Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Data: 2014-07-01 23:24:38
Autor: depros
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Data: 2014-07-02 00:20:46
Autor: PiteR
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
na  ** p.m.s **  depros pisze tak:

bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

tak patrzę co go tak podbiło

http://youtu.be/VQyL8fYiEnE



--
Piter

golf - nic nie póka nic nie stóka

Data: 2014-07-02 08:21:08
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "PiteR" <email@fauszywy.pl> napisał w wiadomości news:XnsA35E38596075elektroniklocalhost.net...
na  ** p.m.s **  depros pisze tak:

bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

tak patrzę co go tak podbiło

Prędkość go podbiła.

A swoją drogą powinni ukarać ścigającego się Passata z motocyklem. Gdyby nie ten wyścig tej sytuacji pewnie by nie było.

Data: 2014-07-02 08:48:54
Autor: masti
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 08:21:08 +0200 osobnik zwany semi napisał:


A swoją drogą powinni ukarać ścigającego się Passata z motocyklem. Gdyby
nie ten wyścig tej sytuacji pewnie by nie było.

a gdzie Ty tam widzisz wyścig?



--
Ford C-Max PMS Edition, Jeep Grand Cherokee 4.0
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Data: 2014-07-02 11:11:05
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "masti" <gone@to.hell> napisał w wiadomości news:lp0h1m$rag$1dont-email.me...
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 08:21:08 +0200 osobnik zwany semi napisał:


A swoją drogą powinni ukarać ścigającego się Passata z motocyklem. Gdyby
nie ten wyścig tej sytuacji pewnie by nie było.

a gdzie Ty tam widzisz wyścig?

A widzisz tam przepisową prędkość ?

Data: 2014-07-02 09:13:15
Autor: masti
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 11:11:05 +0200 osobnik zwany semi napisał:

Użytkownik "masti" <gone@to.hell> napisał w wiadomości
news:lp0h1m$rag$1dont-email.me...
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 08:21:08 +0200 osobnik zwany semi
napisał:


A swoją drogą powinni ukarać ścigającego się Passata z motocyklem.
Gdyby nie ten wyścig tej sytuacji pewnie by nie było.

a gdzie Ty tam widzisz wyścig?

A widzisz tam przepisową prędkość ?

nie odpowiedziałeś na pytanie



--
Ford C-Max PMS Edition, Jeep Grand Cherokee 4.0
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Data: 2014-07-02 11:15:39
Autor: WOJO
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
A widzisz tam przepisową prędkość ?
A Ty nie widzisz tam przepisowych 49 km/h?
:)
Wciąż nie zmienia to faktu, że winnym wypadku jest kierowca Hondy...
Pozdrawiam.
WOJO

Data: 2014-07-02 11:21:36
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "WOJO" <sorry@address.unknown.hehe> napisał w wiadomości news:lp0ijq$jg4$1node2.news.atman.pl...
Wciąż nie zmienia to faktu, że winnym wypadku jest kierowca Hondy...

Wcale nie powiedziane.
Były już podobne przypadki inaczej orzekane przez sąd.

Data: 2014-07-02 11:00:39
Autor: Budzik
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik semi semi@bazar.com.pl ...

Wciąż nie zmienia to faktu, że winnym wypadku jest kierowca Hondy...

Wcale nie powiedziane.
Były już podobne przypadki inaczej orzekane przez sąd.
Rzeczywiście dzwuznaczne.
Z jednej strony wydaje się, że powinno być widac nadjezdzajacy samochód w lusterku, z drugiej predkosc na oko x2 tego co zmieniał pas, wiec moze rzeczywiscie upewnił się wczesniej?
Inna sprawa - dlaczego ten co pedził - nie zwolnił? Nie widział co się dzieje? Próbował zmieścic się miedzy auto a barierki?

Data: 2014-07-02 13:18:04
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "Budzik" <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj> napisał w wiadomości news:XnsA35E7D8484FB4budzik61pocztaonetpl127.0.0.1...
Użytkownik semi semi@bazar.com.pl ...

Wciąż nie zmienia to faktu, że winnym wypadku jest kierowca Hondy...

Wcale nie powiedziane.
Były już podobne przypadki inaczej orzekane przez sąd.

Rzeczywiście dzwuznaczne.
Z jednej strony wydaje się, że powinno być widac nadjezdzajacy samochód w
lusterku, z drugiej predkosc na oko x2 tego co zmieniał pas, wiec moze
rzeczywiscie upewnił się wczesniej?
Inna sprawa - dlaczego ten co pedził - nie zwolnił? Nie widział co się
dzieje? Próbował zmieścic się miedzy auto a barierki?

Passat od samego początku filmu jedzie chyba na wciśniętym w podłogę hamulcu.
Tak można sądzić po opuszczonym przodzie, jednak nagranie jest słabe i pewności nie ma.

Prędkość była tak duża, że nie dał rady jej wytracić.

Kierujący Hondą mógł widzieć Passata w lusterku, jednak ocena jego prędkości była nieprawidłowa.
Może nie sądził, że Passat może jechać tak szybko.

Data: 2014-07-02 13:43:14
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 2 Jul 2014 13:18:04 +0200, semi napisał(a):

Passat od samego początku filmu jedzie chyba na wciśniętym w podłogę hamulcu.
Tak można sądzić po opuszczonym przodzie, jednak nagranie jest słabe i pewności nie ma.

Widac przeciez, ze stopy zapalaja sie tu przed walnieciem.
A miejsca by starczylo, zeby wyhamowac do zera.

--
//\/\aciek
docktor(a)poczta.onet.pl

Data: 2014-07-02 10:06:09
Autor: p0li
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
T->Dnia 2014-07-02 00:20:46 niejaki PiteR napisał:
na  ** p.m.s **  depros pisze tak:

bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

tak patrzę co go tak podbiło


tylne koło ofiary (honda/mazda?)


--
P0zdrawiam p0li hydro rulez ;)
prawdziwy facet nie da odebrać sobie szarlotki

Data: 2014-07-02 10:45:21
Autor: WOJO
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
tylne koło ofiary (honda/mazda?)

Ofiary - w jakim sensie?
WOJO

Data: 2014-07-02 10:47:38
Autor: Tomasz Wójtowicz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 10:45, WOJO pisze:
tylne koło ofiary (honda/mazda?)

Ofiary - w jakim sensie?
WOJO

Sprawcy, nie ofiary. Ewidentne zajechanie drogi.

Data: 2014-07-02 16:50:38
Autor: PiteR
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
na  ** p.m.s **  p0li pisze tak:

tak patrzę co go tak podbiło


tylne koło ofiary (honda/mazda?)

Też mi się tak widzi. Zmiażdzyli sobie plastiki narożne i passat najechał prawym kołem na jego koło.

--
Piter

golf - nic nie póka nic nie stóka

Data: 2014-07-02 11:18:54
Autor: WOJO
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
tak patrzę co go tak podbiło
Krawężnik zadziałał jak opór?
Pozdrawiam.
WOJO

Data: 2014-07-02 10:55:31
Autor: J.F.
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik "depros"  napisał w wiadomości
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3491937,wroclaw-wypadek-na-ul-legnickiej-volkswagen-dachowal-foto,2,id,t,sg.html#galeria-material

Ale czego udowodnienia - zajechania drogi, czy braku zajechania ... gdyby ten z tylu jechal przepisowe 50 :-)

J.

Data: 2014-07-02 11:13:36
Autor: WOJO
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Ale czego udowodnienia - zajechania drogi, czy braku zajechania ... gdyby ten z tylu jechal przepisowe 50 :-)
A ja stanowczo twierdzę, że jechał 49 km/h! :)
I nie zmienia to faktu, że kierowca Hondy Civic ma obowiązek przed zmianą pasa ruchu upewnić się, że nie spowoduje wykonaniem tego manewru, niebezpiecznej sytuacji.
Pozdrawiam.
WOJO

Data: 2014-07-02 11:18:23
Autor: J.F.
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik "WOJO"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:lp0ifv$jbn$1@node2.news.atman.pl...
Ale czego udowodnienia - zajechania drogi, czy braku zajechania ... gdyby ten z tylu jechal przepisowe 50 :-)
A ja stanowczo twierdzę, że jechał 49 km/h! :)
I nie zmienia to faktu, że kierowca Hondy Civic ma obowiązek przed zmianą pasa ruchu upewnić się, że nie spowoduje wykonaniem tego manewru, niebezpiecznej sytuacji.

Kierunkowskazu nie widze, zdarzenie takie dwuznaczne, bo  moze z czystym sumieniem twierdzic ze upewnil sie iz jest za nim 50m wolnego, wlaczyl migacza i zjechal w bok.

J.

Data: 2014-07-02 11:29:32
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "WOJO" <sorry@address.unknown.hehe> napisał w wiadomości news:lp0ifv$jbn$1node2.news.atman.pl...
Ale czego udowodnienia - zajechania drogi, czy braku zajechania ... gdyby ten z tylu jechal przepisowe 50 :-)
A ja stanowczo twierdzę, że jechał 49 km/h! :)
I nie zmienia to faktu, że kierowca Hondy Civic ma obowiązek przed zmianą pasa ruchu upewnić się, że nie spowoduje wykonaniem tego manewru, niebezpiecznej sytuacji.
Pozdrawiam.
WOJO

Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym miejscu z tak szokującą prędkością

Data: 2014-07-02 11:58:48
Autor: WOJO
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym miejscu z tak szokującą prędkością
Jasne.
Miał tez prawo oddać PJ, bo umiejętność przewidywania na drodze jest NIEZBĘDNA do normalnego poruszania się.
Szokującą prędkością powiadasz - na 3 pasmowej drodze, jechanie środkowym pasem, gdy prawy jest wolny, zmiana pasa ruchu bez upewnienia się i sygnalizacji.
O czymś jeszcze zapomniałem?
WOJO

Data: 2014-07-02 12:08:04
Autor: semi
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Użytkownik "WOJO" <sorry@address.unknown.hehe> napisał w wiadomości news:lp0l4n$n3b$1node2.news.atman.pl...
Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym miejscu z tak szokującą prędkością
Jasne.

Przeczytaj:

Tam też były 3 pasy

http://www.sfora.pl/polska/Sad-Mial-zielone-i-pierwszenstwo-jest-winny-wypadku-a59603

http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,14602830.html?fb_action_ids=4581958806379&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%257B%25224581958806379%2522%253A320963921381506%257D&action_type_map=%257B%25224581958806379%2522%253A%2522og.likes%2522%257D&action_ref_map=%255B%255D

Data: 2014-07-02 12:14:34
Autor: Miroo
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 11:58, WOJO pisze:
Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym
miejscu z tak szokującą prędkością
Jasne.
Miał tez prawo oddać PJ, bo umiejętność przewidywania na drodze jest
NIEZBĘDNA do normalnego poruszania się.

No i popatrz, gość nie przewidział, że ktoś może chcieć zmienić pas ruchu :)

Pozdrawiam

Data: 2014-07-02 19:11:08
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 11:58, WOJO pisze:
Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym
miejscu z tak szokującą prędkością
Jasne.
Jasne.
Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.
Miał tez prawo oddać PJ, bo umiejętność przewidywania na drodze jest
NIEZBĘDNA do normalnego poruszania się.
A za to się oddaje PJ?
Szokującą prędkością powiadasz- na 3 pasmowej drodze,
Ograniczenia prędkości nie zależą od ilości pasów
jechanie
środkowym pasem, gdy prawy jest wolny,
Jak widać na filmie - chciał zmienić na lewy. To co - miał przeniknąć bezpośrednio z prawego na lewy?
zmiana pasa ruchu bez upewnienia
się i sygnalizacji.
Sygnalizował. Nie wiem, czy się upewniał, ale nawet jeśli rzucił okiem w lusterko przed manewrem, to zobaczył Passata daleko za sobą i Art. 4.
O czymś jeszcze zapomniałem?
Żeby nie wymagać od jednych ściśle przepisowego jeżdżenia, jednocześnie tolerując poważne wykroczenia u innych.
WOJO

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-02 13:35:05
Autor: Franc
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 2 Jul 2014 11:29:32 +0200, semi napisał(a):

Kierowca Hondy miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym miejscu z tak szokującą prędkością
Każdy kierowca ma OBOWIĄZEK zachować ostrożność i nieufność wobec innych
uczestników ruchu.
Dla mnie kierowca Hondy poszedł na pałę na lewy pas i nie spojrzał w
lusterko. No i zachował tę "nowomowę" partyjną dla siebie - szokująca, bezmiar, ogrom
itp. To dobre na wiece propagandowe.

--
Franc

Data: 2014-07-02 13:00:39
Autor: Budzik
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik Franc wp@wp.pl ...

Każdy kierowca ma OBOWIĄZEK zachować ostrożność i nieufność wobec
innych uczestników ruchu.

Oczywisice w ramach zdrowego rozsadku.
To nie tor F1...

Dla mnie kierowca Hondy poszedł na pałę na lewy pas i nie spojrzał w
lusterko. No i zachował tę "nowomowę" partyjną dla siebie - szokująca, bezmiar,
ogrom itp. To dobre na wiece propagandowe.

Aha, czyli kazd ale w tym przypadku tylko jeden z nich musi zachować tę ostrożnośc...?

Data: 2014-07-02 13:46:04
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 2 Jul 2014 13:35:05 +0200, Franc napisał(a):

No i zachował tę "nowomowę" partyjną dla siebie - szokująca, bezmiar, ogrom
itp. To dobre na wiece propagandowe.

To jest "staromowa". Ale dzisiaj w modzie jest poslugowanie sie ok. setka
slow na krzyz.

--
//\/\aciek
docktor(a)poczta.onet.pl

Data: 2014-07-02 13:56:52
Autor: RoMan Mandziejewicz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Hello Maciek,

Wednesday, July 2, 2014, 1:46:04 PM, you wrote:

No i zachował tę "nowomowę" partyjną dla siebie - szokująca, bezmiar, ogrom
itp. To dobre na wiece propagandowe.
To jest "staromowa". Ale dzisiaj w modzie jest poslugowanie sie ok. setka
slow na krzyz.


I nieużywanie polskich liter oraz sprawdzania pisowni :(

--
Best regards,
 RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2014-07-02 14:31:55
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 2 Jul 2014 13:56:52 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
 
I nieużywanie polskich liter oraz sprawdzania pisowni :(

Sprawdzanie pisowni odpada, bo nie uzywam polskich liter.
A nieuzywam z przyzwyczajenia i za stary jestem, zeby to przyzwyczajenie
zmieniac. Jak zaczynalem korzystac z maila, usenetu itp., to byla to raczej
norma.

Inna sprawa, ze mi sie oczy psuja i stad tyle litrowek.

--
//\/\aciek
docktor(a)poczta.onet.pl

Data: 2014-07-02 14:45:01
Autor: RoMan Mandziejewicz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Hello Maciek,

Wednesday, July 2, 2014, 2:31:55 PM, you wrote:

I nieużywanie polskich liter oraz sprawdzania pisowni :(
Sprawdzanie pisowni odpada, bo nie uzywam polskich liter.
A nieuzywam z przyzwyczajenia i za stary jestem,

Za leniwy raczej. Sam jestem stary i nigdy nie nabrałem
przyzwyczajenia pisania bez polskich liter.

zeby to przyzwyczajenie zmieniac. Jak zaczynalem korzystac z maila,
usenetu itp., to byla to raczej norma.

Nieprawda. Korzystam z maila od początku lat 90-tych, Usenetu od
początku istnienia polskich grup dyskusyjnych a wcześniej pisałem na
soc.culture.polish - i jedynie na tej grupie były problemy z polskimi
literami. Na innych zawsze używałem polskich liter.

Inna sprawa, ze mi sie oczy psuja i stad tyle litrowek.

To należy pójść do okulisty, dobrać i zrobić porządne okulary,
zwiększyć czcionkę w czytniku, zacząć używać polskich liter i włączyć
sprawdzanie pisowni.


--
Best regards,
 RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Data: 2014-07-02 16:01:23
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 2 Jul 2014 14:45:01 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Nieprawda.

Prawda, prawda. Net mialem na uczelni, gdzie bylo muzeum komputerow m.in. z
programem pine. Nawet jesli dalo sie go zmusic do obslugi ogonkow, to ja
tego nie potrafilem.
 
Inna sprawa, ze mi sie oczy psuja i stad tyle litrowek.

To należy pójść do okulisty, dobrać i zrobić porządne okulary,
zwiększyć czcionkę w czytniku, zacząć używać polskich liter i włączyć
sprawdzanie pisowni.

Okulary - na pewno. Pliterki - watpie.

--
//\/\aciek
docktor(a)poczta.onet.pl

Data: 2014-07-02 19:46:32
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia




--
Axel
"RoMan Mandziejewicz"  wrote in message news:1345162587.20140702144501pik-net.pl.invalid...

Hello Maciek,

Wednesday, July 2, 2014, 2:31:55 PM, you wrote:

Sprawdzanie pisowni odpada, bo nie uzywam polskich liter.
A nieuzywam z przyzwyczajenia i za stary jestem,

Za leniwy raczej. Sam jestem stary i nigdy nie nabrałem
przyzwyczajenia pisania bez polskich liter.

W przypadku wzrokowców to nie taka prosta sprawa. Ja się uczyłem pisać i czytać bez pl-literek jak w obcym języku, a potem ponownie musiałem się nauczyć używania ich. W moim przypadku jest jeszcze problem nieużywania polskich liter w pracy - dopiero teraz ktoś wpadł na pomysł, żeby używać prawidłowej pisowni nazwisk pracowników!

zeby to przyzwyczajenie zmieniac. Jak zaczynalem korzystac z maila,
usenetu itp., to byla to raczej norma.

Nieprawda. Korzystam z maila od początku lat 90-tych, Usenetu od
początku istnienia polskich grup dyskusyjnych a wcześniej pisałem na
soc.culture.polish - i jedynie na tej grupie były problemy z polskimi
literami. Na innych zawsze używałem polskich liter.

Ty może tak (nie chce mi się szukać starych postów, żeby to sprawdzić :-P ), ale norną nie było używanie polskich znaków. OIDP w IRCu były problemy ze pl-kami...

--
Axel

Data: 2014-07-04 00:29:54
Autor: Gotfryd Smolik news
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On Wed, 2 Jul 2014, RoMan Mandziejewicz wrote:

Hello Maciek,

zeby to przyzwyczajenie zmieniac. Jak zaczynalem korzystac z maila,
usenetu itp., to byla to raczej norma.

Nieprawda. Korzystam z maila od początku lat 90-tych, Usenetu od
początku istnienia polskich grup dyskusyjnych a wcześniej pisałem na
soc.culture.polish - i jedynie na tej grupie były problemy z polskimi
literami. Na innych zawsze używałem polskich liter.

  Ale to niekoniecznie jest sprawa niemożliwości zapisania "na grupach".
  Nie korzystałeś w życiu z terminala znakowego?
  Nie emulatora, a fizycznej implementacji, z możliwością wyboru dowolnego
kodowania znaków, pod warunkiem że jest to DEC-MCS, DEC-MCS lub DEC-MCS?

pzdr, Gotfryd

Data: 2014-07-08 11:12:23
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 14:31, Maciek pisze:
Inna sprawa, ze mi sie oczy psuja i stad tyle litrowek.
To może czas zdać prawo jazdy, razem z prawem do pisania na newsy? :->


--
Pozdrawiam
Maciek

Data: 2014-07-09 01:14:48
Autor: Rafał \"SP\" Gil
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 11:13, WOJO pisze:

A ja stanowczo twierdzę, że jechał 49 km/h! :)

Nie jechał. Motocyklista też nie jechał przepisowo.


--
Rafał "SP" Gil - http://www.rafalgil.pl/
Kontakt: Wrocław +48 71 718 70 90
REKLAMA: Serwis skuterĂłw MOTOPOWER http://www.motopower.pl/

Data: 2014-07-08 11:10:39
Autor: Maciek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 10:55, J.F. pisze:
Ale czego udowodnienia - zajechania drogi, czy braku zajechania ... gdyby ten z tylu jechal przepisowe 50 :-)
To jest dokładnie sytuacja jak z reklamy, gdzie jeden gość jedzie 50,
drugi 60, kilometr przed nimi pojawia się cofająca ciężarówka, kolesie
piszą chyba smsy na komórkach, bo zaczynają hamować w momencie gdy
ciężarówka stoi w poprzek drogi, no i ten z 60 nie wyrabia. Tu też ten z
60 nie wyrobił. 60 zabija :->

--
Pozdrawiam
Maciek

Data: 2014-07-02 18:04:26
Autor: mk4
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-01 23:24, depros wrote:
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3491937,wroclaw-wypadek-na-ul-legnickiej-volkswagen-dachowal-foto,2,id,t,sg.html#galeria-material

Zorzumiec niektorych nie sposob. Przeciez ewidentnie widac kto komu zajechal. Skad w ogole pomysly, ze tamten jechal za szybko a zatem jelen zajezdzajacy mogl wlasnie postapic jak postapil.

W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal? Ten co spowodowal kolizje (czyli zmieniajacy pas) to kolejny kierowca ktory zwyczajnie nie robi na drodze manewry powodujace realne zagrozenie i w wyniku kolizje. Przeciez jasnym jest, ze taki manewr zmiany pasa ma wykonac tak, zeby nie utrunic innym ruchu i nie wymusic pierwszenstwa.

Gosc zamiast tak postapic to (ja kniektorzy sugeruja) zerka (albo i nie jak sugeruja inni) i zamiast _ocenic_ czy manewr moze wykonac bezpiecznie czy nie on _zaklada_, ze wykona bezpiecznie. To przeciez zgroza - on sobie _zaklada_ ...

Jesli kolo zmieniajacy pas i powodujacy kolizje przyjmie linie obrony, ze "sie nie spodziewal" albo "zakladal" to z mety powinni mu z mety zabrac prawko - jak pijakowi. Po prostu nie umie jezdzic i stanowi zagrozenie.

I nie piszcie, ze tamten jechal za szybko - tutaj raczej nie moze byc mowy, ze jego predkosc uniemozliwiala wlasciwa ocene sytuacji (jak na przyklad wyskok zza zakretu z 1-sza kosmiczna na liczniku)

Nie ma tez sensu gdybac, ze gdyby jechal szybciej/wolniej/mniej/bardziej przepisowo to by nie doszlo do kolizji. Bo to nie ma sensu - gdyby sie jeden z nich nie urodzil tez by nie doszlo.

Nastalo dziwne i niebezpieczne zjawisko szukania winnych wkolo tylko nie tam, gdzie lezy rzeczywista i pierwotna przyczyna.

--
mk4

Data: 2014-07-02 18:22:07
Autor: J.F.
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik "mk4"  napisał w wiadomości
On 2014-07-01 23:24, depros wrote:
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4

Zorzumiec niektorych nie sposob. Przeciez ewidentnie widac kto komu zajechal. Skad w ogole pomysly, ze tamten jechal za szybko a zatem jelen zajezdzajacy mogl wlasnie postapic jak postapil.
W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal? Ten co spowodowal kolizje (czyli zmieniajacy pas) to kolejny kierowca ktory zwyczajnie nie robi na drodze manewry powodujace realne zagrozenie i w wyniku kolizje.

Ale spojrz dokladniej - cale zdarzenie trwa jakies 3s, kierowca Hondy mogl sie upewnic ze lewy pas jest wolny na przestrzeni co najmniej 50m, zjechac ... i czy to jego wina ze na drodze o dopuszczalej predkosci 50km/h ktos jedzie 100 i ze 50m nie wystarczy  ?

I nie piszcie, ze tamten jechal za szybko - tutaj raczej nie moze byc mowy, ze jego predkosc uniemozliwiala wlasciwa ocene sytuacji (jak na przyklad wyskok zza zakretu z 1-sza kosmiczna na liczniku)

Miasto, obowiazuje 50, spogladasz w lusterko - kawal pustego, cos tam jest hen daleko.
I co - masz nie zmieniac pasa, bo moze on jedzie 200, 300, 400km/h ?

J.

Data: 2014-07-02 20:23:35
Autor: Liwiusz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 18:22, J.F. pisze:

Ale spojrz dokladniej - cale zdarzenie trwa jakies 3s, kierowca Hondy
mogl sie upewnic ze lewy pas jest wolny na przestrzeni co najmniej 50m,
zjechac ...

Rozumowanie równie sensowne, że jak spojrzę, że na przestrzeni 100m wprzód mam wolne, to mogę się kimnąć na 5 sekund.

Drogę trzeba obserwować w lusterku cały czas przy wykonywaniu manewru zmiany pasa.



i czy to jego wina ze na drodze o dopuszczalej predkosci
50km/h ktos jedzie 100 i ze 50m nie wystarczy  ?

Jego.

Miasto, obowiazuje 50, spogladasz w lusterko - kawal pustego, cos tam
jest hen daleko.
I co - masz nie zmieniac pasa, bo moze on jedzie 200, 300, 400km/h ?

Masz patrzeć, zmieniając. A nie tylko patrzeć zamierzając zmienić.

--
Liwiusz

Data: 2014-07-02 20:43:32
Autor: Shrek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-02 20:23, Liwiusz wrote:

Masz patrzeć, zmieniając. A nie tylko patrzeć zamierzając zmienić.

Zmieniając to ma patrzyć gdzie jedzie, zwłaszcza jak jeszcze robi to na wysokości wyspy przystanku. A że jedzie do przodu...

Shrek.

Data: 2014-07-02 23:53:45
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 20:23, Liwiusz pisze:

Drogę trzeba obserwować w lusterku cały czas przy wykonywaniu manewru
zmiany pasa.

Bo może się pojawić Frog 150 km/h i będzie miał pretensje, że go nie zauważono?

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-02 19:16:57
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 18:04, mk4 pisze:

W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal? Ten co spowodowal
kolizje (czyli zmieniajacy pas) to kolejny kierowca ktory zwyczajnie nie
robi na drodze manewry powodujace realne zagrozenie i w wyniku kolizje.
Przeciez jasnym jest, ze taki manewr zmiany pasa ma wykonac tak, zeby
nie utrunic innym ruchu i nie wymusic pierwszenstwa.

Gosc zamiast tak postapic to (ja kniektorzy sugeruja) zerka (albo i nie
jak sugeruja inni) i zamiast _ocenic_ czy manewr moze wykonac
bezpiecznie czy nie on _zaklada_, ze wykona bezpiecznie. To przeciez
zgroza - on sobie _zaklada_ ...

Jesli kolo zmieniajacy pas i powodujacy kolizje przyjmie linie obrony,
ze "sie nie spodziewal" albo "zakladal" to z mety powinni mu z mety
zabrac prawko - jak pijakowi. Po prostu nie umie jezdzic i stanowi
zagrozenie.

I nie piszcie, ze tamten jechal za szybko - tutaj raczej nie moze byc
mowy, ze jego predkosc uniemozliwiala wlasciwa ocene sytuacji (jak na
przyklad wyskok zza zakretu z 1-sza kosmiczna na liczniku)

Nie ma tez sensu gdybac, ze gdyby jechal szybciej/wolniej/mniej/bardziej
przepisowo to by nie doszlo do kolizji. Bo to nie ma sensu - gdyby sie
jeden z nich nie urodzil tez by nie doszlo.

Nastalo dziwne i niebezpieczne zjawisko szukania winnych wkolo tylko nie
tam, gdzie lezy rzeczywista i pierwotna przyczyna.

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na takiego asa uważać, tak?

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-02 19:20:42
Autor: masti
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 19:16:57 +0200 osobnik zwany LEPEK napisał:

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na
takiego asa uważać, tak?

możesz nie uważać skoro wolisz być trupem z pierwszeństwem




--
Ford C-Max PMS Edition, Jeep Grand Cherokee 4.0
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Data: 2014-07-02 23:51:15
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 21:20, masti pisze:
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 19:16:57 +0200 osobnik zwany LEPEK napisał:

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na
takiego asa uważać, tak?

możesz nie uważać skoro wolisz być trupem z pierwszeństwem

Mi chodzi o kwestię winy. A w szerszym spojrzeniu - o kwestię tolerancji.

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-03 09:26:23
Autor: masti
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 23:51:15 +0200 osobnik zwany LEPEK napisał:

W dniu 2014-07-02 21:20, masti pisze:
Dnia pięknego Wed, 02 Jul 2014 19:16:57 +0200 osobnik zwany LEPEK
napisał:

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają
na takiego asa uważać, tak?

możesz nie uważać skoro wolisz być trupem z pierwszeństwem

Mi chodzi o kwestię winy. A w szerszym spojrzeniu - o kwestię
tolerancji.

jeśli ktoś jechał powyżej ograniczenia to w świetle przepisów jest winien wykroczenia przekroczenia dozwolonej prędkości. Spowodoawnia wypadku już niekoniecznie. Ale to nie zmienia faktu, że lepiej popatrzeć i żyć niż nie popatrzeć i mieć pośmiertną satysfakcję.




--
Ford C-Max PMS Edition, Jeep Grand Cherokee 4.0
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Data: 2014-07-02 20:26:21
Autor: J.F.
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik "LEPEK"  napisał w wiadomości
W dniu 2014-07-02 18:04, mk4 pisze:
[...]
Nastalo dziwne i niebezpieczne zjawisko szukania winnych wkolo tylko nie
tam, gdzie lezy rzeczywista i pierwotna przyczyna.

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na takiego asa uważać, tak?

Gdyby bylo dozwolone 100, to by musieli uwazac i nie bylo by dyskusji :-)
Zreszta wtedy i Honda jechalaby szybciej i nie byloby zagrozenia z powodu duzej roznicy predkosci :-)

Ta ulica akurat czesto jezdza ludzie szybko,  a wypadkow nie ma duzo.
Przez dlugie lata bylo tam zreszta dopuszczone 70, ale komus przeszkadzalo.

J.

Data: 2014-07-02 23:49:41
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 20:26, J.F. pisze:

Gdyby bylo dozwolone 100, to by musieli uwazac i nie bylo by dyskusji :-)
Ale nie jest.
Zreszta wtedy i Honda jechalaby szybciej i nie byloby zagrozenia z
powodu duzej roznicy predkosci :-)
Dozwolona nie znaczy, że wszyscy jeżdżą na granicy.

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-03 20:19:30
Autor: mk4
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-02 19:16, LEPEK wrote:
W dniu 2014-07-02 18:04, mk4 pisze:

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na
takiego asa uważać, tak?

Jak dla ciebie na 100/50 to zapieprzanie to opadaja witki. Jeszcze na drodze z trzema pasami w kazda strone.

Kiedy ktos takie bajki opowiada to od razu nabieram podejrzen, ze nie jest kierowca, bo kazdy komu zdarzylo sie prowadzic jakies wozidlo nigdy tak nie powie - z doswiadczenia wie, ze tak nie jest.

Zreszta to bez znaczenia - to nie byla predkosc uniemozliwiajaca prawidlowa ocene stanu rzeczy tylko koles w hondzie jezdzic nie umie badz po prostu zdarzyl mu sie blad - jak i kazdemu czasem sie zdarza jakis tam.

Powinien kontrolowac co sie dzieje podczas wykonywania manewru i na bank tego nie zrobil - to raz (od razu nalezu uciac jakies bajki, ze kolo wysepki itd. - jesli nie byl w stanie kontrolowac lusterka i tego co z przodu to nie powinien wykonywac manewru w tym miejscu tylko w takim gdzie jego umiejetnosci prowadzenia pojazdu sa adekwatne do planowanego manewru).

Powinien ocenic sytuacje (czyli nie rzucic okiem i sobie _zalozyc_ tylko patrzec wystarczajaco dlugo aby _ocenic_ - w szczegolnosci predkosc i potencjalne zamiary innych uczesnitkow ruchu) i tego tez nie zrobil.

Usprawiedliwianie zle wykonanego manewru i zrzucanie winy na caly swiat wkolo jest niewlasciwe. A wracajac do pytania pierwotnego to tak - wszyscy maja uwazac bo na tym polega prowadzenie pojazdu - szczegolnie w miescie. Nie na sluchaniu radia, dlubaniu w nosie, delektowania sie jazda czy w szczgolnosci nie na _zakladaniu_ rozwoju wypadkow takiego jaki jest nam wygodny - tylko wlasnie na uwazaniu.

A i jeszcze jedno - za poprawne wykonanie manewru odpowiedzialny jest ten co go wykonuje. Ta odpowiedzialnosc sie czasem nieco rozmywa - ale to w bardzo szczegolnych przypadkach albo pod wplywem nagonki medialnej. Tutaj raczej nie widac zadnego szczegolnego przypadku.

--
mk4

Data: 2014-07-03 23:04:29
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-03 20:19, mk4 pisze:
On 2014-07-02 19:16, LEPEK wrote:
W dniu 2014-07-02 18:04, mk4 pisze:

To znaczy, że można zapieprzać np. 100 km/h w mieście i wszyscy mają na
takiego asa uważać, tak?

Jak dla ciebie na 100/50 to zapieprzanie to opadaja witki. Jeszcze na
drodze z trzema pasami w kazda strone.
Szerokość jezdni nie ma nic do rzeczy. Jak ktoś jedzie 2x szybciej niż wolno, to podejmuje ryzyko.
Kiedy ktos takie bajki opowiada to od razu nabieram podejrzen, ze nie
jest kierowca, bo kazdy komu zdarzylo sie prowadzic jakies wozidlo nigdy
tak nie powie - z doswiadczenia wie, ze tak nie jest.
No trafiłeś. Nie jestem kierowcą od 1993 r.
Zreszta to bez znaczenia - to nie byla predkosc uniemozliwiajaca
prawidlowa ocene stanu rzeczy tylko koles w hondzie jezdzic nie umie
badz po prostu zdarzyl mu sie blad - jak i kazdemu czasem sie zdarza
jakis tam.

Powinien kontrolowac co sie dzieje podczas wykonywania manewru i na bank
tego nie zrobil - to raz (od razu nalezu uciac jakies bajki, ze kolo
wysepki itd. - jesli nie byl w stanie kontrolowac lusterka i tego co z
przodu to nie powinien wykonywac manewru w tym miejscu tylko w takim
gdzie jego umiejetnosci prowadzenia pojazdu sa adekwatne do planowanego
manewru).
Zobaczył w lusterku samochó 100m za sobą. Uznał, że zdąży zmienić pas, zanim ten do niego dojedzie.
Gdyby ten z tyłu jechał w miarę prawidłowo, to tak by właśnie było.
Powinien ocenic sytuacje (czyli nie rzucic okiem i sobie _zalozyc_ tylko
patrzec wystarczajaco dlugo aby _ocenic_ - w szczegolnosci predkosc i
potencjalne zamiary innych uczesnitkow ruchu) i tego tez nie zrobil.
Wracamy do mojego pytania - czy normalne i właściwe jest uwazanie, że ktoś jedzie 2x szybciej, niż wolno?
Co innego karetka na sygnale, ale pirat ścigający się z motocyklem stworzył zagrożenie i przegrał...
Usprawiedliwianie zle wykonanego manewru i zrzucanie winy na caly swiat
Nie cały świat!
wkolo jest niewlasciwe. A wracajac do pytania pierwotnego to tak -
wszyscy maja uwazac bo na tym polega prowadzenie pojazdu - szczegolnie w
miescie. Nie na sluchaniu radia, dlubaniu w nosie, delektowania sie
jazda czy w szczgolnosci nie na _zakladaniu_ rozwoju wypadkow takiego
jaki jest nam wygodny - tylko wlasnie na uwazaniu.
Uważaniu - przez wszystkich. Chyba, że ktoś uważa egoistycznie, że jadąc poważnie za szybko wszyscy mają go puszczać - to nie.
A i jeszcze jedno - za poprawne wykonanie manewru odpowiedzialny jest
ten co go wykonuje. Ta odpowiedzialnosc sie czasem nieco rozmywa - ale
to w bardzo szczegolnych przypadkach albo pod wplywem nagonki medialnej.
Tutaj raczej nie widac zadnego szczegolnego przypadku.
Ja widzę. Nie nagonkę medialną, tylko wariata, który się przeliczył

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-03 23:52:46
Autor: Adam
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-03 23:04, LEPEK pisze:
W dniu 2014-07-03 20:19, mk4 pisze:
On 2014-07-02 19:16, LEPEK wrote:
(...)
Powinien kontrolowac co sie dzieje podczas wykonywania manewru i na bank
tego nie zrobil - to raz (od razu nalezu uciac jakies bajki, ze kolo
wysepki itd. - jesli nie byl w stanie kontrolowac lusterka i tego co z
przodu to nie powinien wykonywac manewru w tym miejscu tylko w takim
gdzie jego umiejetnosci prowadzenia pojazdu sa adekwatne do planowanego
manewru).
Zobaczył w lusterku samochó 100m za sobą. Uznał, że zdąży zmienić pas,
zanim ten do niego dojedzie.
Gdyby ten z tyłu jechał w miarę prawidłowo, to tak by właśnie było.
(...)

Ale lusterko nie robi stop-klatki. Nawet bez baterii ;) pokazuje cały czas obraz sytuacji za pojazdem. Tak więc kierowca powinien stwierdzić, że samochód widoczny w lusterku zbliża się.


--
Pozdrawiam.

Adam

Data: 2014-07-08 01:51:39
Autor: JK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-03 23:52, Adam pisze:


Ale lusterko nie robi stop-klatki. Nawet bez baterii ;) pokazuje cały
czas obraz sytuacji za pojazdem. Tak więc kierowca powinien stwierdzić,
że samochód widoczny w lusterku zbliża się.



Wow. Nie wiedziałem, że takie asy jeżdżą po naszych drogach.
Więc powiadasz, że lewym okiem obserwujesz *cały* czas lusterko, a prawym patrzysz na wprost?
Szacun!

JK

Data: 2014-07-08 11:19:22
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
"JK"  wrote in message news:lpfbtd$gs6$1dont-email.me...

W dniu 2014-07-03 23:52, Adam pisze:


Ale lusterko nie robi stop-klatki. Nawet bez baterii ;) pokazuje cały
czas obraz sytuacji za pojazdem. Tak więc kierowca powinien stwierdzić,
że samochód widoczny w lusterku zbliża się.



Wow. Nie wiedziałem, że takie asy jeżdżą po naszych drogach.
Więc powiadasz, że lewym okiem obserwujesz *cały* czas lusterko, a prawym patrzysz na wprost?
Szacun!

Jak nie wyprzedzam, to zerkam w lusterka dość często.
Przed wyprzedzaniem patrzę dłuższą chwilę, zwłaszcza jak coś z tyłu jedzie. Dzięki temu nie wyjeżdżam "na pałę" wprost przed inny samochód. A z przodu mam wystarczający odstęp, żeby po zauważeniu kątem oka świateł stopu, spokojnie wyhamować.

--
Axel

Data: 2014-07-08 15:35:27
Autor: mlodz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Tue, 8 Jul 2014 11:19:22 +0200, Axel napisał(a):

Przed wyprzedzaniem patrzę dłuższą chwilę, zwłaszcza jak coś z tyłu jedzie. Dzięki temu nie wyjeżdżam "na pałę" wprost przed inny samochód. A z przodu mam wystarczający odstęp, żeby po zauważeniu kątem oka świateł stopu, spokojnie wyhamować.

Żebyś się nie zdziwił, jak ktoś przed tobą zacznie od hamowania
silnikiem. ;>

Data: 2014-07-08 19:10:35
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
"mlodz"  wrote in message news:gvjbnpqndab0.ys81s6s9ca0l$.dlg40tude.net...

Przed wyprzedzaniem patrzę dłuższą chwilę, zwłaszcza jak coś z tyłu jedzie.
Dzięki temu nie wyjeżdżam "na pałę" wprost przed inny samochód. A z przodu
mam wystarczający odstęp, żeby po zauważeniu kątem oka świateł stopu,
spokojnie wyhamować.

Żebyś się nie zdziwił, jak ktoś przed tobą zacznie od hamowania
silnikiem. ;>

Hamowałeś kiedyś silnikiem? Bo wygląda na to, że nie....

--
Axel

Data: 2014-07-08 20:33:32
Autor: Shrek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-08 19:10, Axel wrote:

mam wystarczający odstęp, żeby po zauważeniu kątem oka świateł stopu,
spokojnie wyhamować.

Żebyś się nie zdziwił, jak ktoś przed tobą zacznie od hamowania
silnikiem. ;>

Hamowałeś kiedyś silnikiem? Bo wygląda na to, że nie....

A tobie się stopy włączają?

Shrek.

Data: 2014-07-08 20:54:24
Autor: Alf/red/
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 08/07/14 20:33, Shrek wrote:
A tobie się stopy włączają?

https://www.youtube.com/watch?v=X1TqeBn_uh4 BP,NMSP

--
Alf/red/

Data: 2014-07-09 08:02:55
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
"Shrek"  wrote in message news:lphdhl$m6t$2node2.news.atman.pl...

On 2014-07-08 19:10, Axel wrote:

mam wystarczający odstęp, żeby po zauważeniu kątem oka świateł stopu,
spokojnie wyhamować.

Żebyś się nie zdziwił, jak ktoś przed tobą zacznie od hamowania
silnikiem. ;>

Hamowałeś kiedyś silnikiem? Bo wygląda na to, że nie....

A tobie się stopy włączają?

Nie, ale silnikiem hamuje się zdecydowanie słabiej i przy zachowaniu odstępu nie ma mowy, żeby nie zauważyć, że się zbliża do poprzednika.

--
Axel

Data: 2014-07-09 08:43:55
Autor: Shrek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-09 08:02, Axel wrote:

A tobie się stopy włączają?

Nie, ale silnikiem hamuje się zdecydowanie słabiej i przy zachowaniu
odstępu nie ma mowy, żeby nie zauważyć, że się zbliża do poprzednika.

Biorąc pod uwagę, że istota wyprzedzania jest różnica prędkości a praktyczny odstęp w Warszawie to długośc samochodu to pozwolę się nie zgodzić. 10 metrów, różnica prędkości powiedzmy 15km/h, masz dwie sekundy - z czego sekunda to reakcja twoja i układu hamulcowego. IMHO jesteś nadmiernym optymistą. Nalezy używać lusterek, ale nie popadać w paranoje - patrzymy głównie do przodu, w lusterka zerkamy.

Shrek.

Data: 2014-07-09 20:10:00
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia



"Shrek"  wrote in message news:lpiob4$u98$1node2.news.atman.pl...

A tobie się stopy włączają?

 Nie, ale silnikiem hamuje się zdecydowanie słabiej i przy zachowaniu
odstępu nie ma mowy, żeby nie zauważyć, że się zbliża do poprzednika.

Biorąc pod uwagę, że istota wyprzedzania jest różnica prędkości a praktyczny odstęp w Warszawie to długośc samochodu to pozwolę się nie zgodzić. 10 metrów, różnica prędkości powiedzmy 15km/h, masz dwie sekundy - z czego sekunda to reakcja twoja i układu hamulcowego. IMHO jesteś nadmiernym optymistą. Nalezy używać lusterek, ale nie popadać w paranoje - patrzymy głównie do przodu, w lusterka zerkamy.

Nie, jeśli jadę w korku ulicznym, to początkowo nie ma różnicy prędkości. Dopiero po zerknięciu w lusterka zacznę zmieniać pas i przyspieszać. Jeśli jadę szybciej pod poprzedzającego auta - zerknę w lusterko wcześniej, więc Twoje wyliczenia są do kitu.
Potwierdza to zresztą doświadczenie :-P

--
Axel

Data: 2014-07-09 21:02:57
Autor: Shrek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-09 20:10, Axel wrote:

Nie, jeśli jadę w korku ulicznym, to początkowo nie ma różnicy
prędkości.

A widziałeś w tym filmiku korek?

Dopiero po zerknięciu w lusterka zacznę zmieniać pas i
przyspieszać. Jeśli jadę szybciej pod poprzedzającego auta - zerknę w
lusterko wcześniej, więc Twoje wyliczenia są do kitu.
Potwierdza to zresztą doświadczenie :-P


A moje mi mówią, żeby patrzeć gdzie jadę - raz za mało patrzyłem przed siebie a za długo filowałem w lusterko, żeby znaleźć lukę i impulsem do hamowania było "kurwa!" ze strony pasażera.

Widać jesteś z tych 99% mężczyzn, co kierują znacznie lepiej od średniej;) Ja sobie tłumaczę, że ktoś musi być w tym jednym procencie i choć jeżdzę za szybko i za agresywnie, to staram się nie mieć o sobie mniemania mistrza kierownicy - tak chyba zdrowiej.

Shrek.

Data: 2014-07-10 10:52:05
Autor: Axel
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
"Shrek"  wrote in message news:lpk3kq$bf2$1node2.news.atman.pl...

On 2014-07-09 20:10, Axel wrote:

Nie, jeśli jadę w korku ulicznym, to początkowo nie ma różnicy
> prędkości.

A widziałeś w tym filmiku korek?

To Ty pisałeś o "praktycznym odstępie jednego samochodu" - dla mnie to jest korek.

Dopiero po zerknięciu w lusterka zacznę zmieniać pas i
przyspieszać. Jeśli jadę szybciej pod poprzedzającego auta - zerknę w
lusterko wcześniej, więc Twoje wyliczenia są do kitu.
Potwierdza to zresztą doświadczenie :-P

A moje mi mówią, żeby patrzeć gdzie jadę - raz za mało patrzyłem przed siebie a za długo filowałem w lusterko, żeby znaleźć lukę i impulsem do hamowania było "kurwa!" ze strony pasażera.

Sam napisałeś, że za długo patrzyłeś. Do oceny prędkości wcale nie trzeba długo patrzeć w lusterko - jak się jeździ dłużej niż rok to chyba oczywiste (ale jak widać nie dla wszystkich na pms-ie)
Ja miałem kiedyś podobną sytuację, ale patrzyłem w bok, bo żona coś mi pokazywała, a jechałem 120km/h autostradą - okazało się, że za górką stoi korek, w dodatku najdłuższy na moim pasie. Trochę gumy zostało na asfalcie, a wyhamowałem tylko dlatego, że zmieniłem pas w trakcie hamowania. Od tej pory olewam wszystkie próby pokazywania mi czegoś w samochodzie (no chyba, że przed samochodem).

Widać jesteś z tych 99% mężczyzn, co kierują znacznie lepiej od średniej;)

Widać nie, po 30 latach za kółkiem zdaję sobie sprawę z własnych ograniczeń i jestem zdecydowanie ostrożniejszy na drodze, niż kiedyś (choć moja żona twierdzi co innego ;-P
A nigdy nie uważałem się za mistrza kierownicy, w przeciwieństwie do mojego sąsiada, który kiedyś stwierdził, ze o świetnie jeździ, ale z wjazdem do naszego garażu ma problem, a jego żona to już w ogólne nie potrafi tam wjechać bez uszkodzenia auta - odparłem, że ja jeżdżę przeciętnie, ale do garażu wjeżdżam bez problemu i moja żona też :-P

Ja sobie tłumaczę, że ktoś musi być w tym jednym procencie i choć jeżdzę za szybko i za agresywnie, to staram się nie mieć o sobie mniemania mistrza kierownicy - tak chyba zdrowiej.

Jeśli masz problem z oceną prędkości samochodu w lusterku wstecznym bez utraty kontroli nad tym, co się dzieje z przodu, to faktycznie - mistrzem kierownicy nie będziesz :-P Ale w takim razie podpowiem Ci coś - możesz szybko zerknąć w lusterko, do przodu i znowu w lusterko. Też zadziała.

--
Axel

Data: 2014-07-10 13:56:02
Autor: Shrek
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-10 10:52, Axel wrote:

Nie, jeśli jadę w korku ulicznym, to początkowo nie ma różnicy
> prędkości.

A widziałeś w tym filmiku korek?

To Ty pisałeś o "praktycznym odstępie jednego samochodu" - dla mnie to
jest korek.

Z tym, że w takich korka u nas jeżdzi się 70-90;)

A moje mi mówią, żeby patrzeć gdzie jadę - raz za mało patrzyłem przed
siebie a za długo filowałem w lusterko, żeby znaleźć lukę i impulsem
do hamowania było "kurwa!" ze strony pasażera.

Sam napisałeś, że za długo patrzyłeś.

No za długo.

Do oceny prędkości wcale nie
trzeba długo patrzeć w lusterko - jak się jeździ dłużej niż rok to chyba
oczywiste (ale jak widać nie dla wszystkich na pms-ie)

Taa - ułamek sekundy, w tym czasie oceniasz jak daleko jest obiekt i o ile procent zmienił swoje rozmiary w 0,05 sekundy - potem szybkie obliczenia i już wiesz. Jasne, że na PMS wszyscy (oprócz mnie) to potrafią - tu też potrafią jeżdzić na wężu, lepiej kontrolować przyczepność niż ABS, a lepsza połowa lepiej kontrolować poślizgi kół niż ESP;) A potem w praktyce jest jak na filmie.

jestem zdecydowanie ostrożniejszy na drodze, niż kiedyś
(choć moja żona twierdzi co innego ;-P

Ciekawe czemu;)

Ja sobie tłumaczę, że ktoś musi być w tym jednym procencie i choć
jeżdzę za szybko i za agresywnie, to staram się nie mieć o sobie
mniemania mistrza kierownicy - tak chyba zdrowiej.

Jeśli masz problem z oceną prędkości samochodu w lusterku wstecznym bez
utraty kontroli nad tym, co się dzieje z przodu, to faktycznie -
mistrzem kierownicy nie będziesz :-P

A kto powiedział, że mam? Powiedziałem tylko, że nie należy w czasie zmiany pasa lampić się w lusterko, a przed siebie.

Ale w takim razie podpowiem Ci coś
- możesz szybko zerknąć w lusterko, do przodu i znowu w lusterko. Też
zadziała.

To właśnie zadziała - w ocenę prędkości i odległości w 1/10 sekundy samochodu 50 metrów z tyłu to nie wierzę. Znów - 15m/s różnicy prędkości - 1/10 sekundy. W czasie t0 samochód jest 50 metrów za tobą, w czasie t=1/10 48,5 - gratulacje jeśli to zauważysz:P

Shrek.

Data: 2014-07-09 20:05:58
Autor: mlodz
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Dnia Wed, 9 Jul 2014 08:02:55 +0200, Axel napisał(a):

A tobie się stopy włączają?
Nie, ale silnikiem hamuje się zdecydowanie słabiej i przy zachowaniu
odstępu nie ma mowy, żeby nie zauważyć, że się zbliża do poprzednika.

Najgorsze jest to, że chyba wierzysz w to co piszesz. Trochę to groźne.

Zabawne, mnie kiedyś sporo nerwów kosztowała bardzo podobna sytuacja,
mimo że nigdy takich głupot świadomie nie robiłem. Po prostu zdarzyło mi się, że się w lusterko najzwyczajniej w świecie zapatrzyłem, a jak
zobaczyłem przed sobą światła stopu - zdążyłem jedynie zmienić pas, bo
zahamować bym nie zdążył, mimo że wcześniej odstęp miałem zacny. Potem
zobaczyłem kilkanaście metrów przed sobą przejście dla pieszych, więc
następny odcinek przejechałem z hamulcem w podłodze, duszą na ramieniu
i ręką nad klaksonem. Cóż, okazało się, że ktoś jedynie skręcał na
parking ze sprytnie umiejscowionym wjazdem, tuż przed przejściem. Ale
samopoczucie miałem nietęgie. Zdaje się, że w przeciwieństwie do twojego
gdy z pełnym przekonaniem piszesz swoje przemyślenia. ;>

Data: 2014-07-02 20:22:43
Autor: PiteR
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
na  ** p.m.s **  mk4 pisze tak:

W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal?

No tylko był głupi dla siebie bo za szybko jechał i rozwalił sobie samochód. Teraz sobie poczeka na naprawę. Pewnie natychmiast go sprzeda.

Na moje oko jechał z 80km\h albo lepiej ;) Mógł się spodziewać ślimaka. Kierunkowskaż był ze dwa razy, może trzy. --
Piter

golf - nic nie póka nic nie stóka

Data: 2014-07-03 20:22:15
Autor: mk4
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On 2014-07-02 20:22, PiteR wrote:
na  ** p.m.s **  mk4 pisze tak:

W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal?

No tylko był głupi dla siebie bo za szybko jechał i rozwalił sobie
samochód. Teraz sobie poczeka na naprawę. Pewnie natychmiast go
sprzeda.

Na moje oko jechał z 80km\h albo lepiej ;) Mógł się spodziewać ślimaka.
Kierunkowskaż był ze dwa razy, może trzy.

A co do kierunkowskazu to on sluzy do sygnalizowania zamiaru - czyli nalezy go wlaczyc wczesniej i dopiero po chwili wykonywac manewr a nie wlaczac go przy okazji skretu kierownica - wtedy to ten kierunkowskaz juz nic nikomu nie daje - wtedy to kazdy widzi, ze skrecamy.

--
mk4

Data: 2014-07-03 23:08:33
Autor: LEPEK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-03 20:22, mk4 pisze:

A co do kierunkowskazu to on sluzy do sygnalizowania zamiaru - czyli
nalezy go wlaczyc wczesniej i dopiero po chwili wykonywac manewr a nie
wlaczac go przy okazji skretu kierownica - wtedy to ten kierunkowskaz
juz nic nikomu nie daje - wtedy to kazdy widzi, ze skrecamy.

Miasto to obszar, gdzie z dwa mignięcia wystarczą do zasygnalizowania. Jak ktoś jedzie zbyt szybko, to sam powinien uważać, a nie zwalać winę na cały świat.
Przy 50 km/h z resztą sam widok skręcającego - nawet, gdyby nie włączył kierunku (a kierowca Handy włączył przed zmianą pasa) wystarcza do uniknięcia kolizji.

Pozdr,
--
L E P E K    Pruszcz   Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Avensis CDT220 1CDFTV sedan'01
Avensis ADT250 1ADFTV sedan'08
Majesty YP125R SE068  sqter'08

Data: 2014-07-04 00:50:37
Autor: Gotfryd Smolik news
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On Thu, 3 Jul 2014, mk4 wrote:

A co do kierunkowskazu to on sluzy do sygnalizowania zamiaru

  Tego, przynajmniej w .pl, chyba nie przetłumaczysz.
  Przepis musiałby nakazywać *wyłączenie* w momencie rozpoczęcia skrętu,
czyli przejścia od "zamiaru" do wykonania, może wtedy jakiś większy procent
by załapał na czym polega "zamiar" :> - a może po prostu by nie włączali
wcale, w sumie część tak robi (nie włącza), a u części jak piszesz jest
to bez znaczenia (i tak za późno).
  I nie, nie ma to nic do rozważań nad winą lub brakiem winy zobowiązanego
do ustąpienia lub lukstorpedy, jak chce to widzieć LEPEK.

pzdr, Gotfryd

Data: 2014-07-08 01:59:32
Autor: JK
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 20:22, PiteR pisze:
na  ** p.m.s **  mk4 pisze tak:

W rzeczonej sytuacji - coz to ma do rzeczy ile jechal?

No tylko był głupi dla siebie bo za szybko jechał i rozwalił sobie
samochód. Teraz sobie poczeka na naprawę. Pewnie natychmiast go
sprzeda.

Na moje oko jechał z 80km\h albo lepiej ;) Mógł się spodziewać ślimaka.
Kierunkowskaż był ze dwa razy, może trzy.


Ciekawe jaka była *różnica* prędkości w momencie zderzenia. Musiała być spora. Żeby wyrzucić w górę samochód o masie około 1,5 t trzeba trochę energii.
Stawiam na minimum 50 km/h. Jeśli przyjmiemy, że kierowca Hondy jechał przepisowo (50 km/h), to przed rozpoczęciem hamowania Passat musiał śmigać około blisko 150 km/h. Normalnie kapelusz :->

JK

Data: 2014-07-09 01:19:12
Autor: Rafał \"SP\" Gil
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-02 18:04, mk4 pisze:


komu zajechal. Skad w ogole pomysly, ze tamten jechal za szybko
a zatem jelen zajezdzajacy mogl wlasnie postapic jak postapil.

Przecież to widać. Na tej ulicy nakręciłem setki filmów min gopro, innymi szerokokątnymi i wąskokątnymi kamerami i wiem, że ten z tyłu zapierdalał jak na GODZINĘ i MIEJSCE.

Nastalo dziwne i niebezpieczne zjawisko szukania winnych wkolo
tylko nie tam, gdzie lezy rzeczywista i pierwotna przyczyna.

A gdzie leży ? Nie aby tam, gdzie ktoś zapierdala niewspółmiernie do tego ile można zapierdalać w aktualnie powstałych warunkach, gdzie wielu wieśniaków wraca z zakupów z centrów handlowych i leniwie pięćdziesiątką podąża w stronę AOW, a pomiędzy nimi zapieralają pojeby jak ten na filmie, i tacy jak ja co uważają, że zniesienie tam 70 było głupotą ?


--
Rafał "SP" Gil - http://www.rafalgil.pl/
Kontakt: Wrocław +48 71 718 70 90
REKLAMA: Serwis skuterĂłw MOTOPOWER http://www.motopower.pl/

Data: 2014-07-09 01:12:22
Autor: Rafał \"SP\" Gil
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-01 23:24, depros pisze:
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3491937,wroclaw-wypadek-na-ul-legnickiej-volkswagen-dachowal-foto,2,id,t,sg.html#galeria-material

Kłaniamy się ITSowi, albowiem na drodze z dopuszczalną prędkością 50 km/h - zielona fala jest ustawiona pod stówkę w tym miejscu :)


--
Rafał "SP" Gil - http://www.rafalgil.pl/
Kontakt: Wrocław +48 71 718 70 90
REKLAMA: Serwis skuterĂłw MOTOPOWER http://www.motopower.pl/

Data: 2014-07-10 19:26:21
Autor: Gotfryd Smolik news
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
On Wed, 9 Jul 2014, "Rafał \"SP\" Gil" wrote:

W dniu 2014-07-01 23:24, depros pisze:
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3491937,wroclaw-wypadek-na-ul-legnickiej-volkswagen-dachowal-foto,2,id,t,sg.html#galeria-material

Kłaniamy się ITSowi, albowiem na drodze z dopuszczalną prędkością 50 km/h - zielona fala jest ustawiona pod stówkę w tym miejscu :)

  A przypadkiem jadąc 50 nie załapałbyś się *również* na zieloną falę?

pzdr, Gotfryd

Data: 2014-07-11 14:06:07
Autor: Miroo
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-10 19:26, Gotfryd Smolik news pisze:
On Wed, 9 Jul 2014, "Rafał \"SP\" Gil" wrote:

W dniu 2014-07-01 23:24, depros pisze:
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
https://www.youtube.com/watch?v=y5s8vFBIZO4
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3491937,wroclaw-wypadek-na-ul-legnickiej-volkswagen-dachowal-foto,2,id,t,sg.html#galeria-material


Kłaniamy się ITSowi, albowiem na drodze z dopuszczalną prędkością 50
km/h - zielona fala jest ustawiona pod stówkę w tym miejscu :)

  A przypadkiem jadąc 50 nie załapałbyś się *również* na zieloną falę?

Nie ma szans - bo ci jadący 70-100 zdążą dojechać i stanąć przed światłami, a zanim ruszą ponownie, to jadący 50 też musi stanąć za nimi, mimo iż zielone się świeci akurat od kilku sekund.
Tak jest w mojej wiosce. W takich warunkach nie ma szans na płynną i ekonomiczną jazdę.


Pozdrawiam

Data: 2014-07-11 18:28:51
Autor: J.F.
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
Użytkownik "Miroo"  napisał w wiadomości grup
W dniu 2014-07-10 19:26, Gotfryd Smolik news pisze:
On Wed, 9 Jul 2014, "Rafał \"SP\" Gil" wrote:
Kłaniamy się ITSowi, albowiem na drodze z dopuszczalną prędkością 50
km/h - zielona fala jest ustawiona pod stówkę w tym miejscu :)
  A przypadkiem jadąc 50 nie załapałbyś się *również* na zieloną falę?

To niestety nie tak prosto dziala, odcinki sa rozne, fazy tez.

Nie ma szans - bo ci jadący 70-100 zdążą dojechać i stanąć przed światłami, a zanim ruszą ponownie, to jadący 50 też musi stanąć za nimi, mimo iż zielone się świeci akurat od kilku sekund.
Tak jest w mojej wiosce. W takich warunkach nie ma szans na płynną i ekonomiczną jazdę.

Ale przy ITS jest jeszcze inaczej - to motorniczy tramwaju zamykajac drzwi zapala sobie i innym zielone swiatlo.

Raz zapali wczesniej, raz pozniej, raz nie przyjedzie - czyli co chwila inaczej.
A w dodatku cierpia na tym boczne ulice, ktorym cykl jest skracany, tworza sie korki, i co sie dziwic ze na widok zoltego nikt nie hamuje tylko przyspiesza.

J.

Data: 2014-07-14 20:58:02
Autor: Rafał \"SP\" Gil
bez rejestratora ciężkie do udowodnienia
W dniu 2014-07-10 19:26, Gotfryd Smolik news pisze:

  A przypadkiem jadąc 50 nie załapałbyś się *rĂłwnieĹź* na zieloną
falę?

Nie.


--
Rafał "SP" Gil - http://www.rafalgil.pl/
Kontakt: Wrocław +48 71 718 70 90
REKLAMA: Serwis skuterĂłw MOTOPOWER http://www.motopower.pl/

bez rejestratora ciężkie do udowodnienia

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona