Grupy dyskusyjne   »   pl.rec.rowery   »   TdF: ale rzeźnia!

TdF: ale rzeźnia!

Data: 2010-07-06 18:23:17
Autor: KuFeL
TdF: ale rzeźnia!
W dniu 2010-07-06 17:50, Rowerex pisze:
Ależ rzeźnia dzisiaj była! Takie etapy powinny być co roku, nieźle
przetrzepało faworytów, no i Silnoręki ma parę minut w plecy.

wpis LA z twittera sprzed chwili:

"Well, that's the way the ball bounces. Bad luck indeed. Keep my head up and move on."

:)

ciekawe czy uda mu się dojechać do Paryża w żółtej koszulce na koniec kariery...

Pzdr,
KuFeL
--
gg:71218 / http://blog.ku-fel.com / PSN: KuFeL78
http://www.zachody.pl / skype:kufel78

Data: 2010-07-06 22:12:08
Autor: Jan Górski
TdF: ale rzeźnia!
Szkoda, że Popo nie oddał Armstrongowi roweru od razu. Strata 50s jest
do Contadora, a mogłoby jej nie być. On tam czekał z minutę na wóz
techniczny i zmianę roweru/koła. Tak mi się wydaje, bo transmisja nie
zatrzymała się zbyt długo na tym fakcie. Podobnie jak na Franku
Schlecku, który wycofał się z TdF ze złamanym obojczykiem.

Etap, który wprowadził wiele losowości do walki o żółtą koszulkę.

Data: 2010-07-07 07:35:02
Autor: ikov
TdF: ale rzeźnia!
W dniu 2010-07-07 07:12, Jan Górski pisze:
Szkoda, że Popo nie oddał Armstrongowi roweru od razu. Strata 50s jest
do Contadora, a mogłoby jej nie być. On tam czekał z minutę na wóz
techniczny i zmianę roweru/koła. Tak mi się wydaje, bo transmisja nie
zatrzymała się zbyt długo na tym fakcie. Podobnie jak na Franku
Schlecku, który wycofał się z TdF ze złamanym obojczykiem.

Tam nawet nie było miejsca na pojazdy z kamerzystami, więc widać było tylko migawki. Bolało mnie od samego patrzenia - i to przeskakiwanie z ubitego pobocza na bruk i z powrotem, jazda peletonu w chmurze kurzu - takich rzeczy nie ogląda się na TdF zbyt często. Etap ciekawy, ale taktyka i umiejętności przegrywały ze zwykłym brukiem.

Data: 2010-07-07 07:34:52
Autor: Michał Wolff
TdF: ale rzeźnia!
On 7 Lip, 07:35, ikov <ik...@t-l-e-n.pl> wrote:

Tam nawet nie było miejsca na pojazdy z kamerzystami, więc widać było
tylko migawki. Bolało mnie od samego patrzenia - i to przeskakiwanie z
ubitego pobocza na bruk i z powrotem, jazda peletonu w chmurze kurzu -
takich rzeczy nie ogląda się na TdF zbyt często. Etap ciekawy, ale
taktyka i umiejętności przegrywały ze zwykłym brukiem.

Umiejętności to bym nie powiedział. Nie przypadkiem Hushovdt i
Cancellara byli w czubie - oni po prostu umieją świetnie jeździć po
takich nawierzchniach, nieraz to pokazywali. Guma niby wypadek losowy
- ale często jest wynikiem wybrania złego toru jazdy, czasem np.
gorszych opon.

Etap bardzo ciekawy, cały początek wyścigu robi wrażenie, nie ma
typowej nudy płaskich etapów. Dla mnie dużo sprawiedliwszy niż np.
etapy drużynowej jazdy na czas, gdzie liderzy słabszych ekip często
tracili 2-3min, często grzebiąc swoje szanse na końcowy sukces. Takie
etapy - to krótka wizyta w świecie klasycznego kolarstwa, z
ograniczoną rolą pomocników, wozów technicznych itd, tutaj często
nawet najlepsi muszą liczyć tylko na siebie (jak Armstrong); szczęścia
tez oczywiście trochę trzeba mieć.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Data: 2010-07-07 17:51:36
Autor: Dariusz K. Ładziak
TdF: ale rzeźnia!
Użytkownik ikov napisał:
W dniu 2010-07-07 07:12, Jan Górski pisze:
Szkoda, że Popo nie oddał Armstrongowi roweru od razu. Strata 50s jest
do Contadora, a mogłoby jej nie być. On tam czekał z minutę na wóz
techniczny i zmianę roweru/koła. Tak mi się wydaje, bo transmisja nie
zatrzymała się zbyt długo na tym fakcie. Podobnie jak na Franku
Schlecku, który wycofał się z TdF ze złamanym obojczykiem.

Tam nawet nie było miejsca na pojazdy z kamerzystami, więc widać było
tylko migawki. Bolało mnie od samego patrzenia - i to przeskakiwanie z
ubitego pobocza na bruk i z powrotem, jazda peletonu w chmurze kurzu -
takich rzeczy nie ogląda się na TdF zbyt często. Etap ciekawy, ale
taktyka i umiejętności przegrywały ze zwykłym brukiem.

Rozumiem że Kryterium o Granitową Dupę włączyli do TdF? Bo jesienna jednoetapówka na tym bruku to już legendą obrosła.

--
Darek

Data: 2010-07-07 09:13:49
Autor: Michał Wolff
TdF: ale rzeźnia!
On 7 Lip, 17:51, "Dariusz K. Ładziak" <dariusz.ladz...@neostrada.pl>
wrote:

Rozumiem że Kryterium o Granitową Dupę włączyli do TdF? Bo jesienna
jednoetapówka na tym bruku to już legendą obrosła.

Na etapie było tylko kilka fragmentów brukowanych, na Roubaix jest
znacznie więcej. Ale i to wystarczyło, żeby zupełnie rozbić peleton i
przeczesać czołówkę.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Data: 2010-07-09 10:42:09
Autor: granat
TdF: ale rzeźnia!
Dariusz K. Ładziak pisze:

Rozumiem że Kryterium o Granitową Dupę włączyli do TdF? Bo jesienna jednoetapówka na tym bruku to już legendą obrosła.

chyba "wiosenna"?
te kilka km po brukach to i tak nic w porownaniu z szutrowym etapem na tegorocznym giro.

granat

Data: 2010-07-09 16:47:12
Autor: Dariusz K. Ładziak
TdF: ale rzeźnia!
Użytkownik granat napisał:
Dariusz K. Ładziak pisze:

Rozumiem że Kryterium o Granitową Dupę włączyli do TdF? Bo jesienna
jednoetapówka na tym bruku to już legendą obrosła.

chyba "wiosenna"?
te kilka km po brukach to i tak nic w porownaniu z szutrowym etapem na
tegorocznym giro.

No to pozostaje czekać na etap plażowy...

--
Darek

TdF: ale rzeźnia!

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona