Grupy dyskusyjne   »   pl.soc.polityka   »   Jerzy Buzek agent służb specjalnych?

Jerzy Buzek agent służb specjalnych?

Data: 2009-06-21 10:00:51
Autor: cytryna
Jerzy Buzek agent służb specjalnych?
Znalezione w sieci:

Jerzy Buzek został zwerbowany przez Wywiad
Wojskowy PRL w roku 1971 przed wyjazdem na
stypendium naukowe do Wielkiej Brytanii
(1971-72r). Informacja na ten temat zawarta jest w
zachowanych aktach [ zał. nr 1]
Pierwszym zadaniem agenta było zdobycie dla Układu
Warszawskiego najnowszych technologii utylizacji
gazów bojowych. Po powrocie do kraju, w końcu 1972
roku, Jerzy Buzek złożył stosowny raport. Wobec
podejrzenia o przewerbowanie agenta przez MI 5
(siostrzane do CIA służby brytyjskie) Wywiad PRL
zrezygnował z użycia agenta "na kierunku państw
kapitalistycznych". W związku z tym przekazano
agenta do dyspozycji Służby Bezpieczeństwa [ zał.
nr 2].
Użyty przez Służbę Bezpieczeństwa po wydarzeniach
1976 r (protesty na uczelniach) do operacji
rozpracowania środowisk akademickich m.in. w
ramach sprawy obiektowej "Politechnika". Chodzi o
Politechnikę Gliwicką. Działania te koordynował
przede wszystkim Wydział III KW MO Katowice. [zał.
nr 3 ]
Nagrodą za efektywną pracę było umożliwienie
przyznania tytułu naukowego docenta (akta
rozpracowania "Docent").
Jerzy Buzek posiadał minimum 3 "teczki" , pierwszą
gdy był rozpracowywany - przymuszany do współpracy
"Docent" (?), drugą założył Wywiad, trzecią Służba
Bezpieczeństwa, nadając kryptonim Tajny
Współpracownik (TW) "Karol". Natomiast w ramach
każdej z wymienionych, występowały m.in. teczka
personalna oraz teczka pracy tzw. operacyjna.

Po strajkach sierpniowych 1980 roku Jerzego Buzka
skierowano do Niezależnego Samorządnego Związku
Zawodowego "Solidarność". Najpoważniejszym
sukcesem agenta TW "Karol" stały się działania
manipulacyjne podczas I-szego Krajowego Zjazdu
Delegatów NSZZ "Solidarność" w Gdańsku, gdzie jako
współprowadzący obrady m.in. doprowadził do
uchwalenia słynnej Odezwy do Narodów Europy
Środkowo-Wschodniej. Celem autorów z
komunistycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
PRL była prowokacja i uzyskanie bezpośredniej
pomocy (z interwencją zbrojną włącznie) od ZSRR,
zaniepokojonego rozszerzaniem się wolnościowej
"zarazy" na inne kraje socjalistyczne. Agent
otrzymał za to zadanie wysoką nagrodę finansową.
[zał. nr 4]
W 1985 podpisał kolejny ważny dokument złożony w
teczce operacyjnej TW "Karol". [zał. nr 5] .
Charakterystyczną rolę Jerzy Buzek odgrywa w
aresztowaniu przywódców Śląskiego podziemia
solidarnościowego. Poznaje wyjątkowo lokal, w
którym ukrywa się Tadeusz Jedynak. Wkrótce zostaje
w nim aresztowany tenże lider władz władz
regionalnych i krajowych.. Następnie Jerzy Buzek
poznaje mieszkanie, w którym ukrywa się następny
szef regionalnych struktur "Solidarności"- Jan
Andrzej Górny. Po kilku godzinach lokal okrąża
ogromna liczba samochodów SB oraz cywilnych i
mundurowych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa
PRL. Poszukiwanego przez 7 lat listem gończym
Prokuratury Wojskowej czołowego działacza
podziemnych struktur, w tym Komisji Krajowej NSZZ
"Solidarność" aresztowano... bez rewizji lokalu !
Jerzy Buzek niezauważony, z torbą pełną
związkowych pieniędzy, bez kłopotu opuszcza po
kwadransie "kocioł". Nie znany jest w dziejach
podziemia przypadek (a tym bardziej na "czerwonym"
Śląsku), by przy tak ważnym aresztowaniu Służba
Bezpieczeństwa nie dokonywała gruntownej rewizji i
"zabezpieczenia" lokalu.
Jedynym, który skorzystał na powyższych
aresztowaniach był Jerzy Buzek, który jako
>doradca< zaczął "nieformalnie" reprezentować
Górny Śląsk w pracach krajowego kierownictwa (TKK)
"Solidarności". Było to możliwe, gdyż SB nie
dopuściła do wyłonienia kolejnego przywódcy
regionalnej NSZZ "Solidarność".
Dotychczasowa odmowa przesłuchania w procesie
lustracyjnym Tadeusza Jedynaka, przywódcy
podziemnej "S" przez powołanie się na opinię
J.A.Górnego jest kompletnie absurdalne (str. 7
Postanowienia Rzecznika). W tej sprawie nie
oceniamy więzi przyjacielskich czy też jawnych
współpracowników Moskwy (Miller, Oleksy itp.) ale
utajnionych przed nami (działaczami demokratycznej
opozycji) tajnych współpracownikach służb
specjalnych. Perfidia systemu totalitarnego
polegała na tym, że wśród naszych znajomych i
współpracowników umieszczano "przyjaznych" nam
agentów służb specjalnych.
Akta rozpracowania i aresztowania J.A. Górnego
zachowały się i potwierdzają rolę jaką odegrał TW
"Karol". Niezbędne jest ich dogłębne
zweryfikowanie przez Sąd Lustracyjny na opisaną
okoliczność [ świadek z MSW III RP odn. Nr 6].
Za powyższe zasługi oraz przekazanie dokumentów
władz podziemnej "Solidarności" agent TW "Karol"
otrzymał od Służby Bezpieczeństwa 7000 USD
(Równowartość ówczesnych ok. 350 pensji !) [zał.
nr 7]

Co najciekawsze, Jerzy Buzek nigdy nie został
aresztowany czy nawet internowany, choć już od
roku 1981 z racji jawnej działalności w legalnej
NSZZ "Solidarność", był doskonale znany Służbie
Bezpieczeństwa. Mało tego, wielokrotnie (10 razy)
wyjeżdżał do krajów kapitalistycznych. Jest to
również wypadek wśród działaczy opozycji bez
precedensu. Tym bardziej, że na Śląsku szalał
największy komunistyczny terror. "Ekstremie"
paszport czasami wręczano, owszem, ale z
pieczątką: bez prawa powrotu do PRL.
TW "Karol" był najwyżej ulokowanym tajnym
współpracownikiem służb specjalnych
komunistycznego aparatu represji we władzach ruchu
"Solidarność". Konfederacja Polski Niepodległej o
istnieniu takiej agentury była informowana. Ocena
infiltracji struktury tzw. gliwickiej części RKW
NSZZ"S", została przekazana kierownictwu
podziemnej "Solidarności" przez osobę informowaną
przez Wydział Operacyjny "Kontrwywiadowczy" KPN
[świadek ujawniony Sądowi zgodnie ze zobowiązaniem
posła Michała Janiszewskiego odn 8]. Kierownictwo
podziemia świadome było penetracji przez służby
specjalne. Stąd w wolnej Polsce już po zwycięstwie
Przewodniczącego NSZZ "S" Lecha Wałęsy w wyborach
prezydenckich doszło, w 1991 roku, na terenie
Kancelarii głowy państwa do poufnego spotkania z
udziałem członków władz "Solidarności".[świadkowie
odn. nr 9]
Przeglądano materiały operacyjne byłej Służby
Bezpieczeństwa PRL. W tym również teczkę TW
"Karol", "Docent" i "Oris". Zakres podejrzeń
ograniczył się do 2 osób. Już wtedy był wśród nich
Jerzy Buzek, i z tego najprawdopodobniej powodu
nie został on Wojewodą Katowickim. Sprawa wybuchła
ponownie podczas Regionalnego Zjazdu
"Solidarności" Śląsko-Dąbrowskiej, gdzie
Wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Zbigniew
Martynowicz zarzucił publicznie J. Buzkowi
współpracę z SB. Jerzy Buzek następnie "znikł" na
wiele lat z życia politycznego.

-- -- -- -- -- --

Ciekawe czy to prawda?

sofu
*******************************************************************************

Prof. Nowak też swoje dołożył:

Kandyduj±cy z Platformy Obywatelskiej na ¦l±sku z numerem 1 Jerzy Karol Buzek był  jednym z najbardziej nieudolnych premierów RP w minionym dwudziestoleciu.

Co najgorsze, swoj± nieudolno¶ci± i niesław± skompromitował cał± prawicę, choć w rzeczywisto¶ci był tylko figurantem, zręcznie manipulowanym przez Unię Wolno¶ci, faktycznie narzuca-j±c± rz±dowi Buzka sw± linię polityczn±. Buzek pozwolił tej partii, trzy razy słabszej w wyborach od AWS, obj±ć kluczowe stanowiska: wicepremiera i ministra finansów (Leszek Balcerowicz), ministra spraw zagranicznych (Bronisław Geremek), ministra sprawiedliwo¶ci (Hanna Suchoc-ka). Fatalne skutki przyniosła niewiedza gospodarcza Jerzego Buzka, który swe urzędowanie zacz±ł od uczciwego przyznania, że na ekonomii to on się tak bardzo nie zna.

Premier reprezentuj±cy patriotyczn± AWS wsławił się czynnym udziałem w celebrowaniu nagro-dy Gazety Wyborczej dla zajadłego wroga polskiego patriotyzmu i warto¶ci chrze¶cijańskich, sławetnego żydowskiego spekulanta z USA George'a Sorosa. Co więcej, sam Buzek wygłosił wówczas kompromituj±cy go na zawsze panegiryk na cze¶ć Sorosa (por. Gazeta Wyborcza z 9 maja 2000 r.).

Patriota Buzek jest odpowiedzialny za haniebne skłócenie oficjalnych władz polskich z najsłynniejszym przywódc± polonijnym, prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwardem Moskalem (na tle sprawy Jana Nowaka-Jeziorańskiego). Na próżno prezes Moskal prosił, aby rz±d Buzka nie robił przeszkód Polonii. Małostkowo¶ć byłego premiera w jego niechęci do prezesa KPA przybrała wręcz skrajne rozmiary. Oto np. w momencie uroczystego otwarcia II Zjazdu Polonii w
Teatrze Polskim w Warszawie Buzek zdenerwowany burzliwymi oklaskami dla prezesa
Moskala napomniał wszystkich siedz±cych w loży oficjalnej, by mu nie klaskali
(por. Najwyższy Czas z 12 maja 2001 r.)
..
Warto dodać, że patriota Buzek wsławił się głosowaniem w Sejmie za odrzuceniem poprawki, zgodnie z któr± decyzje sejmiku wojewódzkiego w sprawach polityki zagranicznej musz± być podejmowane bez szkody dla unitarnego charakteru państwa. Głosuj±c przeciwko obronie jednolito¶ci państwa polskiego, Buzek dał przykład jaskrawego lekceważenia polskich interesów naro-dowych (o tym, jak głosował premier w tej tak doniosłej sprawie, można się przekonać, sięgaj±c po listę głosuj±cych podan± w Naszym Dzienniku 19 wrze¶nia 2001). Kolejna zdumiewaj±ca sprawa - premier Buzek głosował (wbrew większo¶ci posłów AWS) przeciwko poprawce postuluj±cej umieszczanie obozów komunistycznych w ustawie o ochronie miejsc martyrologii narodów (wegług list głosowań podanych w Głosie z 15 kwietnia 1999 r.). Premier Buzek repre-zentuj±cy Solidarno¶ć, która tak długo walczyła przeciwko reżimowi komunistycznemu, nie przybył na nader ważne głosowanie sejmowe w sprawie dekomunizacji, bo za ważniejszy dla siebie w tym dniu uznał udział w uroczystym otwarciu nowej mleczarni w Wysokiem Mazo-
wieckiem. W Gazecie Polskiej z 11 listopada 1999 r. tłumaczył się, że nie przybył na głosowanie w sprawie ustawy dekomunizacyjnej, bo przy otwarciu mleczarni czekało na niego
kilkaset osób(!).

Do najbardziej skandalicznych zachowań patrioty Buzka należało jego pocz±tkowe zgodzenie się na namowy osławionego Stowarzyszenia przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii, aby premier wpłyn±ł na ministra skarbu dla powstrzymania kolportażu przez Ruch rzekomo rasistowskiej prasy (chodziło o Nasz± Polskę i My¶l Polsk±).Takie zachowanie premiera Buzka wywołało falę sprzeciwów (m.in. protest prof. R. Bendera, Nasza Polska z 19 kwietnia 2000 r.) czy list prze-
wodnicz±cej Zarz±du Forum Kobiet Katolickich (Nasza Polska z 26 kwietnia 2000 r.). Zmusiło to Buzka do wycofania się z całej sprawy. Uległy wobec nacisków żydowskich premier po
skardze izraelskiego deputowanego A. Herszona po¶pieszył się z wyrażeniem swego oburzenia z powodu rzekomego ataku grupy Polaków na żydowsk± młodzież na Majdanku. Zrobił to pochopnie, pomimo nie potwierdzenia skargi A. Herszona przez żadnych ¶wiadków. Mimo tego, że - jak stwierdził rzecznik MON - nie było żadnego incydentu z udziałem oskarżonych o udział w nim młodych żołnierzy (por. Życie z 5 maja 2000 r.). Skandaliczne, pochopne zachowanie pre-miera Buzka w tej sprawie, oparte na niesprawdzonych informacjach, zostało oprotestowane m.in. przez paru parlamentarzystów (por. List otwarty posła W. Tomczaka do premiera Buzka, Nasz Dziennik z 10 maja 2000 r.) i interpelację posła J. Szczota (Nasz Dziennik z 11
maja 2000 r.).

Premiera Buzka najbardziej obci±ża jednak fakt, że przez sw± nieudolno¶ć uległ naciskom Unii Wolno¶ci w sprawie różnych pseudoreform - ze szczególnie skandaliczn± reform± zdrowia oraz że bezczynnie ¶ledził niszczenie szans polskiej gospodarki przez wicepremiera i ministra finan-sów Leszka Balcerowicza.

No cóż, jak celnie stwierdzono w My¶li Polskiej z 21 maja 2000 r.: Buzek jest idealnym premie-rem... dla Unii Wolno¶ci. Był dla niej faktycznie marionetk±, tak jak dzi¶ jest marionetk± do wykorzystania przez następczynię Unii Wolno¶ci - Platformę Obywatelsk±. Niektórzy próbowali usprawiedliwiać skrajn± miękko¶ć Buzka jego dobrym charakterem. Słusznie oburzyła się na tego typu usprawiedliwienia socjolog prof. Jadwiga Staniszkis, pytaj±c: A co to znaczy dobry? Dobrym to można być dla kotów (Rzeczpospolita z 10 IV 1999 r.). Fatalnie stałoby się, gdyby w czerwcu 2009 r. wyborcy zagłosowali za dobrodusznym Jerzym Buzkiem w my¶l tradycyjnego już u nas w historii pobłażania dla niedołęgów i partaczy (!).


Prof. Jerzy Robert Nowak


--


Data: 2009-06-21 10:16:35
Autor: PiS to porażka
Jerzy Buzek agent służb specjalnych?
Użytkownik "cytryna" <cytryna4@poczta.onet.eu> napisał

Prof. Nowak też swoje dołożył:

Kandyduj±cy z Platformy Obywatelskiej .....


Robert Nowak, czyli ubecki donosiciel, tajny współpracownik "Tadeusz". To naprawdę bardzo cenne co ten kapu¶ napisał, he, he, he!

Przemek
--
Pisowski bulterier Jacek Kurski, prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, został wyrzucony w 2001 roku ze Zjednoczenia Chrze¶cijańsko - Narodowego, za sfałszowanie listy wyborczej.

Data: 2009-06-21 11:07:38
Autor: cytryna
Jerzy Buzek agent służb specjalnych?
Użytkownik "cytryna" <cytryna4@poczta.onet.eu> napisał

> Prof. Nowak też swoje dołożył:
>
> Kandyduj±cy z Platformy Obywatelskiej .....


Robert Nowak, czyli ubecki donosiciel, tajny współpracownik "Tadeusz". To naprawdę bardzo cenne co ten kapu¶ napisał, he, he, he!

Przemek
-- Pisowski bulterier Jacek Kurski, prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, został wyrzucony w 2001 roku ze Zjednoczenia Chrze¶cijańsko - Narodowego, za sfałszowanie listy wyborczej.
***************************************************************************

Inni pisz± o Bucku jeszcze gorzej : http://mmsilesia.pl/blog/entry/1757/e.html --


Jerzy Buzek agent służb specjalnych?

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona