Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   Halas

Halas

Data: 2020-12-26 16:56:52
Autor: Myjk
Halas
Wed, 23 Dec 2020 08:59:05 +0100, J.F.
-telefon klamie

Póki co to ty kłamiesz, bo nie dajesz odniesienia do jazdy bez silnika,
dodatkowo pokazujesz hałas od silnika bez obiciążenia tj. bez podpięcia
silnia do kół, co też eliminuje telepanie budy i innych elementów które
generują dodatkowe wibracje. Czyli standardowo manipulujesz żeby wykazać
swoją absurdalną rację.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2020-12-29 14:21:53
Autor: J.F.
Halas
Użytkownik "Myjk"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:18n4a6umlmoba.dlg@myjk.org...
Wed, 23 Dec 2020 08:59:05 +0100, J.F.
-telefon klamie

Póki co to ty kłamiesz,

Ja ci mowie, ze jest glosno, a na filmie jakos cicho.
Telefon klamie.

Czy klamie na twoich filmach, to juz musisz sam ocenic ... albo grupowa komisje zaprosic :-)

bo nie dajesz odniesienia do jazdy bez silnika,

Mam wylaczyc w czasie jazdy?
No coz, moge sprobowac, ale przeciez silnik ma jakies obroty - slyszysz, jak cos tam zmienia ton adekwanie do zmiany obrotow?

dodatkowo pokazujesz hałas od silnika bez obiciążenia tj. bez podpięcia
silnia do kół, co też eliminuje telepanie budy i innych elementów które
generują dodatkowe wibracje.

Przeciez masz tam i nagranie z jazdy, a potem i rozpedzanie.
Jesli wrazenie nauszne jest gorsze ... to dlatego, ze telefon klamie.

Czyli standardowo manipulujesz żeby wykazać
swoją absurdalną rację.

Uuu, bez komisji albo mordobicia sie widze nie obejdzie :-)

No coz, kup sobie tego elektryka i chwal ze cicho jedzie.
Chwalic trzeba, bo skad maja sie wziac uzywane  :-)

J.

Data: 2020-12-29 16:00:34
Autor: Myjk
Halas
Tue, 29 Dec 2020 14:21:53 +0100, J.F.
Ja ci mowie, ze jest glosno, a na filmie jakos cicho.
Telefon klamie.

To sobie głośność podkręć do odpowiedniego poziomu. Bosz.

Czy klamie na twoich filmach, to juz musisz sam ocenic ... albo grupowa komisje zaprosic :-)

Przecież jednym i tym samym telefonem robiłem porównanie w EV i w klekocie.
Jeśli gdzieś ten sam telefon miał "kłamać" to przez normalizację, a więc
podbijanie dźwięku tam gdzie jest cicho a zbijanie tam gdzie głośno. No a
ty uparcie twierdzisz że w EV wcale nie jest cicho, tylko telefon kłamie
(wycisza, bo wycisza w twoim głośnym klekocie). Absurd.

Przeciez masz tam i nagranie z jazdy, a potem i rozpedzanie.
Jesli wrazenie nauszne jest gorsze ... to dlatego, ze telefon klamie.

Nadal nie ma PORÓWNANIA do EV. Literalnie zapytam ponownie, czy słyszysz
różnicę w moich nagraniach między klekotem a EV, czy nadal uważasz że
telefon kłamie, a jeśli kłamie, to w którym miejscu konkretnie?
 
Uuu, bez komisji albo mordobicia sie widze nie obejdzie :-)

Etam, po prostu nie lubię jak ktoś tak "rzetelnie" do tematu podchodzi jak
ty.
 
No coz, kup sobie tego elektryka i chwal ze cicho jedzie.
Chwalic trzeba, bo skad maja sie wziac uzywane  :-)

Przecież mam (PH)EV i w większości jeżdżę w ciszy na prundzie. Chwalić się
nie muszę, za to rzetelnie przedstawić różnicy nie omieszkam.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2020-12-29 20:27:52
Autor: J.F.
Halas
Użytkownik "Myjk"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:1338g2cm7b74r.dlg@myjk.org...
Tue, 29 Dec 2020 14:21:53 +0100, J.F.
Ja ci mowie, ze jest glosno, a na filmie jakos cicho.
Telefon klamie.

To sobie głośność podkręć do odpowiedniego poziomu. Bosz.

Czy klamie na twoich filmach, to juz musisz sam ocenic ...
albo grupowa komisje zaprosic :-)

Przecież jednym i tym samym telefonem robiłem porównanie w EV i w klekocie.
Jeśli gdzieś ten sam telefon miał "kłamać" to przez normalizację, a więc
podbijanie dźwięku tam gdzie jest cicho a zbijanie tam gdzie głośno.

I wystarczy.

No a
ty uparcie twierdzisz że w EV wcale nie jest cicho, tylko telefon kłamie
(wycisza, bo wycisza w twoim głośnym klekocie). Absurd.

Nie, ja twierdze, ze w moim spaliniaku duzo halasuje, a silnik to jakby najmniej.
Jakby podobnie zrobili elektryka ... to bylby tak samo glosny.

Lepiej zrobili ?

Przeciez masz tam i nagranie z jazdy, a potem i rozpedzanie.
Jesli wrazenie nauszne jest gorsze ... to dlatego, ze telefon klamie.

Nadal nie ma PORÓWNANIA do EV. Literalnie zapytam ponownie, czy słyszysz
różnicę w moich nagraniach między klekotem a EV, czy nadal uważasz że
telefon kłamie, a jeśli kłamie, to w którym miejscu konkretnie?

Telefon klamie przede wszystkim na automatyce poziomu, czy jak wolisz - na normalizacji.
Porownanie jak piszesz - nie ma sensu.

Ale moj okazuje sie, ze klamie na czyms jeszcze - i nie wiem - ch-ka czestotliwosciowa, redukcja szumow, algorytm kompresji ... i ten halas samochodu na nagraniu jest mniejszy niz w rzeczywistosci.

Jesli twoj klamie podobnie, to tym bardziej nie ma co sluchac nagran.

Uuu, bez komisji albo mordobicia sie widze nie obejdzie :-)

Etam, po prostu nie lubię jak ktoś tak "rzetelnie" do tematu podchodzi jak
ty.

Wiesz o "normalizacji" a uzywasz do porownania ?
No mistrz rzetelnosci :-)

No coz, kup sobie tego elektryka i chwal ze cicho jedzie.
Chwalic trzeba, bo skad maja sie wziac uzywane  :-)

Przecież mam (PH)EV i w większości jeżdżę w ciszy na prundzie. Chwalić się
nie muszę, za to rzetelnie przedstawić różnicy nie omieszkam.

Masz? Wydawalo mi sie, ze jakos inaczej pisales.

J.

Data: 2020-12-29 21:21:28
Autor: Myjk
Halas
Tue, 29 Dec 2020 20:27:52 +0100, J.F.
Ja ci mowie, ze jest glosno, a na filmie jakos cicho.
Telefon klamie.
To sobie głośność podkręć do odpowiedniego poziomu. Bosz.

Fajnie że olałeś, ale jednak weź zwiększ poziom głośności w swoich
głośnikach czy tam słuchawkach, przestaniesz mieć oszukany wynik.

I wystarczy.

Ale nie świadczy o tym że w EV jest równie głośno co w klekocie, a taką
tezę uparcie stawiasz, względnie że przepaść jaką słychać nie jest aż taka
duża. Ale jest, gdybyś choć raz jechał elektrykiem to byś to wiedział, mnie
bez bicia przynaje to każdy kto tym samochodem jedzie.
 
Nie, ja twierdze, ze w moim spaliniaku duzo halasuje, a silnik to jakby najmniej.

Co ci jeszcze na postoju hałasuje oprócz silnika? No tak, telepiące się
plastiki i inne elementy wpadające w zbyteczne wiibracje od tegoż silnika.

Jakby podobnie zrobili elektryka ... to bylby tak samo glosny.
Lepiej zrobili ?

Oczywiście że lepiej, bo nie ma hałaśliwego silnika spalinowego. Jak mocno
silnik hałasuje to wiesz, skoro w nagraniu go słychać, a rzekomo telefon
kłamie, w rzeczywistości jest jeszcze głośniej. Podczas jazdy ten hałas nie
znika, podobnie jak nie znikają wibracje od silnika. U mnie pod maską w
PHEV siedzi spaliniak, przez większość czasu jego pracy nie jest podpięty
bezpośrednio pod koła, a jednak wiem kiedy pracuje, bo mnie mierzi. 
Telefon klamie przede wszystkim na automatyce poziomu, czy jak wolisz - na normalizacji.
Porownanie jak piszesz - nie ma sensu.

EV jest cichszy a klekot głośniejszy niż w rzeczywistości i mimo
normalizacji na nagraniach porónawczych słychać różnicę. Ale nie, ty
uparcie będziesz twierdzić że skoro w twoim klekocie nagranie jest cichsze,
to w EV jest jeszcze bardziej ciche -- choć wygóglać jak działa
normalizacja dźwięku zajmuje nie dłużej niż minutę, łącznie z
przeczytaniem.
 
Ale moj okazuje sie, ze klamie na czyms jeszcze - i nie wiem - ch-ka czestotliwosciowa, redukcja szumow, algorytm kompresji ... i ten halas samochodu na nagraniu jest mniejszy niz w rzeczywistosci.

Właśnie odkryłeś że telefon trzymany w ręku nie wyłapuje takich "niuansów"
jak wibracje od silnika przenoszone na elementy budy, a potem na ciebie, a
wykazuję od dawna. Brawo Ty!

Jesli twoj klamie podobnie, to tym bardziej nie ma co sluchac nagran.

Owszem, kłamie, w EV jest znacznie ciszej niż pokazuje to nagranie.

Wiesz o "normalizacji" a uzywasz do porownania ?
No mistrz rzetelnosci :-)

Skoro i tak jestem w stanie takiemu ignorantowi jak ty udowodnić postawioną
tezę, to owszem. 
Masz? Wydawalo mi sie, ze jakos inaczej pisales.

Powtarzam ponownie, mam PHEVa (Mitsubishi Outlander), i w większości jeżdżę
na prądzie. Telepie mnie za każdym razem jak się pierdziawka pod maską
uruchamia, a się niestety uruchamia bo jakiś geniusz doszedł do wniosku, że
jak jest poniżej 10sC to się śmierdziel spalinowy uruchomić musi o ile jest
włączone ogrzewanie kabiny.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2020-12-31 02:00:57
Autor: J.F.
Halas
Użytkownik "Myjk"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:1a9krvxbm4a8p$.dlg@myjk.org...
Tue, 29 Dec 2020 20:27:52 +0100, J.F.
Ja ci mowie, ze jest glosno, a na filmie jakos cicho.
Telefon klamie.
To sobie głośność podkręć do odpowiedniego poziomu. Bosz.

Fajnie że olałeś, ale jednak weź zwiększ poziom głośności w swoich
głośnikach czy tam słuchawkach, przestaniesz mieć oszukany wynik.

Nie moge - jest na maksa :-P

Sluchawki ... dobry pomysl, bo moze to skutek roznych czestoliwosci halasu,  a male glosniczki niskich tonow nie odtwarzaja.
Ale nie - albo to nie to, albo mam kiepskie sluchawki :-)

I wystarczy.

Ale nie świadczy o tym że w EV jest równie głośno co w klekocie, a taką
tezę uparcie stawiasz, względnie że przepaść jaką słychać nie jest aż taka
duża. Ale jest, gdybyś choć raz jechał elektrykiem to byś to wiedział, mnie
bez bicia przynaje to każdy kto tym samochodem jedzie.

Moze i masz dobrze wyciszonego elektryka, ale na pewno nie dowioda tego nagrania telefonem, ktory jak sam piszesz - "normalizuje".
Dlatego proponowalem muzyczke odniesienia, co wysmiales, a ja dzieki temu wiem, jak telefon klamie.

Ja z kolei mam dosc glosnego spaliniaka ... tylko to nie silnik w nim halasuje.
Co swietnie na tych filmach slychac.

A skoro halasuje wszystko inne, i to mocno ... to w elektryku tez moze halasowac, w zaleznosci od tego, jak sie fabryka postarala.

Nie, ja twierdze, ze w moim spaliniaku duzo halasuje,
a silnik to jakby najmniej.

Co ci jeszcze na postoju hałasuje oprócz silnika? No tak, telepiące się
plastiki i inne elementy wpadające w zbyteczne wiibracje od tegoż silnika.

Na postoju to dmuchawa wentylacji.
Ale przeciez ja nie zamierzam autem stac, tylko jechac i to najchetniej ze 150.
Wtedy ma byc cicho.

Na postoju halas mam umiarkowany - silnik jest dosc glosny na zewnatrz, ale kabina dobrze wyciszona ... moglo byc jeszcze ciszej, ale nie jest na tyle uciazliwe, aby mialo wysoki priorytet.

Jakby podobnie zrobili elektryka ... to bylby tak samo glosny.
Lepiej zrobili ?

Oczywiście że lepiej, bo nie ma hałaśliwego silnika spalinowego.

Ilez ci mozna powtarzac - silnik jest cichy. relatywnie cichy, przynajmniej w srodku.

Jak mocno silnik hałasuje to wiesz, skoro w nagraniu go słychać,

Sluchales ty w ogole tych nagran?
Na biegu, czy na luzie - zadnych zmian halasu.

a rzekomo telefon
kłamie, w rzeczywistości jest jeszcze głośniej. Podczas jazdy ten hałas nie
znika, podobnie jak nie znikają wibracje od silnika. U mnie pod maską w
PHEV siedzi spaliniak, przez większość czasu jego pracy nie jest podpięty
bezpośrednio pod koła, a jednak wiem kiedy pracuje, bo mnie mierzi.

Ale na postoju, czy w czasie jazdy autostrada ?

Ale moj okazuje sie, ze klamie na czyms jeszcze - i nie wiem - ch-ka
czestotliwosciowa, redukcja szumow, algorytm kompresji ... i ten halas
samochodu na nagraniu jest mniejszy niz w rzeczywistosci.

Właśnie odkryłeś że telefon trzymany w ręku nie wyłapuje takich "niuansów"
jak wibracje od silnika przenoszone na elementy budy, a potem na ciebie, a
wykazuję od dawna. Brawo Ty!

Ja mam miekki fotel.
I jak mowie - to nie wibracje silnika sa u mnie uciazliwe.

Masz? Wydawalo mi sie, ze jakos inaczej pisales.

Powtarzam ponownie, mam PHEVa (Mitsubishi Outlander), i w większości jeżdżę
na prądzie. Telepie mnie za każdym razem jak się pierdziawka pod maską
uruchamia, a się niestety uruchamia bo jakiś geniusz doszedł do wniosku, że
jak jest poniżej 10sC to się śmierdziel spalinowy uruchomić musi o ile jest
włączone ogrzewanie kabiny.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

J.

Data: 2020-12-31 08:00:29
Autor: Cavallino
Halas
W dniu 31-12-2020 o 02:00, J.F. pisze:
Użytkownik "Myjk"  napisał w wiadomości grup

Powtarzam ponownie, mam PHEVa (Mitsubishi Outlander), i w większości jeżdżę
na prądzie. Telepie mnie za każdym razem jak się pierdziawka pod maską
uruchamia, a się niestety uruchamia bo jakiś geniusz doszedł do wniosku, że
jak jest poniżej 10sC to się śmierdziel spalinowy uruchomić musi o ile jest
włączone ogrzewanie kabiny.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

O ile?
3%?

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia, a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.

Data: 2020-12-31 11:39:06
Autor: J.F.
Halas
Użytkownik "Cavallino"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:rsjsue$sp7$1$Cav@news.chmurka.net...
W dniu 31-12-2020 o 02:00, J.F. pisze:
Użytkownik "Myjk"  napisał w wiadomości grup
Powtarzam ponownie, mam PHEVa (Mitsubishi Outlander), i w większości jeżdżę
na prądzie. Telepie mnie za każdym razem jak się pierdziawka pod maską
uruchamia, a się niestety uruchamia bo jakiś geniusz doszedł do wniosku, że
jak jest poniżej 10sC to się śmierdziel spalinowy uruchomić musi o ile jest włączone ogrzewanie kabiny.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

O ile?
3%?

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia, a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.

A kiedy sie nagrzeje ? Bo spalinowy tej mocy grzejnej ma znacznie wiecej :-)

J.

Data: 2020-12-31 11:50:28
Autor: Cavallino
Halas
W dniu 31-12-2020 o 11:39, J.F. pisze:

jak jest poniżej 10sC to się śmierdziel spalinowy uruchomić musi o ile jest włączone ogrzewanie kabiny.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

O ile?
3%?

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia, a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.

A kiedy sie nagrzeje ?

Zależy kiedy włączysz.
Możesz przed wyjazdem.
Nie musisz marznąć przez pierwsze 5 km.

U mnie ciepło leci po kilku minutach, ale w elektrykach bez pompy ciepła, praktycznie od razu.

Bo spalinowy tej mocy grzejnej ma znacznie wiecej :-)

Ale znacznie później.

Data: 2020-12-31 13:41:13
Autor: RoMan Mandziejewicz
Halas
Hello J.F.,

Thursday, December 31, 2020, 11:39:06 AM, you wrote:

[...]

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia, a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.
A kiedy sie nagrzeje ? Bo spalinowy tej mocy grzejnej ma znacznie
wiecej :-)
Ale 1 kW mocy pobieranej przez pompę ciepła wystarcza na ogrzanie
małego mieszkania... W zależności od temperatury na zewnątrz jest to
od 2 do ponad 4 kW na wylocie klimy...


--
Best regards,
 RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2021-01-04 12:30:27
Autor: Mirek Ptak
Halas
On 31.12.2020 13:41, RoMan Mandziejewicz wrote:
Hello J.F.,

Thursday, December 31, 2020, 11:39:06 AM, you wrote:

[...]

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na
postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia,
a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.
A kiedy sie nagrzeje ? Bo spalinowy tej mocy grzejnej ma znacznie
wiecej :-)
Ale 1 kW mocy pobieranej przez pompę ciepła wystarcza na ogrzanie
małego mieszkania... W zależności od temperatury na zewnątrz jest to
od 2 do ponad 4 kW na wylocie klimy...


No to bardzo ładnie, bo u mnie 1kW grzałka elektryczna w nawiewie przedniej szyby jest chyba tylko dla ozdoby :)

Pozdrawiam - Mirek
--
Mirek Ptak
kolczan( a t )outlook(kropek) c om
PMS+ PJ++ S* p+ M++ W++ P+:+ X++ L+ B++ M- Z++ T- W CB++

Data: 2021-01-05 09:05:48
Autor: RoMan Mandziejewicz
Halas
Hello Mirek,

Monday, January 4, 2021, 12:30:27 PM, you wrote:

Bo w moim pokazuje zużycie podczas pracy ogrzewania 1 kWh (na
postoju).
Czyli w trasie w miarę szybko przejechanej to 5% całkowitego zużycia,
a w końcu kabina się nagrzeje i nawet to grzanie się zmniejszy.
A kiedy sie nagrzeje ? Bo spalinowy tej mocy grzejnej ma znacznie
wiecej :-)
Ale 1 kW mocy pobieranej przez pompę ciepła wystarcza na ogrzanie
małego mieszkania... W zależności od temperatury na zewnątrz jest to
od 2 do ponad 4 kW na wylocie klimy...
No to bardzo ładnie, bo u mnie 1kW grzałka elektryczna w nawiewie
przedniej szyby jest chyba tylko dla ozdoby :)

Paczaj mię na usta: pompa ciepła. Grzałka to marnowanie energii. Choć
1 kW to nie tak mało.

--
Best regards,
 RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2021-01-05 15:09:29
Autor: Mirek Ptak
Halas
On 05.01.2021 09:05, RoMan Mandziejewicz wrote:
Ale 1 kW mocy pobieranej przez pompę ciepła wystarcza na ogrzanie
małego mieszkania... W zależności od temperatury na zewnątrz jest to
od 2 do ponad 4 kW na wylocie klimy...
No to bardzo ładnie, bo u mnie 1kW grzałka elektryczna w nawiewie
przedniej szyby jest chyba tylko dla ozdoby:)
Paczaj mię na usta: pompa ciepła. Grzałka to marnowanie energii. Choć
1 kW to nie tak mało.

No przecież napisałem, że bardzo ładnie :)

Pozdrawiam - Mirek
--
Mirek Ptak
kolczan( a t )outlook(kropek) c om
PMS+ PJ++ S* p+ M++ W++ P+:+ X++ L+ B++ M- Z++ T- W CB++

Data: 2021-01-02 12:09:50
Autor: Myjk
Halas
Thu, 31 Dec 2020 02:00:57 +0100, J.F.
Moze i masz dobrze wyciszonego elektryka, ale na pewno nie dowioda tego nagrania telefonem, ktory jak sam piszesz - "normalizuje".
Dlatego proponowalem muzyczke odniesienia, co wysmiales, a ja dzieki temu wiem, jak telefon klamie.

I tak poziom będzie różny, zresztą skąd mam wiedzieć jaki poziom na radiu
mam ustawić, skoro są to dwa różne samochody z różnymi radiami? Myślałeś ty
kiedyś? :P Niemniej tak czy siak jest słychać różnicę na nagraniu, w
rzeczywistości różnica jeszcze bardziej daje się słyszeć.

Ja z kolei mam dosc glosnego spaliniaka ... tylko to nie silnik w nim halasuje.
Co swietnie na tych filmach slychac.

A skoro halasuje wszystko inne, i to mocno ... to w elektryku tez moze halasowac, w zaleznosci od tego, jak sie fabryka postarala.

W takim razie wsiadź i pojeździj, ignorancie, a nie się prujesz na temat o
którym zielonego pojęcia nie masz. Przecież gdybyś sprawdził na sobie,
zamiast jałowo klepać że w elektryku jest tak samo głośno, choć nie jest bo
ODCHODZI HAŁAS OD SILNIKA, to nie trzeba by było się silić na te nagrania.
 
Na postoju to dmuchawa wentylacji.

Dmuchawę to słychać w EV, w ICE dmuchawę zagłusza silnik, pomimo pracy na
jałowym, a jak się podbije obroty silnika do podóżnych (2-3k) to słychać
już absurdalnie głośny warkot.

Ale przeciez ja nie zamierzam autem stac, tylko jechac i to najchetniej ze 150.

Masz średnią prędkość w swoich podróżach na poziomie 150/h?

Wtedy ma byc cicho.

Nie będzie cicho, bo już od 120 robi się nieznośny rumor w znakomitej
większości samochodów. Dlatego m.in. ja szybciej tylko wyprzedzam, 120 to
moja maksymalna prędkość podróżna. Wtedy się najmniej męczę jazdą.

Na postoju halas mam umiarkowany - silnik jest dosc glosny na zewnatrz, ale kabina dobrze wyciszona ... moglo byc jeszcze ciszej, ale nie jest na tyle uciazliwe, aby mialo wysoki priorytet.

W ruchu miejskim, gdy się przyśpiesza i hamuje (silnikiem) jest PRZEPAŚĆ
przy jeździe EV. No ale oczywiście ty tylko i wyłącznie zapierdalasz po
audostradach, więc nie ma o czym dyskutować.

Ilez ci mozna powtarzac - silnik jest cichy. relatywnie cichy, przynajmniej w srodku.

Nie jest! Weź go wyłącz to zobaczysz ile hałasu generuje. Tym bardziej weź
go sobie wyłącz podczas przyśpieszania. No tak, nie możesz. To weź wsiądź w
końcu do EV, sprawdź różnicę i przestań jęczeć.
 
Sluchales ty w ogole tych nagran?
Na biegu, czy na luzie - zadnych zmian halasu.

Czy ty jeździłeś w tych samych warunkach EV i masz porównanie?
 
Ale na postoju, czy w czasie jazdy autostrada ?

Test na postoju ma ci pokazać ile hałasu sam silnik generuje. A jeszcze
więcej hałasu generuje silnik pod obciążeniem podpięty pod koła. Ten hałas,
wbrew temu co notorycznie utykasz, nie znika. Jest zagłuszany, owszem, ale
nadal jest, i różnica w EV gdzie tego hałasu nie ma, też jest! Im wolniej
auto jedzie tym większa jest przepaść w komforcie. Ergo, jak się wyciągnie
średnią, a nie przy absurdalnym warunku jazdy tylko i wyłącznie
zapierdalając autostradą powyżej dopuszczalnej prędkości nawet w PL, to
teza może być nawet prawdziwa. Tylko ta teza nie jest życiowa, a postawiona
tylko żebyś mógł udowodnić swoją rację. Tak samo jak przy rozważaniu tematu
zasięgu. No ale to typowe akurat dla ciebie i innych upartych wielbicieli
smrodów spalinowych.
 
Ja mam miekki fotel.
I jak mowie - to nie wibracje silnika sa u mnie uciazliwe.

Oczywiście. I dlatego statystyka wygląda tak że tylko 1% chce powrótu do
hałaśliwego śmierdziela spalinowego:
https://elektrowoz.pl/auta/czy-kierowcy-samochodow-elektrycznych-rozwazaja-powrot-do-auta-spalinowego-odpowiedz-tak-1-procent-zap-map/

No ale ty nadal będziesz jęczeć, choć nie jeździłeś i jak cef masz takie
pojęcie o temacie jak sobie wyobrażasz na swoich absurdalnych wnioskach z
testów spaliniaka.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

Jak jadę 15-20 km to na cholerę mi większy zasięg? Nawet przy moich 40km
odpalanie śmierdziela jest mi zbyteczne. Bo nagrzewnica ma ponad 4kW mocy i
spokojnie by ogrzała kabinę, szczególnie że ja bez wyjątku zawsze grzeję
kabinę na postoju i auto w zasadzie potrzebuje mniej niż 1kW mocy na
utrzymanie temperatury w kabinie. Oni to zaprogramowali tak chyba tylko po
to, żeby silnik nagrzał olej i się nasmarował w razie jakby użytkownik za
chwilę zapragnął zbutować mocniej. W moim roczniku się temu nie da zapobiec
(chyba że się wyłączy w ogóle nawiew), dopiero w polifcie jest przycisk
Pure EV i silnik się nie włączy nawet jak się zbutuje.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2021-01-02 13:31:50
Autor: J.F.
Halas
Dnia Sat, 2 Jan 2021 12:09:50 +0100, Myjk napisał(a):
Thu, 31 Dec 2020 02:00:57 +0100, J.F.
Moze i masz dobrze wyciszonego elektryka, ale na pewno nie dowioda tego nagrania telefonem, ktory jak sam piszesz - "normalizuje".
Dlatego proponowalem muzyczke odniesienia, co wysmiales, a ja dzieki temu wiem, jak telefon klamie.

I tak poziom będzie różny, zresztą skąd mam wiedzieć jaki poziom na radiu
mam ustawić, skoro są to dwa różne samochody z różnymi radiami? Myślałeś ty
kiedyś? :P

Przynies trzecie radio.

Niemniej tak czy siak jest słychać różnicę na nagraniu, w
rzeczywistości różnica jeszcze bardziej daje się słyszeć.

No, a ja ci mowie, ze moj spalniak w rzeczywistosci halasuje bardziej
niz na nagraniu, wiec nagranie nic nie dowodzi :-)

Ja z kolei mam dosc glosnego spaliniaka ... tylko to nie silnik w nim halasuje.
Co swietnie na tych filmach slychac.

A skoro halasuje wszystko inne, i to mocno ... to w elektryku tez moze halasowac, w zaleznosci od tego, jak sie fabryka postarala.

W takim razie wsiadź i pojeździj, ignorancie, a nie się prujesz na temat o
którym zielonego pojęcia nie masz.

Ale do ktorego, skoro to zalezy od modelu, opon czy np bagaznika
dachowego.

Przecież gdybyś sprawdził na sobie,
zamiast jałowo klepać że w elektryku jest tak samo głośno, choć nie jest bo
ODCHODZI HAŁAS OD SILNIKA, to nie trzeba by było się silić na te nagrania.

Ty to jednak kretyn jestes. Ile razy ci mozna pisac, ze u mnie, przy duzej predkosci, duzo rzeczy
halasuje, tak mocno, ze silnika prawie nie slychac.
Nagrania nie przekonaly ?

Wiec jak elektryka zrobia tak samo, to tez bedzie duzo rzeczy mocno
halasowac. Moze zrobia lepiej ...

Na postoju to dmuchawa wentylacji.

Dmuchawę to słychać w EV, w ICE dmuchawę zagłusza silnik, pomimo pracy na
jałowym, a jak się podbije obroty silnika do podóżnych (2-3k) to słychać
już absurdalnie głośny warkot.

no widzisz, a ja mam diesla, ktory jest glosny z natury, wiec jakos
dobrze wyciszyli, i nie mam warkotu :-)

Ale przeciez ja nie zamierzam autem stac, tylko jechac i to najchetniej ze 150.
Masz średnią prędkość w swoich podróżach na poziomie 150/h?

Jak sie bede zatrzymywal co godzine na obiad, to na pewno nie :-)

Coraz wiecej mamy autostrad i ekspresowek, to i predkosc 150 nie
dziwi.
A przy 70 ... przy 70 samochod jest w miare cichy.

Wtedy ma byc cicho.
Nie będzie cicho, bo już od 120 robi się nieznośny rumor w znakomitej
większości samochodów.

No prosze, i w elektrzycznych tez ?

Dlatego m.in. ja szybciej tylko wyprzedzam, 120 to
moja maksymalna prędkość podróżna. Wtedy się najmniej męczę jazdą.


Roznica miedzy 120 a 150 istotne na tyle niewielka, ze moze nie warto
spieszyc o te pol godziny kosztem wielkiego halasu ... pod warunkiem
ze przy tych 115 jest naprawde cicho, bo ja nie z tych, co beda 600km
jechac z predkoscia 70 za tirem, bo wtedy nie ma halasu :-)

tylko dochodzi wtedy inny czynnik - na autostradzie trzeba ciagle
lawirowac prawy-lewy-prawy pas.
Wole wcisnac gaz i jechac stale lewym.

Na postoju halas mam umiarkowany - silnik jest dosc glosny na zewnatrz, ale kabina dobrze wyciszona ... moglo byc jeszcze ciszej, ale nie jest na tyle uciazliwe, aby mialo wysoki priorytet.

W ruchu miejskim, gdy się przyśpiesza i hamuje (silnikiem) jest PRZEPAŚĆ
przy jeździe EV. No ale oczywiście ty tylko i wyłącznie zapierdalasz po
audostradach, więc nie ma o czym dyskutować.

Ja nie taksowkarz, wiec w ruchu miejskim spedzam malo czasu, wszystko
dookola halasuje, wiec w samochodzie znow nie mam oazy ciszy.

Ale 6h w halasie ... tu cie rozumiem. I dodaje gazu, aby to byly 4h :-)

Ilez ci mozna powtarzac - silnik jest cichy. relatywnie cichy, przynajmniej w srodku.

Nie jest! Weź go wyłącz to zobaczysz ile hałasu generuje. Tym bardziej weź
go sobie wyłącz podczas przyśpieszania.

Slyszysz na tych filmach jakas roznice halasu po wyrzuceniu na luz ?
Nawet jesli nie w poziomie - to co, silnik na wysokich obrotach te
same czestotliwosci generuje co na jalowych ?

A jesli nie slyszysz zmiany na nagraniu ... to jaki z tego wniosek ?

Ale na postoju, czy w czasie jazdy autostrada ?

Test na postoju ma ci pokazać ile hałasu sam silnik generuje. A jeszcze
więcej hałasu generuje silnik pod obciążeniem podpięty pod koła. Ten hałas,
wbrew temu co notorycznie utykasz, nie znika. Jest zagłuszany, owszem, ale
nadal jest, i różnica w EV gdzie tego hałasu nie ma, też jest!

I co mi po tym, ze go nie ma, skoro cisza bedzie tak samo zagluszana
innym halasem ?

Im wolniej auto jedzie tym większa jest przepaść w komforcie.

Ale auto nie sluzy do jezdzenia wolno :-)

Ergo, jak się wyciągnie
średnią, a nie przy absurdalnym warunku jazdy tylko i wyłącznie
zapierdalając autostradą powyżej dopuszczalnej prędkości nawet w PL, to
teza może być nawet prawdziwa. Tylko ta teza nie jest życiowa, a postawiona
tylko żebyś mógł udowodnić swoją rację.

Jest bardzo zyciowa. Nie przeszkadza mi halas na postoju.
Nie przeszkadza mi halas w czasie wolnej jazdy - bo w miare
umiarkowany jest. Przeszkadza mi halas w dlugiej trasie.

Tak samo jak przy rozważaniu tematu
zasięgu. No ale to typowe akurat dla ciebie i innych upartych wielbicieli
smrodów spalinowych.

Ale mi nie przeszkadza codzienne ladowanie w domowym gniazdku ... pod
warunkiem, ze bede je mial. Na razie nie mam, wiec by mi bardzo
przeskadzalo, ale zalozmy, ze udaloby sie jakos rozwiazac.

Mnie przeszkadza wizja wyjazdu nad morze, 600 czy 1200km, czy nawet na
glupie narty 2*150km ...

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)

Jak jadę 15-20 km to na cholerę mi większy zasięg?

Masz hybryde, to problemu nie czujesz.
Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

Ja tez bym nie czul problemu majac hybryde, ale chwilowo hybryda na
wroclaw nie pokazuje zalet ... chyba, ze potrafi sie szybko rozpedzic
do 99km/h na akumulatorze :-)

Nawet przy moich 40km
odpalanie śmierdziela jest mi zbyteczne. Bo nagrzewnica ma ponad 4kW mocy i
spokojnie by ogrzała kabinę, szczególnie że ja bez wyjątku zawsze grzeję
kabinę na postoju i auto w zasadzie potrzebuje mniej niż 1kW mocy na
utrzymanie temperatury w kabinie.

Tylko musisz miec stale podlaczenie do gniazdka.
Jedni maja, inni nie ...

J.

Data: 2021-01-02 14:40:15
Autor: Myjk
Halas
Sat, 2 Jan 2021 13:31:50 +0100, J.F.
Przynies trzecie radio.

Aż tak mi się nie nudzi. Zresztą i to nie gwarantuje że normalizacja zrobi
swoje, bo trzebaby radio tak rozbębnić że reszta nie będzie mieć wpływu.
 
No, a ja ci mowie, ze moj spalniak w rzeczywistosci halasuje bardziej
niz na nagraniu, wiec nagranie nic nie dowodzi :-)

Twierdzisz jednocześnie że jak spaliniak w nagraniu mniej hałasuje, to to
samo dotyczy EV, choć jest wprost przeciwnie i w EV jest ciszej niż na
nagraniu.
 
Ale do ktorego, skoro to zalezy od modelu, opon czy np bagaznika
dachowego.

Nie ma znaczenia! Mój (PH)EV to kloc o opływowości szafy trzydrzwiowej,
lusterka ma jak słoń uszy i różnica była gdy porównywałem SUVa PHEV do
Sedana CiTD. Bo nie jest tak jak twierdzisz, że te elementy mają największe
znaczenie (tak samo jak to że buda ma kolosalne znaczenie przy zużyciu
paliwa). Najbardziej hałasuje silnik, a tym bardziej im bardziej obciążony
i na wyższych obrotach. Dopiero powyżej 120 powietrze zaczyna zagłuszać.
 
Ty to jednak kretyn jestes. Ile razy ci mozna pisac, ze u mnie, przy duzej predkosci, duzo rzeczy halasuje, tak mocno, ze silnika prawie nie slychac.
Nagrania nie przekonaly ?

Skąd wiesz że nie słychać, jechałeś z wyłączonym silnikiem?! Nie, kretynie.

Wiec jak elektryka zrobia tak samo, to tez bedzie duzo rzeczy mocno
halasowac. Moze zrobia lepiej ...

Bredzisz, przejedź się w końcu DOWOLNYM EV to poczujesz różnicę. Znaczy, ty
się pewnie do błędu nie przyznasz i dalej będziesz utykać żę EV jest równie
głośny, bo masz przecież średnią prędkość 150/h.
 
no widzisz, a ja mam diesla, ktory jest glosny z natury, wiec jakos dobrze wyciszyli, i nie mam warkotu :-)

Nie no, wcale na nagraniu nic a nic nie warczy.

Jak sie bede zatrzymywal co godzine na obiad, to na pewno nie :-)

Zatrzymujesz się dieslem na obiad? Nie? To jaką zatem masz aktualnie w tym
swoim grzechoczącym pierdzielu średnią prędkość? Pewnie jest dokładnie tak
samo jak z zasięgiem, potrzeba ci zasięgu jak oku pięści, ale oczywiście to
jest kluczowe żeby dwa razy w roku pojechać >150/h, gdy przez resztę roku
jeździsz ze średnią 30/h nie przekraczając 80 (chociaż jako zapierdalacz
pewnie na osiedlówce grzejesz 120?).

Coraz wiecej mamy autostrad i ekspresowek, to i predkosc 150 nie
dziwi.
A przy 70 ... przy 70 samochod jest w miare cichy.

Ale nadal jest głośniejszy niż EV, kretynie!

No prosze, i w elektrzycznych tez ?

Tak, też. Ale w EV odchodzi hałas od silnika, który to hałas w spaliniaku
nie znika, kretynie!
 
Roznica miedzy 120 a 150 istotne na tyle niewielka, ze moze nie warto
spieszyc o te pol godziny kosztem wielkiego halasu ... pod warunkiem
ze przy tych 115 jest naprawde cicho, bo ja nie z tych, co beda 600km
jechac z predkoscia 70 za tirem, bo wtedy nie ma halasu :-)

Tiry jeżdżą 90.

tylko dochodzi wtedy inny czynnik - na autostradzie trzeba ciagle
lawirowac prawy-lewy-prawy pas.
Wole wcisnac gaz i jechac stale lewym.

To już wiem dla kogo te autopiloty robią, skoro dla ciebie zmiana pasa i
wyprzedzanie to taki straszny problem.
Ja nie taksowkarz, wiec w ruchu miejskim spedzam malo czasu, wszystko
dookola halasuje, wiec w samochodzie znow nie mam oazy ciszy.

Kretynie, jeszcze przed chwilą pisałeś, a nawet udowadniałeś na nagraniu,
że po zamknięciu okien jest znacznie ciszej, na tyle że wycisza klekota
spod maski, a teraz nagle twierdzisz że od innych idzie hałas. Idzie, ale
znacznie mniejszy od spaliniaka spod maski który jest metr od ciebie!
 
Ale 6h w halasie ... tu cie rozumiem. I dodaje gazu, aby to byly 4h :-)

I jesteś zjebany jak po jazdy 8h. Bardzo logiczne, kretynie!

Slyszysz na tych filmach jakas roznice halasu po wyrzuceniu na luz ?

W rzeczywistości słychać, kretynie.

Nawet jesli nie w poziomie - to co, silnik na wysokich obrotach te
same czestotliwosci generuje co na jalowych ?

Dla przykładu taki BMW I3 na postoju hałas zero vs VW Polo z tego samego
segmentu (B) 39,60dB (!), przy przyśpieszaniu I3 ma 59,06 a Polo 70,60
czyli ponad 11dB więcej! I to jest właśnie hałas od SILNIKA -- i to nie od
klekota a relatywnie cichego benzyniaka, kretynie!

A jesli nie slyszysz zmiany na nagraniu ... to jaki z tego wniosek ?

Wniosek jest taki, że jesteś kretynem.

I co mi po tym, ze go nie ma, skoro cisza bedzie tak samo zagluszana
innym halasem ?

Nie będzie tak samo zagłuszana, bo nie ma średniej prędkości na poziomie
150/h, kretynie!
 
Ale auto nie sluzy do jezdzenia wolno :-)

Jak podasz w końcu swoją średnią prędkość to zobaczymy. Ale pewnie zanim
podasz jeszcze sporo wody upłynie, bo wiesz żę znowu z siebie kretyna
zrobisz, podobnie jak z tym zasięgiem było.
 
Jest bardzo zyciowa. Nie przeszkadza mi halas na postoju.
Nie przeszkadza mi halas w czasie wolnej jazdy - bo w miare
umiarkowany jest. Przeszkadza mi halas w dlugiej trasie.

Bo nigdy ciszy nie doświadczyłeś. Pojeździj miesiąc bez przerwy EV a potem
wróć do swojego hałaśliwego klekota, będziesz mógł się wypowiedzieć czy ci
przeszkadza czy nie. Teraz jesteś zwykłym ograniczonym, do swojego
krótkiego nosa, kretynem.
 
Ale mi nie przeszkadza codzienne ladowanie w domowym gniazdku ... pod
warunkiem, ze bede je mial. Na razie nie mam, wiec by mi bardzo
przeskadzalo, ale zalozmy, ze udaloby sie jakos rozwiazac.
Mnie przeszkadza wizja wyjazdu nad morze, 600 czy 1200km, czy nawet na
glupie narty 2*150km ...

Bo jesteś ograniczonym kretynem, 30 minut w trasie przedkładasz nad
codzienny komfort.

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)
Jak jadę 15-20 km to na cholerę mi większy zasięg?
Masz hybryde, to problemu nie czujesz.

Jakbym miał pewłnego elektryka to też bym nie czuł, bo elektrykom się
zasięgi zaczynają od 150 w górę...
Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

....czyli dwa razy bym jeszcze obrócił, kretynie! CBDU.

Ja tez bym nie czul problemu majac hybryde, ale chwilowo hybryda na
wroclaw nie pokazuje zalet ... chyba, ze potrafi sie szybko rozpedzic
do 99km/h na akumulatorze :-)

Przecież ty tylko zapierdalasz po autostradach ze śrendią prędkością 150/h
to po cholerę jakieś bajki o jeździe po Wrocławiu opowiadasz.

Tylko musisz miec stale podlaczenie do gniazdka.
Jedni maja, inni nie ...

Większość kupująca (PH)EV jednak je posiada, podobnie jak posiada swoje
elektrownie. Swoją drogą, w minionym roku udział węgla w produkcji prądu
wyniósł najmniej od 100 lat pomimo że dwa lata temu produkcja była
najwyższa w historii. Ps. rozumiem że słowo "kretyn" to tak pieszczotliwie było przez ciebie
użyte -- pozowoliłem sobie zatem ciebie wyjtkowo dopieścić, kretynie!

--
Pozdor
Myjk

Data: 2021-01-02 16:45:37
Autor: J.F.
Halas
Dnia Sat, 2 Jan 2021 14:40:15 +0100, Myjk napisał(a):
Sat, 2 Jan 2021 13:31:50 +0100, J.F.
Przynies trzecie radio.

Aż tak mi się nie nudzi. Zresztą i to nie gwarantuje że normalizacja zrobi
swoje, bo trzebaby radio tak rozbębnić że reszta nie będzie mieć wpływu.

Nie - do poziomu powiedzmy rozmowy czy glosnosnosci przy ktorej bys
sluchal radia na postoju.

I lepiej jakis odtwarzacz a nie radio, zeby byla powtarzalna glosnosc.

Wiekszy problem moze byc z umieszczeniem tego radia, zeby glosnosc
docierajaca do telefonu byla taka sama.

No, a ja ci mowie, ze moj spalniak w rzeczywistosci halasuje bardziej
niz na nagraniu, wiec nagranie nic nie dowodzi :-)

Twierdzisz jednocześnie że jak spaliniak w nagraniu mniej hałasuje, to to
samo dotyczy EV, choć jest wprost przeciwnie i w EV jest ciszej niż na
nagraniu.

Nie, tego nie twierdze, twierdze, ze telefon klamie.
Moze twoj telefon w twoim EV nie klamie ... ale pozwolisz, ze
pozostane sceptyczny :-)


Ale do ktorego, skoro to zalezy od modelu, opon czy np bagaznika
dachowego.

Nie ma znaczenia! Mój (PH)EV to kloc o opływowości szafy trzydrzwiowej,
lusterka ma jak słoń uszy i różnica była gdy porównywałem SUVa PHEV do
Sedana CiTD. Bo nie jest tak jak twierdzisz, że te elementy mają największe
znaczenie (tak samo jak to że buda ma kolosalne znaczenie przy zużyciu
paliwa). Najbardziej hałasuje silnik, a tym bardziej im bardziej obciążony
i na wyższych obrotach. Dopiero powyżej 120 powietrze zaczyna zagłuszać.

No to dlaczego po wrzuceniu na luz prawie nie slychac zmiany halasu ?

Naprawde mam wylaczyc silnik calkowicie? Moge sprobowac ...

Wiec jak elektryka zrobia tak samo, to tez bedzie duzo rzeczy mocno
halasowac. Moze zrobia lepiej ...

Bredzisz, przejedź się w końcu DOWOLNYM EV to poczujesz różnicę.

Dowolnym powiadasz ... nie mam dostepu nawet do dowolnego :-)
Byla vozilla, ale sie zmyla :-)

Znaczy, ty
się pewnie do błędu nie przyznasz i dalej będziesz utykać żę EV jest równie
głośny, bo masz przecież średnią prędkość 150/h.

Badz pewny, ze sprobuje wyjechac na autostrade, jak dorwe jakies :-)

no widzisz, a ja mam diesla, ktory jest glosny z natury, wiec jakos dobrze wyciszyli, i nie mam warkotu :-)

Nie no, wcale na nagraniu nic a nic nie warczy.

W czasie jazdy?
Prawie nic, on bardziej szumi niz warczy.

A telefon klamie i warkot stlumi :-)

Jak sie bede zatrzymywal co godzine na obiad, to na pewno nie :-)

Zatrzymujesz się dieslem na obiad? Nie?

Czesto nie. Ja mam swoj zapas i moge wytrzymac 12h bez glodu :-)

To jaką zatem masz aktualnie w tym
swoim grzechoczącym pierdzielu średnią prędkość?

Jak sobie przy tankowaniu zjem hot-doga, to niewielka strata :-)

Ale OK - moge sie zatrzymac na obiad. I w miedzyczasie podladowac
elektryka ... o ile bedzie ladowarka i akurat wolna.

Ale jeden obiad, a jak jade 1200km ?
Albo glupie 600km ... tylko nie bardzo lubie jechac na ostatnich
"litrach".
Z Tesla o zasiegu ~500km takie 600km nie byloby problemem ... a jaki
zasieg ma twoj EV ?

Coraz wiecej mamy autostrad i ekspresowek, to i predkosc 150 nie
dziwi.
A przy 70 ... przy 70 samochod jest w miare cichy.

Ale nadal jest głośniejszy niż EV, kretynie!

Owszem ale na tyle cichy, ze mi nie przeszkadza.

Wiec to nie jest zaleta EV, przynajmniej nie dla mnie :-)

Roznica miedzy 120 a 150 istotne na tyle niewielka, ze moze nie warto
spieszyc o te pol godziny kosztem wielkiego halasu ... pod warunkiem
ze przy tych 115 jest naprawde cicho, bo ja nie z tych, co beda 600km
jechac z predkoscia 70 za tirem, bo wtedy nie ma halasu :-)

Tiry jeżdżą 90.

Po austradzie, bo po innych drogach to im wolno 70, i nawet jak troche
przekraczaja, to niewiele.

A czesto musze za takim jechac ...

tylko dochodzi wtedy inny czynnik - na autostradzie trzeba ciagle
lawirowac prawy-lewy-prawy pas.
Wole wcisnac gaz i jechac stale lewym.

To już wiem dla kogo te autopiloty robią, skoro dla ciebie zmiana pasa i
wyprzedzanie to taki straszny problem.

Przy odpoowiednim ruchu na autostradzie to jest pewien problem, bo
albo ci jakies bmw mruga w lusterku, albo musisz zwalniac do 90, a
potem sie wciskac w lewy pas - ja tam wole troche halasu :-)

Ale 6h w halasie ... tu cie rozumiem. I dodaje gazu, aby to byly 4h :-)
I jesteś zjebany jak po jazdy 8h. Bardzo logiczne, kretynie!

Moze jestem, a moze mniej niz po 6h ... w halasie jednak.

Slyszysz na tych filmach jakas roznice halasu po wyrzuceniu na luz ?

W rzeczywistości słychać, kretynie.

Aha, czyli telefon klamie.
Ale zmartwie cie - w rzeczywistosci tez nie slychac.

Pisalem wielokrotnie, ale nie dociera - w tm samochodzie duzo rzeczy
halasuje. Silnik najmniej.

Nawet jesli nie w poziomie - to co, silnik na wysokich obrotach te
same czestotliwosci generuje co na jalowych ?

Dla przykładu taki BMW I3 na postoju hałas zero vs VW Polo z tego samego
segmentu (B) 39,60dB (!), przy przyśpieszaniu I3 ma 59,06 a Polo 70,60
czyli ponad 11dB więcej! I to jest właśnie hałas od SILNIKA -- i to nie od
klekota a relatywnie cichego benzyniaka, kretynie!

Biorac pod uwage, ze to skala logarytmiczna, to znaczy, ze jakies 90%
halasu przy przyspieszaniu pochodzi od silnika.
Albo - silnik polo na jalowych obrotach ma moc halasu 100x mniejsza
niz bmw przy przyspieszaniu ... z innych zrodel (20dB roznicy).

Wiec dlaczego u mnie nie slychac przerzucenia na luz?

No i to przy przyspieszaniu, a ja sobie jade rowno z umiarkowana
predkoscia. Moc silnika mniejsza.

I co mi po tym, ze go nie ma, skoro cisza bedzie tak samo zagluszana
innym halasem ?

Nie będzie tak samo zagłuszana, bo nie ma średniej prędkości na poziomie
150/h, kretynie!
 
Ale auto nie sluzy do jezdzenia wolno :-)

Jak podasz w końcu swoją średnią prędkość to zobaczymy.

Srednia predkosc od trasy zalezy.
Moze byc 25km/h - bo po miescie, moze byc 70-75 - bo na "zwyklej
krajowce", moze byc i bliska 150, jak duzo austrad po drodze.

A co mi z tego, ze wyszla np 80, skoro po drodze byly 4h jechania 150,
1h jezdzenia 30-70 km poza austradami, i 3h stania w korkach :-(

Jeszcze bym napisal, ze na "zwyklej krajowce" tez mi sie zdarza te
140-150 pojechac, ale to sa krotkie chwile :-(

I owszem - moze elektryk bylby wtedy lepszy ... ale to krotkie chwile
:-)

nie, dobra, elektryk bylby pewnie lepszy przez reszte, tez 70km/h za
tirem czy innym zawalidroga ...

Ale mi nie przeszkadza codzienne ladowanie w domowym gniazdku ... pod
warunkiem, ze bede je mial. Na razie nie mam, wiec by mi bardzo
przeskadzalo, ale zalozmy, ze udaloby sie jakos rozwiazac.
Mnie przeszkadza wizja wyjazdu nad morze, 600 czy 1200km, czy nawet na
glupie narty 2*150km ...

Bo jesteś ograniczonym kretynem, 30 minut w trasie przedkładasz nad
codzienny komfort.

Codziennie, to lubie radia posluchac w samochodzie.
Dopoki silnik go nie zaglusza, to mi nie przeszkadza :-)

W elektrycznym sie nie uruchomi, ale zasieg spadnie :-)
Jak jadę 15-20 km to na cholerę mi większy zasięg?
Masz hybryde, to problemu nie czujesz.

Jakbym miał pewłnego elektryka to też bym nie czuł, bo elektrykom się
zasięgi zaczynają od 150 w górę...

Owszem. Wiec nie wyjezdzaj z "jade 20km to na cholere mi wiekszy
zasieg".

Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

...czyli dwa razy bym jeszcze obrócił, kretynie! CBDU.

Nie, bo miales wystarczajacy zasieg na 25 km powrotu, a tu trzeba
jeszcze 3*25 km przejechac :-)

Zacznij sobie pisac tak: "zasieg mam 150km, wiec trzeba ladowac co
100km, bo nie wiadomo czy ladowarka bedzie. A ja chcialem nad morze
600km dojechac" :-P

Ewentualnie "... ale mnie nie przeszkadza, bo jako kurier robie 60-70
km po miescie i nie wiecej".
I dobrze, bylebys nie dopisal "I starczalo,  ale baterie mi sie
zdegradowaly i jak kiedys stanalem 5km przed domem, to teraz czesto
laduje, ja mi zostaje mniej niz 20km rezerwy".

Na szczescie nie tylko ja mam takie mysli, i zasieg elektrykow rosnie
....

Ja tez bym nie czul problemu majac hybryde, ale chwilowo hybryda na
wroclaw nie pokazuje zalet ... chyba, ze potrafi sie szybko rozpedzic
do 99km/h na akumulatorze :-)

Przecież ty tylko zapierdalasz po autostradach ze śrendią prędkością 150/h
to po cholerę jakieś bajki o jeździe po Wrocławiu opowiadasz.

No widzisz - nie tylko.
I o ile docenilbym, ze PHEV na codzien po miescie nie smrodzi, i nie
halasuje, to jeszcze musi miec troche dynamiki :-)

Tylko musisz miec stale podlaczenie do gniazdka.
Jedni maja, inni nie ...

Większość kupująca (PH)EV jednak je posiada,

No, a reszta ... nie powinna PH/EV kupowac ?

podobnie jak posiada swoje elektrownie.

A kto nie posiada ... cena pradu rosnie :-)

I tak na razie byloby tanio ... wiec rzad wprowadzi podatek :-)
Ale to za 10 lat ...

Swoją drogą, w minionym roku udział węgla w produkcji prądu
wyniósł najmniej od 100 lat pomimo że dwa lata temu produkcja była
najwyższa w historii.

Wow. W Polsce ?
To z czego produkowalismy ?
Wiatr, slonce, gaz ... czy import ?

Ps. rozumiem że słowo "kretyn" to tak pieszczotliwie było przez ciebie
użyte -- pozowoliłem sobie zatem ciebie wyjtkowo dopieścić, kretynie!

sam zaczales.

J.

Data: 2021-01-02 19:43:31
Autor: Cavallino
Halas
W dniu 02-01-2021 o 16:45, J.F. pisze:

Bredzisz, przejedź się w końcu DOWOLNYM EV to poczujesz różnicę.

Dowolnym powiadasz ... nie mam dostepu nawet do dowolnego :-)
Byla vozilla, ale sie zmyla :-)

Przecież już Ci pisałem, że są elektryki w wypożyczalniach...
W kontekście easyshare bodajże.

Ale jeden obiad, a jak jade 1200km ?
Albo glupie 600km ...

Jak często?
Raz na rok?
Noooo - to faktycznie problem, trzeba sobie życie na pozostałą cześć roku ułożyć właśnie pod ten jeden wyjazd....


Jak podasz w końcu swoją średnią prędkość to zobaczymy.

Srednia predkosc od trasy zalezy.
Moze byc 25km/h - bo po miescie, moze byc 70-75 - bo na "zwyklej
krajowce", moze byc i bliska 150, jak duzo austrad po drodze.

Nie masz pojęcia o czym piszesz.



A co mi z tego, ze wyszla np 80, skoro po drodze byly 4h jechania 150,
1h jezdzenia 30-70 km poza austradami, i 3h stania w korkach :-(

Ano właśnie.
Lepsze organizacja trasy i jesteś w tym samym czasie, bez gonienia 150 gdzie się da.
Elektryk zrobi to za Ciebie.


Jeszcze bym napisal, ze na "zwyklej krajowce" tez mi sie zdarza te
140-150 pojechac, ale to sa krotkie chwile :-(

I owszem - moze elektryk bylby wtedy lepszy ... ale to krotkie chwile
:-)

nie, dobra, elektryk bylby pewnie lepszy przez reszte, tez 70km/h za
tirem czy innym zawalidroga ...

Dokładnie tak, zwłaszcza że wyprzedzi go kilka razy szybciej, bo zbiera się nieporównywalne lepiej.

Swoją drogą, w minionym roku udział węgla w produkcji prądu
wyniósł najmniej od 100 lat pomimo że dwa lata temu produkcja była
najwyższa w historii.

Wow. W Polsce ?
To z czego produkowalismy ?
Wiatr, slonce, gaz ... czy import ?

Wszystkiego po trochu.
A i to dlatego, że pisi rząd celowo zatrzymał OZE, żeby dać kroplówkę kopalniom, na koszt spółek energetycznych.

Data: 2021-01-03 14:46:37
Autor: Myjk
Halas
Sat, 2 Jan 2021 16:45:37 +0100, J.F.
Nie - do poziomu powiedzmy rozmowy czy glosnosnosci przy ktorej bys
sluchal radia na postoju.
I lepiej jakis odtwarzacz a nie radio, zeby byla powtarzalna glosnosc.
Wiekszy problem moze byc z umieszczeniem tego radia, zeby glosnosc
docierajaca do telefonu byla taka sama.

Tak, klekot na postoju generuje, mierząc w kabinie, okolice 40dB, podczas
gdy w EV jest 20 w porywach 30dB przy ruchliwej ulicy. Zatem "radio"
musiałoby być ustawione w spaliniaku na 45dB a w EV wystarczy na 30-35dB
aby było doskonale słyszalne. Więc po co taki jałowy test robić?

Nie, tego nie twierdze, twierdze, ze telefon klamie.
Moze twoj telefon w twoim EV nie klamie ... ale pozwolisz, ze
pozostane sceptyczny :-)

Napisz w końcu JAK KONKRETNIE kłamie, bo do tej pory tego nie zrobiłeś. Czy
kłamie na rzecz ICE czy na rzecz EV?
 
No to dlaczego po wrzuceniu na luz prawie nie slychac zmiany halasu ?
Naprawde mam wylaczyc silnik calkowicie? Moge sprobowac ...

Skąd mnie to wiedzieć co ty tam robisz -- ja tam słyszałem zmianę w swoim
klekocie, dlatego często na luzie jeździłem, bo ulga dla uszu była ogromna.
 
Dowolnym powiadasz ... nie mam dostepu nawet do dowolnego :-)
Byla vozilla, ale sie zmyla :-)

Żebyś ty się tak szybko poddawał przy pisaniu jak przy sprawdzeniu
empirycznym zanim w ogóle zaczniesz pisać...
 
Badz pewny, ze sprobuje wyjechac na autostrade, jak dorwe jakies :-)

Oczywiście się nie zdziwiłem że to będzie twój koronny argument. 
W czasie jazdy?
Prawie nic, on bardziej szumi niz warczy.
A telefon klamie i warkot stlumi :-)

Oczywiście, szczególnie ten warkot którego nie ma, bo nie ma silnika który
ten warkot powoduje.

Czesto nie. Ja mam swoj zapas i moge wytrzymac 12h bez glodu :-)

Jak nie, to po cholerę piszesz o zatrzymywaniu się na obiad?

Jak sobie przy tankowaniu zjem hot-doga, to niewielka strata :-)
Ale OK - moge sie zatrzymac na obiad. I w miedzyczasie podladowac
elektryka ... o ile bedzie ladowarka i akurat wolna.
Ale jeden obiad, a jak jade 1200km ?
Albo glupie 600km ... tylko nie bardzo lubie jechac na ostatnich
"litrach".
Z Tesla o zasiegu ~500km takie 600km nie byloby problemem ... a jaki
zasieg ma twoj EV ?

Umiałeś ty kiedyś czytać ze zrozumieniem i odpowiadać na postawione
pytanie? Bo dokładnie taka sama bzdurna dyskusja była z tobą jak próbowałem
się dowiedzieć jaki masz przeciętny przelot. Tymczasem tyle tekstu z siebie
wypierdziałeś a na pytanie standardowo nie odpowiedziałeś. Powtarzam,
pytanie brzmi jaką masz średnią prędkość, literalnie, spędzasz rocznie w
samochodzie 365h i jaką w tym czasie masz prędkość średnią.

Owszem ale na tyle cichy, ze mi nie przeszkadza.
Wiec to nie jest zaleta EV, przynajmniej nie dla mnie :-)

Nie wiesz tego, bo nie masz doświadczenia z cichym samochodem, nigdy w EV
nie siedziałeś, o jeżdżeniu ponad miesiąc aby wrócić do rozklekotanego
śmierdziela nie wspominając. No ale oczywiście z uporem maniaka się
wypowiadasz.
Po austradzie, bo po innych drogach to im wolno 70, i nawet jak troche
przekraczaja, to niewiele.

ROTFL Tak samo jak tobie nie wolno szybciej niż 140 na autostradzie a
średnią masz jakimś cudem 150/h. Widzę że typowo dla każdego manipulanta
stosujesz argumenty tylko tam gdzie ci są wygodne.
 
A czesto musze za takim jechac ...

Biedaczysko. To może ty sobie helikopter kup.

Przy odpoowiednim ruchu na autostradzie to jest pewien problem, bo
albo ci jakies bmw mruga w lusterku, albo musisz zwalniac do 90, a
potem sie wciskac w lewy pas - ja tam wole troche halasu :-)

Ale to jest problem który generują takie zapierdalacze jak ty, a nie ci co
sobie spokojnie i bezpiecznie jadą.
 
Moze jestem, a moze mniej niz po 6h ... w halasie jednak.

Jak się roztrzaskasz to pewnie wyjdzie jak było. Tylko już się o tym pewnie nie dowiemy.
 
Aha, czyli telefon klamie.
Ale zmartwie cie - w rzeczywistosci tez nie slychac.

Aha, czyli wg ciebie telefon kłamie, ale jednak nie kłamie. Weź się w końcu zdecyduj.
 
Pisalem wielokrotnie, ale nie dociera - w tm samochodzie duzo rzeczy
halasuje. Silnik najmniej.

Nie no, na postoju wcale nie hałasuje. Co tam 40dB w uszach, tyle co nic.
Dalej, pokaż jak wygląda jazda gdy przyśpieszasz z silnikiem a potem go
wyłącz i zacznij przyśpieszać.

Biorac pod uwage, ze to skala logarytmiczna, to znaczy, ze jakies 90%
halasu przy przyspieszaniu pochodzi od silnika.
Albo - silnik polo na jalowych obrotach ma moc halasu 100x mniejsza
niz bmw przy przyspieszaniu ... z innych zrodel (20dB roznicy).
Wiec dlaczego u mnie nie slychac przerzucenia na luz?
No i to przy przyspieszaniu, a ja sobie jade rowno z umiarkowana
predkoscia. Moc silnika mniejsza.

Nie słyszysz, bo jesteś głuchy. Co chyba cały ten wątek, i jałową dyskusję,
tłumaczy.
 
Srednia predkosc od trasy zalezy.
Moze byc 25km/h - bo po miescie, moze byc 70-75 - bo na "zwyklej
krajowce", moze byc i bliska 150, jak duzo austrad po drodze.

A co mi z tego, ze wyszla np 80, skoro po drodze byly 4h jechania 150,
1h jezdzenia 30-70 km poza austradami, i 3h stania w korkach :-(

Jeszcze bym napisal, ze na "zwyklej krajowce" tez mi sie zdarza te
140-150 pojechac, ale to sa krotkie chwile :-(

I owszem - moze elektryk bylby wtedy lepszy ... ale to krotkie chwile
:-)

nie, dobra, elektryk bylby pewnie lepszy przez reszte, tez 70km/h za
tirem czy innym zawalidroga ...

Aha, czyli jeździsz w roku 365h, 65h jeździsz >120/h reszta <60/h i
oczywiście istotniejsze jest dla ciebie że 65h w ICE jest tylko niewiele
głośniej niż w EV. Czyli tak samo logiczne podejście jak w przypadku
zasięgu, typowe dla ignoranta.

Codziennie, to lubie radia posluchac w samochodzie.
Dopoki silnik go nie zaglusza, to mi nie przeszkadza :-)

Pojmij w końcu, że przez większość czasu spędzonego w samochodzie radio
jest zagłuszane właśnie przez silnik. Tobie ten hałas ewidentnie się na
mózg (w tym na słuch) rzucił.
 
Owszem. Wiec nie wyjezdzaj z "jade 20km to na cholere mi wiekszy
zasieg".

Przecież odnosiłem się do konkretnej sytuacji, w której mam zasięgu 40km,
potrzebuję przejechać 20km, a pierdziel mi się i tak bez sensu uruchamia
tylko dlatego że temperatura spadła <10sC -- czego nie zrozumiałeś znowu?

Nie, bo miales wystarczajacy zasieg na 25 km powrotu, a tu trzeba
jeszcze 3*25 km przejechac :-)

Ale nie potrzebowałem! A pierdziel i tak się uruchamia! Czego tu nie rozumiesz?
 
Zacznij sobie pisac tak: "zasieg mam 150km, wiec trzeba ladowac co
100km, bo nie wiadomo czy ladowarka bedzie. A ja chcialem nad morze
600km dojechac" :-P

W ciągu 10 lat raz nad morze jechałem. Szkoda na nasze przybytki marnować
czas i pieniądze.
Ewentualnie "... ale mnie nie przeszkadza, bo jako kurier robie 60-70
km po miescie i nie wiecej".
I dobrze, bylebys nie dopisal "I starczalo,  ale baterie mi sie
zdegradowaly i jak kiedys stanalem 5km przed domem, to teraz czesto
laduje, ja mi zostaje mniej niz 20km rezerwy".
Na szczescie nie tylko ja mam takie mysli, i zasieg elektrykow rosnie
...

Ja napiszę że moje baterie mają 5 lat a ubytku jest mniej niż 5% (pomijając
obsrane BMU które opisywałem na grupie).

No widzisz - nie tylko.
I o ile docenilbym, ze PHEV na codzien po miescie nie smrodzi, i nie
halasuje, to jeszcze musi miec troche dynamiki :-)

W większości przypadków zastana dynamika wystarczy, bo i tak reszta zamula.
W moim roczniku jest kibel bez załączania spaliniaka, ale polift odpycha
się już ostro.
 
No, a reszta ... nie powinna PH/EV kupowac ?

Większość ma możliwość łądowania, a czy powinna mieć to już ich wybór.
 
A kto nie posiada ... cena pradu rosnie :-)

Nadal, mimo podwyżek, w nocnej taryfie jest tanio jak barszcz.
 
I tak na razie byloby tanio ... wiec rzad wprowadzi podatek :-)
Ale to za 10 lat ...

Masz kryształową kulę?

Wow. W Polsce ?
To z czego produkowalismy ?
Wiatr, slonce, gaz ... czy import ?

Nie, tylko w Wąchocku.

sam zaczales.

Coś ci się znowu przyśniło.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2021-01-04 11:23:42
Autor: J.F.
Halas
Dnia Sun, 3 Jan 2021 14:46:37 +0100, Myjk napisał(a):
Sat, 2 Jan 2021 16:45:37 +0100, J.F.
Nie - do poziomu powiedzmy rozmowy czy glosnosnosci przy ktorej bys
sluchal radia na postoju.
I lepiej jakis odtwarzacz a nie radio, zeby byla powtarzalna glosnosc.
Wiekszy problem moze byc z umieszczeniem tego radia, zeby glosnosc
docierajaca do telefonu byla taka sama.

Tak, klekot na postoju generuje, mierząc w kabinie, okolice 40dB, podczas
gdy w EV jest 20 w porywach 30dB przy ruchliwej ulicy. Zatem "radio"
musiałoby być ustawione w spaliniaku na 45dB a w EV wystarczy na 30-35dB
aby było doskonale słyszalne. Więc po co taki jałowy test robić?

Zeby sie nie powolywac na "typowe wartosci", tylko sprawdzic jak jest
naprawde ..

Nie, tego nie twierdze, twierdze, ze telefon klamie.
Moze twoj telefon w twoim EV nie klamie ... ale pozwolisz, ze
pozostane sceptyczny :-)

Napisz w końcu JAK KONKRETNIE kłamie, bo do tej pory tego nie zrobiłeś. Czy
kłamie na rzecz ICE czy na rzecz EV?

Po pierwsze - telefon "normalizuje" poziom zapisu, wiec jak chcesz
porownac halas z dwoch roznych filmow ?

Po drugie - moj telefon klamie na rzecz mojego ICE, bo halas
odczuwalny w srodku jest wiekszy niz na filmie. Ale moze to moje ucho
klamie przeciw ICE :-)
 A jak bedzie klamal w EV, to nie wiem.

No to dlaczego po wrzuceniu na luz prawie nie slychac zmiany halasu ?
Naprawde mam wylaczyc silnik calkowicie? Moge sprobowac ...

Skąd mnie to wiedzieć co ty tam robisz -- ja tam słyszałem zmianę w swoim
klekocie, dlatego często na luzie jeździłem, bo ulga dla uszu była ogromna.

Dlatego masz na filmie halas, predkosciomierz i obrotomierz.

Popros inna osobe, niech ci zrobi slepy test - bedziesz tylko sluchal
i mowil - luz, bieg, gaz. Osoba bedzie zapisywala czas.
A potem zobaczysz.

A cel przypominam - u mnie silnika prawie nie slychac.
Duzo rzeczy halasuje, a silnik najmniej.

Wiec EV mozna sp* podobnie - tez bedzie halas w kabine, ale nie od
silnika.

Badz pewny, ze sprobuje wyjechac na autostrade, jak dorwe jakies :-)
Oczywiście się nie zdziwiłem że to będzie twój koronny argument.

Ale to mi przeszkadza, a nie silnik halasujacy na czerwonym swietle
;-)

Czesto nie. Ja mam swoj zapas i moge wytrzymac 12h bez glodu :-)

Jak nie, to po cholerę piszesz o zatrzymywaniu się na obiad?

No bo od biedy moge sobie wmowic, ze obiad jest dla mojego dobra i
30-40 minut w dluzszej trasie podladowac, bez wliczania do sredniej
:-)
Ale raz, a nie piec razy :-)

Jak sobie przy tankowaniu zjem hot-doga, to niewielka strata :-)
Ale OK - moge sie zatrzymac na obiad. I w miedzyczasie podladowac
elektryka ... o ile bedzie ladowarka i akurat wolna.
Ale jeden obiad, a jak jade 1200km ?
Albo glupie 600km ... tylko nie bardzo lubie jechac na ostatnich
"litrach".
Z Tesla o zasiegu ~500km takie 600km nie byloby problemem ... a jaki
zasieg ma twoj EV ?

Umiałeś ty kiedyś czytać ze zrozumieniem i odpowiadać na postawione
pytanie? Bo dokładnie taka sama bzdurna dyskusja była z tobą jak próbowałem
się dowiedzieć jaki masz przeciętny przelot.

A jak nie mam "przecietnego przelotu" ? Raz jade 10km, na drugi dzien 30, a w weekend lubie 80, albo 160, albo
260. A z rzadka 500, 600 czy 1200 ..

Tymczasem tyle tekstu z siebie
wypierdziałeś a na pytanie standardowo nie odpowiedziałeś. Powtarzam,
pytanie brzmi jaką masz średnią prędkość, literalnie, spędzasz rocznie w
samochodzie 365h i jaką w tym czasie masz prędkość średnią.

Ale czemu chcesz mieszac autostrady z miejskimi korkami?
srednia predkosc z ostatnich tankowan
65
26
35
62
35
64
70

Cos z tego wynika ?

Po austradzie, bo po innych drogach to im wolno 70, i nawet jak troche
przekraczaja, to niewiele.

ROTFL Tak samo jak tobie nie wolno szybciej niż 140 na autostradzie a
średnią masz jakimś cudem 150/h. Widzę że typowo dla każdego manipulanta
stosujesz argumenty tylko tam gdzie ci są wygodne.

To skad sie bierze srednia np 70km/h z nieautostradowej trasy, i to
tak "od tablicy do tablicy", bez miejskich korkow ?
Przeciez nie z tego, ze po wioskach wolno tylko 50 :-)

A czesto musze za takim jechac ...
Biedaczysko. To może ty sobie helikopter kup.

Ogolnie z przyjemnoscia, tylko ze to wbrew pozorom problemow nie
rozwiazuje ;-)

Przy odpoowiednim ruchu na autostradzie to jest pewien problem, bo
albo ci jakies bmw mruga w lusterku, albo musisz zwalniac do 90, a
potem sie wciskac w lewy pas - ja tam wole troche halasu :-)

Ale to jest problem który generują takie zapierdalacze jak ty, a nie ci co
sobie spokojnie i bezpiecznie jadą.

Wole byc zapierdalaczem niz jechac 110 :-)

Moze jestem, a moze mniej niz po 6h ... w halasie jednak.
Jak się roztrzaskasz to pewnie wyjdzie jak było. Tylko już się o tym pewnie nie dowiemy.

Rozstrzaskac sie moge tez dlatego, ze jechalem o dwie godziny z za
dlugo, w ciszy, w ciepelku ...

Aha, czyli telefon klamie.
Ale zmartwie cie - w rzeczywistosci tez nie slychac.

Aha, czyli wg ciebie telefon kłamie, ale jednak nie kłamie. Weź się w końcu zdecyduj.

Telefon klamie ogolnie. Ale silnik u mnie pracuje relatywnie cicho ... w stosunku do innych
halasow. I to akurat film tez pokazuje.

Pisalem wielokrotnie, ale nie dociera - w tm samochodzie duzo rzeczy
halasuje. Silnik najmniej.

Nie no, na postoju wcale nie hałasuje. Co tam 40dB w uszach, tyle co nic.

Tyle co nic. Wedle tabelki - normalna rozmowa lub "szmery w domu"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Poziom_nat%C4%99%C5%BCenia_d%C5%BAwi%C4%99ku

moze i przeszkadza ... spac na ladowarce :-)

Dalej, pokaż jak wygląda jazda gdy przyśpieszasz z silnikiem a potem go
wyłącz i zacznij przyśpieszać.

Z gorki? Bez wspomagania kierownicy i hamulcow?
Moglbym zaryzykowac ... ale moze zrob u siebie najpierw.
Tylko radio wlacz, bo telefon "znormalizuje :-)

Biorac pod uwage, ze to skala logarytmiczna, to znaczy, ze jakies 90%
halasu przy przyspieszaniu pochodzi od silnika.
Albo - silnik polo na jalowych obrotach ma moc halasu 100x mniejsza
niz bmw przy przyspieszaniu ... z innych zrodel (20dB roznicy).
Wiec dlaczego u mnie nie slychac przerzucenia na luz?
No i to przy przyspieszaniu, a ja sobie jade rowno z umiarkowana
predkoscia. Moc silnika mniejsza.

Nie słyszysz, bo jesteś głuchy. Co chyba cały ten wątek, i jałową dyskusję,
tłumaczy.

Masz nagrania - zrob slepy test :-)

Srednia predkosc od trasy zalezy.
Moze byc 25km/h - bo po miescie, moze byc 70-75 - bo na "zwyklej
krajowce", moze byc i bliska 150, jak duzo austrad po drodze.

A co mi z tego, ze wyszla np 80, skoro po drodze byly 4h jechania 150,
1h jezdzenia 30-70 km poza austradami, i 3h stania w korkach :-(

Jeszcze bym napisal, ze na "zwyklej krajowce" tez mi sie zdarza te
140-150 pojechac, ale to sa krotkie chwile :-(

I owszem - moze elektryk bylby wtedy lepszy ... ale to krotkie chwile
:-)

nie, dobra, elektryk bylby pewnie lepszy przez reszte, tez 70km/h za
tirem czy innym zawalidroga ...

Aha, czyli jeździsz w roku 365h, 65h jeździsz >120/h reszta <60/h i
oczywiście istotniejsze jest dla ciebie że 65h w ICE jest tylko niewiele
głośniej niż w EV. Czyli tak samo logiczne podejście jak w przypadku
zasięgu, typowe dla ignoranta.

A coz ja poradze, ze ten halas silnika jest niewielki w czasie postoju
na swiatlach, przy jezdzie 70 halas ogolny tez jest niewielki, za to
przeszkadza mi halas przy paru godzinach na autostradzie.

Tylko jak pisze - to nie jest halas od silnika.
Wiec nie mam zadnej gwarancji, ze EV bedzie cichszy.

No chyba ze taka "nie bedziesz jezdzil 150 w EV, bo sie nie oplaca"
:-P

Codziennie, to lubie radia posluchac w samochodzie.
Dopoki silnik go nie zaglusza, to mi nie przeszkadza :-)

Pojmij w końcu, że przez większość czasu spędzonego w samochodzie radio
jest zagłuszane właśnie przez silnik. Tobie ten hałas ewidentnie się na
mózg (w tym na słuch) rzucił.

Na postoju radio u mnie zdecydowanie nie jest "zagluszane". Slychac halas auta, ale radio jest glosniejsze. Za to gdzies od 100 zaczyna sie istotnie "zagluszanie", a przy 150
jest juz powazne. Tylko mowie - to nie silnik.

Owszem. Wiec nie wyjezdzaj z "jade 20km to na cholere mi wiekszy
zasieg".
Przecież odnosiłem się do konkretnej sytuacji, w której mam zasięgu 40km,
potrzebuję przejechać 20km, a pierdziel mi się i tak bez sensu uruchamia
tylko dlatego że temperatura spadła <10sC -- czego nie zrozumiałeś znowu?

No wlasnie - ty narzekasz na uruchamianie bez sensu, ja bym narzekal
na to, ze musze ladowac jakby niespodziewanie sie okazalo, ze trzeba
jeszcze 50 km przejechac.

Tzn w hybrydzie bym nie narzekal, w EV o tak "dopasowanym" zasiegu bym
narzekal :-)

Zacznij sobie pisac tak: "zasieg mam 150km, wiec trzeba ladowac co
100km, bo nie wiadomo czy ladowarka bedzie. A ja chcialem nad morze
600km dojechac" :-P

W ciągu 10 lat raz nad morze jechałem. Szkoda na nasze przybytki marnować
czas i pieniądze.

No i tu jest miedzy nami roznica.

A wakacje to gdzie spedzasz? Samolotem ?

Ewentualnie "... ale mnie nie przeszkadza, bo jako kurier robie 60-70
km po miescie i nie wiecej".
I dobrze, bylebys nie dopisal "I starczalo,  ale baterie mi sie
zdegradowaly i jak kiedys stanalem 5km przed domem, to teraz czesto
laduje, ja mi zostaje mniej niz 20km rezerwy".
Na szczescie nie tylko ja mam takie mysli, i zasieg elektrykow rosnie
...
Ja napiszę że moje baterie mają 5 lat a ubytku jest mniej niż 5% (pomijając
obsrane BMU które opisywałem na grupie).

Pochwalic baterie ... a ile gwarantuje producent?
Bo inne moga nie byc takie dobre :-(

No, a reszta ... nie powinna PH/EV kupowac ?
Większość ma możliwość łądowania, a czy powinna mieć to już ich wybór.

Chyba jednak wiekszosc nie ma mozliwosci ladowania.
Az Unia sie zaczela dopominac o raporty ile przejezdzaja na pradzie.

A jakis producent (skoda?) nie moze sie zdecydowac i na przemian leca
reklamy "moja hybryda jest swietna, bo nie musze jej ladowac"
"moja hybryda jest swietna, bo nie musze jej tankowac"

A kto nie posiada ... cena pradu rosnie :-)
Nadal, mimo podwyżek, w nocnej taryfie jest tanio jak barszcz.

Zakladajac, ze oplaci ci sie taryfe zmieniac, bo w szczycie drozej.

I tak na razie byloby tanio ... wiec rzad wprowadzi podatek :-)
Ale to za 10 lat ...

Masz kryształową kulę?

Ze wprowadzi, czy ze za 10 lat ?

Mam krysztalowa kule - rzad podatkow potrzebuje, wiec wprowadzi :-)


Swoją drogą, w minionym roku udział węgla w produkcji prądu
wyniósł najmniej od 100 lat pomimo że dwa lata temu produkcja była
najwyższa w historii.

Wow. W Polsce ?
To z czego produkowalismy ?
Wiatr, slonce, gaz ... czy import ?

Nie, tylko w Wąchocku.

Pytanie jest jak najbardziej zasadne - skoro produkcja byla wieksza,
to gdzie ta produkcja?
Juz tyle OZE nastawialismy?

Co prawda cos wlasne slysze o rekordzie, ze wiecej pradu z wiatru niz
wegla ... ale to chyba jeden dzien i to swiateczny ... https://wysokienapiecie.pl/34760-polska-awaryjnie-eksportowala-prad-powod-rekordowa-produkcja-z-wiatru/

Ale
https://wysokienapiecie.pl/34840-rekord-importu-pradu-polski-pobity/

Produkcja, czy import ? Bo na wykresach to slupki spadaja.

Rozchwialismy system energetyczny ... no i w co tu zainwestowac - w
domowa baterie, czy w tani generator spalinowy? :-)

A moze w nic, po to mamy sasiadow, aby usredniac ...

J.

Data: 2021-01-02 14:48:54
Autor: Cavallino
Halas
W dniu 02-01-2021 o 13:31, J.F. pisze:
Dnia Sat, 2 Jan 2021 12:09:50 +0100, Myjk napisał(a):
Thu, 31 Dec 2020 02:00:57 +0100, J.F.
Moze i masz dobrze wyciszonego elektryka, ale na pewno nie dowioda
tego nagrania telefonem, ktory jak sam piszesz - "normalizuje".
Dlatego proponowalem muzyczke odniesienia, co wysmiales, a ja dzieki
temu wiem, jak telefon klamie.

I tak poziom będzie różny, zresztą skąd mam wiedzieć jaki poziom na radiu
mam ustawić, skoro są to dwa różne samochody z różnymi radiami? Myślałeś ty
kiedyś? :P

Przynies trzecie radio.

Niemniej tak czy siak jest słychać różnicę na nagraniu, w
rzeczywistości różnica jeszcze bardziej daje się słyszeć.

No, a ja ci mowie, ze moj spalniak w rzeczywistosci halasuje bardziej
niz na nagraniu, wiec nagranie nic nie dowodzi :-)

Ja z kolei mam dosc glosnego spaliniaka ... tylko to nie silnik w nim
halasuje.
Co swietnie na tych filmach slychac.

A skoro halasuje wszystko inne, i to mocno ... to w elektryku tez moze
halasowac, w zaleznosci od tego, jak sie fabryka postarala.

W takim razie wsiadź i pojeździj, ignorancie, a nie się prujesz na temat o
którym zielonego pojęcia nie masz.

Ale do ktorego, skoro to zalezy od modelu, opon czy np bagaznika
dachowego.

Przecież gdybyś sprawdził na sobie,
zamiast jałowo klepać że w elektryku jest tak samo głośno, choć nie jest bo
ODCHODZI HAŁAS OD SILNIKA, to nie trzeba by było się silić na te nagrania.

Ty to jednak kretyn jestes.
Ile razy ci mozna pisac, ze u mnie, przy duzej predkosci, duzo rzeczy
halasuje, tak mocno, ze silnika prawie nie slychac.
Nagrania nie przekonaly ?

Wiec jak elektryka zrobia tak samo, to tez bedzie duzo rzeczy mocno
halasowac.
Moze zrobia lepiej ...

Na postoju to dmuchawa wentylacji.

Dmuchawę to słychać w EV, w ICE dmuchawę zagłusza silnik, pomimo pracy na
jałowym, a jak się podbije obroty silnika do podóżnych (2-3k) to słychać
już absurdalnie głośny warkot.

no widzisz, a ja mam diesla, ktory jest glosny z natury, wiec jakos
dobrze wyciszyli, i nie mam warkotu :-)

Ale przeciez ja nie zamierzam autem stac, tylko jechac i to
najchetniej ze 150.
Masz średnią prędkość w swoich podróżach na poziomie 150/h?

Jak sie bede zatrzymywal co godzine na obiad, to na pewno nie :-)

Coraz wiecej mamy autostrad i ekspresowek, to i predkosc 150 nie
dziwi.

Nie dziwi zwłaszcza docentów doktorów teoretyków.

Ale jak ktoś weźmie kalkulator ile czasu minęło od wyjazdu do przyjazdu, to ze zdziwieniem stwierdza, że średnia koło 100, mimo 150 chwilowych na kawałku autostrady.
A potem już odróżnia prędkość chwilową od średniej.

150 to można utrzymać, ale jak się jedzie 200+.

Roznica miedzy 120 a 150 istotne na tyle niewielka, ze moze nie warto
spieszyc o te pol godziny kosztem wielkiego halasu ... pod warunkiem
ze przy tych 115 jest naprawde cicho, bo ja nie z tych, co beda 600km
jechac z predkoscia 70 za tirem, bo wtedy nie ma halasu :-)

A gdzie Ty ostatnio jechałeś 150 km/h przez 600 km jednym ciągiem i ile razy Ci się tak zdarzyło w 2020?

Masz hybryde, to problemu nie czujesz.
Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

Dlaczego miałby mieć zasięg w elektryku 25 km, gdy wyjechał tylko na miasto?
Aż takich dużych miast w Polsce nie ma.

Data: 2021-01-02 15:35:50
Autor: J.F.
Halas
Dnia Sat, 2 Jan 2021 14:48:54 +0100, Cavallino napisał(a):
W dniu 02-01-2021 o 13:31, J.F. pisze:
Dnia Sat, 2 Jan 2021 12:09:50 +0100, Myjk napisał(a):
Thu, 31 Dec 2020 02:00:57 +0100, J.F.

Ale przeciez ja nie zamierzam autem stac, tylko jechac i to
najchetniej ze 150.
Masz średnią prędkość w swoich podróżach na poziomie 150/h?

Jak sie bede zatrzymywal co godzine na obiad, to na pewno nie :-)

Coraz wiecej mamy autostrad i ekspresowek, to i predkosc 150 nie
dziwi.

Nie dziwi zwłaszcza docentów doktorów teoretyków.

Ale jak ktoś weźmie kalkulator ile czasu minęło od wyjazdu do przyjazdu, to ze zdziwieniem stwierdza, że średnia koło 100, mimo 150 chwilowych na kawałku autostrady.
A potem już odróżnia prędkość chwilową od średniej.

150 to można utrzymać, ale jak się jedzie 200+.

No coz - nie chce mi sie wlaczac rejestracji, to Ci nie powiem
konkretnie. Automape chwalilem, bo miala wlaczanie automatyczne, ale
za droga :-(

Owszem, jak zaczniesz od wyjazdu z miasta, co moze zajac np pol
godziny, dojazd do miejsca docelowego, np 60km ... dochodzi
poltorej godziny i srednia znika.
Dodaj babe, co chce na kawe, do toalety, albo twoj ulubiony obiad czy
dwa :-)

Ale ... mi nie przeszkadza halas przy 70km/h. Mnie przeszkadza halas przez te pare godzin autostrady.

Roznica miedzy 120 a 150 istotne na tyle niewielka, ze moze nie warto
spieszyc o te pol godziny kosztem wielkiego halasu ... pod warunkiem
ze przy tych 115 jest naprawde cicho, bo ja nie z tych, co beda 600km
jechac z predkoscia 70 za tirem, bo wtedy nie ma halasu :-)

A gdzie Ty ostatnio jechałeś 150 km/h przez 600 km jednym ciągiem i ile razy Ci się tak zdarzyło w 2020?

Teraz mamy wirusa, to sie malo jezdzi, sprawdz 2019, czy wczesniejsze
- gdy lubiles jezdzc i nie miales elektryka :-)

Masz hybryde, to problemu nie czujesz.
Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

Dlaczego miałby mieć zasięg w elektryku 25 km, gdy wyjechał tylko na miasto?
Aż takich dużych miast w Polsce nie ma.

Kolega ma hybryde, wiec niewielki zasieg ... na samym pradzie.

Czy nie ma takich duzych miast - Wroclaw ma 30km na linii
wschod-zachod. A przeciez mozesz mieszkac poza miastem, na codzienna trase starczy 2*15km, a tu cos wyskoczy i trzeba bedzie
wykrecic 70km.
Myjk ma hybryde, to problemu nie czuje :-)

Elektrycznych o tak malym zasiegu to juz chyba nie ma, ale pisanie "po
co mi wiecej" jest nieuzasadnione.

Przy 1000 km moze bym tak napisal, nawet, jesli takie trasy robie raz
na dwa lata :-)

J.

Data: 2021-01-02 19:35:35
Autor: Cavallino
Halas
W dniu 02-01-2021 o 15:35, J.F. pisze:

A gdzie Ty ostatnio jechałeś 150 km/h przez 600 km jednym ciągiem i ile
razy Ci się tak zdarzyło w 2020?

Teraz mamy wirusa, to sie malo jezdzi, sprawdz 2019, czy wczesniejsze
- gdy lubiles jezdzc i nie miales elektryka :-)

Ty masz sprawdzić.
Bo ja chyba nigdy nie miałem trasy, na której miałem średnią 150, nawet gdy w większości prowadziła niemieckimi autostradami i jechałem czasem powyżej 200.

I nawet nigdy nie próbowałem takiej średniej zrobić - nie te auta i nie to spalanie.


Masz hybryde, to problemu nie czujesz.
Jedziesz 20km, a dzwoni zona " w IKEI promocja na szklanki" i trzeba
przejechac 60km. A ty masz zasiegu jeszcze na 25 km, bo po co ci
wiecej :-)

Dlaczego miałby mieć zasięg w elektryku 25 km, gdy wyjechał tylko na miasto?
Aż takich dużych miast w Polsce nie ma.

Kolega ma hybryde,

No wiem, więc dlaczego miałby mieć problem z zasięgiem?
Bo raz na kilkaset wyjazdów z domu mu prądu zabraknie, to miałby się tym stresować?

  wiec niewielki zasieg ... na samym pradzie.

Czy nie ma takich duzych miast - Wroclaw ma 30km na linii
wschod-zachod. A przeciez mozesz mieszkac poza miastem,
na codzienna trase starczy 2*15km, a tu cos wyskoczy i trzeba bedzie
wykrecic 70km.

Nadal nie widzę problemu.
Poznań dookoła to będzie ze 100 km, a i tak nie stresuje mnie to nijak (zdarza mi się tak jeździć).

Elektrycznych o tak malym zasiegu to juz chyba nie ma, ale pisanie "po
co mi wiecej" jest nieuzasadnione.

No właśnie jest - zasięg jest problemem gdy masz nad morze dojechać, a nie gdy się po mieście kręcisz.
Zawsze po drodze jest jakaś darmowa ładowarka, a jak nie korzystasz to ładujesz w domu przy każdej okazji i codziennie wyjeżdżasz naładowanym.


Przy 1000 km moze bym tak napisal, nawet, jesli takie trasy robie raz
na dwa lata :-)

A ja już wcale, bo samolotem szybciej, wygodniej i taniej.
Ostatni raz zrobiłem Bałkany do Grecji i żona mi zapowiedziała że więcej już tak nie jedzie.
Koszt paliwa wyszedł wtedy taki na jedną trasę, jak lotów na następne 3 lata (po kilka razy w roku).

Data: 2021-01-03 14:57:27
Autor: Myjk
Halas
Sat, 2 Jan 2021 15:35:50 +0100, J.F.
No coz - nie chce mi sie wlaczac rejestracji, to Ci nie powiem
konkretnie. Automape chwalilem, bo miala wlaczanie automatyczne, ale
za droga :-(

No tak, nie chce ci się -- cóż za dziwny zbieg okoliczności dla tej
dyskusji.

Owszem, jak zaczniesz od wyjazdu z miasta, co moze zajac np pol
godziny, dojazd do miejsca docelowego, np 60km ... dochodzi
poltorej godziny i srednia znika.
Dodaj babe, co chce na kawe, do toalety, albo twoj ulubiony obiad czy
dwa :-)

Od kiedy do średniej prędkości z JAZDY wlicza się postoje? Czy rozumiesz że
chodzi o średnią prędkość z RUCHU, bo pod kątem hałasu w RUCHU ta dyskusja
się odbywa?
 
Ale ... mi nie przeszkadza halas przy 70km/h. Mnie przeszkadza halas przez te pare godzin autostrady.

Boś, co już jest wiadome od dawna, ignorant -- do tego jeszcze pół-głuchy.

Teraz mamy wirusa, to sie malo jezdzi, sprawdz 2019, czy wczesniejsze
- gdy lubiles jezdzc i nie miales elektryka :-)

Wrócę chyba do pieszczenia...

Kolega ma hybryde, wiec niewielki zasieg ... na samym pradzie.

I opisuję konkretną sytuację, kretynie.

Czy nie ma takich duzych miast - Wroclaw ma 30km na linii
wschod-zachod. A przeciez mozesz mieszkac poza miastem, na codzienna trase starczy 2*15km, a tu cos wyskoczy i trzeba bedzie
wykrecic 70km.
Myjk ma hybryde, to problemu nie czuje :-)

Tak samo jakbym nie czuł w elektryku, kretynie.
 
Elektrycznych o tak malym zasiegu to juz chyba nie ma, ale pisanie "po
co mi wiecej" jest nieuzasadnione.

W tej konkretnej sytuacji w której mi niepotrzebnie startuje silnik
spalinowy, kretynie!

Przy 1000 km moze bym tak napisal, nawet, jesli takie trasy robie raz
na dwa lata :-)

Bo jesteś kretyn do kwadratu. Masz tak samo absurdalne podejście do zasięgu
jak i do hałasu w kabinie. Przedkładasz wyjątki nad regułę. Kompletny
absurd myśleniowy. Na szczęście tu jesteś w większości, bo większość
oponentów EV basuje na podobnych absurdach. Oczywiście dopóki nie pojeżdżą
dłużej EV i się na własnej dupie nie przekonają że ich problemy były
wyolbrzymione. Analogicznie jak ci co sobie montują w domach bezobsługowe
urzadzenia grzewcze typu gaz czy pompy ciepła (ostatnio też czysty prąd)
nie przekonają się że jest taniej niż tymi wszystkimi przedpotopowymi
spalinowymi gównami na paliwa stałe.

--
Pozdor
Myjk

Data: 2021-01-04 09:42:14
Autor: J.F.
Halas
Dnia Sun, 3 Jan 2021 14:57:27 +0100, Myjk napisał(a):
Sat, 2 Jan 2021 15:35:50 +0100, J.F.
No coz - nie chce mi sie wlaczac rejestracji, to Ci nie powiem
konkretnie. Automape chwalilem, bo miala wlaczanie automatyczne, ale
za droga :-(

No tak, nie chce ci się -- cóż za dziwny zbieg okoliczności dla tej
dyskusji.

Ano nie chce mi sie przed kazdym wyjazdem wlaczac rejestracji trasy,
czy to takie dziwne ?

Wiec ci teraz nie powiem jaka wychodzila predkosc.
Jak jezdzilem z automapa, to tam sie wlaczala automatycznie, moglbym
siegnac do historii.

Za to wiem, ze wole wcinac gaz niz hamulec, i gdzie sie da, jade dosc
szybko. A wtedy w aucie jest glosno :-(

Owszem, jak zaczniesz od wyjazdu z miasta, co moze zajac np pol
godziny, dojazd do miejsca docelowego, np 60km ... dochodzi
poltorej godziny i srednia znika.
Dodaj babe, co chce na kawe, do toalety, albo twoj ulubiony obiad czy
dwa :-)

Od kiedy do średniej prędkości z JAZDY wlicza się postoje?

A to zalezy jak kto liczy i po co. Srednia po miescie tez mam liczyc bez postojow na czerwonym?

Srednia z EV mam liczyc bez ladowania ?

Czy rozumiesz że
chodzi o średnią prędkość z RUCHU, bo pod kątem hałasu w RUCHU ta dyskusja
się odbywa?

Zdaje sie, ze o halasie mowilimy. Wiec jak jade polowe 150 a druga
polowe 70, to mam mowic, ze przy 110km/h moj samochod jest cichy ?

Ale ... mi nie przeszkadza halas przy 70km/h. Mnie przeszkadza halas przez te pare godzin autostrady.
Boś, co już jest wiadome od dawna, ignorant -- do tego jeszcze pół-głuchy.

Nie - po prostu przy 70 auto jest w miare ciche.
Moze i znaczne glosniejsze od elektryka, ba - nawet od dobrze
wyciszonego spalinowca, ale ten drobny halas mi nie przeszkadza.

Kolega ma hybryde, wiec niewielki zasieg ... na samym pradzie.
I opisuję konkretną sytuację, kretynie.

A jakbys czytal wczesniej, to ja sie o hybrydach w miare pozytywnie
wypowiadalem.

Tak czy inaczej - nie znasz sytuacji, gdy w trasie co 200km musisz
tankowac. Zrob sobie kiedys test - pojedz w dluzsza trase nie tankujac paliwa
nigdy na wiecej niz 300km :-)

Czy nie ma takich duzych miast - Wroclaw ma 30km na linii
wschod-zachod. A przeciez mozesz mieszkac poza miastem, na codzienna trase starczy 2*15km, a tu cos wyskoczy i trzeba bedzie
wykrecic 70km.
Myjk ma hybryde, to problemu nie czuje :-)
Tak samo jakbym nie czuł w elektryku, kretynie.

Majac Tesle o zasiegu "do 500km" tez bym nie czul w miejskich trasach.
Ale zobczymy ile Izera bedzie miala zasiegu - a przeciez na pewno
sobie kupisz, bo to ciche i tanie auto :-P

Przy 1000 km moze bym tak napisal, nawet, jesli takie trasy robie raz
na dwa lata :-)

Bo jesteś kretyn do kwadratu. Masz tak samo absurdalne podejście do zasięgu
jak i do hałasu w kabinie. Przedkładasz wyjątki nad regułę. Kompletny
absurd myśleniowy.

Nie, po prostu moje auto musi umiec przejechac 100, 300, 400, 600 czy
1200km. Moga byc przerwy w podrozy ... ale raczej nie za dlugie.

Na szczęście tu jesteś w większości, bo większość
oponentów EV basuje na podobnych absurdach. Oczywiście dopóki nie pojeżdżą
dłużej EV i się na własnej dupie nie przekonają że ich problemy były
wyolbrzymione.

A jak tam wiem, ze mi sie zle jezdzi, jesli nie slysze silnika.
Ale pewnie bym sie przyzwyczail
Analogicznie jak ci co sobie montują w domach bezobsługowe
urzadzenia grzewcze typu gaz czy pompy ciepła (ostatnio też czysty prąd)
nie przekonają się że jest taniej niż tymi wszystkimi przedpotopowymi
spalinowymi gównami na paliwa stałe.

Do niedawna bylo drozej. Moze teraz inaczej ... ale poczekaj na nowy
cennik pradu ... a nie, ty masz gaz, to w tym roku smrodzisz spokojnie
:-)

Kolega sobie sprawil pompe ciepla. Wlasnie z uwagi na bezobslugowosc.
No coz - mial troche pecha - zimy byly lagodne, to placil wiecej raty
kredytu niz sasiedzi za wegiel, albo okresy siarczyste, gdy mu PC nie
wystarczala. A po paru latach sprezarka poleciala i sie skonczyl okres
bezobslugowy i tani :-(
Trzeba bylo fachowca szukac, co by zalatwil i wsadzil nowy kompresor
tani, z daleka jechal, a i tak sie oplacilo ...

J.

Halas

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona