Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   O co chodzi ze sportowymi silnikami?

O co chodzi ze sportowymi silnikami?

Data: 2018-09-27 21:23:23
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Hej,

Poczyniłem dziś pewną obserwację, która mnie zbiła z tropu. Otóż przez długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem: Seatem Cupra R. Było mi na rękę przykleić się do niego bo kierowca ostro przyspieszał i jechał szybko. Tak, tak, wiem - przypiraciłem, ale zostawmy to. Zatrzymaliśmy się w jakiejś stacji paliwowej i pogadałem trochę z kolesiem. Ponoć to to ma ponad 300KM i gość dawał gaz do dechy - bo tak lubi. Ja zresztą też.

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

Oto co mnie zastanowiło:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Jadąc za tym autem nabawiłem się bólu głowy. Strzelało z rury przy zmianie biegów, pierdziało straszliwie. Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

Moje pytania brzmią:

1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć? Jak dla mnie to musi być koszmar gdy te odgłosy przenoszą się do kabiny. Jeździ się z zatyczkami do uszu? Czy to może jest kwestia jakiejś mody jak instalowanie w rowerze kartonika przy szprychach by hałasował jak motocykl?

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-09-27 13:09:30
Autor: Bolko
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu czwartek, 27 września 2018 21:23:29 UTC+2 użytkownik Marek S napisał:
Hej,

Poczyniłem dziś pewną obserwację, która mnie zbiła z tropu. Otóż przez długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem: Seatem Cupra R. Było mi na rękę przykleić się do niego bo kierowca ostro przyspieszał i jechał szybko. Tak, tak, wiem - przypiraciłem, ale zostawmy to. Zatrzymaliśmy się w jakiejś stacji paliwowej i pogadałem trochę z kolesiem. Ponoć to to ma ponad 300KM i gość dawał gaz do dechy - bo tak lubi. Ja zresztą też.

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

Oto co mnie zastanowiło:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Jadąc za tym autem nabawiłem się bólu głowy. Strzelało z rury przy zmianie biegów, pierdziało straszliwie. Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

Moje pytania brzmią:

1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć? Jak dla mnie to musi być koszmar gdy te odgłosy przenoszą się do kabiny. Jeździ się z zatyczkami do uszu? Czy to może jest kwestia jakiejś mody jak instalowanie w rowerze kartonika przy szprychach by hałasował jak motocykl?
Tłumnik tłumi nie tylko hałas ale i moc.
Najpierw robisz chip na silnik
Potem robisz turbo Potem tłumnik

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

krzywa moc versus obroty
mieliście zupełnie różne

Data: 2018-09-28 02:07:41
Autor: Adam
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-27 o 22:09, Bolko pisze:
(...)
krzywa moc versus obroty
mieliście zupełnie różne


Raczej moc / moment


--
Pozdrawiam.

Adam

Data: 2018-09-27 21:34:47
Autor: Mateusz Bogusz
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 27.09.2018 o 21:23, Marek S pisze:
2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Raptem 10% w zestawieniu do "znacznie większa moc".

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Data: 2018-09-27 21:55:41
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-27 o 21:34, Mateusz Bogusz pisze:
W dniu 27.09.2018 o 21:23, Marek S pisze:
2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Raptem 10% w zestawieniu do "znacznie większa moc".


Ok, ale 500kg różnicy w wadze też coś znaczy.

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-09-27 22:12:56
Autor: ToMasz
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 27.09.2018 o 21:55, Marek S pisze:
W dniu 2018-09-27 o 21:34, Mateusz Bogusz pisze:
W dniu 27.09.2018 o 21:23, Marek S pisze:
2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Raptem 10% w zestawieniu do "znacznie większa moc".


Ok, ale 500kg różnicy w wadze też coś znaczy.

A może to jest tak, że tuningowcy nie chcą miec więcej mocy tylko stuningowane auto? Bo... jak wynika z moich obserwacji, kierowcy nowego porsche nikomu nie udowadniaja że maja lepsze auto. kierowcy strszego bmw - raczej każdemu. szczególnie jak bmw ma rozkraczone tylne koła i zawieszenie cal nad asfaltem. Więc może to taki tuning ktory nie daje kopa tylko satysfakcje?
Nie widziałem Twojego przypadku, nie wiem o jakich autach mowa, ale czasami "przelatuje" pod moim blokiem coś co warczy silnikiem i syczy przy zmianie biegów. Jak się będzie naprzykrzał, to muszę przyuważyć co to i sprawdzić na jaki hałas jest homologowane.
ToMasz

Data: 2018-09-27 21:37:06
Autor: Tom N
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Marek S w <news:pojang$rmr$1node2.news.atman.pl>:

długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem:

[...]

Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

I tyle z bajania zostało...


--
'Tom N'

Data: 2018-09-28 10:30:37
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Thu, 27 Sep 2018 21:23:23 +0200, Marek S napisał(a):

Hej,

Poczyniłem dziś pewną obserwację, która mnie zbiła z tropu. Otóż przez długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem: Seatem Cupra R. Było mi na rękę przykleić się do niego bo kierowca ostro przyspieszał i jechał szybko. Tak, tak, wiem - przypiraciłem, ale zostawmy to. Zatrzymaliśmy się w jakiejś stacji paliwowej i pogadałem trochę z kolesiem. Ponoć to to ma ponad 300KM i gość dawał gaz do dechy - bo tak lubi. Ja zresztą też.

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

Oto co mnie zastanowiło:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Jadąc za tym autem nabawiłem się bólu głowy. Strzelało z rury przy zmianie biegów, pierdziało straszliwie. Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

Moje pytania brzmią:

1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć?

Nie i fabrycznie nie hałasują.
Żeby "dobrze" hałasowało trzeba wymienić za ciężkie pieniądze cały układ
wydechowy na specjalnie hałasujący.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Trudno powiedzieć.
Bo ani nie wiemy jak zmieniał biegi, ani czy powyżej pewnej prędkości
kierowca nie dostaje jakiejś drżącej stopy - czyli jednak nie wiemy czy
cisnął tak na maksa.

Po drugie nie wiemy czy samochód był sprawny - pierdząco-strzelający wydech
zdradza jakąś tuningową przeszłość samochodu, a tak jakoś zazwyczaj jak już
ktoś zrobił wydech, to pewnie i zrobił dolot. A jak zrobił dolot to pytanie
jak i czy aby na pewno w sposób w który przy wyższych prędkościach to nadal
prawidowo działa?
No jeszcze pytanie o tą moc, bo jeśli te 300KM to wiedza od tego kto te
modfikacje robił, to też różnie z tym może być z wiarygodnością ;)

I to by tłumaczyło zjawisko - mając cięższe auto odstawałeś na początku, a
przy wyższych prędkościach gdzie główną rolę grała podobna aerodynamika,
dochodziłeś go, bo dostępna moc silnika była podobna, a może i u Ciebie
wyższa.

Bo aerodynamika to raczej nie, taka Cupra ma ogranczenie do 250 i pewnie do
tej prędkości dość swobodnie się rozpędza, a różnice w aerodynamice też
pewnie nie jakieś wielkie.

Data: 2018-09-29 08:04:47
Autor: ddddddddddddd
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 28.09.2018 o 09:30, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Thu, 27 Sep 2018 21:23:23 +0200, Marek S napisał(a):
Po drugie nie wiemy czy samochód był sprawny - pierdząco-strzelający wydech
zdradza jakąś tuningową przeszłość samochodu, a tak jakoś zazwyczaj jak już
ktoś zrobił wydech, to pewnie i zrobił dolot. A jak zrobił dolot to pytanie
jak i czy aby na pewno w sposób w który przy wyższych prędkościach to nadal
prawidowo działa?
No jeszcze pytanie o tą moc, bo jeśli te 300KM to wiedza od tego kto te
modfikacje robił, to też różnie z tym może być z wiarygodnością ;)


ale to mógł być seryjny samochód:
https://www.seat-auto.pl/samochody/nowy-leon-cupra/opis.html

--
Pozdrawiam
Lukasz

Data: 2018-09-30 01:19:16
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Sat, 29 Sep 2018 08:04:47 +0100, ddddddddddddd napisał(a):

No jeszcze pytanie o tą moc, bo jeśli te 300KM to wiedza od tego kto te
modfikacje robił, to też różnie z tym może być z wiarygodnością ;)


ale to mógł być seryjny samochód:
https://www.seat-auto.pl/samochody/nowy-leon-cupra/opis.html

Seryjny nie miałby głośnego, ani tym bardziej strzelającego wydechu.

Data: 2018-09-30 08:14:50
Autor: Cavallino
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 30-09-2018 o 01:19, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sat, 29 Sep 2018 08:04:47 +0100, ddddddddddddd napisał(a):

No jeszcze pytanie o tą moc, bo jeśli te 300KM to wiedza od tego kto te
modfikacje robił, to też różnie z tym może być z wiarygodnością ;)


ale to mógł być seryjny samochód:
https://www.seat-auto.pl/samochody/nowy-leon-cupra/opis.html

Seryjny nie miałby głośnego, ani tym bardziej strzelającego wydechu.

Ale jeździłeś 300 konną Cuprą?
Bo z testów hot-hatchy w Automianiaku wychodzi, że jednak strzały im się zdarzają.....

Data: 2018-09-30 13:03:26
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Sun, 30 Sep 2018 08:14:50 +0200, Cavallino napisał(a):

W dniu 30-09-2018 o 01:19, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sat, 29 Sep 2018 08:04:47 +0100, ddddddddddddd napisał(a):

No jeszcze pytanie o tą moc, bo jeśli te 300KM to wiedza od tego kto te
modfikacje robił, to też różnie z tym może być z wiarygodnością ;)


ale to mógł być seryjny samochód:
https://www.seat-auto.pl/samochody/nowy-leon-cupra/opis.html

Seryjny nie miałby głośnego, ani tym bardziej strzelającego wydechu.

Ale jeździłeś 300 konną Cuprą?
Bo z testów hot-hatchy w Automianiaku wychodzi, że jednak strzały im się zdarzają.....

Sseryjnie produkowany samochód nie może mieć głośnego wydechu, bo nie
dostałby homologacji.

Owszem w niektórych modelach praktykuje się od razu u dealera wymianę
seryjnego wydechu na jakiegoś Akrapovica za ciężkie pieniądze. Wtedy może
być nowy, głośny, ale już nie do końca jest seryjny.

Strzaly w wydech to zapewne ALS, czyli w praktyce proces spalania który ma
miejsce również za katalizatorem, czyli nie wolno ;)
Prawdziwie seryjny raczej tak robić nie będzie, natomiast znowu może to być
nawet "dealerski tuning", czyli w praktyce chiptuning robiony w
porozumieniu z dealerem u jakiegoś lokalnego tunera. Dostaje się "obietnicę" że tak długo jak na przeglądy i naprawy przyjeżdża
się tylko do tego delaera który auto sprzedał, tak długo problemów z
uznaniem gwarancji nie będzie.
Natomiast pytania o jakość takiej usługi pozostają.

Tak po prostu widziałem już niejeden samochód który po "tuningu" był
wolniejszy niż przed, dlatego z rezerwą podchodzę do osiągów aut które mają
"głośny wydech".

Data: 2018-09-28 14:21:24
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "Marek S"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pojang$rmr$1@node2.news.atman.pl...
Poczyniłem dziś pewną obserwację, która mnie zbiła z tropu. Otóż przez długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem: Seatem Cupra R. Było mi na rękę przykleić się do niego bo kierowca ostro przyspieszał i jechał szybko. Tak, tak, wiem - przypiraciłem, ale zostawmy to.

Na razie, to nic o piraceniu nie pisales :-)

Zatrzymaliśmy się w jakiejś stacji paliwowej i pogadałem trochę z kolesiem. Ponoć to to ma ponad 300KM i gość dawał gaz do dechy - bo tak lubi. Ja zresztą też.

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

Oto co mnie zastanowiło:
1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

ciekawe ...
a moze kierowcy nie chcialo sie redukowac ?
Choc watpie czy przy takich predkosciach to jeszcze potrzebne ...

To ten ?
https://www.seat-auto.pl/dlaczego-seat/swiat-SEAT-a/osiagi.html

Tu pisza tylko o 290KM ...


2. Jadąc za tym autem nabawiłem się bólu głowy. Strzelało z rury przy zmianie biegów, pierdziało straszliwie.

A bezpieczny odstep gdzie ?

Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

I tu dopiero przypiraciles :-)

A co - zwolnic sie nie dalo ? :-)

Moje pytania brzmią:
1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć? Jak dla mnie to musi być koszmar gdy te odgłosy przenoszą się do kabiny. Jeździ się z zatyczkami do uszu?

Moze kabina lepiej wyciszona ...

J.

Data: 2018-09-28 15:01:04
Autor: Chris
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-27 o 21:23, Marek S pisze:
2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy
większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory
powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Bo takie auto ma wyprzedzić TIR-a w parę sec a nie minut jak u ciebie :)

--
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej - Albert Einstein

Data: 2018-09-28 17:55:33
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "Chris"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pol8mf$if0$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018-09-27 o 21:23, Marek S pisze:
2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy
większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory
powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?

Bo takie auto ma wyprzedzić TIR-a w parę sec a nie minut jak u ciebie :)

Przeciez Marek ma jeszcze szybsze auto.

Zaraz ... Marku, masz automata czy reczna ?
Moze to Ty zapominales redukowac ponizej 150 :-)

J.

Data: 2018-09-30 20:19:32
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-28 o 15:01, Chris pisze:

Bo takie auto ma wyprzedzić TIR-a w parę sec a nie minut jak u ciebie :)

Jakoś nie zauważyłem tego typu problemów. No może raz - gdy sterownik turbiny padł.

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-09-28 19:01:20
Autor: Cavallino
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 27-09-2018 o 21:23, Marek S pisze:
Hej,

Poczyniłem dziś pewną obserwację, która mnie zbiła z tropu. Otóż przez długi odcinek podróży autostradą (jakieś 200 - 300 km) jechałem za fajnym autem: Seatem Cupra R. Było mi na rękę przykleić się do niego bo kierowca ostro przyspieszał i jechał szybko. Tak, tak, wiem - przypiraciłem, ale zostawmy to. Zatrzymaliśmy się w jakiejś stacji paliwowej i pogadałem trochę z kolesiem. Ponoć to to ma ponad 300KM i gość dawał gaz do dechy - bo tak lubi. Ja zresztą też.

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

Oto co mnie zastanowiło:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Jadąc za tym autem nabawiłem się bólu głowy. Strzelało z rury przy zmianie biegów, pierdziało straszliwie. Musiałem je wyprzedzić i jechać szybciej mimo prędkości lekko dyskomfortowej jak dla mnie.

Moje pytania brzmią:

1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć?

Da się.
Ale jakby ktoś chciał cicho, to by nie kupował takiego auta.

Data: 2018-09-30 20:20:23
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-28 o 19:01, Cavallino pisze:
Da się.
Ale jakby ktoś chciał cicho, to by nie kupował takiego auta.

Czyli to efekt kartonika w szprychach roweru?


--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-01 18:00:19
Autor: Cavallino
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 30-09-2018 o 20:20, Marek S pisze:
W dniu 2018-09-28 o 19:01, Cavallino pisze:
Da się.
Ale jakby ktoś chciał cicho, to by nie kupował takiego auta.

Czyli to efekt kartonika w szprychach roweru?

Raczej innych potrzeb niż u posiadaczy luksusowych limuzyn.

Data: 2018-09-28 21:17:35
Autor: LordBluzg(R)
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-27 o 21:23, Marek S pisze:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Mylisz samochód sportowy z wyscigowym. Sportowy ma mieć większe przyspieszenie (przełożenia/moment) niż standardowy.

--
LordBluzg(R)
?Sukces WOŚP klęską PiS?

Data: 2018-09-29 00:31:28
Autor: Adam
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-28 o 21:17, LordBluzg(R) pisze:
W dniu 2018-09-27 o 21:23, Marek S pisze:

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Mylisz samochód sportowy z wyscigowym. Sportowy ma mieć większe przyspieszenie (przełożenia/moment) niż standardowy.


Jeszcze jeden gatunek: rajdowy. Ale tu już przełożenia dobierane raczej do trasy.


--
Pozdrawiam.

Adam

Data: 2018-09-30 20:27:02
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-09-28 o 21:17, LordBluzg(R) pisze:

Mylisz samochód sportowy z wyscigowym. Sportowy ma mieć większe przyspieszenie (przełożenia/moment) niż standardowy.


Niczego nie mylę. Napisałem:
"Czy silniki CYWILNO-SPORTOWE muszą tak hałasować?"
Nie poruszam kwestii aut rajdowych czy wyścigowych bo będący kontekstem wątku Seat Cupra R nim nie jest.

Jeśli sportowy (czyli ten Seat) mieć większe przyspieszenie niż standardowy - to dlaczego było odwrotnie powyżej jakiejś prędkości?

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-01 18:01:54
Autor: Cavallino
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 30-09-2018 o 20:27, Marek S pisze:
W dniu 2018-09-28 o 21:17, LordBluzg(R) pisze:

Mylisz samochód sportowy z wyscigowym. Sportowy ma mieć większe przyspieszenie (przełożenia/moment) niż standardowy.


Niczego nie mylę. Napisałem:
"Czy silniki CYWILNO-SPORTOWE muszą tak hałasować?"
Nie poruszam kwestii aut rajdowych czy wyścigowych bo będący kontekstem wątku Seat Cupra R nim nie jest.

Jeśli sportowy (czyli ten Seat) mieć większe przyspieszenie niż standardowy - to dlaczego było odwrotnie powyżej jakiejś prędkości?

Bo większe przyspieszenie, wcale nie musi oznaczać większego Vmax i przyspieszania w jego okolicach.

Data: 2018-10-01 20:31:02
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-01 o 18:01, Cavallino pisze:

Bo większe przyspieszenie, wcale nie musi oznaczać większego Vmax i przyspieszania w jego okolicach.

Do Vmax sporo brakowało w obu autach.

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-02 17:10:36
Autor: Cavallino
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 01-10-2018 o 20:31, Marek S pisze:
W dniu 2018-10-01 o 18:01, Cavallino pisze:

Bo większe przyspieszenie, wcale nie musi oznaczać większego Vmax i przyspieszania w jego okolicach.

Do Vmax sporo brakowało w obu autach.

Okolice szeroko rozumiane.
Ważne jak jeździ w przedziałach zazwyczaj używanych, a nie jak ciągnie w okolicach 200.

Data: 2018-09-29 22:34:09
Autor: PiteR
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
na  ** p.m.s **  Marek S pisze tak:

1. Czy silniki cywilno-sportowe muszą tak hałasować? Nie da się ich jakoś wyciszyć?

Nie znam się więc się wypowiem. W pobliży gdzie mieszkam bogacze wyjeżdzają z salonu na jazdy próbne i nic nie hałasuje jakoś szczególnie. Za to jak opalony książe zbłądzi swoim Ferrari to jest jazgot. Widać chce zwracać uwagę i przerobil wydech.

--
Piter

Sweet little girl I prefer
You behind the wheel
Me the passenger

Data: 2018-10-02 15:05:03
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie. Musisz mieć moment +-600nm, benzynowka 300km ma moment pewnie +-400nm (moment=moc/obroty, so 270/4000 300/7000). Ale przy 150km/h Ty musialeś już mieć wrzucony 4 bieg końcówka, a raczej początkowy środek 5, tak czy siak miałeś praktycznie max momentu, a gość kończył właśnie trójeczkę na max swojego meomentu. Jak wrzucił 4, to wpadał z obrotami w swój mniejszy moment, więc słabiej przyspieszał, a Twoje auto ciągnęło na 5 równo dalej. Doszli byście do 200, to by Cię zaczął dochodzić, bo on by nabrał mocy, a Tobie by się kończyły powoli obroty na 5, i wtedy ewentualnie jak byś wrzucił 6 i znowu gościa odszedł.
pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-02 13:00:36
Autor: WS
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
On Tuesday, October 2, 2018 at 9:56:26 PM UTC+2, Tomasz Pyra wrote:
Dnia Tue, 2 Oct 2018 15:05:03 +0200, ks napisał(a):

> Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż > 300km w benzynie.

Uprzejmie informuję że 270KM to 10% mniej mocy niż 300KM.
Bez względu czy mówimy o rowerzyście, silniku parowym czy rakietowym :)

Autor raczej mial mement na mysli, ale sam zauwazyl, ze to jest ze soba powiazane. moc=moment*obroty, czyli niby benzyna ma nizszy moment maksymalny, ale przy wyzszych obrotach, wiec po redukcji na kolach i tak wyjdzie taki sam... Na przyspieszenie ma raczej wplyw przebieg mocy w funkcji obrotow i przelozenia skrzyni biegow..., sam moment/moc max za duzo nie mowi...

Data: 2018-10-02 21:32:10
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-02 o 15:05, ks pisze:


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie. Musisz mieć moment +-600nm,

Trafiony - 570

Dla mnie relacja KM/Nm to czarna magia. Czytałem parę dyskusji na ten temat w efekcie czego rozumem jeszcze mniej niż przed przeczytaniem. Gdzieś napisali obrazowo, że KM to przyspieszenie a Nm to siła uciągu. Zilustrowali to ciągnikiem, który jest silny ale przyspieszenie ma zerowe. No to ja mam diesla, który ma 2x więcej Nm niż KM więc powinienem przyspieszać jak traktor. Jakim cudem zatem masę 1800kg rozpędzam do setki poniżej 7s? Nie mam pojęcia.

benzynowka 300km ma moment pewnie +-400nm (moment=moc/obroty, so 270/4000 300/7000). Ale przy 150km/h Ty musialeś już mieć wrzucony 4 bieg końcówka, a raczej początkowy środek 5, tak czy siak miałeś praktycznie max momentu, a gość kończył właśnie trójeczkę na max swojego meomentu. Jak wrzucił 4, to wpadał z obrotami w swój mniejszy moment, więc słabiej przyspieszał, a Twoje auto ciągnęło na 5 równo dalej. Doszli byście do 200, to by Cię zaczął dochodzić, bo on by nabrał mocy,

Doszliśmy, przekroczyliśmy ... i wymiękał coraz bardziej. O tym właśnie piszę.

a Tobie by się kończyły powoli obroty na 5, i wtedy ewentualnie jak byś wrzucił 6 i znowu gościa odszedł.

U mnie akurat koniec jest na 5tce. Niestety 4matic tak ma.

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-02 13:10:30
Autor: WS
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
On Tuesday, October 2, 2018 at 9:32:12 PM UTC+2, Marek S wrote:

Dla mnie relacja KM/Nm to czarna magia. Czytałem parę dyskusji na ten temat w efekcie czego rozumem jeszcze mniej niż przed przeczytaniem. Gdzieś napisali obrazowo, że KM to przyspieszenie a Nm to siła uciągu.

Raczej nie mozna tak powiedziec, moment i moc to wielkosci powiazane, moc=moment*obroty (zeby sie zgadzalo z wykresami trzeba sprowadzic do wspolnych jednostek, np. uklad SI)

Co z tego, ze np. diesel przy takiej samej mocy jak benzyna ma 2 x wiekszy moment, jak wystepuje on przy ~2x mniejszych obrotach, wiec przelozenie ma 2 x mniejsze, a przekladnia  (idealna) przenosi cala moc, a moment razy przlozenie, czyli jak 2 x wieksze przlozenie w benzynie , to bedzie 2 x wiekszy na kolach...

Wzor moc=moment*obroty dziala rowniez dla kol ;), wiec jesli mamy jakis tam moment napedowy na kolach przy danej predk. obrotowej, to determinuje to rowniez wartosc mocy przekazanej na kola...

Roznice w przyspieszeniu wynikaja z roznych charakteystyk silnikow (moc/obroty) i roznych przelozen ...

Data: 2018-10-02 22:35:16
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Tue, 2 Oct 2018 21:32:10 +0200, Marek S napisał(a):

W dniu 2018-10-02 o 15:05, ks pisze:


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie. Musisz mieć moment +-600nm,

Trafiony - 570

Dla mnie relacja KM/Nm to czarna magia. Czytałem parę dyskusji na ten temat w efekcie czego rozumem jeszcze mniej niż przed przeczytaniem.

To raczej nie były dyskusje, a najwyżej ci którzy nie spali na fizyce, coś
usiłowali wytłumaczyć tym którzy na lekcjach spali.

Zeby była dyskusja musi być jakaś wymiana argumentów, a jeśli chodzi o to
zagadnienie to nie ma tu nad czym dyskutować.


Gdzieś napisali obrazowo, że KM to przyspieszenie a Nm to siła uciągu.

To musiało być na tej samej stronie gdzie było o płaskiej ziemii i
szczepionkach służących do depopulacji planety ;)

Jakim cudem zatem masę 1800kg rozpędzam do setki poniżej 7s? Nie mam pojęcia.

No to żeby pojęcie jakieś się pojawiło myśl wyłącznie o mocy silnika.
Moc przy obrotach z którymi akurat jedziesz.
Wymiar mocy bardzo ładnie z grubsza determinuje zarówno przyspieszenie
(jako stosunek mocy do masy) i prędkość maksymalną (jako pierwiastek
stosunku mocy do oporu aerodynamicznego).

Z momentu obrotowego oczywiście wszystko też można wyliczyć i dojść do
identycznych wyników, ale jest to po prostu bardziej skomplikowane i z
dokładnością potrzebną do takich rozważań - po prostu nie ma co sobie tym
głowy zaprzątać, bo nagle musisz znać rozmiar opony, przełożenie główne,
numer biegu, przełożenie tego biegu itd.

Dlatego np. wiadomo że samochód który ma 100KM i 1000kg, przyspiesza do
setki w około 10s. Raczej nigdy nie będzie takiego co przyspieszy w 6s, ani
takiego co będzie przyspieszał w 14s (no chyba że zepsuty).

Natomiast te sławne "niuty" takie proste w liczeniu już nie są, bo nawet w
obrębie jednego modelu, bardzo podobnej masie Golf 3 2.8VR6 ma 235Nm i 7.6s
do 100km/h, a 1.9TDI też ma 235Nm i 11.0s.
W dodatku rowerzysta ma "niutów" jeszcze więcej - mniej-wiecej tyle samo co
bolid F1 ;)

Data: 2018-10-03 12:41:43
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.02 o 22:35, Tomasz Pyra pisze:
Natomiast te sławne "niuty" takie proste w liczeniu już nie są, bo nawet w
obrębie jednego modelu, bardzo podobnej masie Golf 3 2.8VR6 ma 235Nm i 7.6s
do 100km/h, a 1.9TDI też ma 235Nm i 11.0s.
W dodatku rowerzysta ma "niutów" jeszcze więcej - mniej-wiecej tyle samo co
bolid F1 ;)


Akurat tutaj mamy prosto - moment silnika dla disela idzie przez inne przełożenie i na kołach ma 2/3 mocy benzynówki. U twórcy wątku było inaczej, bo moce aut były zbliżone (a w rezultacie momenty silników bardzo różne) i rezultacie na kołach było +- to samo, więc ścigali się mniejwięcej równo.

Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu. Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu. Możesz wykorzystać pełny zakres obrotów i moc silnika z dwóch biegów w 3-4 sekundy. No i biorąc pod uwagę niska masę samochodu i ogólnie dużą moc masz przyspieszenie do 100km/h w 3,5s. Diesel ledwo w tym czasie osiągnie z 50 km/h i zaczniesz zmieniać bieg. Fakt, że do tego disela możesz doczepić wagon węgla i przyspieszenie się znacząco nie zmieni, ale we wyścigu z f nie ma szans pomimo takiej samej mocy (analogicznie jak się nie wysikasz przed startem, to w f czas na setkę będziesz miał gorszy :). Można by do disela dodać skrzynię automat np. 8 biegowy, żeby zrównoważyć krótkość zakresu obrotów, ale i tak disela (takiego mocnego, dużego disela) ograniczy znacząco bezwładność. W małym diselku rzędu 100-200km to będą ułamki sekund, ale nimi się pokonuje rywala albo przegrywa...

pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-03 06:49:07
Autor: sczygiel
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu środa, 3 października 2018 05:41:48 UTC-5 użytkownik ks napisał:
W dniu 2018.10.02 o 22:35, Tomasz Pyra pisze:
> Natomiast te sławne "niuty" takie proste w liczeniu już nie są, bo nawet w
> obrębie jednego modelu, bardzo podobnej masie Golf 3 2.8VR6 ma 235Nm i 7.6s
> do 100km/h, a 1.9TDI też ma 235Nm i 11.0s.
> W dodatku rowerzysta ma "niutów" jeszcze więcej - mniej-wiecej tyle samo co
> bolid F1 ;)
> Akurat tutaj mamy prosto - moment silnika dla disela idzie przez inne przełożenie i na kołach ma 2/3 mocy benzynówki. U twórcy wątku było inaczej, bo moce aut były zbliżone (a w rezultacie momenty silników bardzo różne) i rezultacie na kołach było +- to samo, więc ścigali się mniejwięcej równo.

Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu. Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu. Możesz wykorzystać pełny zakres obrotów i moc silnika z dwóch biegów w 3-4 sekundy. No i biorąc pod uwagę niska masę samochodu i ogólnie dużą moc masz przyspieszenie do 100km/h w 3,5s. Diesel ledwo w tym czasie osiągnie z 50 km/h i zaczniesz zmieniać bieg. Fakt, że do tego disela możesz doczepić wagon węgla i przyspieszenie się znacząco nie zmieni,

Ale zdecyduj sie, Waga silnika i osprzetu to nie wagon a wg ciebie raz przyspieszenie zmienia a raz nie.
Zdecyduj sie bo sie kupy nie trzyma.

A LMP1 audi z LeMans niejako przeczy calemu wywodowi.
Zreszta pojawienie sie turbodizli w innych wyscigach tez nieco podkopuje obraz dizla jako niesportowego silnika.

Data: 2018-10-04 11:02:42
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.03 o 15:49, sczygiel@gmail.com pisze:
W dniu środa, 3 października 2018 05:41:48 UTC-5 użytkownik ks napisał:
W dniu 2018.10.02 o 22:35, Tomasz Pyra pisze:
Natomiast te sławne "niuty" takie proste w liczeniu już nie są, bo nawet w
obrębie jednego modelu, bardzo podobnej masie Golf 3 2.8VR6 ma 235Nm i 7.6s
do 100km/h, a 1.9TDI też ma 235Nm i 11.0s.
W dodatku rowerzysta ma "niutów" jeszcze więcej - mniej-wiecej tyle samo co
bolid F1 ;)


Akurat tutaj mamy prosto - moment silnika dla disela idzie przez inne
przełożenie i na kołach ma 2/3 mocy benzynówki. U twórcy wątku było inaczej, bo
moce aut były zbliżone (a w rezultacie momenty silników bardzo różne) i
rezultacie na kołach było +- to samo, więc ścigali się mniejwięcej równo.

Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów
samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale
ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi
być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800
obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie
rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu. Leciutki silnik ferrari
rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części
ważą 1/5 tego co w diselu. Możesz wykorzystać pełny zakres obrotów i moc silnika
z dwóch biegów w 3-4 sekundy. No i biorąc pod uwagę niska masę samochodu i
ogólnie dużą moc masz przyspieszenie do 100km/h w 3,5s. Diesel ledwo w tym
czasie osiągnie z 50 km/h i zaczniesz zmieniać bieg. Fakt, że do tego disela
możesz doczepić wagon węgla i przyspieszenie się znacząco nie zmieni,

Ale zdecyduj sie, Waga silnika i osprzetu to nie wagon a wg ciebie raz przyspieszenie zmienia a raz nie.
Zdecyduj sie bo sie kupy nie trzyma.
dla mnie jest ok. diesel o identycznym jak benzyna czasie do 100 ma większy moment obrotowy i nadrabia w czasie przyspieszania, ale traci w czasie zmiany biegów. Z powodu straty na biegach diesel musi dawać więcej mocy na koła, czyli dodanie tej samej masy mniej obciąży disela, stąd mniejsze straty na przyspieszeniu. Taka mam intuicję i moje doświadczenia z samochodami potwierdzają - moja benzynka po załadowaniu 4 osobami znacząco zmniejsza przyspieszenie, ale jak miałem kiedyś (równocześnie z tą benzyną) disela, to ilość osób w środku nie miała żadnego znaczenia na przyspieszenie, tak samo jak to, czy jadę pod górę czy po prostym :) po prostu ten silnik moc miał, ale wolno się rozkręcał i obroty wolno spadały...
Może współczesne disele osobowe jak te z przykładów w innej gałęzi wątku takiego efektu nie będą mieć, ale te stare na pewno.


A LMP1 audi z LeMans niejako przeczy calemu wywodowi.
Zreszta pojawienie sie turbodizli w innych wyscigach tez nieco podkopuje obraz dizla jako niesportowego silnika.

Przecież piszę, że nie całego silnika tylko ruchomych części... żeby mieć tą samą prędkość i moc na kołach przy niższych obrotach max wału w diselu trzeba wałem napędzać przekładnię o mniejszym przełożeni, czyli trzeba wałem mocniej kręcić, więc sam wał i cały osprzęt musi być znosić większe obciążenia, a najprościej zrobić go z większej ilości materiału, więc w sumie cały układ będzie cięższy. O ile rozpędzić go możesz szybko, bo masz moc, to nie ma chyba w silniku niczego, co by go hamowało poza oporami i sprężaniem, więc musisz odczekać aż oborty same spadną do poziomu kolejnego biegu, bo kołami to raczej nie chcemy hamować. W tym czasie benzynowy silnik zdąży już zapiąć i dokręcić do końca następny bieg :)
A LMP1 to tylko dowód na to, że zrobienie lekkiego w środku disela jest możliwe, tylko trzeba użyć innych materiałów, co we wyścigach jest ok, bo koszty się nie liczą. A generalnie całą ta ścieżkę rozwoju lekkich diseli właśnie zamykają, bo disele idą w piach...
pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-04 11:40:25
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp4kvo$l5e$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.03 o 15:49, sczygiel@gmail.com pisze:
Ale zdecyduj sie, Waga silnika i osprzetu to nie wagon a wg ciebie raz przyspieszenie zmienia a raz nie.
Zdecyduj sie bo sie kupy nie trzyma.
dla mnie jest ok. diesel o identycznym jak benzyna czasie do 100 ma większy moment obrotowy i nadrabia w czasie przyspieszania, ale traci w czasie zmiany biegów. Z powodu straty na biegach diesel musi dawać więcej mocy na koła, czyli dodanie tej samej masy mniej obciąży disela, stąd mniejsze straty na przyspieszeniu. Taka mam intuicję i moje doświadczenia z samochodami potwierdzają - moja benzynka po załadowaniu 4 osobami znacząco zmniejsza przyspieszenie, ale jak miałem kiedyś (równocześnie z tą benzyną) disela, to ilość osób w środku nie miała żadnego znaczenia na przyspieszenie, tak samo jak to, czy jadę pod górę czy po prostym :) po prostu ten silnik moc miał, ale wolno się rozkręcał i obroty wolno spadały...
Może współczesne disele osobowe jak te z przykładów w innej gałęzi wątku takiego efektu nie będą mieć, ale te stare na pewno.

Dawniej miales 60KM z 1.9 (bez turbiny), dzis mam 150, a to nie jest koniec mozliwosci diesla :-)

IMO - podobna moc powinna dawac podobne przyspieszenia.
Diesel bedzie ciezszy - ale o ile, o 100kg w aucie o masie 1.5t ?
Podobnie te 4 osoby - podobnie obciazaja beznynke i diesla, no chyba, ze liczyc iz 1300kg to 30% wiecej niz 1000kg,
a 1400kg to tylko 27% ... bez dokladnych pomiarow tego nie odczujesz.

Jest troche inna ch-ka obu silnikow, i to tez moze dac efekt, ale IMO - nie jakis drastyczny ...

J.

Data: 2018-10-03 14:04:11
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp26da$ahv$1@node1.news.atman.pl...
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".

Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu.

leciutki ... ale 7000^2   to 5.4 raza wiecej niz 3000^2 :-)

Możesz wykorzystać pełny zakres obrotów i moc silnika z dwóch biegów w 3-4 sekundy.

Bardziej bym sie obawial turbodziury w moim dieslu, ale chyba mniejsza niz w turbobenzynie :-)
No i drugie rozpedzanie nie byloby od 800 rpm ...

No i biorąc pod uwagę niska masę samochodu i ogólnie dużą moc masz przyspieszenie do 100km/h w 3,5s. Diesel ledwo w tym czasie osiągnie z 50 km/h i zaczniesz zmieniać bieg. Fakt, że do tego disela możesz doczepić wagon węgla i przyspieszenie się znacząco nie zmieni, ale we wyścigu z f nie ma szans pomimo takiej samej mocy (analogicznie jak się nie wysikasz przed startem, to w f czas na setkę będziesz miał gorszy :). Można by do disela dodać skrzynię automat np. 8 biegowy, żeby zrównoważyć krótkość zakresu obrotów, ale i tak disela (takiego mocnego, dużego disela) ograniczy znacząco bezwładność.

No i sie dodaje, ale taka skrzynia pewnie wiecej wazy.

Ferrari trudno bedzie porownac, ale takie powiedzmy audi A7 ... no nie, ma tylko TDI w ofercie.
Audi juz nie robi benzyn ?

No to siegnijmy do starszego BMW.
320i 184KM 7.2s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.
320d 190KM 7.4s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.

Ciekawe - ktos nie umie biegow zmieniac, czy przelozenia w manualu zle dobrane ?

330i 252KM 5.8s, automat
330d 258KM 5.6s, automat

330i xDrive 5.8s
330d xDrive 5.3s

Błedy sekretarki ? Tak czy inaczej - to juz nie sa duze roznice, choc w sporcie moga okazac sie istotne ..

J.

Data: 2018-10-03 15:40:34
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.03 o 14:04, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp26da$ahv$1@node1.news.atman.pl...
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".
pisałem w sumie o 600km, czyli 2xmocniejszym, żeby efekt był bardziej oczywisty.Na Twoim 300km pewnie nie jest to 3s tylko dużo szybciej i nie od 800 tylko od 100 do 4000. A to nie chodzi o to żeby sam spadł z obrotów i się zatrzymał, tylko żeby wykorzystać pełen zakres obrotów, gdzi emasz moc. Jak za szybko wrzucisz bieg, zanim obroty spadna, to ci się silnik przyhamuje, a jak bedzie 'zamach' mocniejszy niż reszta, to może sprzeglo slizgnie, albo nawet koła


Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu.

leciutki ... ale 7000^2   to 5.4 raza wiecej niz 3000^2 :-)

a czemu ^2?

Możesz wykorzystać pełny zakres obrotów i moc silnika z dwóch biegów w 3-4 sekundy.

Bardziej bym sie obawial turbodziury w moim dieslu, ale chyba mniejsza niz w turbobenzynie :-)
No i drugie rozpedzanie nie byloby od 800 rpm ...

No i biorąc pod uwagę niska masę samochodu i ogólnie dużą moc masz przyspieszenie do 100km/h w 3,5s. Diesel ledwo w tym czasie osiągnie z 50 km/h i zaczniesz zmieniać bieg. Fakt, że do tego disela możesz doczepić wagon węgla i przyspieszenie się znacząco nie zmieni, ale we wyścigu z f nie ma szans pomimo takiej samej mocy (analogicznie jak się nie wysikasz przed startem, to w f czas na setkę będziesz miał gorszy :). Można by do disela dodać skrzynię automat np. 8 biegowy, żeby zrównoważyć krótkość zakresu obrotów, ale i tak disela (takiego mocnego, dużego disela) ograniczy znacząco bezwładność.

No i sie dodaje, ale taka skrzynia pewnie wiecej wazy.

a diabli wiedzą, np 4 biegowy automat amerykański 4l60e waży 80kg bez konwertera, wg wiki starszy steptronic 5 biegowy zf5hp waży 95kg w bmw (albo 145kg w audi), zf8hp waży 87kg i potrafi przenieść 1,5 raza więcej momentu...

Ferrari trudno bedzie porownac, ale takie powiedzmy audi A7 ... no nie, ma tylko TDI w ofercie.
Audi juz nie robi benzyn ?

No to siegnijmy do starszego BMW.
320i 184KM 7.2s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.
320d 190KM 7.4s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.

Ciekawe - ktos nie umie biegow zmieniac, czy przelozenia w manualu zle dobrane ?

330i 252KM 5.8s, automat
330d 258KM 5.6s, automat

330i xDrive 5.8s
330d xDrive 5.3s

Błedy sekretarki ? Tak czy inaczej - to juz nie sa duze roznice, choc w sporcie moga okazac sie istotne ..

J.

Wszytkie powyższe, to dla mnie przykłady dobrze wykorzystanego potencjału silnika i skrzyni. Moc taka sama to i osiągi podobne. Inaczej zestopniowane przekładnie (albo dyfer), inne krzywe momentu, na kołach moc podobna. Skrzynie np te od bmw maja 8 przełożeń, więc można dobrze z momentu korzystać. Ale sądze, że gdyby zobaczyć cały wykres prędkości od czasu, to by się wykresy dla disela i benzyny przecinały w paru miejscach, więc zależnie od założonej końcowej prędkości była by różnica na korzyść jednego lub drugiego.
pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-03 16:01:28
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp2gsn$mub$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.03 o 14:04, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".

pisałem w sumie o 600km, czyli 2xmocniejszym, żeby efekt był bardziej oczywisty.Na Twoim 300km pewnie nie jest to 3s tylko dużo szybciej i nie od 800 tylko od 100 do 4000.

Moj ma tylko 150, ale nie podejrzewam, zeby taki 600KM byl duzo gorszy, chyba, ze chcesz z Ferrari porownywac silnik od tira, albo jakis okretowy ...

A to nie chodzi o to żeby sam spadł z obrotów i się zatrzymał, tylko żeby wykorzystać pełen zakres obrotów, gdzi emasz moc. Jak za szybko wrzucisz bieg, zanim obroty spadna, to ci się silnik przyhamuje, a jak bedzie 'zamach' mocniejszy niż reszta, to może sprzeglo slizgnie, albo nawet koła

A myslisz, ze w Ferrari tak nie ma ?
Wrzucam jedynke wciskam gaz, dociagam do  tych 4000 czy 7000 rpm,
i co - sprzeglo i czekam az spadnie ?
A skad, wrzucam blyskawicznie dwojke, silnik powinien miec przy tej predkosci 2000 czy 3500rpm, ma znacznie wiecej, wiec przekaze energie samochodowi ... no i sprzeglu.

Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu.
leciutki ... ale 7000^2   to 5.4 raza wiecej niz 3000^2 :-)

a czemu ^2?

Bo energia w ruchu obrotowym jest proporcjonalna do kwadratu predkosci.

Ferrari trudno bedzie porownac, ale takie powiedzmy audi A7 ... no nie, ma tylko TDI w ofercie.
Audi juz nie robi benzyn ?

No to siegnijmy do starszego BMW.
320i 184KM 7.2s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.
320d 190KM 7.4s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.

Ciekawe - ktos nie umie biegow zmieniac, czy przelozenia w manualu zle dobrane ?

330i 252KM 5.8s, automat
330d 258KM 5.6s, automat

330i xDrive 5.8s
330d xDrive 5.3s

Błedy sekretarki ? Tak czy inaczej - to juz nie sa duze roznice, choc w sporcie moga okazac sie istotne ..

Wszytkie powyższe, to dla mnie przykłady dobrze wykorzystanego potencjału silnika i skrzyni. Moc taka sama to i osiągi podobne. Inaczej zestopniowane przekładnie (albo dyfer), inne krzywe momentu, na kołach moc podobna.

No i spodziewam sie, ze inne samochody beda podobnie dobre ...

J.

Data: 2018-10-04 09:48:58
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.03 o 16:01, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp2gsn$mub$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.03 o 14:04, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny. Może uciągnąć wagon, ale nawet bez obciążenia nie rozpędzisz się nim szybko i nie zmienisz szybko biegu.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".

pisałem w sumie o 600km, czyli 2xmocniejszym, żeby efekt był bardziej oczywisty.Na Twoim 300km pewnie nie jest to 3s tylko dużo szybciej i nie od 800 tylko od 100 do 4000.

Moj ma tylko 150, ale nie podejrzewam, zeby taki 600KM byl duzo gorszy, chyba, ze chcesz z Ferrari porownywac silnik od tira, albo jakis okretowy ...

bardziej myślałem o jakimś pickupie z cumminsem, ale może też być od tira. Chciałem porównać nowoczesny silnik w f i roboczego disela o porównywalnej mocy. Bo to obrazuje sytuację. Fakt, że współczesne nowoczesne disele w osobówkach mają mniejszy problem ze swoją bezwładnością to widać z danych poniżej, bo osiągi się praktycznie zrównały. W końcu mamy nowoczesne materiały, a nacisk jest na osiągi, a niekoniecznie na długowieczność silnika.

A to nie chodzi o to żeby sam spadł z obrotów i się zatrzymał, tylko żeby wykorzystać pełen zakres obrotów, gdzi emasz moc. Jak za szybko wrzucisz bieg, zanim obroty spadna, to ci się silnik przyhamuje, a jak bedzie 'zamach' mocniejszy niż reszta, to może sprzeglo slizgnie, albo nawet koła

A myslisz, ze w Ferrari tak nie ma ?
Wrzucam jedynke wciskam gaz, dociagam do  tych 4000 czy 7000 rpm,
i co - sprzeglo i czekam az spadnie ?
A skad, wrzucam blyskawicznie dwojke, silnik powinien miec przy tej predkosci 2000 czy 3500rpm, ma znacznie wiecej, wiec przekaze energie samochodowi ... no i sprzeglu.

Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu.
leciutki ... ale 7000^2   to 5.4 raza wiecej niz 3000^2 :-)

a czemu ^2?

Bo energia w ruchu obrotowym jest proporcjonalna do kwadratu predkosci.

może i wzór ok, ale 7000 obrotów na desce rozdzielczej to jest ilość odpaleń cylindrów, a obrótów części obracającej się, czyli wału może być różnie od układu silnika, poza jakimiś perwersyjnymi konstrukcjami to jest dla 4cyl 3,500, dla v6 2333, dla v8 1750, nieparzystocylindrowe i 12 cylindrowe to nie wiem, bo tam jest chyba inaczej. Dla diseli jest tak samo. Chyba, że ktoś zrobił silnik przez połączenie 2x4cyl, żeby osiągać wyższe obroty w diselu, ale to raczej tylko dawno temu i pod wyścigi (diesel się wolniej pali i dlatego nie da się osiągnąć wysokich obrotów, bo by ogień z poprzedniego odpalenia szedł w rurę wydechową, gdzies czytałem o połączonej 2x4cyl, gdzie disela dokręcili do 8-9tys obrotów zyskując czas kiedy pracuje druga połówka, ale to jakies masakryczne wałki w głowicach musiały by być i jeśli nie jest to masowo stosowane, to zapewne się nie opłaca).

Ferrari trudno bedzie porownac, ale takie powiedzmy audi A7 ... no nie, ma tylko TDI w ofercie.
Audi juz nie robi benzyn ?

No to siegnijmy do starszego BMW.
320i 184KM 7.2s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.
320d 190KM 7.4s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.

Ciekawe - ktos nie umie biegow zmieniac, czy przelozenia w manualu zle dobrane ?

330i 252KM 5.8s, automat
330d 258KM 5.6s, automat

330i xDrive 5.8s
330d xDrive 5.3s

Błedy sekretarki ? Tak czy inaczej - to juz nie sa duze roznice, choc w sporcie moga okazac sie istotne ..

Wszytkie powyższe, to dla mnie przykłady dobrze wykorzystanego potencjału silnika i skrzyni. Moc taka sama to i osiągi podobne. Inaczej zestopniowane przekładnie (albo dyfer), inne krzywe momentu, na kołach moc podobna.

No i spodziewam sie, ze inne samochody beda podobnie dobre ...

J.

jak się producent nastawi na osiągi to jak widać da radę zrównać, ale 20-30 lat temu jak pamiętam, to było inaczej, bo dobre osiągi miały raczej tylko benzynowe.
pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-04 01:12:25
Autor: WS
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
On Thursday, October 4, 2018 at 9:49:05 AM UTC+2, ks wrote:
może i wzór ok, ale 7000 obrotów na desce rozdzielczej to jest ilość odpaleń cylindrów, a obrótów części obracającej się, czyli wału może być różnie od układu silnika, poza jakimiś perwersyjnymi konstrukcjami to jest dla 4cyl 3,500, dla v6 2333, dla v8 1750, nieparzystocylindrowe i 12 cylindrowe to nie wiem, bo tam jest chyba inaczej.

hm... ciekawe ;)
obroty to obroty, jednostka RPM czyli ilosc obrotow walu na minute

jak sie przemnozy przez wszystkie przelozenia to wychodzi ilosc obrotow kol, znajac ich obwod mozna obliczyc predkosci (dla kazdego biegu) odpowiadajace danym obrotom...

Data: 2018-10-05 12:00:56
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.04 o 10:12, WS pisze:
On Thursday, October 4, 2018 at 9:49:05 AM UTC+2, ks wrote:
może i wzór ok, ale 7000 obrotów na desce rozdzielczej to jest ilość odpaleń
cylindrów, a obrótów części obracającej się, czyli wału może być różnie od
układu silnika, poza jakimiś perwersyjnymi konstrukcjami to jest dla 4cyl 3,500,
dla v6 2333, dla v8 1750, nieparzystocylindrowe i 12 cylindrowe to nie wiem, bo
tam jest chyba inaczej.

hm... ciekawe ;)
obroty to obroty, jednostka RPM czyli ilosc obrotow walu na minute

jak sie przemnozy przez wszystkie przelozenia to wychodzi ilosc obrotow kol, znajac ich obwod mozna obliczyc predkosci (dla kazdego biegu) odpowiadajace danym obrotom...


Zawsze mi się wydawało, że obroty są jak napisałem, ale może faktycznie coś źle kiedyś przeczytałem i tak już zostało, obadam internety w tym celu :)

Data: 2018-10-05 12:11:33
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp7cp0$6c4$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.04 o 10:12, WS pisze:
On Thursday, October 4, 2018 at 9:49:05 AM UTC+2, ks wrote:
może i wzór ok, ale 7000 obrotów na desce rozdzielczej to jest ilość odpaleń
cylindrów, a obrótów części obracającej się, czyli wału może być różnie od
układu silnika, poza jakimiś perwersyjnymi konstrukcjami to jest dla 4cyl 3,500,
dla v6 2333, dla v8 1750, nieparzystocylindrowe i 12 cylindrowe to nie wiem, bo
tam jest chyba inaczej.

hm... ciekawe ;)
obroty to obroty, jednostka RPM czyli ilosc obrotow walu na minute

Zawsze mi się wydawało, że obroty są jak napisałem, ale może faktycznie coś źle kiedyś przeczytałem i tak już zostało, obadam internety w tym celu :)

Mogl to byc problem montowania obrotomierza, jak fabryka nie dala.

Taki karmiony impulsami zaplonowymi trzeba odpowiednio ustawic, aby prawdziwe obroty pokazywal.

J.

Data: 2018-10-04 12:45:19
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp4glg$h6m$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.03 o 16:01, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".

pisałem w sumie o 600km, czyli 2xmocniejszym, żeby efekt był bardziej oczywisty.Na Twoim 300km pewnie nie jest to 3s tylko dużo szybciej i nie od 800 tylko od 100 do 4000.

Moj ma tylko 150, ale nie podejrzewam, zeby taki 600KM byl duzo gorszy, chyba, ze chcesz z Ferrari porownywac silnik od tira, albo jakis okretowy ...

bardziej myślałem o jakimś pickupie z cumminsem, ale może też być od tira. Chciałem porównać nowoczesny silnik w f i roboczego disela o porównywalnej mocy.

Ale porownuj z tym, co do osobowek wsadzaja.

Bo to obrazuje sytuację. Fakt, że współczesne nowoczesne disele w osobówkach mają mniejszy problem ze swoją bezwładnością to widać z danych poniżej, bo osiągi się praktycznie zrównały. W końcu mamy nowoczesne materiały, a nacisk jest na osiągi, a niekoniecznie na długowieczność silnika.

Dlugowiecznosc jest nadal ... tzn te 300kkm silnik wytrzymuje.

Jacek Marchel tu kiedys podawal stosowny wzor, i mowil, ze na pierwszym biegu to i benzynowe silniki ograniczaja dynamike pojazdu.
Tylko on mial raczej na mysli amerykanskie silniki - duze, ciezkie ... i niezbyt mocne.

Leciutki silnik ferrari rozkręca się 'na luzie' od 2000 do 7000 do 2000 w 1-2 sekundy, bo ruchome części ważą 1/5 tego co w diselu.
leciutki ... ale 7000^2   to 5.4 raza wiecej niz 3000^2 :-)
a czemu ^2?

Bo energia w ruchu obrotowym jest proporcjonalna do kwadratu predkosci.

może i wzór ok, ale 7000 obrotów na desce rozdzielczej to jest ilość odpaleń cylindrów, a obrótów części obracającej się, czyli wału może być różnie od układu silnika, poza jakimiś perwersyjnymi konstrukcjami to jest dla 4cyl 3,500,

Nie, to jest ilosc obrotow wału.
Nawiasem mowiac moj diesel tez 4-suw, wiec ilosc odpalen na obrot ma taka sama ... jak inny 4-cyl, bo przeciez nie jak Ferrari :-)

dla v6 2333, dla v8 1750, nieparzystocylindrowe i 12 cylindrowe to nie wiem, bo tam jest chyba inaczej. Dla diseli jest tak samo. Chyba, że ktoś zrobił silnik przez połączenie 2x4cyl, żeby osiągać wyższe obroty w diselu, ale to raczej tylko dawno temu i pod wyścigi (diesel się wolniej pali i dlatego nie da się osiągnąć wysokich obrotów, bo by ogień z poprzedniego odpalenia szedł w rurę

Otoz to - obroty walu musza byc wolniejsze.

No to siegnijmy do starszego BMW.
320i 184KM 7.2s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.
320d 190KM 7.4s, 7.3 ze Sport-Automatic Steptronic.

Wszytkie powyższe, to dla mnie przykłady dobrze wykorzystanego potencjału silnika i skrzyni. Moc taka sama to i osiągi podobne. Inaczej zestopniowane przekładnie (albo dyfer), inne krzywe momentu, na kołach moc podobna.

No i spodziewam sie, ze inne samochody beda podobnie dobre ...

jak się producent nastawi na osiągi to jak widać da radę zrównać, ale 20-30 lat temu jak pamiętam, to było inaczej, bo dobre osiągi miały raczej tylko benzynowe.

30 lat temu diesle byly bez turbin, i to faktycznie bylo widac w czasie do setki.

fabia
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/hatchback/silnik-diesla-1.9-sdi-64km-1999-2007/
64KM 18s
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/kombi/silnik-benzynowy-1.4-60km-2000-2006/
60KM 16.5

kombi
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/kombi/silnik-diesla-1.9-sdi-64km-2001-2005/
64KM, 19s
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/hatchback/silnik-benzynowy-1.4-60km-1999-2007/
60KM, 16.5s

demon przyspieszenia to jak widac nie jest, ale czemu taka roznica ... moc wieksza, a przeciez tez silnik na jalowym biegu tez sie nie rozpedza 3s ...

J.

Data: 2018-10-04 13:28:48
Autor: LordBluzg(R)
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-04 o 12:45, J.F. pisze:
[...]


30 lat temu diesle byly bez turbin, i to faktycznie bylo widac w czasie do setki.

fabia
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/hatchback/silnik-diesla-1.9-sdi-64km-1999-2007/ 64KM 18s
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/kombi/silnik-benzynowy-1.4-60km-2000-2006/ 60KM 16.5

kombi
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/kombi/silnik-diesla-1.9-sdi-64km-2001-2005/ 64KM, 19s
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/hatchback/silnik-benzynowy-1.4-60km-1999-2007/ 60KM, 16.5s

demon przyspieszenia to jak widac nie jest, ale czemu taka roznica ... moc wieksza, a przeciez tez silnik na jalowym biegu tez sie nie rozpedza 3s ...

Zapominasz o obciążeniu diesla przez pompę ciśnienia, czego nie ma w benzynowcu. Juz sam moment rozruchu i pojemność akumulatora czy moc rozrusznika powinna Ci dać do zrozumienia, pomijając już różnice wielkości ciśnienia w komorze spalania :) W końcu siła użyta do wytworzenia tych warunków jest większa i bardziej obciąża niż w benzynie. Co prawda, dochodzi tutaj moment bezwładnosci, który w dieslu jest większy, stąd różne momenty.

--
LordBluzg(R)
?Sukces WOŚP klęską PiS?

Data: 2018-10-04 13:53:39
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "LordBluzg(R)"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5bb5f997$0$501$65785112@news.neostrada.pl...
W dniu 2018-10-04 o 12:45, J.F. pisze:
[...]
30 lat temu diesle byly bez turbin, i to faktycznie bylo widac w czasie do setki.
fabia
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/hatchback/silnik-diesla-1.9-sdi-64km-1999-2007/ 64KM 18s
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/skoda/fabia/i/kombi/silnik-benzynowy-1.4-60km-2000-2006/ 60KM 16.5

Zapominasz o obciążeniu diesla przez pompę ciśnienia, czego nie ma w benzynowcu.

To VW, pompowtryski. Fakt - tez je trzeba przycisnac.

Juz sam moment rozruchu i pojemność akumulatora czy moc rozrusznika powinna Ci dać do zrozumienia, pomijając już różnice wielkości ciśnienia w komorze spalania :) W końcu siła użyta do wytworzenia tych warunków jest większa i bardziej obciąża niż w benzynie. Co prawda, dochodzi tutaj moment bezwładnosci, który w dieslu jest większy, stąd różne momenty.

Bardziej do mnie co cisnienie przemawia, ale silnik juz zapalil, i na wale mamy te 64KM, a pompa napedzana przed pomiarem.

Gdzies tam sie mowilo o roznicach DIN/SAE przy pomiarze, ze niby silnik z osprzetem lub bez, ale pompowtryskow sie raczej nie da oddzielic ..

J.

Data: 2018-10-05 00:16:40
Autor: LordBluzg(R)
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-04 o 13:53, J.F. pisze:
[...]

Zapominasz o obciążeniu diesla przez pompę ciśnienia, czego nie ma w benzynowcu.

To VW, pompowtryski. Fakt - tez je trzeba przycisnac.

Juz sam moment rozruchu i pojemność akumulatora czy moc rozrusznika powinna Ci dać do zrozumienia, pomijając już różnice wielkości ciśnienia w komorze spalania :) W końcu siła użyta do wytworzenia tych warunków jest większa i bardziej obciąża niż w benzynie. Co prawda, dochodzi tutaj moment bezwładnosci, który w dieslu jest większy, stąd różne momenty.

Bardziej do mnie co cisnienie przemawia, ale silnik juz zapalil, i na wale mamy te 64KM, a pompa napedzana przed pomiarem.

No nie bzduruj. Podczas pracy diesla, pompa nadal bierze sporo mocy ze spalania bo musi wytworzyć sporo większe ciśnienie ale że silnik ma większą bezwładność to musi upłynąć więcej czasu nim się to rozkręci. Stąd różnica. Porównaj sobie 2 suwy do 4 suwów. 2suw nie posiada zaworów i jeszcze szybciej się kręci a wiadomo że przy wyższych obrotach masz moment największy.

Gdzies tam sie mowilo o roznicach DIN/SAE przy pomiarze, ze niby silnik z osprzetem lub bez, ale pompowtryskow sie raczej nie da oddzielic ..

Pompy ciśnienia nie oddzielisz w dieslu. Wtryski w benzynie biorą znacznie mniejszy procent mocy ze spalania niż w dieslu. Przy większych obrotach różnica się zaciera bo moment jest największy. Stąd lepsze przyspieszenie w benzynowcu bo ma łatwiej. Zobacz sobie nawet na wykres temperatur diesla a benzyny. Diesel im więcej go kręcisz, tym ma większą temperaturę niż benzyna, która od pewnego momentu zaczyna przyrastać mniej niż w dieslu. Jak wiadomo, to silniki cieplne i po samym przyroście temperatury idzie wywnioskować jaka moc się wydziela przy wzroście obrotów.
--
LordBluzg(R)
?Sukces WOŚP klęską PiS?

Data: 2018-10-05 10:03:56
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "LordBluzg(R)"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5bb6917f$0$487$65785112@news.neostrada.pl...
W dniu 2018-10-04 o 13:53, J.F. pisze:
[...]
Zapominasz o obciążeniu diesla przez pompę ciśnienia, czego nie ma w benzynowcu.
Juz sam moment rozruchu i pojemność akumulatora czy moc rozrusznika powinna Ci dać do zrozumienia, pomijając już różnice wielkości ciśnienia w komorze spalania :) W końcu siła użyta do wytworzenia tych warunków jest większa i bardziej obciąża niż w benzynie. Co prawda, dochodzi tutaj moment bezwładnosci, który w dieslu jest większy, stąd różne momenty.

Bardziej do mnie co cisnienie przemawia, ale silnik juz zapalil, i na wale mamy te 64KM, a pompa napedzana przed pomiarem.

No nie bzduruj. Podczas pracy diesla, pompa nadal bierze sporo mocy ze spalania bo musi wytworzyć sporo większe ciśnienie ale że silnik ma większą bezwładność to musi upłynąć więcej czasu nim się to rozkręci.

No ale hamownia mierzy moc silnika juz napedzajacego pompe.
Wiec raczej pisz ze pompa solidna, ciezka ... i to sa dodatkowe masy do rozpedzenia ..

Gdzies tam sie mowilo o roznicach DIN/SAE przy pomiarze, ze niby silnik z osprzetem lub bez, ale pompowtryskow sie raczej nie da oddzielic ..

Pompy ciśnienia nie oddzielisz w dieslu.

Ta do CR moglaby byc elektryczna..

Wtryski w benzynie biorą znacznie mniejszy procent mocy ze spalania niż w dieslu.

No i tu moze byc niuans, ze silnik na hamowni podlaczamy pod instalacje 12V i alternatora nie obciazamy ...

J.

Data: 2018-10-05 12:17:59
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.04 o 12:45, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp4glg$h6m$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.03 o 16:01, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup
Ale jeszcze jedna rzecz o której nikt nie wspominal: swoboda w zmianie obrotów samego silnika. Weźmy np 600km ferrari i 600km diesla. Diesel z jest mocny, ale ciężki 'w środku', bo ma wyższy moment obrotowy i działają większe siły i musi być mocniej zbudowany, w rezultacie cykl od 800 do 3000 i spowrotem do 800 obrotów zajmuje ze 3sekuny.

Nie wydaje mi sie, aby moj diesel na jalowym biegu potrzebowal 3s do osiagniecia 3000 rpm.
Po puszczeniu nogi z gazu czasu nie licze - diesel ciezki, ale tez sprezanie wysokie ... ale nawet jesli sie nie zatrzyma, to po puszczeniu sprzegla auto dostanie "kopa".

pisałem w sumie o 600km, czyli 2xmocniejszym, żeby efekt był bardziej oczywisty.Na Twoim 300km pewnie nie jest to 3s tylko dużo szybciej i nie od 800 tylko od 100 do 4000.

Moj ma tylko 150, ale nie podejrzewam, zeby taki 600KM byl duzo gorszy, chyba, ze chcesz z Ferrari porownywac silnik od tira, albo jakis okretowy ...

bardziej myślałem o jakimś pickupie z cumminsem, ale może też być od tira. Chciałem porównać nowoczesny silnik w f i roboczego disela o porównywalnej mocy.

Ale porownuj z tym, co do osobowek wsadzaja.

Bo to obrazuje sytuację. Fakt, że współczesne nowoczesne disele w osobówkach mają mniejszy problem ze swoją bezwładnością to widać z danych poniżej, bo osiągi się praktycznie zrównały. W końcu mamy nowoczesne materiały, a nacisk jest na osiągi, a niekoniecznie na długowieczność silnika.

Dlugowiecznosc jest nadal ... tzn te 300kkm silnik wytrzymuje.

Jacek Marchel tu kiedys podawal stosowny wzor, i mowil, ze na pierwszym biegu to i benzynowe silniki ograniczaja dynamike pojazdu.
Tylko on mial raczej na mysli amerykanskie silniki - duze, ciezkie ... i niezbyt mocne.

moc mala, bo niskie max obroty, ale moment duży miały, np zobacz sobie tu: https://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=164032
170km, 1950kg, 10.3 do setki, no ale moment ma 434nm...

Data: 2018-10-05 12:31:54
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp7dou$7av$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.04 o 12:45, J.F. pisze:
Bo to obrazuje sytuację. Fakt, że współczesne nowoczesne disele w osobówkach mają mniejszy problem ze swoją bezwładnością to widać z danych poniżej, bo osiągi się praktycznie zrównały. W końcu mamy nowoczesne materiały, a nacisk jest na osiągi, a niekoniecznie na długowieczność silnika.

Dlugowiecznosc jest nadal ... tzn te 300kkm silnik wytrzymuje.

Jacek Marchel tu kiedys podawal stosowny wzor, i mowil, ze na pierwszym biegu to i benzynowe silniki ograniczaja dynamike pojazdu.
Tylko on mial raczej na mysli amerykanskie silniki - duze, ciezkie ... i niezbyt mocne.

moc mala, bo niskie max obroty, ale moment duży miały, np zobacz sobie tu: https://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=164032
170km, 1950kg, 10.3 do setki, no ale moment ma 434nm...

Ale bezwladnosc tego silnika musi byc wieksza niz jakiegos wspolczesnego diesla 2-2.5l

Fakt, ze wspolczesnego diesla trzeba rozkrecic do wyzszych obrotow :-)

Skrzynie i przelozenia to on tez mial inne, wiec wplyw bezwladnosci tez inny ...

J.

Data: 2018-10-08 11:01:39
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.05 o 12:31, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pp7dou$7av$1@node2.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.04 o 12:45, J.F. pisze:
Bo to obrazuje sytuację. Fakt, że współczesne nowoczesne disele w osobówkach mają mniejszy problem ze swoją bezwładnością to widać z danych poniżej, bo osiągi się praktycznie zrównały. W końcu mamy nowoczesne materiały, a nacisk jest na osiągi, a niekoniecznie na długowieczność silnika.

Dlugowiecznosc jest nadal ... tzn te 300kkm silnik wytrzymuje.

Jacek Marchel tu kiedys podawal stosowny wzor, i mowil, ze na pierwszym biegu to i benzynowe silniki ograniczaja dynamike pojazdu.
Tylko on mial raczej na mysli amerykanskie silniki - duze, ciezkie ... i niezbyt mocne.

moc mala, bo niskie max obroty, ale moment duży miały, np zobacz sobie tu: https://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=164032
170km, 1950kg, 10.3 do setki, no ale moment ma 434nm...

Ale bezwladnosc tego silnika musi byc wieksza niz jakiegos wspolczesnego diesla 2-2.5l

Fakt, ze wspolczesnego diesla trzeba rozkrecic do wyzszych obrotow :-)

Skrzynie i przelozenia to on tez mial inne, wiec wplyw bezwladnosci tez inny ...

J.

bezwładność zapewne bardzo dawała w kość, ale to chodziło z automatem, co biegi zmienia w 2s a nie w 0,1 jak obecnie, więc bezwładność się pewnie dobrze uzupełniała z czasem zmiany biegów. A momentem robiło dobre przyspieszenia. Teraz wszytko z lepszego materiału, lepiej wyważone, mniejsze, lżejsze i szybsze...

Data: 2018-10-08 11:23:55
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ppf6du$v3j$1@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.05 o 12:31, J.F. pisze:
moc mala, bo niskie max obroty, ale moment duży miały, np zobacz sobie tu: https://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=164032
170km, 1950kg, 10.3 do setki, no ale moment ma 434nm...

Ale bezwladnosc tego silnika musi byc wieksza niz jakiegos wspolczesnego diesla 2-2.5l
Fakt, ze wspolczesnego diesla trzeba rozkrecic do wyzszych obrotow :-)
Skrzynie i przelozenia to on tez mial inne, wiec wplyw bezwladnosci tez inny ...

bezwładność zapewne bardzo dawała w kość, ale to chodziło z automatem, co biegi zmienia w 2s a nie w 0,1 jak obecnie, więc bezwładność się pewnie dobrze uzupełniała z czasem zmiany biegów. A momentem robiło dobre przyspieszenia.

Tak czy inaczej - w praktyce gdzies na pierwszym biegu ta bezwladnosc silnika jest dosc istotna, a na wyzszych coraz mniej.

No bo wdepnij gaz na luzie - ile sie silnik bedzie rozpedzal do duzych obrotow - sekunde ?

I na moj gust, to przy zmianie biegu na wyzszy silnik odda to co wczesniej zabral ...

J.

Data: 2018-10-09 09:10:59
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.08 o 11:23, J.F. pisze:
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ppf6du$v3j$1@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.05 o 12:31, J.F. pisze:
moc mala, bo niskie max obroty, ale moment duży miały, np zobacz sobie tu: https://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=164032
170km, 1950kg, 10.3 do setki, no ale moment ma 434nm...

Ale bezwladnosc tego silnika musi byc wieksza niz jakiegos wspolczesnego diesla 2-2.5l
Fakt, ze wspolczesnego diesla trzeba rozkrecic do wyzszych obrotow :-)
Skrzynie i przelozenia to on tez mial inne, wiec wplyw bezwladnosci tez inny ...

bezwładność zapewne bardzo dawała w kość, ale to chodziło z automatem, co biegi zmienia w 2s a nie w 0,1 jak obecnie, więc bezwładność się pewnie dobrze uzupełniała z czasem zmiany biegów. A momentem robiło dobre przyspieszenia.

Tak czy inaczej - w praktyce gdzies na pierwszym biegu ta bezwladnosc silnika jest dosc istotna, a na wyzszych coraz mniej.

No bo wdepnij gaz na luzie - ile sie silnik bedzie rozpedzal do duzych obrotow - sekunde ?

I na moj gust, to przy zmianie biegu na wyzszy silnik odda to co wczesniej zabral ...

J.

rozpędza się szybko, ale moim zdaniem powraca na niskie dużo wolniej, i przez ten powrót jest strata czasu w porównaniu do lekkiej konstrukcji silnika.
Jak osobiście nie ścigam się, więc te bezwładności to żaden problem. Poza tym i tak wolę duży silnik benzynowy niż co innego, bo ogólnie jeździ się bardziej komfortowo, ma zwykle ładny dźwięk, ma duży moment i zakres obrotów więc jest elastyczny i masa auta też jest na plus. A czy czas do 100 jest 8 a nie 5 sekund to dla mnie żadna różnica. I tak większość kierowców jedzie jakby pchali auta nogami...

Data: 2018-10-04 20:16:50
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-03 o 12:41, ks pisze:

.. Można by do disela dodać skrzynię automat np. 8
biegowy, żeby zrównoważyć krótkość zakresu obrotów, ale i tak disela (takiego mocnego, dużego disela) ograniczy znacząco bezwładność.

Tak sobie patrzę po danych katalogowych. Np. Mercedes E400D 4matic ma duży, ciężki silnik a przyspiesza w 4.9s przy zaledwie 340KM. Czyli da się jakoś wykrzesać spore przyspieszenie.


--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-05 11:33:40
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.04 o 20:16, Marek S pisze:
W dniu 2018-10-03 o 12:41, ks pisze:

. Można by do disela dodać skrzynię automat np. 8
biegowy, żeby zrównoważyć krótkość zakresu obrotów, ale i tak disela (takiego mocnego, dużego disela) ograniczy znacząco bezwładność.

Tak sobie patrzę po danych katalogowych. Np. Mercedes E400D 4matic ma duży, ciężki silnik a przyspiesza w 4.9s przy zaledwie 340KM. Czyli da się jakoś wykrzesać spore przyspieszenie.


co się dziwisz, jak on ma 700 Nm w szerokim zakresie (od 1200 obr./min). Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą... poza tym ma fajna 9 biegowa skrzynie, więc przy 100km/h to on będzie na +-5 biegu, a obroty między biegami będą mu biegać między 3400 a 4400, gdzie ma największa moc. W manualu 5 biegowym by musiał odczekać ze spowolnieniem silnika do 2500 albo niżej i by miał w sumie czas o 1s dłuższy :)

Data: 2018-10-05 17:02:49
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-05 o 11:33, ks pisze:

co się dziwisz, jak on ma 700 Nm w szerokim zakresie (od 1200 obr./min). Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą...

Czyli mówisz coś dokładnie odwrotnego niż Tomek... ehhh


--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-08 10:57:06
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.05 o 17:02, Marek S pisze:
W dniu 2018-10-05 o 11:33, ks pisze:

co się dziwisz, jak on ma 700 Nm w szerokim zakresie (od 1200 obr./min). Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą...

Czyli mówisz coś dokładnie odwrotnego niż Tomek... ehhh


nie odwrotnie, bo to są wielkości powiązane wprost ze sobą. Ja uważam, że z racji działania silnika (wybuch->tłok->siła na ramieniu korbowodu) to moment jest podstawową jednostką, a moc pochodną. Pomyśl tak, że skoro moc = obroty * moment, to jak ruszasz z miejsca, to masz wrzucony 1 bieg i rozpędzasz się przez wzrost obrotów silnika. Jak masz zadane obroty, np 1000, to moc w tym momencie ma wartość zależną od momentu. Więc moc większą dla konkretnych obrotów (nie max obrotów, tylko dla tych konkretnych), będzie miał ten pojazd, który ma większy moment w tym miejscu. Gdyby były dwa identyczne samochody z różnym tylko momentem obrotowym, to szybciej by się rozpędzał ten z większym (oczywiście jeśli pozostałe przełożenia były by takie same, bo realnie nie są, bo producent dostosuje je do optymalnego wykorzystania momentu). Dwa silniki w tej samej technologii będą mieś obroty max podobne, więc moc max wyjdzie większa dla tego z większym momentem i oczywiście w folderku reklamowym będzie auto miało wiekszą moc i każdy będzie wiedział, że jest szybsze :) Ale jak się porówna disela z benzyna, to diesel ma z natury większy moment a obroty max mniejsze, więc ma na papierze mniejszą moc max, ale jak ma moc podobna do benzyny, to właściwie to jest mocniejszy do tych 4500obr +-1,5 raza. Więc jak pokombinujesz z przełożeniami po drodze od silnika na koła, to juz nie jest tak prosto. Np jak połączysz 9 biegowy automat z diselem i porównasz do 5 biegowego manuala z benzyną, to może się okazać, że w zakresie 0-200km/h cały czas diesel ma np 10% wiekszy moment obrotowy na kołach (po tych wszystkich przełożeniach, które są po drodze), i w rezultacie będzie szybciej się rozpędzał.
pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-08 11:20:31
Autor: J.F.
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Użytkownik "ks"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ppf65d$utr$1@node1.news.atman.pl...
W dniu 2018.10.05 o 17:02, Marek S pisze:
W dniu 2018-10-05 o 11:33, ks pisze:
co się dziwisz, jak on ma 700 Nm w szerokim zakresie (od 1200 obr./min). Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą...

Czyli mówisz coś dokładnie odwrotnego niż Tomek... ehhh

nie odwrotnie, bo to są wielkości powiązane wprost ze sobą. Ja uważam, że z racji działania silnika (wybuch->tłok->siła na ramieniu korbowodu) to moment jest podstawową jednostką, a moc pochodną.

Poniekad tak jest, sila jest pierwotna, moment juz troche wtorny, a moc jeszcze bardziej wtorna ... ale skutek taki, ze samochody podobnej masy z silnikami 100KM przyspieszaja podobnie, a z momentem 150Nm to juz roznie moze byc.


J.

Data: 2018-10-08 14:25:53
Autor: LordBluzg(R)
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-08 o 11:20, J.F. pisze:

co się dziwisz, jak on ma 700 Nm w szerokim zakresie (od 1200 obr./min). Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą...

Czyli mówisz coś dokładnie odwrotnego niż Tomek... ehhh

nie odwrotnie, bo to są wielkości powiązane wprost ze sobą. Ja uważam, że z racji działania silnika (wybuch->tłok->siła na ramieniu korbowodu) to moment jest podstawową jednostką, a moc pochodną.

Poniekad tak jest, sila jest pierwotna, moment juz troche wtorny, a moc jeszcze bardziej wtorna ... ale skutek taki, ze samochody podobnej masy z silnikami 100KM przyspieszaja podobnie, a z momentem 150Nm to juz roznie moze byc.

No niezupełnie. W dieslu (automat) w momencie zmiany biegu, większa bezwładność silnika powoduje "dopalenie-uzysk mocy z bezwładności" gdzie działa sprzęgło (ślizg) i ta właśnie moc różni się od benzyny, która tej bezwładności nie posiada a zmiana biegu "dusi" silnik w benzynie, który musi się rozkręcić często do obrotów 2x takich jak w dieslu, żeby "dogonić" moment...a czas leci. Jeśli kierowca benzyny (manual) wykorzysta do maxa (tuż przed odcięciem) przełożenie to może być szybszy niż diesel (sztuka ścigania)...(sorry za prymitywne objasnienie ale nie będę tutaj matematykował :) Problemem jedynie jest to, jak szybko benzyna uzyskuje obr/moment w stosunku do diesla. Jeśli ten czas wygrywa benzyna, to będzie szybsza (w porównaniu konstrukcyjnym podobnych silników/moc). W automacie (oba przypadki) to raczej kwestia różnic w konstrukcjach skrzyni i działania turbosprężarki w dieslu.

--
LordBluzg(R)
?Sukces WOŚP klęską PiS?

Data: 2018-10-09 19:06:24
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Fri, 5 Oct 2018 11:33:40 +0200, ks napisał(a):


Jeszcze raz się powtórzę, że  przyspiesza się momentem, a nie mocą...

Ale wiesz że jak na metrowym kiju zawiesisz 10kg, to będziesz miał
dodatkowe 100Nm?
I masz pomysł jak tym coś napędzać, przyspieszać?
No właśnie.
Tak więc nieprawdą jest jakoby momentem można było cokolwiek przyspieszyć,
czy wykonać jakąkolwiek pracę.

Tak samo jak siedząc w fotelu pcha się ten fotel w dół siłą np. 800N i
również ta siła "do niczego się nie nadaje".

To czym można napędzać np. samochód to moment siły przy danej predkości
kątowej, czyli wielkość momentu siły działająca w ruchu obrotowym, przy
konkretnych obrotach.
I ta wartość podana w całości to np. 100Nm przy 2000rpm.

I im wyższa wartość momentu siły, oraz im wyższa wartość prędkości kątowej,
tym ta właściwość nadaje się do szybszego rozpędzenia danego ciała (np.
samochodu).
Czyli zdolność do rozpędzania jest iloczynem momentu siły i prędkości
kątowej.

Więc wracając do tego co napisałeś - samochodu nie przyspiesza się
momentem. Przyspiesza się go iloczynem momentu siły i prędkości kątowej
elementu do którego jest przyłożony.

Teraz trzeba tylko znaleźć nazwę fizyczną na iloczyn momentu siły i
prędkości kątowej - i już będziemy wiedzieli od czego zależy to
przyspieszenie.

Jakieś propozycje na nazwę takiej wielkości? ;)

Moment*obroty to... ?

Data: 2018-10-04 20:29:10
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-02 o 22:35, Tomasz Pyra pisze:


Gdzieś napisali obrazowo, że KM to przyspieszenie a Nm to siła uciągu.

To musiało być na tej samej stronie gdzie było o płaskiej ziemii i
szczepionkach służących do depopulacji planety ;)

Tak też założyłem - dlatego przestałem czytać.

Jakim cudem zatem masę 1800kg
rozpędzam do setki poniżej 7s? Nie mam pojęcia.

No to żeby pojęcie jakieś się pojawiło myśl wyłącznie o mocy silnika.
Moc przy obrotach z którymi akurat jedziesz.
Wymiar mocy bardzo ładnie z grubsza determinuje zarówno przyspieszenie
(jako stosunek mocy do masy) i prędkość maksymalną (jako pierwiastek
stosunku mocy do oporu aerodynamicznego).

Jest jeszcze jedna rzecz. Nie jeden raz słyszałem w warsztatach samochodowych o tym, że zwraca się uwagę na "płaskość" charakterystyki Nm. Jaki to ma sens (o ile w ogóle) skoro i tak moc się liczy? Jeśli moc = moment * obroty to wynika z tego, że przyrost mocy z obrotami będzie liniowo rosnący przy płaskiej charakterystyce Nm. Tymczasem byłoby idealnie aby Nm spadały wraz z obrotami - to wtedy mielibyśmy cały czas pełną dostępną moc. A więc odwrotnie do powyższego fetyszu mechaników.


--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-04 21:15:03
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Thu, 4 Oct 2018 20:29:10 +0200, Marek S napisał(a):

W dniu 2018-10-02 o 22:35, Tomasz Pyra pisze:


Gdzieś napisali obrazowo, że KM to przyspieszenie a Nm to siła uciągu.

To musiało być na tej samej stronie gdzie było o płaskiej ziemii i
szczepionkach służących do depopulacji planety ;)

Tak też założyłem - dlatego przestałem czytać.

Jakim cudem zatem masę 1800kg
rozpędzam do setki poniżej 7s? Nie mam pojęcia.

No to żeby pojęcie jakieś się pojawiło myśl wyłącznie o mocy silnika.
Moc przy obrotach z którymi akurat jedziesz.
Wymiar mocy bardzo ładnie z grubsza determinuje zarówno przyspieszenie
(jako stosunek mocy do masy) i prędkość maksymalną (jako pierwiastek
stosunku mocy do oporu aerodynamicznego).

Jest jeszcze jedna rzecz. Nie jeden raz słyszałem w warsztatach samochodowych o tym, że zwraca się uwagę na "płaskość" charakterystyki Nm. Jaki to ma sens (o ile w ogóle) skoro i tak moc się liczy? Jeśli moc = moment * obroty to wynika z tego, że przyrost mocy z obrotami będzie liniowo rosnący przy płaskiej charakterystyce Nm.

Dokładnie, dlatego równy moment w szerokim zakresie obrotów, to ogólnie
silnik mało elastyczny, wymagający do pracy skrzyni biegów - właśnie
dlatego że dużą moc uzyskuje tylko przy wysokich obrotach.

Jest to typowa charakterystyka silnika spalinowego gdzie ten moment wynika
z ograniczenia ilości mieszanki pojemnością silnika (razy ciśnienie
doładowania) i tego że jedyna opcja na zwiększenie mocy, to robienie tego
częściej (czyli zwiększanie obrotów).

Oczywiście nadal bardziej elastyczny jest ten z płaskim wykresem momentu,
od takiego gdzie ten moment rośnie wraz z obrotami.

Tymczasem byłoby idealnie aby Nm spadały wraz z obrotami - to wtedy mielibyśmy cały czas pełną dostępną moc. A więc odwrotnie do powyższego fetyszu mechaników.

To by było bardzo idealnie :)
Mniej-więcej tak właśnie jest w przypadku napędu elektrycznego, dlatego
Tesla nie potrzebuje skrzyni biegów.

Natomiast fetysz mechaników bierze się z istotnej wyższości momentu
stałego, nad momentem rosnącym (czyli mającym w ogóle bardzo słaby dół).

Natomiast moment opadający w przypadku silników spalinowych
charakterystyczny jest dla jednostki z jakąś niewydolnością układu
dolotowego, w którym po prostu ciśnienie w kolektorze spada wraz ze
wzrostem obrotów.

Data: 2018-10-05 17:07:04
Autor: Marek S
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-04 o 21:15, Tomasz Pyra pisze:

Natomiast fetysz mechaników bierze się z istotnej wyższości momentu
stałego, nad momentem rosnącym (czyli mającym w ogóle bardzo słaby dół).

Ahhh o to im mogło chodzić. No tak... miejsce niedopowiedzeń zajmują domysły, szczególnie gdy ktoś taki jak ja nie jest mechanikiem i próbuje mimo to zrozumieć temat :-)

--
Pozdrawiam,
Marek

Data: 2018-10-08 20:47:44
Autor: PiteR
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
na  ** p.m.s **  Marek S pisze tak:

Dla mnie relacja KM/Nm to czarna magia.

https://www.youtube.com/watch?v=Nj-xaKRQdWw

--
Piter

Sweet little girl I prefer
You behind the wheel
Me the passenger

Data: 2018-10-09 00:42:15
Autor: LordBluzg(R)
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-02 o 21:32, Marek S pisze:

U mnie akurat koniec jest na 5tce. Niestety 4matic tak ma.

Jaki model?
--
LordBluzg(R)
?Sukces WOŚP klęską PiS?

Data: 2018-10-03 12:09:15
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.02 o 21:56, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Tue, 2 Oct 2018 15:05:03 +0200, ks napisał(a):

Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż
300km w benzynie.

Uprzejmie informuję że 270KM to 10% mniej mocy niż 300KM.
Bez względu czy mówimy o rowerzyście, silniku parowym czy rakietowym :)

no ale to są maksymalne moce z obu silników. Dla przeciętnego disela moment max jest przy 4000obrotów, dla 'usportowionej' benzyny przy 7000, a to oznacza tyle że ze wzoru mamy prawie 2x większy moment obrotowy dla disela. Więc, gdyby ustawić wyścig z TYLKO wymienionym silnikiem o takiej samej mocy takich samych dwóch samochodów, to diesel byłby dużo szybszy, oczywiście do czasu skończenia się przełożeń w skrzyni. Zakładająć, że chcemy mieś maks prędkość taką samą, np 250km/h i będzie osiągana na ostatnim biegu na max obrotach dla silnika, masz obroty silnika 7000 dla benzyny i 4000 dla disela, a koła muszą się kręcić tak samo. Na ogół nie chcesz mieć np. 9 biegów w ręcznej skrzyni w diselu żeby rozpędzić się do max prędkości, więc zostaje tradycyjnie 5-6 jak w benzynie. Wiec reszta układu musi mieć inne przełożenie, czyli to samo auto z dwoma silnikami i ręczną skrzynią musi mieć inne przełożenia w samej skrzyni i/lub dyfra.
Jak słusznie zauważyły inne osoby piszące w wątku nie jest to takie do końca proste, bo różne sa skrzynie, koła, dyfry, współczynnik cx, i w końcu kierowca. Nie można do końca powiedzieć które auto będzie szybsze przy zbliżonej mocy, i po to się robi wyścigi :)  btw np na odległość 2m szybszy od każdego auta będzie zapewne pieszy. Na 20m już praktycznie żaden.

pozdrawiam Krzysiek

Data: 2018-10-09 19:55:11
Autor: Tomasz Pyra
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
Dnia Wed, 3 Oct 2018 12:09:15 +0200, ks napisał(a):

W dniu 2018.10.02 o 21:56, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Tue, 2 Oct 2018 15:05:03 +0200, ks napisał(a):

Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż
300km w benzynie.

Uprzejmie informuję że 270KM to 10% mniej mocy niż 300KM.
Bez względu czy mówimy o rowerzyście, silniku parowym czy rakietowym :)

no ale to są maksymalne moce z obu silników. Dla przeciętnego disela moment max jest przy 4000obrotów, dla 'usportowionej' benzyny przy 7000, a to oznacza tyle że ze wzoru mamy prawie 2x większy moment obrotowy dla disela. Więc, gdyby ustawić wyścig z TYLKO wymienionym silnikiem o takiej samej mocy takich samych dwóch samochodów, to diesel byłby dużo szybszy, oczywiście do czasu skończenia się przełożeń w skrzyni.

Ależ nie.
Silnik diesla ze skrzynią od benzyny, po prostu ruszałby z dwójki (jedynka
byłaby bezsensownie krótka) i po prostu skończyłaby się mu wcześniej
skrzynia bo zabrakłoby tego ostatniego biegu. Ale do setki by się rozpędził
:)

Tu jest cały myk - żeby przyspieszyć musisz dostarczyć MOCY (moment siły *
predkość kątowa).
Dlatego np. samochody wyposażone w reduktor, po jego zapięciu, pomimo że
"mnoży moment obrotowy x2" wcale nie przyspieszają lepiej.
Dlatego że reduktor oczywiście "mnoży moment", ale "dzieli predkość
kątową". Czyli moc pozostaje niezmieniona.

Data: 2018-10-09 18:04:21
Autor: Mateusz Viste
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
On Tue, 09 Oct 2018 19:55:11 +0200, Tomasz Pyra wrote:
Silnik diesla ze skrzynią od benzyny, po prostu ruszałby z dwójki
(jedynka byłaby bezsensownie krótka) i po prostu skończyłaby się mu
wcześniej skrzynia bo zabrakłoby tego ostatniego biegu. Ale do setki by
się rozpędził :)

Te obecne diesle to w ogóle jakieś dziwne - Duster małżonki ma 6+1 biegów, i nie wiem po co, bo kiedy zdarza mi się go brać to i tak tylko z 4 korzystam (1-2-4-6). Przy czym przy ruszaniu na pierwszym biegu lekko pod górę samochód potrafi zgasnąć jak mu się nie przygazuje. Ale może to nie obecny stan samochodowych diesli, a po prostu Dacia ma to jakoś przekombinowane?

Mateusz

Data: 2018-10-03 15:04:40
Autor: robot
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-02 o 15:05, ks pisze:

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie.


AAAAAAAaaHHHHHAAAAAAAAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHA

Data: 2018-10-04 11:06:41
Autor: ks
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018.10.03 o 15:04, robot pisze:
W dniu 2018-10-02 o 15:05, ks pisze:

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie.


AAAAAAAaaHHHHHAAAAAAAAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHA

o, wiedzę, ze kolega miał do czynienia z mocnym silnikiem tylko biegnąc za autobusem...

Data: 2018-10-04 12:46:33
Autor: robot
O co chodzi ze sportowymi silnikami?
W dniu 2018-10-04 o 11:06, ks pisze:
W dniu 2018.10.03 o 15:04, robot pisze:
W dniu 2018-10-02 o 15:05, ks pisze:

Moje auto jet dużo cięższe (chyba ponad 1800kg) i słabsze (270KM w dieslu).

1. Do 150km/h nie dawałem mu rady na przyspieszenie. Powyżej 180km/h było dokładnie odwrotnie.

2. Dlaczego przy znacznie większej mocy to auto nie dawało rady przy większych prędkościach? Nie ma ono przecież budowy TIRa by opory powietrza były jakoś znacząco większe. W czym zatem rzecz?


Na oko moim zdaniem: masz disela 270km, więc ogólnie masz 50% więcej mocy niż 300km w benzynie.


AAAAAAAaaHHHHHAAAAAAAAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHA

o, wiedzę, ze kolega miał do czynienia z mocnym silnikiem tylko biegnąc za autobusem...

Tak właśnie było.

Dawaj, dawaj!
Napisz coś jeszcze, błagam.

O co chodzi ze sportowymi silnikami?

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona