Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?

Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?

Data: 2009-06-08 23:55:39
Autor: Tomasz Pyra
Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?
Srututu pisze:
Padł rozrusznik. Może to same szczotki bo ostatnich kilkanaście odpaleń gwizdał jak młynek do kawy. Ale to mało ważne. Tak się składa, że mam drugi rozrusznik po regeneracji. Czy mając do dyspozycji podnośnik "żaba" dam radę sam wymienić dziada? Czy może potrzeba jakiegoś specjalnego klucza lub np. najazdu?

W 1.2 16V bez problemu, trzeba tylko wejść pod samochód - nie robiłbym tego na podnośniku, więc raczej jakieś pewniejsze podparcie.

Dwie śruby wykręcasz pod samochodem, trzecią od góry.
Trzeba tylko odkręcić przewody i wyjmujesz rozrusznik dołem.

W innych silnikach podobnie, a jedynie może być łatwiej, bo będzie więcej miejsca.

Jak już masz podniesiony samochód to wymontowanie czy zamontowanie to góra 10 minut.

Data: 2009-06-09 00:47:10
Autor: marjan
Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?
Tomasz Pyra pisze:
Srututu pisze:
Padł rozrusznik. Może to same szczotki bo ostatnich kilkanaście odpaleń gwizdał jak młynek do kawy. Ale to mało ważne. Tak się składa, że mam drugi rozrusznik po regeneracji. Czy mając do dyspozycji podnośnik "żaba" dam radę sam wymienić dziada? Czy może potrzeba jakiegoś specjalnego klucza lub np. najazdu?

W 1.2 16V bez problemu, trzeba tylko wejść pod samochód - nie robiłbym tego na podnośniku, więc raczej jakieś pewniejsze podparcie.

Dwie śruby wykręcasz pod samochodem, trzecią od góry.
Trzeba tylko odkręcić przewody i wyjmujesz rozrusznik dołem.

W innych silnikach podobnie, a jedynie może być łatwiej, bo będzie więcej miejsca.

Jak już masz podniesiony samochód to wymontowanie czy zamontowanie to góra 10 minut.


Pamiętam, jak niegdyś w moim Punto mk1 1.1 padł rozrusznik pod blokiem, to mechanik przyjechał, pogrzebał przy otwartej masce i zaglądnął (bez podnoszenia auta) pod samochód, chwila moment i rozrusznik wykręcił. Ale inaczej to wygląda w przypadku gdy ktoś wie co, gdzie i jak, a inaczej jak ktoś robi to pierwszy raz ;) Wiem tylko, że w mk1 1.1 jest możliwe wykręcenie rozrusznika bez podnoszenia auta i bez kanału, w poniżej 10 minut ;)


Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz Morycz
[e-mail bez cyferek]

Data: 2009-06-09 19:22:20
Autor: Tomasz Pyra
Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?
marjan pisze:
Tomasz Pyra pisze:
Srututu pisze:
Padł rozrusznik. Może to same szczotki bo ostatnich kilkanaście odpaleń gwizdał jak młynek do kawy. Ale to mało ważne. Tak się składa, że mam drugi rozrusznik po regeneracji. Czy mając do dyspozycji podnośnik "żaba" dam radę sam wymienić dziada? Czy może potrzeba jakiegoś specjalnego klucza lub np. najazdu?

W 1.2 16V bez problemu, trzeba tylko wejść pod samochód - nie robiłbym tego na podnośniku, więc raczej jakieś pewniejsze podparcie.

Dwie śruby wykręcasz pod samochodem, trzecią od góry.
Trzeba tylko odkręcić przewody i wyjmujesz rozrusznik dołem.

W innych silnikach podobnie, a jedynie może być łatwiej, bo będzie więcej miejsca.

Jak już masz podniesiony samochód to wymontowanie czy zamontowanie to góra 10 minut.


Pamiętam, jak niegdyś w moim Punto mk1 1.1 padł rozrusznik pod blokiem, to mechanik przyjechał, pogrzebał przy otwartej masce i zaglądnął (bez podnoszenia auta) pod samochód, chwila moment i rozrusznik wykręcił. Ale inaczej to wygląda w przypadku gdy ktoś wie co, gdzie i jak, a inaczej jak ktoś robi to pierwszy raz ;) Wiem tylko, że w mk1 1.1 jest możliwe wykręcenie rozrusznika bez podnoszenia auta i bez kanału, w poniżej 10 minut ;)

Wykręcenie w sumie tak, ale dał radę również go tak potem zamontować? :)

Bo montaż to już IMO bez podnoszenia auta ciężko, ewentualnie w dwie osoby jak jedna celuje na ślepo spod spodu, a druga od góry patrzy i wstępnie przykręci pierwszą śrubę.

Data: 2009-06-09 22:17:31
Autor: marjan
Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?
Tomasz Pyra pisze:
marjan pisze:
Tomasz Pyra pisze:
Srututu pisze:
Padł rozrusznik. Może to same szczotki bo ostatnich kilkanaście odpaleń gwizdał jak młynek do kawy. Ale to mało ważne. Tak się składa, że mam drugi rozrusznik po regeneracji. Czy mając do dyspozycji podnośnik "żaba" dam radę sam wymienić dziada? Czy może potrzeba jakiegoś specjalnego klucza lub np. najazdu?

W 1.2 16V bez problemu, trzeba tylko wejść pod samochód - nie robiłbym tego na podnośniku, więc raczej jakieś pewniejsze podparcie.

Dwie śruby wykręcasz pod samochodem, trzecią od góry.
Trzeba tylko odkręcić przewody i wyjmujesz rozrusznik dołem.

W innych silnikach podobnie, a jedynie może być łatwiej, bo będzie więcej miejsca.

Jak już masz podniesiony samochód to wymontowanie czy zamontowanie to góra 10 minut.


Pamiętam, jak niegdyś w moim Punto mk1 1.1 padł rozrusznik pod blokiem, to mechanik przyjechał, pogrzebał przy otwartej masce i zaglądnął (bez podnoszenia auta) pod samochód, chwila moment i rozrusznik wykręcił. Ale inaczej to wygląda w przypadku gdy ktoś wie co, gdzie i jak, a inaczej jak ktoś robi to pierwszy raz ;) Wiem tylko, że w mk1 1.1 jest możliwe wykręcenie rozrusznika bez podnoszenia auta i bez kanału, w poniżej 10 minut ;)

Wykręcenie w sumie tak, ale dał radę również go tak potem zamontować? :)

Bo montaż to już IMO bez podnoszenia auta ciężko, ewentualnie w dwie osoby jak jedna celuje na ślepo spod spodu, a druga od góry patrzy i wstępnie przykręci pierwszą śrubę.


Wiesz, nie pamiętam, młody wtedy byłem ;)

Ale biorąc to na logikę pewnie tak, bo auto spod bloku na lawecie ani na holu nie pojechało, a mechanik wykręcił ten rozrusznik, wziął do siebie, naprawił, i jeszcze tego samego dnia auto odpaliło.

(Punto jest w rodzinie od nowego, w tym czasie jeszcze nie miałem PJ więc nie byłem zawsze na bieżąco co się działo z autem)


Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz Morycz
[e-mail bez cyferek]

Data: 2009-06-10 00:01:34
Autor: Tomasz Pyra
Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?
marjan pisze:

Ale biorąc to na logikę pewnie tak, bo auto spod bloku na lawecie ani na holu nie pojechało, a mechanik wykręcił ten rozrusznik, wziął do siebie, naprawił, i jeszcze tego samego dnia auto odpaliło.

W sumie możliwe.
Ja mam u siebie raz że większy silnik, to wpakowany do znacznie mniejszego cieniasa. Może w Punto przy odrobinie ekwilibrystyki się uda.
Bo u mnie to od góry nawet umiejętności ginekologa by nie pomogły :)

Fiat Punto I - dam radę sam wymienić rozrusznik?

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona