Woreczki pochłaniające wilgoć

Woreczki pochłaniające wilgoć

1 Data: Marzec 16 2010 22:58:26
Autor: Daniel Kowalski 
Woreczki pochłaniające wilgoć
Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?



2 Data: Marzec 16 2010 23:12:31
Autor: _Slnt_ 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Daniel Kowalski pisze:

Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

Kupić orzeszki?
;)

--

3 Data: Marzec 17 2010 07:59:48
Autor: Lot 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
W opakowaniu dla gastronomii ;)


Lot

4 Data: Marzec 17 2010 06:49:39
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Daniel Kowalski <bountykiller@gazeta.pl> napisał(a):

Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak
dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy
podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google
też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

Jest na allegro silikażel, jest też amorficzny silikażel żwirek dla kotów.
Można jego regenerować. Idź do sklepu obuwniczego dostaniesz bez problemu jest
tam stosowany. Następne w kolejności jest sito molekularne suszone i CaCl2
bezwodny. Lecz odradzam takie metody, silikażel jest wystarczający, zwłaszcza
ten suszony wyjęty z hermetycznego pojemnika.

pozdrawiam rc


--


5 Data: Marzec 17 2010 08:36:22
Autor: Daniel Kowalski 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
demolant.SKASUJ@gazeta.pl pisze:
Daniel Kowalski <bountykiller@gazeta.pl> napisał(a):
Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

Jest na allegro silikażel, jest też amorficzny silikażel żwirek dla kotów.
Można jego regenerować. Idź do sklepu obuwniczego dostaniesz bez problemu jest
tam stosowany. Następne w kolejności jest sito molekularne suszone i CaCl2
bezwodny. Lecz odradzam takie metody, silikażel jest wystarczający, zwłaszcza
ten suszony wyjęty z hermetycznego pojemnika.

pozdrawiam rc



Właśnie o takie woreczki z silikonem mi chodziło!
Nie mogę tylko znaleźć małych pojemników, znalazłem za 70PLN
http://allegro.pl/item946567937_osuszacz_pochlaniacz_wilgoci_zel_krzemionkowy.html

6 Data: Kwiecień 21 2010 22:19:24
Autor: Daniel Kowalski 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
  żwirek dla kotów.

I to był złoty środek ;-)
Skorzystał kot,  skorzystał 'suszony' sprzęt. Thanx!

7 Data: Marzec 17 2010 07:11:14
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Daniel Kowalski <bountykiller@gazeta.pl> napisał(a):

Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak
dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy
podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google
też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

Nie stosuję żadnych woreczków itp. Jak smarowałem uszczelkę silikonem,
wkładałem do obudowy poskładane kawałki papieru toaletowego - nawet jak lekko
pociekło, absorbował. Jednak silikon nie jest najlepszym pomysłem - łapie
kurz, włoski i cokolwiek przelatuje w okolicy, więc zamiast, nawilżam lekko
śliną i kontroluję pod światło czy nie ma paprochów. Od tej pory nie zalało
mi aparatu(na silikon jeden straciłem). Warto też zwrócić uwagę, żeby zamykać
ciepły aparat w ciepłej obudowie i na łodzi trzymać w przewiewnym miejscu.
Tylko raz zdarzyło mi się zaparowanie: po nurkowaniu pod termokliną utknąłem
aparat między zimnym sprzętem, przepłynęliśmy na Wichra, i tam zaparował.

Ps. Gdzie we Wrocku mozna kupić lub uszyć te fajne mundury ochrony? Jak tak
się skupię i pomyślę, też by mi się parę baniek przydało... :D

--


8 Data: Marzec 17 2010 08:39:28
Autor: Daniel Kowalski 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć

Ps. Gdzie we Wrocku mozna kupić lub uszyć te fajne mundury ochrony? Jak tak się skupię i pomyślę, też by mi się parę baniek przydało... :D


Zadzwoń do mnie na 668 016 570 to pogadamy ;-)

9 Data: Marzec 17 2010 08:30:41
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):
 
Nie stosuję żadnych woreczków itp. Jak smarowałem uszczelkę silikonem,
wkładałem do obudowy poskładane kawałki papieru toaletowego - nawet jak lekko
pociekło, absorbował.

Jednak silikon nie jest najlepszym pomysłem - łapie
kurz, włoski i cokolwiek przelatuje w okolicy, więc zamiast, nawilżam lekko
śliną i kontroluję pod światło czy nie ma paprochów. Od tej pory nie zalało
mi aparatu(na silikon jeden straciłem).

Silikon jest hydrofobowy, silikażel hydrofilowy (zalany wodą trzaska).

Warto też zwrócić uwagę, żeby zamykać
ciepły aparat w ciepłej obudowie i na łodzi trzymać w przewiewnym miejscu.

Więcej pary wodnej jest w ciepłym czy zimnym powietrzu ?

Tylko raz zdarzyło mi się zaparowanie: po nurkowaniu pod termokliną utknąłem
aparat między zimnym sprzętem, przepłynęliśmy na Wichra, i tam zaparował.

Gdybyś rozumiał związek wilgotności względnej, to byś wiedział że: suche zimne
powietrze zawiera mało pary wodnej w postaci gazowej.
Gdybyś napisał o przedmuchaniu obudowy tuż przed zamknięciem sprężonym
powietrzem z butli poprzez reduktor, to wiedział bym że wiesz co jest grane.
Takie powietrze po rozprężeniu jest suche.

pozdrawiam rc

--


10 Data: Marzec 22 2010 08:48:55
Autor: Pszemol 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
" jacekplacek" <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message news:hnpvai$maq$1inews.gazeta.pl...
Nie stosuję żadnych woreczków itp. Jak smarowałem uszczelkę silikonem,
wkładałem do obudowy poskładane kawałki papieru toaletowego - nawet
jak lekko pociekło, absorbował.

Jacku, te woreczki z "silikonem" nie mają nic wspólnego ze smarem
silikonowym do smarowania o-ringu, no może poza samym
pierwiastkiem krzem (Silica) :-)

Te woreczki stosuje się aby usuwać PARĘ WODNĄ z powietrza wewnątrz
obudowy kamery/aparatu (nie do usuwania wody przeciekającej!)
i uniemożliwić jej późniejszą kondensację po ochłodzeniu obudowy
zanurzonej w zimnej wodzie co objawiałoby się mgłą na obiektywie.

Nikt nawet przez moment nie zakłada że w środku będziesz miał wodę
w stanie ciekłym (bo Ci o-ring przecieka) - to nie do tego woreczki :-)
Wilgotny papier toaletowy będzie parował, zwłaszcza w ciepłym miejscu
gdy się kamera nagrzeje od robienia zdjęć i w obudowie, zwłaszcza ciepłej
będziesz miał nasyconą parę wodną: gdy taki aparat zanurzysz w zimnej
wodzie przy nurkowaniu to się para skropli na ściankach obudowy...
Taki papier może opóźni katastrofę z zalaniem aparatu ale ja wolałbym
wymienić o-ring na nowy, jeśli coś jest nie tak ze starym i przecieka :-)

Co do uszczelki (o-ringu) tu warto zauważyć że smaru silikonowego nie
daje się jako uszczelniacza tylko jako smarowidła ułatwiającego ułożenie
się uszczelce w rowku odpowiednio. Wiele osób nie rozumie roli smaru
i wali go za dużo, o-ring upaćkany smarem będzie przeciekał gdy zamiast
o-ringu smar będzie "uszczelniał" :-) Smaru trzeba dać tylko tyle aby o-ring
był śliski i nie został jakoś źle przyszczypany przez rowek obudowy, i aby
się wśliznął do miejsca w którym ma wypełnić rowek i uszczelnić aparat.

Jednak silikon nie jest najlepszym pomysłem - łapie kurz, włoski
i cokolwiek przelatuje w okolicy, więc zamiast, nawilżam lekko
śliną i kontroluję pod światło czy nie ma paprochów.

Słowo "nawilżam" powinieneś usunąć ze słownika gdy piszesz o zamykaniu
aparatu w obudowie :-) Radzę go zastąpić słowem osuszam :-)

Od tej pory nie zalało mi aparatu(na silikon jeden straciłem).

Bo uszczelniałeś silikonem a nie o-ringiem :-)

Warto też zwrócić uwagę, żeby zamykać ciepły aparat
w ciepłej obudowie i na łodzi trzymać w przewiewnym miejscu.

Co ma "przewiewność" miejsca tu do rzeczy, skoro obudowa jest
szczelnie zamknięta i wewnątrz jest żel silikonowy do pochłaniania
resztek wilgoci z małej ilości powietrza zamkniętego w obudowie?

Tylko raz zdarzyło mi się zaparowanie: po nurkowaniu pod termokliną utknąłem
aparat między zimnym sprzętem, przepłynęliśmy na Wichra, i tam zaparował.

Nie miał prawa nie zaparować skoro w środku był mokry papier toaletowy... :-)

Na marginesie warto też dodać że do nurkowania fajne są aparaty które nie
mają baterii paluszków alkalicznych (a jeszcze gorzej gdy zamiast paluszków
używasz akumulatorków NiCd lub NiH, bo te mają jeszcze mniejszą pojemność)
tylko baterię akumulatorów litowo-jonowych której nie trzeba wymieniać
w czasie całego nurkowego dnia.

Ja używam pod wodą Canona Powwershot G9 z kartą pamięci 8GB.
Bateria starcza w zupełności na zapełnienie karty zdjęciami i krótkimi
filmikami. Naładowaną baterię wkładam do obudowy rano, w suchym
pokoju w hotelu (nie na łódce) i już jej nie wyciągam na łódce przez cały
dzień, mimo że mam trzy nury zaplanowane... Zdjęcia na łódce oglądam
jeszcze gdy aparat jest zamknięty w obudowie, już po ostatnim nurze
gdy koniec baterii nie ogranicza mnie w robieniu nowych zdjęć.

Każde otwarcie aparatu na łódce dla wymiany baterii czy karty pamięci
(używa ktoś jeszcze filmów 35mm?) to proszenie się o kłopoty z wilgocią
w powietrzu zamkniętym wewnątrz obudowy do nurkowania.

11 Data: Marzec 17 2010 10:22:24
Autor: Zakrzówek Kraken 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć

Użytkownik "Daniel Kowalski" <bountykiller@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:hnouuu$rp9$1inews.gazeta.pl...
Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak
dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy
podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google
też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

U dystrybutora podwodnych obudów do aparatów
np. sea&sea polska
http://scubapro.com.pl/seaandsea/
tel 91 414 64 44

Dodatkowo warto aparat wkładać do wody tak aby zanurzyć pierwsze obudowę a
na końcu po parunastu sekundach osłonę obiektywu. Chodzi o to aby najpierw
spadła temperatura obudowy a nie osłony obiektywu i aby resztki pary
wykropliły się na obudowie. Dodatkowo pomaga jak mimo naszych działań
powietrze ma za dużo wilgoci.
Co do miejsc zamykania aparatu do obudowy to generalnie chodzi o to aby
powietrze miało jak najmniej wilgoci w znaczeniu ilości cząsteczek pary
wodnej. Czyli zimne powietrze np z klimy jest lepsze niż ciepłe z pokoju.
Powietrze z butli powinno być lepsze niż powietrze z otoczenia. ( w obu
wypadkach część wilgoci zostało usunięte)
Samo podgrzanie powietrza przed zamknięciem obudowy nic nie da bo to zmieni
na chwilę wilgotność względną tego powietrza ale po włożeniu do wody i
schłodzeniu wytworzy się nowa wilgotność względna i jeżeli "przekroczy" 100%
to wszystko powyżej 100 wykropili się.

MSC

12 Data: Marzec 17 2010 10:28:39
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Zakrzówek Kraken <kraken@kraken.pl> napisał(a):


Użytkownik "Daniel Kowalski" <bountykiller@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:hnouuu$rp9$1inews.gazeta.pl...
> Mam pytanie - gdzie można kupić malutkie pochłaniacze wilgoci, takie jak
> dawniej w orzeszkach ;-). na tyle małe, żeby zmieściły się do obudowy
> podwodnej od kompaktu... Na Alledrogo nie znalazłem nic małego, w google
> też coś nie powalczyłem. Jakieś sugestie?

U dystrybutora podwodnych obudów do aparatów
np. sea&sea polska
http://scubapro.com.pl/seaandsea/
tel 91 414 64 44

Dodatkowo warto aparat wkładać do wody tak aby zanurzyć pierwsze obudowę a
na końcu po parunastu sekundach osłonę obiektywu. Chodzi o to aby najpierw
spadła temperatura obudowy a nie osłony obiektywu i aby resztki pary
wykropliły się na obudowie. Dodatkowo pomaga jak mimo naszych działań
powietrze ma za dużo wilgoci.
Co do miejsc zamykania aparatu do obudowy to generalnie chodzi o to aby
powietrze miało jak najmniej wilgoci w znaczeniu ilości cząsteczek pary
wodnej. Czyli zimne powietrze np z klimy jest lepsze niż ciepłe z pokoju.
Powietrze z butli powinno być lepsze niż powietrze z otoczenia. ( w obu
wypadkach część wilgoci zostało usunięte)
Samo podgrzanie powietrza przed zamknięciem obudowy nic nie da bo to zmieni
na chwilę wilgotność względną tego powietrza ale po włożeniu do wody i
schłodzeniu wytworzy się nowa wilgotność względna i jeżeli "przekroczy"
100%
to wszystko powyżej 100 wykropili się.

Jasne, tylko jak nie ma klimy i masz do wyboru: zamknąć w ciepłym
pomieszczeniu czy na zimnym dworze, co wybierasz? Nie chodzi tu o samo
podgrzanie powietrza a o ciepły aparat, obudowę i powietrze. Bez wkładania w
to większej filozofii: tak działa a w zimnym nie. Szczerze mówiąc, nie
widziałem żeby ktokolwiek przedmuchiwał powietrzem z butli, natomiast pomysł
z klimą w aucie wydaje się dość dobry.

--


13 Data: Marzec 17 2010 12:13:26
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

Jasne, tylko jak nie ma klimy i masz do wyboru: zamknąć w ciepłym
pomieszczeniu czy na zimnym dworze, co wybierasz? Nie chodzi tu o samo
podgrzanie powietrza a o ciepły aparat, obudowę i powietrze. Bez wkładania w
to większej filozofii: tak działa a w zimnym nie. Szczerze mówiąc, nie
widziałem żeby ktokolwiek przedmuchiwał powietrzem z butli, natomiast pomysł
z klimą w aucie wydaje się dość dobry.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilgotno%C5%9B%C4%87_powietrza
Silikażel suszony może wchłonąć wilgoć, tak że osiągamy efekt zawartości pary
wodnej jak w -50st C.

pozdrawiam rc

--


14 Data: Marzec 17 2010 13:36:30
Autor: Zakrzówek Kraken 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Jasne, tylko jak nie ma klimy i masz do wyboru: zamknąć w ciepłym
pomieszczeniu czy na zimnym dworze, co wybierasz? Nie chodzi tu o samo
podgrzanie powietrza a o ciepły aparat, obudowę i powietrze.

Moim zdaniem jeżeli zakładamy że powietrze w pomieszczeniu ma podobną ILOŚĆ
pary wodnej bo jest dobra wymiana między otoczeniem a środkiem (czyli jest
to to samo powietrze tylko cieplejsze) to nie ma znaczenia gdzie zamykamy
aparat.
Ale moim zdaniem zawsze w praktyce powietrze na polu ma mniejszą wilgotność
niż to w pomieszczeniu (ludzie, łazienka, mycie podłogi, para z czajnika
zwiększają wilgotność w pomieszczeniach)
Również zakładał bym że powietrze zimniejsze ma mniej pary wodnej czyli
zamykał bym aparat na polu a nie w pomieszczeniu.
To znaczy wilgotność względna na polu może być wyższa ale i tak ilość pary
wodnej będzie najczęściej niższa.

MSC

15 Data: Marzec 17 2010 13:20:02
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Zakrzówek Kraken <kraken@kraken.pl> napisał(a):

> Jasne, tylko jak nie ma klimy i masz do wyboru: zamknąć w ciepłym
> pomieszczeniu czy na zimnym dworze, co wybierasz? Nie chodzi tu o samo
> podgrzanie powietrza a o ciepły aparat, obudowę i powietrze.

Moim zdaniem jeżeli zakładamy że powietrze w pomieszczeniu ma podobną ILOŚĆ
pary wodnej bo jest dobra wymiana między otoczeniem a środkiem (czyli jest
to to samo powietrze tylko cieplejsze) to nie ma znaczenia gdzie zamykamy
aparat.
Ale moim zdaniem zawsze w praktyce powietrze na polu ma mniejszą wilgotność
niż to w pomieszczeniu (ludzie, łazienka, mycie podłogi, para z czajnika
zwiększają wilgotność w pomieszczeniach)
Również zakładał bym że powietrze zimniejsze ma mniej pary wodnej czyli
zamykał bym aparat na polu a nie w pomieszczeniu.
To znaczy wilgotność względna na polu może być wyższa ale i tak ilość pary
wodnej będzie najczęściej niższa.

Jak wkładasz zimne do ciepłego, to na zimnym się skrapla(jak ma co) - cała
filozofia. Można sobie liczyć, kombinować, zasada pozostaje. Chyba logiczne
jest, że nie zamykasz obudowy w kuchni czy łazience.
I do Rysia: oczywiste jest, że użycie pochłaniacza jest najskuteczniejsze.
Tylko trza ten pochłaniacz mieć a jak się zapomni, to się nie ma. Biorę
aparat na praktycznie każde nurkowanie i jakby zasadą stało się, że
pochłaniacza nie mam. Stosuję jak napisałem i działa. Większym problemem jest
jak zaparuje z zewnątrz, się nie zauważy i ta para zamarznie, jak choćby
tutaj:
http://picasaweb.google.pl/jacekplacek1207/KoczaA17012010#


--


16 Data: Marzec 17 2010 14:31:42
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):
 
Jak wkładasz zimne do ciepłego, to na zimnym się skrapla(jak ma co) - cała
filozofia. Można sobie liczyć, kombinować, zasada pozostaje. Chyba logiczne
jest, że nie zamykasz obudowy w kuchni czy łazience.

O to chodzi że wynosząc ciepły element w zimne warunki, ulega ochłodzeniu.
Lecz nic się nie skrapla, wtedy zamykamy obudowę.

I do Rysia: oczywiste jest, że użycie pochłaniacza jest najskuteczniejsze.
Tylko trza ten pochłaniacz mieć a jak się zapomni, to się nie ma.

Używam od kilkudziesięciu lat szamponu do maski, nie zapominam.

Biorę
aparat na praktycznie każde nurkowanie i jakby zasadą stało się, że
pochłaniacza nie mam.

Na początek to trzeba umieć przygotować coś takiego. Umiejętność zaspawania
foli PE z woreczkiem silikażelu to podstawa, chcesz zastosować rozcinasz folię
i już. Zamykasz jeszcze ciepły po regeneracji. Zgrzewanie foli jest proste,
wystarczą 2 blaszki i płomień.

Stosuję jak napisałem i działa. Większym problemem jest
jak zaparuje z zewnątrz, się nie zauważy i ta para zamarznie, jak choćby
tutaj:
http://picasaweb.google.pl/jacekplacek1207/KoczaA17012010#

Gdybyś zamknął ciepły aparat po ostudzeniu na mrozie, nie było by problemu.

pozdrawiam rc

--


17 Data: Marzec 17 2010 16:30:15
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
  <demolant.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):
 
> Jak wkładasz zimne do ciepłego, to na zimnym się skrapla(jak ma co) -
cała
> filozofia. Można sobie liczyć, kombinować, zasada pozostaje. Chyba
logiczne
> jest, że nie zamykasz obudowy w kuchni czy łazience.

O to chodzi że wynosząc ciepły element w zimne warunki, ulega ochłodzeniu.
Lecz nic się nie skrapla, wtedy zamykamy obudowę.

> I do Rysia: oczywiste jest, że użycie pochłaniacza jest
najskuteczniejsze.
> Tylko trza ten pochłaniacz mieć a jak się zapomni, to się nie ma.

Używam od kilkudziesięciu lat szamponu do maski, nie zapominam.

> Biorę
> aparat na praktycznie każde nurkowanie i jakby zasadą stało się, że
> pochłaniacza nie mam.

Na początek to trzeba umieć przygotować coś takiego. Umiejętność zaspawania
foli PE z woreczkiem silikażelu to podstawa, chcesz zastosować rozcinasz
folię
i już. Zamykasz jeszcze ciepły po regeneracji. Zgrzewanie foli jest proste,
wystarczą 2 blaszki i płomień.

> Stosuję jak napisałem i działa. Większym problemem jest
> jak zaparuje z zewnątrz, się nie zauważy i ta para zamarznie, jak choćby
> tutaj:
> http://picasaweb.google.pl/jacekplacek1207/KoczaA17012010#

Gdybyś zamknął ciepły aparat po ostudzeniu na mrozie, nie było by problemu.

Nie, bo zaparował między konwerterem a obudową, więc nie ma to nic do rzeczy.
Jak się kto upiera, żeby ciepłe chłodzić, czy wynosić na zewnątrz w jakimś
czarodziejskim celu, jego sprawa. Ja nawilżacza powietrza na kaloryferach nie
wieszam bo jest za wilgotno. Dla mnie EOT.

--


18 Data: Marzec 17 2010 16:37:09
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):
 
> Gdybyś zamknął ciepły aparat po ostudzeniu na mrozie, nie było by problemu.
>
Nie, bo zaparował między konwerterem a obudową, więc nie ma to nic do rzeczy.

Wymieniło się tam powietrze na zimne i suche ? Nicholery.

Jak się kto upiera, żeby ciepłe chłodzić, czy wynosić na zewnątrz w jakimś
czarodziejskim celu, jego sprawa.

Wystarczy rozumieć co jest przyczyną a co skutkiem.

Ja nawilżacza powietrza na kaloryferach nie
wieszam bo jest za wilgotno. Dla mnie EOT.

Jaki to ma związek z tematem ?

pozdrawiam rc

--


19 Data: Marzec 17 2010 16:47:12
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
  <demolant.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):
 
> > Gdybyś zamknął ciepły aparat po ostudzeniu na mrozie, nie było by
problemu.
> >
> Nie, bo zaparował między konwerterem a obudową, więc nie ma to nic do
rzeczy.
 

Wymieniło się tam powietrze na zimne i suche ? Nicholery.

 Nie. Nie wyschła też woda z poprzedniego nurkowania. Może zamiast tworzyć
doktoraty, trochę pomyślisz. Znasz kawał o egzaminie z fizyki, gdzie na
pytanie dlaczego woda w przestawionej przed chwilą szklance z biurka na
parapet jest cieplejsza od otoczenia? Bo Pan Profesor przed chwilą zalał
sobie kawę.

> Jak się kto upiera, żeby ciepłe chłodzić, czy wynosić na zewnątrz w
jakimś
> czarodziejskim celu, jego sprawa.

Wystarczy rozumieć co jest przyczyną a co skutkiem.

> Ja nawilżacza powietrza na kaloryferach nie
> wieszam bo jest za wilgotno. Dla mnie EOT.

Jaki to ma związek z tematem ?

A dokładnie taki, że zakładanie większej wilgotności powietrza w nagrzanym
pomieszczeniu może okazać się totalną bzdurą i nie mieć nic wspólnego z
głoszonymi tu teoriami. Jedyny sens zamykania obudowy na zewnątrz widziałbym
w unikaniu zassania(ciepłe jest rzadsze) gdyby miało to jakiekolwiek
znaczenie. Pomijając aparaty fotograficzne, na co dzień pracuję z optyką w
dość ciężkich warunkach, a zaparowanie czegokolwiek grozi mi obciążeniem za
przestój maszyn. Teoretyzuj więc sobie dalej, wyprowadź parę wzorków. Ja mam
sprawdzone w praktyce przez dobrych kilka lat.

--


20 Data: Marzec 17 2010 19:12:05
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

> Wymieniło się tam powietrze na zimne i suche ? Nicholery.
>
 Nie. Nie wyschła też woda z poprzedniego nurkowania. Może zamiast tworzyć
doktoraty, trochę pomyślisz. Znasz kawał o egzaminie z fizyki, gdzie na
pytanie dlaczego woda w przestawionej przed chwilą szklance z biurka na
parapet jest cieplejsza od otoczenia? Bo Pan Profesor przed chwilą zalał
sobie kawę.

Pieprzysz.

> > Jak się kto upiera, żeby ciepłe chłodzić, czy wynosić na zewnątrz w
jakimś
> > czarodziejskim celu, jego sprawa.
>
> Wystarczy rozumieć co jest przyczyną a co skutkiem.
>
> > Ja nawilżacza powietrza na kaloryferach nie
> > wieszam bo jest za wilgotno. Dla mnie EOT.
>
> Jaki to ma związek z tematem ?
>
A dokładnie taki, że zakładanie większej wilgotności powietrza w nagrzanym
pomieszczeniu może okazać się totalną bzdurą i nie mieć nic wspólnego z
głoszonymi tu teoriami. Jedyny sens zamykania obudowy na zewnątrz widziałbym
w unikaniu zassania(ciepłe jest rzadsze) gdyby miało to jakiekolwiek
znaczenie. Pomijając aparaty fotograficzne, na co dzień pracuję z optyką w
dość ciężkich warunkach, a zaparowanie czegokolwiek grozi mi obciążeniem za
przestój maszyn. Teoretyzuj więc sobie dalej, wyprowadź parę wzorków. Ja mam
sprawdzone w praktyce przez dobrych kilka lat.

Z ostroskopową apochromatyczną?
Posługiwałem się takimi obiektywami Apo Germinar 9/750mm. A TY?

pozdrawiam rc
 

--


21 Data: Marzec 17 2010 15:52:00
Autor: trzesiek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
Jak wkładasz zimne do ciepłego, to na zimnym się skrapla(jak ma co) - cała
filozofia. Można sobie liczyć, kombinować, zasada pozostaje.
CIACH

Właśnie dlatego przed włożeniem aparatu do obudowy wskazane jest obniżenie temperatury sprzętu i powietrza, a więc najlepiej jest to zrobić w miejscu najchłodniejszym, pod warunkiem, że z jakichś przyczyn nie jest tam nadmiernie zwiększona wilgotność. Dobrze jest również pozostawić sprzęt w chłodniejszym miejscu do czasu ustabilizowania temperatury. Działaniem zupełnie irracjonalnym byłoby przeniesienie aparatu przed włożeniem go do obudowy z pomieszczenia chłodniejszego do cieplejszego.
W ramach dbałości o suchość mojego sprzętu fotograficznego, po przyjściu z zimnym aparatem do domu wkładam go natychmiast do worka foliowego i szczelnie zawijam. Pozostawiam go w takim stanie do czasu, gdy temperatura aparatu nie wzrośnie do temperatury otoczenia. Bardzo skutecznie zabezpiecza go to przed kondensacją wilgoci.

Wojciech Czechowski

22 Data: Marzec 17 2010 16:26:27
Autor: jacekplacek 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
trzesiek <nur2000usunto@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Jak wkładasz zimne do ciepłego, to na zimnym się skrapla(jak ma co) - cała
> filozofia. Można sobie liczyć, kombinować, zasada pozostaje.
CIACH

Właśnie dlatego przed włożeniem aparatu do obudowy wskazane jest obniżenie
temperatury sprzętu i powietrza, a więc najlepiej jest to zrobić w miejscu
najchłodniejszym, pod warunkiem, że z jakichś przyczyn nie jest tam
nadmiernie zwiększona wilgotność. Dobrze jest również pozostawić sprzęt w
chłodniejszym miejscu do czasu ustabilizowania temperatury.

A po jaką cholerę masz go schładzać? Ciepłe w zimnym w życiu nie zaparuje,
więc w czym problem? Tak jak piszesz, gdybym schłodził aparat zimą do temp.
otoczenia i wlazł z tym do cieplejsze wody, na bank zaparuje... Sprawdzone.

Działaniem
zupełnie irracjonalnym byłoby przeniesienie aparatu przed włożeniem go do
obudowy z pomieszczenia chłodniejszego do cieplejszego.
W ramach dbałości o suchość mojego sprzętu fotograficznego, po przyjściu z
zimnym aparatem do domu wkładam go natychmiast do worka foliowego i
szczelnie zawijam. Pozostawiam go w takim stanie do czasu, gdy temperatura
aparatu nie wzrośnie do temperatury otoczenia. Bardzo skutecznie
zabezpiecza
go to przed kondensacją wilgoci.

Ja nie wyjmuję z obudowy aż się odparuje. Jeżeli zdjęcia w plenerze i aparat
jest suchy ale zimny, wystarczy nie wyjmować z futerału. Jeżeli jest mokry,
należy go przetrzeć(uważając na powłoki na obiektywie) i pozostawić w
chłodnym przewiewnym(w miarę możliwości) pomieszczeniu a nie prosto pod
kaloryfer. Warto tez znać klasy wodo i pyłoszczelności posiadanego sprzętu.

--


23 Data: Marzec 17 2010 16:41:54
Autor:  
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
 jacekplacek <jacekiala.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

Tak jak piszesz, gdybym schłodził aparat zimą do temp.
otoczenia i wlazł z tym do cieplejsze wody, na bank zaparuje... Sprawdzone.

Po zamknięciu obudowy w zimnym powietrzu ? Które ma małą ilość pary wodnej, po
ogrzaniu jest suche.
Chyba myślisz o czymś innym.

pozdrawiam rc

--


24 Data: Marzec 22 2010 08:58:02
Autor: Pszemol 
Re: Woreczki pochłaniające wilgoć
"trzesiek" <nur2000usunto@poczta.onet.pl> wrote in message news:hnqqai$2bu$1news.onet.pl...
W ramach dbałości o suchość mojego sprzętu fotograficznego, po przyjściu z zimnym aparatem do domu wkładam go natychmiast do worka foliowego i szczelnie zawijam. Pozostawiam go w takim stanie do czasu, gdy temperatura aparatu nie wzrośnie do temperatury otoczenia. Bardzo skutecznie zabezpiecza go to przed kondensacją wilgoci.

Po przyjściu czy przed przyjściem?
Dla mnie po, to już musztarda po obiedzie - co się miało skondensować
się skondensowało w ułamku sekundy :-)

Woreczki pochłaniające wilgoć

W dziale Sport

W dziale Gry

W dziale High-Tech

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

W dziale Celebrity

W dziale Motoryzacja

W dziale Kultura

W dziale Lifestyle

W dziale Extreme



a:1:{i:2;s:1377:" ";}