Grupy dyskusyjne   »   pl.soc.polityka   »   KDT

KDT

Data: 2009-07-21 18:10:58
Autor: Piotr
KDT
Dnia Tue, 21 Jul 2009 18:04:38 +0200, Jerzy Tabortowski napisał(a):

Koledzy z prawa

Przestańcie proszę was pieprzyc farmazony o biednych "kupcach".
Większość z Was nie mieszka w stolycy. Po krótce opiszę sytuację.
Piskorz dał im pozwolenie, Kaczor jak ostatni frajer mamił obietnicami i przedłużył, choć nie bardzo miał prawo, bezjajeczny Kaźmisz się postawił. W między czasie był sąd. Gronkiewicz nie jest z mojej bajki, ale ma rację. Skończył się najem ?? Skończył, 1 stycznia 2009. Zaproponowała im potem, między innymi Halę Gwardii, obiekt dla nie znających topografii Wawy oddalony od nie wiecej niż 1km, ścisłe Centrum. Olali. Każdy rozsądny człowiek wiedząc o takiej sytuacji szukałby czegoś, a ci nie, postanowili powalczyć.
I dostali w dupę.

P.S. I mam gorąca prośbę, nie nazywajcie ich kupcami - handlarze, sklepikarze, kupcem to był Wokulski. Żeby rozwiać bałakanie medialne, działka pod halą jest TYLKO i wyłącznie miejska. Owszem, są roszczenia, ale gdzie ich w Warszawie nie ma :)

Pozdrawiam, J.T.


Niby racja, ale od przepoczwarzenia się "komuny" jakoś mnie triumfy
"prawa" na niwie walki z obywatelem coraz mniej cieszą. Bezwzględność
władzy też. Piotr
Piotr

Data: 2009-07-21 19:02:33
Autor: Jerzy Tabortowski
KDT
Niby racja, ale od przepoczwarzenia się "komuny" jakoś mnie triumfy
"prawa" na niwie walki z obywatelem coraz mniej cieszą. Bezwzględność
władzy też.

Tak sobie myślę że gdyby podobna zadymę urządzili handlarze w jakimś amerykańskim mieście i burmistrz nie mogąc opanować sytuacji policją poprosiłby gubernatora o przysłanie Gwardii Narodowej, to zadyma trwałaby 30 minut. I karetki pogotowia miałby co robić.
W Polsce nie ma GN, to po pierwsze, po drugie chorą sytuacja jest ta, kiedy człowiek działający w imieniu Państwa czyli komornik, obojętnie co o tej profesji sadzić, a sądzić nie można najlepiej, do swojej ochrony wynajmuje prywatną firmę ochroniarską, a nie chronią go urzędnicy państwowi, jakimi są policjanci.
Po trzecie Piotrze, jeśli w ramach poważnego protestu ewrybady cieszą się że przyjechali kibole i tugewer się ponapierdalamy z psami, to sory, to nie jest poważny protest tylko granda. A na grandziarstwo najlepszy jest knut. Z resztą, byłem klientem tego blaszaka od lat, ryje jakie tam "handlowały" przyprawiały o zawrót głowy.
A po czwarte to co dziś sie działo, to małe miki w porównaniu z tym co będzie się działo jak Miasto zacznie dobierać sie do dupy tym co spełzli z korony Stadionu na błonia, w okolice dworca PKS. O ile w tym blaszaku wiekszość ludzi była normalna, takie miejsce pracy mieli, o tyle pod Stadionem to czysta banditierka. Żółci, czarni, śniadzi, Armeńcy, Ruscy et consortes. Wtedy będzie jazda.

Data: 2009-07-21 20:02:20
Autor: Piotr
KDT
Dnia Tue, 21 Jul 2009 19:02:33 +0200, Jerzy Tabortowski napisał(a):

Tak sobie myślę że gdyby podobna zadymę urządzili handlarze w jakimś amerykańskim mieście i burmistrz nie mogąc opanować sytuacji policją poprosiłby gubernatora o przysłanie Gwardii Narodowej, to zadyma trwałaby 30 minut. I karetki pogotowia miałby co robić.


Może się starzeję, ale amerykański system też mi się nie podoba...
Prawem ludzi się tak samo dobrze niewoli, jak bezprawiem, a może i lepiej?
Bo kto zaprotestuje w obronie "przestępcy" kiedy łamane jest prawo do
równości, do wyrazania siebie, kiedy chamstwo nie chce aż tyle tolerancji,
kiedy nasze prawo do wolności ograniczane jest w imię "bezpieczeństwa",
kiedy swoją wszechwładzę umacnia koroporacja prawnicza? To co jest dziś od
biedy może być, ale zupełnie nie do przyjecia jest to dokąd to wszystko
zmierza, ameryka mi świadkiem.
A co do mordek zakazanych, to dziś już padały, ze strony waadzy podobne w
melodii argumenty.  Piotr

Data: 2009-07-21 20:37:28
Autor: Jerzy Tabortowski
KDT
A co do mordek zakazanych, to dziś już padały, ze strony waadzy podobne w
melodii argumenty. 

To żeby gołosłownym nie być podam przykład, sam to przeżyłem.
Poszedłem do KDT kupić portki. Tam właśnie chodziłem, jak odpisałem abc w tym samym wątku, wlałem kupić chińskie Stanleye za 130 zeta niż chińskie Levisy za 300. Rachunek dość prosty. Stoisk z gaciami było mnóstwo, wybrałem jakieś. Dość duże, duży wybór i tak dalej.
"Kupczynie" nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia, jedna starsza, jakby żywcem wyjęta z Pigalaka, druga młodsza w stylu Joli Rutowicz, dupa i cycki na wierzchu, decymetr tapety na masce. Ale że wybór duży i znalazłem gatki które mi się podobały - a niech tam. Wybrałem co chciałem. Siedzę w przymierzalni i słyszę rozmowę "kupczyń". Młoda mówiła do starej mniej więcej tak:

"...Ty zobacz, ale sie kurwa upasłam ostatnio, bebzun mi wypierdala ze spodni..."

Przykład drugi, kupowałem buty. Obok było stoisko z komórkami. Goście, wydziarane kafarki, zupełnie swobodnie, nie krepują sie i gadają jak wczoraj dostali krojony towar, ale dobre modele, zejdą.

I takie "towarzycho" stanowiło mniej więcej 30% ogółu. Reszta to normalni, przyzwoici handlowcy, mający dobry i tańszy od pseudo markowych bzdetów towar.

A psychologia tłumu, podczas takich zajść jak dziś - śpiewanie hymnu, histeryczne okrzyki, ubolewanie jak się dostało pałą, cóż, niemiłe, ale jak się idzie na wojnę to nie można oczekiwać ze popryskają perfumami i poklepią dobrotliwie po dupie.

Naturalnie, skandaliczną sprawą jest zaangażowana przez komornika bandycka firma, której właściciele :

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/22960

działa sobie pod rządami PeŁo w pełni swobodnie.

Pozdrawiam po przydługim wywodzie, J.T.

Data: 2009-07-21 22:38:41
Autor: Adam
KDT
Święta prawda. Warto może jeszcze przypomnieć początki działalności tych "kupców". To ci (lub nawet ich dzieci), którzy pod koniec lat 80-tych i na początku 90-tych opanowali centrum Warszawy ze swoimi stolikami i łóżkami polowymi, handlując czym popadnie. Pamiętam dokładnie, jak coraz śmielej zapełniali miejsca wokół PKiN, wzdłuż domów towarowych, okolice Dworca Śródmieście i Centralnego. W dużej części to była szara masa z dawnych organów partyjnych, milicji i esbecji, którym pod koniec lat 80-tych towarzysze uchylili granic, aby mogli jeździć do Berlina Zach. i do Turcji po towar oraz zwykłe menelstwo, rodem z Różyckiego. Nie pamiętam już, kto wpadł na "genialny" pomysł, aby jakoś to ucywilizować - i zagonił te wszystkie stragany i budy pod dach hali, nazwanej dumnie KDT. Wiadomo było, że to prowizorka - ale to chamstwo rozparło się jak na swoim i teraz gardłuje.
Ci, co byli bardziej bystrzy (lub cwani), rozlokowali swe stragany w tunelach wokół Dworca Centralnego, Wschodniego i Zachodniego. Tutaj też będzie szum, gdy władze Warszawy zechcą nadać jakiś europejski sznyt tym dworcom.
Gdy rozpoczynano przebudowę Stadionu XX-Lecia - też były protesty - na szczęście ta kolorowa bandycka mafia ze Stadionu nie zaryzykowała zadymy: mieli chyba za dużo do stracenia. Póki co pochowali się po zakamarkach -ale faktycznie - tylko patrzeć, jak wybuchnie konflikt.
AC

Data: 2009-07-22 06:42:53
Autor: jerzyn
KDT

Użytkownik "Jerzy Tabortowski" <Jerzy.Tabortowski@gazeta_wyborcza_gowno_prawda.edd.pl> napisał w wiadomości news:h452fk$mi7>
I takie "towarzycho" stanowiło mniej więcej 30% ogółu. Reszta to normalni, przyzwoici handlowcy, mający dobry i tańszy od pseudo markowych bzdetów towar.

A psychologia tłumu, podczas takich zajść jak dziś - śpiewanie hymnu, histeryczne okrzyki, ubolewanie jak się dostało pałą, cóż, niemiłe, ale jak się idzie na wojnę to nie można oczekiwać ze popryskają perfumami i poklepią dobrotliwie po dupie.
Jakoś nikt nie płakał jak w majestacie prawa rozpierdzielano PGR, dostali ci najmici z PGR-ów po parę złotych, kopa w dupę i do tej pory siedzą na datkach z opieki. Na wsiach rodzi się już drugie pokolenie bezrobotnych i cacy i nawet nikt się nie zająknie.Tutaj komornik wykonujący wyrok sadu nagle stal się wrogiem dla tych cwaniaków którzy nie skorzystali  z zamiennych lokalizacji,oni wola tutaj i każdy im może skoczyć.

KDT

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona