy nie wolno mi
było wziąć kluczyków od samochodu bez pozwolenia (nawet do mycia,
czy jakichś drobiazgów). Kiedyś niestety nie wytrzymałem i jak
nie było rodziców w domu, to wziąłem kluczyki, wyjechałem z garażu,
po czym wjechałem z powrotem. Dumny byłem - do czasu. Wrócili
rodzice i pewnie wszystko by było dobrze, ale młodsza siostra
"doniosła". Do dziś pamiętam ten numer i jego konsekwencje ... ;)
Nie, więcej kluczyków bez pozwolenia nie wziąłem...

Data: 2011-07-01 18:06:10
Autor: Marek
Bezstresowe wychowanie

Rozumiem, że wszystkie dzieci tłuczone od małego do nieprzytomności
wyrastają na prawników i lekarzy, a nie młodocianych przestępców?


uważasz że wszystko jest OK? OK.


ja się bałem kary: pasa ojca
a dzisiaj co wyrostek nie ma szacunku dla:
-starszych
-rodziców
-policjanta
-nauczyciela
-itd

uświadomiony przez internet i telewizję uważa się za nietykalnego


dzieci nie mam, jakbym miał prał bym dupę na kwaśne jabłko

Data: 2011-07-01 19:13:27
Autor: ToMasz
Bezstresowe wychowanie
Marek pisze:

dzieci nie mam, jakbym miał prał bym dupę na kwaśne jabłko
jak Ci sie urodzą, zasną na ręce, będą sie chowały za twoimi nogami, i
będziesz je bronił przed kościotrupami które im sie przyśniły -
zmiękniesz. Jeśli jednak dziecko będzie wiedziało ze jest coś takiego
jak pas, i jakie jest jego alternatywne zastosowanie - w 99% tyle
wystarczy.

ToMasz

Data: 2011-07-01 22:27:52
Autor: Cavallino
Bezstresowe wychowanie
Użytkownik "Wojtek Borczyk" <bori@moon.astro.amu.edu.pl> napisał w wiadomości news:alpine.BSF.2.00.1107011900370.831moon.astro.amu.edu.pl...
On Fri, 1 Jul 2011, Marek wrote:

ja się bałem kary: pasa ojca
a dzisiaj co wyrostek nie ma szacunku dla:
-starszych
-rodziców
-policjanta
-nauczyciela
-itd

uświadomiony przez internet i telewizję uważa się za nietykalnego

Ja w dzieciństwie nigdy bity nie byłem, ale mimo to moi rodzice potrafili skutecznie nauczyć mnie "kindersztuby" i szacunku dla innych, za co jestem im niezmiernie wdzięczny. W szkole do której chodziłem nie do pomyślenia było, żeby uczeń "postawił się" nauczycielowi, a kiedy nauczyciel zgłaszał jakieś zastrzeżenia co do zachowania ucznia jego rodzicom, to rodzice nie bronili bezkrytycznie swojego syna czy córki, tylko próbowali wspólnie z nauczycielem rozwiązać problem. Nieraz się też zdarzyło, że "rozrabiający" na lekcji uczeń po jednym lub dwóch ustnych upomnieniach dostawał dziennikiem przez łeb

To linijką po łapach nie lali, kredą i kluczami od klasy nie rzucali?
W moich szkołach było to na porządku dziennym.


 i nikt nie uważał tego za przejaw jakiejkolwiek
"przemocy". I jakoś prawie wszyscy koledzy i koleżanki z mojej klasy zdali maturę, pokończyli studia i "wyszli na ludzi".

Może nie mimo tego, a dzięki temu.

Bezstresowe wychowanie

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona