Grupy dyskusyjne   »   pl.soc.polityka   »   Wawel bedzie "oczyszczony " ? !!.

Wawel bedzie "oczyszczony " ? !!.

Data: 2010-12-15 16:38:53
Autor: AndrzejN
Wawel bedzie "oczyszczony " ? !!.

Użytkownik "cyc" <ja@ja.pl> napisał w wiadomości news:ieald0$ml6$1news.onet.pl...
Jak sie dowiadujemy , podobno w trumnie tzw. prezydenta L.K. maja byc czlonki innych cial .
Czy nie jest to wstep do w miare bezbolesnego eksmitowania dzikiego bo tylko przez Dziwisza i rodzine usadzonego w krypcie  lokatora ? .
Nie powiem , pomysl sprytny ale obawiam sie , ze nie przejdzie a "obroncy krzyza" znajda nowy obiekt swojej adoracji i beda to szczatki L.K. , przy ktorym beda " czuwac " pilnujac aby ich nikt czasem na Powazkach nie pochowal !.

cyc

Tysiącletnie kłamstwo wawelskie.  W Katedrze na Wawelu,  w centralnym miejscu, pod piękną konfesją, spoczywa srebrna trumna ze szczątkami Św. Stanisława Szczepanowskiego (1030-1079), biskupa krakowskiego od roku 1072. Był to poddany polskiego króla Bolesława II Śmiałego, zwanego też *Szczodrym* (1040-81). Biskup reprezentował frakcję polityczną przeciwną królowi, a pochlebną interesom wielkich feudałów oraz  cesarzowi niemieckiemu Henrykowi IV i królowi czeskiemu Wratysławowi. Swoją działalnością systematycznie podkopywał pozycję króla.  Pod jego nieobecność biskup wziął udział w buncie możnych. Bolesław Śmiały odkrywszy spisek i zdradę biskupa, skazał go na śmierć przez obcięcie członków.  Tak przedstawił tę historię Gall Anonim (XI-XII w. Dzieje Polski do 1113 r.), królewski kronikarz, piszący 30 lat po zdarzeniu. Oczywiście taka wersja była nie do przyjęcia przez Kościół Katolicki, więc 130 lat później historyczną relację Galla Anonima zastąpiono nową, "odplamioną" wersją, autorstwa kronikarza Wincentego Kadłubka, kolejnego biskupa krakowskiego. Kadłubek, ratując twarz Krk, swymi mitami i beletrystyką (tak jego kroniki określił profesor Ignacy Chrzanowski w swej *Historii literatury niepodległej Polski* wydanej w 1906 roku,) dowodził świętości i męczeństwa biskupa Szczepanowskiego,  równocześnie szkalując i oczerniając króla. Krk z biskupa-zdrajcy już w roku 1254 uczynił świętego męczennika i patrona Polski.  Od tego czasu wytrwale indoktrynuje wiernych, że Stanisław Szczepanowski zginął "z powodu imienia Jezusa" i do dziś nakłania ich rzesze, aby rokrocznie na świętego Stanisława (8V) na Skałce w Krakowie czciły jego cześć, jako męczennika za wiarę. W 1920 r. pierwszy rząd polski po odzyskaniu niepodległości, na mocy uchwały sejmowej, zwrócił się do Rzymu z żądaniem anulowania święta Stanisława Szczepanowskiego, skreślenia go z kalendarza i z listy świętych, i o zaprzestanie głoszenia jego kultu, podając oczywiście stosowne motywy. Papież bez żadnego oporu na to przystał. Jednak za sprawą sprzeciwu krakowskiego biskupa Adama Sapiehy (1867-1951) (ten sam, który sprzeciwiał się pochówkowi Marszałka Piłsudskiego na Wawelu, co wywołało wówczas narodowy konflikt (Google: *Konflikt wawelski*), a potem wyświęcił na kapłana Karola Wojtyłę, gorącego kontynuatora kultu św. Stanisława i jego bajkowej świętości), ta myśl się nie przebiła, a wręcz przeciwnie, wprowadzono iście bałwochwalczy kult tego świętego.  To gorszące kłamstwo wawelskie legło haniebnie u fundamentów naszej Państwowości. Zatruwa historię Narodu Polskiego już 1000 lat!  Ma  do dziś mocny wydźwięk polityczny: tworzy u wiernych przekonanie, że biskup jest przedstawicielem Boga na ziemi i stoi nad królem, a kościół stoi nad władzą.  Buduje do dziś (!) relacje między Państwem  Polskim a Kościołem Watykańskim! Nie może być normalny Naród, którego patronem jest  zdrajca, a jego szczątki hańbią Sanktuarium Narodowe na Wawelu. Ten Ołtarz Narodu nie może być we władaniu obcego państwa Watykan, którego urzędnicy się tam sprywatyzowali.  Uporawszy się z kłamstwem katyńskim, IPN z pewnością  zajmie się rychło tym haniebnym kłamstwem wawelskim, bo, jak nauczał ś.p. Lech Kaczyński (;-)), na kłamstwie nie da się budować relacji między Polakami.



Kiedy sarkofag dla Marszałka Piłsudskiego?! Pogrzeb Marszałka Piłsudskiego właściwie nie został dokończony, bo mosiężna trumna z zabalsamowanymi szczątkami Naczelnika Państwa nie spoczęła w sarkofagu, lecz niepochowana spoczywa na postumencie w wawelskiej krypcie.  Przed wojną ogłoszono otwarty konkurs na sarkofag Marszałka, który miał stanąć w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Wygrał wybitny rzeźbiarz Jan Szczepkowski i wykonał gipsowy model. Jego odkuwanie w granicie przerwał wybuch II wojny.  Przez pół wieku rodzina dosłownie z narażeniem życia strzegła tej rzeźby podczas częstych rewizji tak przez hitlerowców, jak komunistów. Ostatecznie miasto Milanówek kupiło dom, w którym  przechowywany jest gipsowy model, który przy tej okazji oficjalnie wyceniono na tyle, ile kosztuje popularne auto średniej klasy. Nikt z tak hołubiących Marszałka władz "wolnej Polski" dziś o tym nie pamięta. Smutne...  Polacy powinni też wiedzieć, że krakowski biskup Sapieha sprzeciwiał się pochówkowi Marszałka na Wawelu, co wywołało wówczas narodowy konflikt (Google: *Konflikt wawelski*)

Data: 2010-12-15 16:51:43
Autor: cyc
Wawel bedzie "oczyszczony " ? !!.

Użytkownik "AndrzejN" <andy4@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:ieanek$up6$1news.onet.pl...

Użytkownik "cyc" <ja@ja.pl> napisał w wiadomości news:ieald0$ml6$1news.onet.pl...
Jak sie dowiadujemy , podobno w trumnie tzw. prezydenta L.K. maja byc czlonki innych cial .
Czy nie jest to wstep do w miare bezbolesnego eksmitowania dzikiego bo tylko przez Dziwisza i rodzine usadzonego w krypcie  lokatora ? .
Nie powiem , pomysl sprytny ale obawiam sie , ze nie przejdzie a "obroncy krzyza" znajda nowy obiekt swojej adoracji i beda to szczatki L.K. , przy ktorym beda " czuwac " pilnujac aby ich nikt czasem na Powazkach nie pochowal !.

cyc

Tysiącletnie kłamstwo wawelskie.  W Katedrze na Wawelu,  w centralnym miejscu, pod piękną konfesją, spoczywa srebrna trumna ze szczątkami Św. Stanisława Szczepanowskiego (1030-1079), biskupa krakowskiego od roku 1072. Był to poddany polskiego króla Bolesława II Śmiałego, zwanego też *Szczodrym* (1040-81). Biskup reprezentował frakcję polityczną przeciwną królowi, a pochlebną interesom wielkich feudałów oraz  cesarzowi niemieckiemu Henrykowi IV i królowi czeskiemu Wratysławowi. Swoją działalnością systematycznie podkopywał pozycję króla.  Pod jego nieobecność biskup wziął udział w buncie możnych. Bolesław Śmiały odkrywszy spisek i zdradę biskupa, skazał go na śmierć przez obcięcie członków.  Tak przedstawił tę historię Gall Anonim (XI-XII w. Dzieje Polski do 1113 r.), królewski kronikarz, piszący 30 lat po zdarzeniu. Oczywiście taka wersja była nie do przyjęcia przez Kościół Katolicki, więc 130 lat później historyczną relację Galla Anonima zastąpiono nową, "odplamioną" wersją, autorstwa kronikarza Wincentego Kadłubka, kolejnego biskupa krakowskiego. Kadłubek, ratując twarz Krk, swymi mitami i beletrystyką (tak jego kroniki określił profesor Ignacy Chrzanowski w swej *Historii literatury niepodległej Polski* wydanej w 1906 roku,) dowodził świętości i męczeństwa biskupa Szczepanowskiego,  równocześnie szkalując i oczerniając króla. Krk z biskupa-zdrajcy już w roku 1254 uczynił świętego męczennika i patrona Polski.  Od tego czasu wytrwale indoktrynuje wiernych, że Stanisław Szczepanowski zginął "z powodu imienia Jezusa" i do dziś nakłania ich rzesze, aby rokrocznie na świętego Stanisława (8V) na Skałce w Krakowie czciły jego cześć, jako męczennika za wiarę. W 1920 r. pierwszy rząd polski po odzyskaniu niepodległości, na mocy uchwały sejmowej, zwrócił się do Rzymu z żądaniem anulowania święta Stanisława Szczepanowskiego, skreślenia go z kalendarza i z listy świętych, i o zaprzestanie głoszenia jego kultu, podając oczywiście stosowne motywy. Papież bez żadnego oporu na to przystał. Jednak za sprawą sprzeciwu krakowskiego biskupa Adama Sapiehy (1867-1951) (ten sam, który sprzeciwiał się pochówkowi Marszałka Piłsudskiego na Wawelu, co wywołało wówczas narodowy konflikt (Google: *Konflikt wawelski*), a potem wyświęcił na kapłana Karola Wojtyłę, gorącego kontynuatora kultu św. Stanisława i jego bajkowej świętości), ta myśl się nie przebiła, a wręcz przeciwnie, wprowadzono iście bałwochwalczy kult tego świętego.  To gorszące kłamstwo wawelskie legło haniebnie u fundamentów naszej Państwowości. Zatruwa historię Narodu Polskiego już 1000 lat!  Ma  do dziś mocny wydźwięk polityczny: tworzy u wiernych przekonanie, że biskup jest przedstawicielem Boga na ziemi i stoi nad królem, a kościół stoi nad władzą.  Buduje do dziś (!) relacje między Państwem  Polskim a Kościołem Watykańskim! Nie może być normalny Naród, którego patronem jest  zdrajca, a jego szczątki hańbią Sanktuarium Narodowe na Wawelu. Ten Ołtarz Narodu nie może być we władaniu obcego państwa Watykan, którego urzędnicy się tam sprywatyzowali. Uporawszy się z kłamstwem katyńskim, IPN z pewnością  zajmie się rychło tym haniebnym kłamstwem wawelskim, bo, jak nauczał ś.p. Lech Kaczyński (;-)), na kłamstwie nie da się budować relacji między Polakami.



Kiedy sarkofag dla Marszałka Piłsudskiego?! Pogrzeb Marszałka Piłsudskiego właściwie nie został dokończony, bo mosiężna trumna z zabalsamowanymi szczątkami Naczelnika Państwa nie spoczęła w sarkofagu, lecz niepochowana spoczywa na postumencie w wawelskiej krypcie.  Przed wojną ogłoszono otwarty konkurs na sarkofag Marszałka, który miał stanąć w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Wygrał wybitny rzeźbiarz Jan Szczepkowski i wykonał gipsowy model. Jego odkuwanie w granicie przerwał wybuch II wojny.  Przez pół wieku rodzina dosłownie z narażeniem życia strzegła tej rzeźby podczas częstych rewizji tak przez hitlerowców, jak komunistów. Ostatecznie miasto Milanówek kupiło dom, w którym  przechowywany jest gipsowy model, który przy tej okazji oficjalnie wyceniono na tyle, ile kosztuje popularne auto średniej klasy. Nikt z tak hołubiących Marszałka władz "wolnej Polski" dziś o tym nie pamięta. Smutne...  Polacy powinni też wiedzieć, że krakowski biskup Sapieha sprzeciwiał się pochówkowi Marszałka na Wawelu, co wywołało wówczas narodowy konflikt (Google: *Konflikt wawelski*)

Mamy wiec juz dwie do odmitoligizowania postacie !.
Jeden swiety a drugi zasprawa brata swietego udajacy 1.

cyc

Wawel bedzie "oczyszczony " ? !!.

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona