Grupy dyskusyjne   »   pl.soc.polityka   »   Kazanie na święto Chrystusa Króla

Kazanie na święto Chrystusa Króla

Data: 2013-10-27 09:15:51
Autor: abc
Kazanie na święto Chrystusa Króla
Drodzy wierni,

W dniu dzisiejszym przypada uroczystość Chrystusa Króla, dzień, w którym
publicznie potwierdzamy władzę Chrystusa nad całym stworzeniem, całym
społeczeństwem, wszystkimi narodami i systemami prawnymi.

On jest Stwórcą Wszechrzeczy, Zbawicielem rodzaju ludzkiego, a więc dla
naszego własnego szczęścia, dla dobra i pomyślności naszego społeczeństwa,
musi On panować, ponieważ jest Królem.

Na każdej niemal karcie Ewangelii widzimy, jak Chrystus Pan głosi nam naukę
o Królestwie. Rozpoczyna swe nauczanie wezwaniem do pokuty "albowiem
przybliżyło się Królestwo Niebieskie" (Mt 4,17).

Mówi nam o swoim Królestwie, Królestwie które prowadzi nas do Nieba, a więc
koniecznym do naszego zbawienia, gdyż ci, którzy wyrzuceni zostaną z niego,
wpadną w ogień piekielny "gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 8,12).

Wkraczamy do tego Królestwa łaski i prawdy podporządkowując się Jego prawu,
Jego nakazom, Jego władzy. On sam nauczył nas się modlić słowami, które
powtarzamy każdego dnia, by Jego Królestwo mogło zapanować na ziemi, tak jak
istnieje ono w Niebie (Mt 6,10).

A ponieważ Chrystus jest Panem tego Królestwa, jest też Królem. Tego samego
dnia, w którym oddał życie za poddanych swego Królestwa, odpowiedział
Piłatowi: "Ty mówisz, że jestem ja królem" (J 18,37).

Chrystus jest Królem, ponieważ sprawuje rządy monarsze, jako jedyny
prawdziwy Władca, rządzący wszelkimi innymi, jako Ten, od którego pochodzi
wszelka władza. Co więcej, Chrystus jest Królem nie dlatego, iż my
akceptujemy Jego panowanie, jak to często bywa na tym świecie - Jego
Królestwo nie jest z tego świata, ponieważ przychodzi z Nieba, od samego
Boga. Nie jest więc zależne od akceptacji ze strony ludzi, jego natura jest
bowiem Boska.

Słusznie nazywane jest Królestwem Niebieskim, ponieważ jest to Królestwo
ustanowione przez samego Boga dla zbawienia rodzaju ludzkiego, Królestwo,
poza którym nikt nie może być zbawiony. A ponieważ Królestwo to pochodzi od
samego Boga, jest równie jak On wieczne - obiecuje też życie wieczne
wszystkim swym poddanym.

W dniu dzisiejszym chcemy uczcić jednak nie tyle Królestwo Chrystusa Pana,
co fakt, że On sam jest Królem, rządcą wszystkich narodów. Posiada On
wszystkie prawa i przywileje królewskie, ponieważ jest Bogiem.

Święty Jan pisze w swej Ewangelii o Słowie: "Wszystko przez nie się stało, a
bez niego nic się nie stało, co się stało" (J 1,3). Dlatego Zbawiciel, jako
stwórca ludzkiej natury, jest z konieczności Królem wszystkich rzeczy i
wszystkich narodów.

Jako Bóg ma prawo do posłuszeństwa w każdej dziedzinie ludzkiego życia. To
Jemu podporządkowane muszą być i z Jego wolą muszą zgadzać się wszelkie
prawa, to dla Niego zarezerwowana jest wszelka władza sądzenia i to w Nim
źródło swe ma wszelka władza wykonawcza.

Logiczną tego konsekwencją jest więc, drodzy wierni, że aby społeczeństwo
cieszyło się pomyślnością, by rządy mogły spełniać swe zadanie polegające na
budowaniu wspólnego dobra, państwo musi uznawać królewską władzę Chrystusa.

Odmowa posłuszeństwa wobec Zbawiciela czy próba stworzenia państwa nie
uznającego Jego nauki za prawdziwą, równoznaczne jest z brakiem wiary w
Niego i odrzuceniem Jego słusznych praw względem nas.

Ludzie, którzy opowiadają się za niezależnością Królestwa Chrystusa, czyli
Kościoła, oraz państwa, w rzeczywistości nie mają ochoty podporządkowywać
się prawom Jezusa Chrystusa. Domaganie się, by prawa jakiegoś państwa
niezależne były od moralności nauczanej przez Zbawiciela, oznacza w istocie
skazanie przeważającej większości obywateli na ogień wieczny, uniemożliwia
tez państwu osiągnięcie nawet czysto naturalnej doskonałości.

Każda istota ludzka stworzona została przez Boga, by osiągnąć szczęście,
szczęście wieczne. Szczęśliwość tę dać nam może jednak jedynie coś, co
uczyni nas szczęśliwymi przez cała wieczność, czyli doskonałe dobro. Jest
tylko jedno nieskończone i wiecznie doskonałe dobro, jest nim sam Bóg. Boga
jednak nie można osiągnąć bez łaski, a łaska ta przychodzi jedynie poprzez
naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Jak więc państwo może mieć choćby nadzieję, że zapewni swym obywatelom
szczęście, jeśli równocześnie odmawia podporządkowania się Chrystusowi?

Jak może cieszyć się pomyślnością choćby tylko materialną, jeśli nie chce
postępować wedle nakazów Zbawiciela?

Jak może łudzić się, że zachowa niezależność, odmawiając przy tym
posłuszeństwa źródłu wszelkiej władzy?

Odpowiedź jest prosta: to niemożliwe.

Dlatego właśnie, drodzy wierni, zarówno w historii jak i czasach nam
współczesnych, widzimy tak wiele przykładów sytuacji, w których państwo
odmawiające uznania królewskiej władzy Chrystusa traci swą własną
niepodległość i tożsamość.

Państwo, które nie chce uznać ograniczeń swej własnej władzy, szybko staje
się narzędziem służącym nie tyle do budowy wspólnego dobra, co do
powszechnego zniszczenia. Podczas gdy powinno być opiekunem słabych, staje
się narzędziem zgorszenia i tyranii.

Dokonuje się to zresztą na naszych oczach, nie oszczędza się bowiem obecnie
nawet dzieci - gorsząc je od najmłodszych ich lat poprzez edukację seksualną
i zboczenia, pozbawiając przy tym elementarnej nawet edukacji i poddawając
kolejnym arbitralnym reformom narzucanym przez państwo.

Widzimy też, jak na ulicach naszych miast pod ochroną prawa odbywają się
parady zboczeńców, podczas gdy ludzie, którzy wychowali swych synów w
bojaźni Bożej i duchu gotowości oddania życia za swój kraj, wyszydzani są i
lekceważeni.

W rzeczywistości, drodzy wierni, istnieją tylko dwie opcje, gdyż jak
powiedział sam Zbawiciel: "Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest" (Mt
12,30).

Albo podporządkujemy się królewskiej władzy Chrystusa, albo popadniemy
ponownie, powoli lecz w sposób nieunikniony, w niewolę diabła.

Chrystus Pan jest Królem nie tylko dlatego, że jest naszym Stwórcą, ale
również dlatego, że jest naszym Odkupicielem. Ofiarował swe życie na Krzyżu
za nasze zbawienie, za nasze odkupienie - byliśmy bowiem niewolnikami
grzechu. Nie należymy do siebie samych, zostaliśmy wykupieni za wielką cenę,
za cenę Przenajświętszej Krwi Chrystusa.

Jezus Chrystus jest więc Królem nie tylko przez naturę, przez swą Boską
naturę, ale również na prawach zwycięzcy. Ziemscy królowie dziedziczą swój
tytuł lub zdobywają go na polu walki. Chrystus jest Królem Królów, ponieważ
ma prawa do tego tytułu zarówno z natury, jako Bóg i Stwórca, jak i na
prawach zwycięzcy, ponieważ wykupił nas i nabył naszą wolność w bitwie, jaką
stoczył na Kalwarii. Poprzez swą Mękę i Śmierć ma do nas wszelkie prawa, a
dzięki Jego łasce należymy do Niego.

Tak więc, drodzy wierni, niech przynajmniej ten dzień, w którym świętujemy
majestat i prawa naszego Pana i Króla, rozproszy iluzje i omamy diabła,
syreni śpiew, mający zwabić nas na skały grzechu.

To, co głoszone jest obecnie jako tolerancja, multikulturalizm czy wolność,
oznacza w rzeczywistości jedynie: "Nie chcemy, by ten nad nami panował"
"Poza cezarem nie mamy króla". (J 19,25).

Wszelkie prawa legalizujące aborcję, tak zwane małżeństwa homoseksualne,
promowanie fałszywych religii, są w istocie odrzuceniem Królestwa Chrystusa,
świadomym odrzuceniem Jego władzy i Jego prawa.

Chaos, smutek, uczucie pustki, utrata suwerenności, są jedynie logicznymi
konsekwencjami tego stanu rzeczy. Albo będziemy mieli Chrystusa za Króla,
albo diabła za pana. O ile uczniowie diabła dobrze wiedzą, czemu
służy ich praca, ci, którzy kochają Zbawiciela, nie powinni ulegać iluzjom.

Pewnym jest, że Chrystus Pan zatryumfuje nad swymi wrogami, tryumf ten może
nadejść jedynie poprzez zwycięstwo odniesione w naszych sercach. Każdy z nas
poprzez chrzest należy do Królestwa Niebieskiego, do Królestwa Chrystusa
Pana, musimy więc uznawać Jego władzę królewską w naszym codziennym życiu.

Niewielu z nas zajmuje wybitne i odpowiedzialne stanowiska, prawdopodobnie
żaden z nas nie stoi u sterów nawy państwowej, każdy z nas jest jednak
odpowiedzialny za własne czyny.

Niech więc każdy z nas odpowie na wezwanie Zbawiciela, na wezwanie do obrony
Jego praw w dziedzinie, za jaką jesteśmy odpowiedzialni. Musicie uczynić co
w waszej mocy, by przynajmniej wasza rodzina uznawała królewską władzę
Chrystusa, a najlepszym ku temu środkiem jest prawdopodobnie Intronizacja
Najświętszego Serca Pana Jezusa w waszych domach.

Zobaczycie wówczas, w jaki sposób zobowiązania te, będące również źródłem
wielkiej radości, ściągną na was morze łask Zbawiciela. Każdy król broni
bowiem swej własności, jeśli więc pozostaniemy wierni naszemu Panu, naszemu
królowi i Zbawicielowi, pewnego dnia powie On do nas: "Pójdźcie
błogosławieni Ojca Mego, posiądźcie królestwo zgotowane wam od założenia
świata" (Mt 25,34).

x.Jan Jenkins, FSSPX

Data: 2013-10-27 09:22:09
Autor: A. Filip
Kazanie na święto†źŹśëş×ü@Şîľ˙ pw• [Czy to święto zniewaĹźa uczucia religijne?]
"abc" <abc@wp.pl> pisze:
Drodzy wierni, W dniu dzisiejszym przypada uroczystość Chrystusa KrĂłla, dzień, w ktĂłrym publicznie potwierdzamy władzę Chrystusa nad całym stworzeniem, całym społeczeństwem, wszystkimi narodami i systemami prawnymi.  [...]

Czy nazywanie Chrystusa *zaledwie* krĂłlem nie obraĹźa/zniewaĹźa uczuć religijnych?  Nie powinno to być święto Chrystusa Cesarza?

--
A. Filip
Z obcego dziecka nigdy nie wyrośnie twĂłj syn.  (Przysłowie ormiańskie)

Data: 2013-10-27 09:38:34
Autor: abc
Kazanie na święto Chrystusa Króla
Czy nazywanie Chrystusa *zaledwie* królem nie obraża/znieważa uczuć
religijnych?  Nie powinno to być święto Chrystusa Cesarza?

Chrystus Król to Pantokrator czyli władca i sędzia Wszechświata.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pantokrator

--
Nie da się oddzielić polityki od religii. Nie da się w człowieku oddzielić
katolika od obywatela. Rozdział państwa od Kościoła jest sztuczny.

Data: 2013-10-27 10:07:22
Autor: A. Filip
Kazanie na
"abc" <abc@wp.pl> pisze:
Czy nazywanie Chrystusa *zaledwie* krĂłlem nie obraĹźa/zniewaĹźa uczuć religijnych?  Nie powinno to być święto Chrystusa Cesarza?

Chrystus Król to Pantokrator czyli władca i sędzia Wszechświata. http://pl.wikipedia.org/wiki/Pantokrator

Czyli KRK jest winny tłumaczenia "miernego" (wersja dyplomatyczna)?
Kiedy ten grzech zostanie zmyty? :-)

--
A. Filip
BĂłg jest większy niĹź nadzieja.  (Przysłowie irlandzkie)

Data: 2013-10-27 13:55:39
Autor: u2
Kazanie na święto Chrystusa Króla

Użytkownik "abc" <abc@wp.pl> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:l4ii51$ph6$1@speranza.aioe.org...
Drodzy wierni,

W dniu dzisiejszym przypada uroczystość Chrystusa Króla, dzień, w którym
publicznie potwierdzamy władzę Chrystusa nad całym stworzeniem, całym
społeczeństwem, wszystkimi narodami i systemami prawnymi.

On jest Stwórcą Wszechrzeczy, Zbawicielem rodzaju ludzkiego, a więc dla
naszego własnego szczęścia, dla dobra i pomyślności naszego społeczeństwa,
musi On panować, ponieważ jest Królem.

Na każdej niemal karcie Ewangelii widzimy, jak Chrystus Pan głosi nam naukę
o Królestwie. Rozpoczyna swe nauczanie wezwaniem do pokuty "albowiem
przybliżyło się Królestwo Niebieskie" (Mt 4,17).

Mówi nam o swoim Królestwie, Królestwie które prowadzi nas do Nieba, a więc
koniecznym do naszego zbawienia, gdyż ci, którzy wyrzuceni zostaną z niego,
wpadną w ogień piekielny "gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 8,12).

Wkraczamy do tego Królestwa łaski i prawdy podporządkowując się Jego prawu,
Jego nakazom, Jego władzy. On sam nauczył nas się modlić słowami, które
powtarzamy każdego dnia, by Jego Królestwo mogło zapanować na ziemi, tak jak
istnieje ono w Niebie (Mt 6,10).

A ponieważ Chrystus jest Panem tego Królestwa, jest też Królem. Tego samego
dnia, w którym oddał życie za poddanych swego Królestwa, odpowiedział
Piłatowi: "Ty mówisz, że jestem ja królem" (J 18,37).

Chrystus jest Królem, ponieważ sprawuje rządy monarsze, jako jedyny
prawdziwy Władca, rządzący wszelkimi innymi, jako Ten, od którego pochodzi
wszelka władza. Co więcej, Chrystus jest Królem nie dlatego, iż my
akceptujemy Jego panowanie, jak to często bywa na tym świecie - Jego
Królestwo nie jest z tego świata, ponieważ przychodzi z Nieba, od samego
Boga. Nie jest więc zależne od akceptacji ze strony ludzi, jego natura jest
bowiem Boska.

Słusznie nazywane jest Królestwem Niebieskim, ponieważ jest to Królestwo
ustanowione przez samego Boga dla zbawienia rodzaju ludzkiego, Królestwo,
poza którym nikt nie może być zbawiony. A ponieważ Królestwo to pochodzi od
samego Boga, jest równie jak On wieczne - obiecuje też życie wieczne
wszystkim swym poddanym.

W dniu dzisiejszym chcemy uczcić jednak nie tyle Królestwo Chrystusa Pana,
co fakt, że On sam jest Królem, rządcą wszystkich narodów. Posiada On
wszystkie prawa i przywileje królewskie, ponieważ jest Bogiem.

Święty Jan pisze w swej Ewangelii o Słowie: "Wszystko przez nie się stało, a
bez niego nic się nie stało, co się stało" (J 1,3). Dlatego Zbawiciel, jako
stwórca ludzkiej natury, jest z konieczności Królem wszystkich rzeczy i
wszystkich narodów.

Jako Bóg ma prawo do posłuszeństwa w każdej dziedzinie ludzkiego życia. To
Jemu podporządkowane muszą być i z Jego wolą muszą zgadzać się wszelkie
prawa, to dla Niego zarezerwowana jest wszelka władza sądzenia i to w Nim
źródło swe ma wszelka władza wykonawcza.

Logiczną tego konsekwencją jest więc, drodzy wierni, że aby społeczeństwo
cieszyło się pomyślnością, by rządy mogły spełniać swe zadanie polegające na
budowaniu wspólnego dobra, państwo musi uznawać królewską władzę Chrystusa.

Odmowa posłuszeństwa wobec Zbawiciela czy próba stworzenia państwa nie
uznającego Jego nauki za prawdziwą, równoznaczne jest z brakiem wiary w
Niego i odrzuceniem Jego słusznych praw względem nas.

Ludzie, którzy opowiadają się za niezależnością Królestwa Chrystusa, czyli
Kościoła, oraz państwa, w rzeczywistości nie mają ochoty podporządkowywać
się prawom Jezusa Chrystusa. Domaganie się, by prawa jakiegoś państwa
niezależne były od moralności nauczanej przez Zbawiciela, oznacza w istocie
skazanie przeważającej większości obywateli na ogień wieczny, uniemożliwia
tez państwu osiągnięcie nawet czysto naturalnej doskonałości.

Każda istota ludzka stworzona została przez Boga, by osiągnąć szczęście,
szczęście wieczne. Szczęśliwość tę dać nam może jednak jedynie coś, co
uczyni nas szczęśliwymi przez cała wieczność, czyli doskonałe dobro. Jest
tylko jedno nieskończone i wiecznie doskonałe dobro, jest nim sam Bóg. Boga
jednak nie można osiągnąć bez łaski, a łaska ta przychodzi jedynie poprzez
naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Jak więc państwo może mieć choćby nadzieję, że zapewni swym obywatelom
szczęście, jeśli równocześnie odmawia podporządkowania się Chrystusowi?

Jak może cieszyć się pomyślnością choćby tylko materialną, jeśli nie chce
postępować wedle nakazów Zbawiciela?

Jak może łudzić się, że zachowa niezależność, odmawiając przy tym
posłuszeństwa źródłu wszelkiej władzy?

Odpowiedź jest prosta: to niemożliwe.

Dlatego właśnie, drodzy wierni, zarówno w historii jak i czasach nam
współczesnych, widzimy tak wiele przykładów sytuacji, w których państwo
odmawiające uznania królewskiej władzy Chrystusa traci swą własną
niepodległość i tożsamość.

Państwo, które nie chce uznać ograniczeń swej własnej władzy, szybko staje
się narzędziem służącym nie tyle do budowy wspólnego dobra, co do
powszechnego zniszczenia. Podczas gdy powinno być opiekunem słabych, staje
się narzędziem zgorszenia i tyranii.

Dokonuje się to zresztą na naszych oczach, nie oszczędza się bowiem obecnie
nawet dzieci - gorsząc je od najmłodszych ich lat poprzez edukację seksualną
i zboczenia, pozbawiając przy tym elementarnej nawet edukacji i poddawając
kolejnym arbitralnym reformom narzucanym przez państwo.

Widzimy też, jak na ulicach naszych miast pod ochroną prawa odbywają się
parady zboczeńców, podczas gdy ludzie, którzy wychowali swych synów w
bojaźni Bożej i duchu gotowości oddania życia za swój kraj, wyszydzani są i
lekceważeni.

W rzeczywistości, drodzy wierni, istnieją tylko dwie opcje, gdyż jak
powiedział sam Zbawiciel: "Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest" (Mt
12,30).

Albo podporządkujemy się królewskiej władzy Chrystusa, albo popadniemy
ponownie, powoli lecz w sposób nieunikniony, w niewolę diabła.

Chrystus Pan jest Królem nie tylko dlatego, że jest naszym Stwórcą, ale
również dlatego, że jest naszym Odkupicielem. Ofiarował swe życie na Krzyżu
za nasze zbawienie, za nasze odkupienie - byliśmy bowiem niewolnikami
grzechu. Nie należymy do siebie samych, zostaliśmy wykupieni za wielką cenę,
za cenę Przenajświętszej Krwi Chrystusa.

Jezus Chrystus jest więc Królem nie tylko przez naturę, przez swą Boską
naturę, ale również na prawach zwycięzcy. Ziemscy królowie dziedziczą swój
tytuł lub zdobywają go na polu walki. Chrystus jest Królem Królów, ponieważ
ma prawa do tego tytułu zarówno z natury, jako Bóg i Stwórca, jak i na
prawach zwycięzcy, ponieważ wykupił nas i nabył naszą wolność w bitwie, jaką
stoczył na Kalwarii. Poprzez swą Mękę i Śmierć ma do nas wszelkie prawa, a
dzięki Jego łasce należymy do Niego.

Tak więc, drodzy wierni, niech przynajmniej ten dzień, w którym świętujemy
majestat i prawa naszego Pana i Króla, rozproszy iluzje i omamy diabła,
syreni śpiew, mający zwabić nas na skały grzechu.

To, co głoszone jest obecnie jako tolerancja, multikulturalizm czy wolność,
oznacza w rzeczywistości jedynie: "Nie chcemy, by ten nad nami panował"
"Poza cezarem nie mamy króla". (J 19,25).

Wszelkie prawa legalizujące aborcję, tak zwane małżeństwa homoseksualne,
promowanie fałszywych religii, są w istocie odrzuceniem Królestwa Chrystusa,
świadomym odrzuceniem Jego władzy i Jego prawa.

Chaos, smutek, uczucie pustki, utrata suwerenności, są jedynie logicznymi
konsekwencjami tego stanu rzeczy. Albo będziemy mieli Chrystusa za Króla,
albo diabła za pana. O ile uczniowie diabła dobrze wiedzą, czemu
służy ich praca, ci, którzy kochają Zbawiciela, nie powinni ulegać iluzjom.

Pewnym jest, że Chrystus Pan zatryumfuje nad swymi wrogami, tryumf ten może
nadejść jedynie poprzez zwycięstwo odniesione w naszych sercach. Każdy z nas
poprzez chrzest należy do Królestwa Niebieskiego, do Królestwa Chrystusa
Pana, musimy więc uznawać Jego władzę królewską w naszym codziennym życiu.

Niewielu z nas zajmuje wybitne i odpowiedzialne stanowiska, prawdopodobnie
żaden z nas nie stoi u sterów nawy państwowej, każdy z nas jest jednak
odpowiedzialny za własne czyny.

Niech więc każdy z nas odpowie na wezwanie Zbawiciela, na wezwanie do obrony
Jego praw w dziedzinie, za jaką jesteśmy odpowiedzialni. Musicie uczynić co
w waszej mocy, by przynajmniej wasza rodzina uznawała królewską władzę
Chrystusa, a najlepszym ku temu środkiem jest prawdopodobnie Intronizacja
Najświętszego Serca Pana Jezusa w waszych domach.

Zobaczycie wówczas, w jaki sposób zobowiązania te, będące również źródłem
wielkiej radości, ściągną na was morze łask Zbawiciela. Każdy król broni
bowiem swej własności, jeśli więc pozostaniemy wierni naszemu Panu, naszemu
królowi i Zbawicielowi, pewnego dnia powie On do nas: "Pójdźcie
błogosławieni Ojca Mego, posiądźcie królestwo zgotowane wam od założenia
świata" (Mt 25,34).

x.Jan Jenkins, FSSPX


Módl się chłopie, módl. Twoje błagania zostaną wysłuchane. Póki co bierz się za zmywanie naczyń i szklanek po wczorajszej utrzymanej w stylu katolickim imprezie.

--
"Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem
wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretowania wszystkiego,
także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy zrobili, i tak będzie
poddane ich krytyce - za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim
najgłębszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, którzy używają słów 'antysemita',
'antysemicki', należy traktować jak ludzi niegodnych debaty, którzy
usiłują niszczyć innych, gdy brakuje argumentów merytorycznych. To oni
tworzą mowę nienawiści".

Kazanie na święto Chrystusa Króla

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona