Grupy dyskusyjne   »   pl.misc.samochody   »   kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu

kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu

Data: 2015-12-18 23:35:08
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Fri, 18 Dec 2015 19:32:18 +0100, yapann napisał(a):

Pewnie wielu z Was wie jak jest w realiach z tą kwestią - wileka prośba o info

Ubezpieczyciel ma obowiązek doprowadzić auto do stanu pierwotnego, albo
wypłacić za to odszkodowanie.

Moim zdaniem naprawa szpachlowaniem będzie dopuszczalna tylko jak
uszkodzony element już był szpachlowany wcześniej.
Bo inaczej tak jak piszesz - stracisz na wartości pojazdu.

Data: 2015-12-18 15:19:14
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Nie na wartosci pojazdu tylko na wartosci  czesci podlegajacej naprawie. Policza amortyzacje maski bo iles lat ma. Wyplaca za utrate warosci elementu 40 zlotych i sprawa dla nich zalatwiona.

Data: 2015-12-19 00:59:49
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Fri, 18 Dec 2015 15:19:14 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

Nie na wartosci pojazdu tylko na wartosci  czesci podlegajacej naprawie. Policza amortyzacje maski bo iles lat ma. Wyplaca za utrate warosci elementu 40 zlotych i sprawa dla nich zalatwiona.

To już jak kto lubi.
Jednemu wypłacą 40zł i się ucieszy, a ktoś inny pojedzie do autoryzowanego
monopolisty w handlu oryginalnymi częściami samochodowymi tej marki, dowie
się jaka jest najtańsza możliwa, zgodna z zaleceniami producenta opcja
naprawy i jemu wypłacą 5000zł, bo taniej się nie da i są na to papiery :)

Data: 2015-12-19 00:05:31
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
nie jak kto lubi tylko wynika to z obowiazujacego prawa. Z jednej strony zabezpiecza ono interesy poszkodowanego ze nie straci z drugiej jasno mowi  ze odszkodowanie nie moze byc zrodlem dochodu poszkodowanego. Odszkodowanie nie moze podniesc wartosci naprawianego samochodu. Inaczej ubezpieczyciel okresli warosc maski w samochodzie co ma pol roku a inaczej w takim co ma 6 lat. W nowym maska jest nowa a w starym stara i nie ma wartosci nowej. I zeby skaly sraly to zaden nie przekupiony sad nie stanie po stronie tego co uwaza ze za malo dostal bo uwazal ze nalezy mu sie nowa maska.

Data: 2015-12-19 11:28:36
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 00:05:31 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

nie jak kto lubi tylko wynika to z obowiazujacego prawa. Z jednej strony zabezpiecza ono interesy poszkodowanego ze nie straci z drugiej jasno mowi  ze odszkodowanie nie moze byc zrodlem dochodu poszkodowanego. Odszkodowanie nie moze podniesc wartosci naprawianego samochodu. Inaczej ubezpieczyciel okresli warosc maski w samochodzie co ma pol roku a inaczej w takim co ma 6 lat. W nowym maska jest nowa a w starym stara i nie ma wartosci nowej. I zeby skaly sraly to zaden nie przekupiony sad nie stanie po stronie tego co uwaza ze za malo dostal bo uwazal ze nalezy mu sie nowa maska.

Przy założeniu że przed szkodą cześć była oryginalna, nieuszkodzona i
nienaprawiana, to bardzo karkołomne stwierdzenie że wymiana jej na nową
podnosi wartość pojazdu.

Bo nie podnosi - najwyżej obniża, bo cena rynkowa samochodu który był w
jakikolwiek sposób naprawiany, zawsze będzie niższa.

Data: 2015-12-19 03:43:08
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Jest jeszcze cos takiego jak naturalne zuzycie eksploatacyjne. Jak jest kilku letni samochod ktory ma oryginalne czesci i nie byl naprawiany to dlaczego jest tanszy od nowego?. To jak caly samochod stracil na wartosci to i jego elementy tez stracily na wartosci. Jak ktos ma kaprys miec nowa czesc to sobie doplaci do tego co mu ubezpieczyciel wyplaci. Podniesie wartosc samochodu ale na wlasny koszt. A tak przy okazji. Nowy element karoseri zrobiony ze stali bedzie duzo gorszy od starego w dobrym stanie, nawet prostowanego i szpachlowanego. Gorszy dlatego ze jak kompletna karoseria nie przeszedl w fabryce procesu zabezpieczenia antykorozyjnego i fabrycznego malowania. Nie ma na nim powloki fosforanowej. Nie zostanie pomalowany farba podkladowa w procesie zblizonym do pradowego nakladania powlok galwanicznych. A lakiernik uzyje typowego pistoletu do lakierowania a nie robota i elektrostatycznej technologii nakladania farby.

Data: 2015-12-19 13:08:53
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 03:43:08 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

Podniesie wartosc samochodu ale na wlasny koszt.

Ale wymiana elementów zewnętrznych samochodu na nowe _obniża_ wartość
pojazdu.


A tak przy okazji. Nowy element karoseri zrobiony ze stali bedzie duzo gorszy od starego w dobrym stanie, nawet prostowanego i szpachlowanego.

To jest oczywiście prawda.
Niemniej jeśli chodzi o wartość pojazdu działa to inaczej i element
pomalowany dwukrotnie obniży wartość pojazdu bardziej niż element z jedną
warstwą lakieru.

Data: 2015-12-19 09:01:15
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Nazywaj rzeczy po imieniu. Przy dwukrotnie malowanym mozna dostac w ryja jak sie bedzie twierdzilo ze sztukanofkaniebita. Tanszy jest lekko bity po niepalacej nie dlatego ze dwa razy malowany ale ze strzala dostal. Przy nowym duzo gorszym elemencie karoseri raz malowanym  nie obnizenie ceny to czyste skurwysynstwo.

Data: 2015-12-19 19:46:20
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 09:01:15 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

Nazywaj rzeczy po imieniu. Przy dwukrotnie malowanym mozna dostac w ryja jak sie bedzie twierdzilo ze sztukanofkaniebita. Tanszy jest lekko bity po niepalacej nie dlatego ze dwa razy malowany ale ze strzala dostal. Przy nowym duzo gorszym elemencie karoseri raz malowanym  nie obnizenie ceny to czyste skurwysynstwo.

Nawet przy pełnej transparentności dla kupującego.

Jak będziesz miał fakturę (koniecznie z ASO), że drapnięty zderzak z lampą
został naprawiony na nowych, oryginalnych częściach, a całość kosztowała
np. 10000zł, to dla kupującego niewiele obniży to wartość auta.
Przygoda była, ale naprawione "porządnie" (tzn. drogo).

Natomiast jak ta sama stłuczka zostanie naprawiona korzystając z używanej
lampy i używanej maski w innym kolorze która została polakierowana pod
kolor poza ASO, no to taki samochód sprzedasz sporo taniej.

I naprawdę rynku nie interesuje tak naprawdę co jest lepsze - określając
wartość ma znaczenie to ile można za co dostać.

Data: 2015-12-19 12:26:29
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
To ma znaczenie przy samochodach nowych albo prawie nowych. Przy nowym ubezpieczyciel nie bedzie robil wstretow i wyplaci kase zeby przysrocic stan jak sprzed zdarzenia. Przy samochodach dla ktorych cykl amortyzacji jest na koncu albo jest poza okresem amortyzacji przewidziane sa tansze sposoby napraw. W fabrykach samochodow karoserie sa szpachlowane i powtornie malowane jesli jest taka potrzeba. I nikt tego nie wykorzystuje zeby zbic cene. A taki co kupi nowy dwukrotnie malowany przez fabryke samochod jest przypadkowym farciarzem. Wiem ze kazdy chcialby na naprawie lyknac padre groszy. Ale jest problem bo ubezpieczyciele pilnuja zeby ktos nie mial darmowego obiadu. I dobtze robi bo jak by sie ludzie zwiedzieli za za potluczone w starym samochodzie lusterko daja nowe samochody. To by wszyscy jezdzili nowymi. To ze OC w takiej sytuacji kosztowalo by kilkadziesiat tysiecy rocznie jakos nie jest btane pod uwage. W nowym samochodzie wymiana calych elementow na nowe jest wskazana, chociaz ja bym wzial kase i napraail uszkodzone bo lepsze jakosciowo. W starym ktory jest zamortyzowany i zuzyty drogie naprawy na koszt ubezpieczyciela nie wchodza w gre z przyczyn oczywistych. A jak komus to nie pasuje to niech idzie do sadu.

Data: 2015-12-19 22:46:02
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 12:26:29 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

To ma znaczenie przy samochodach nowych albo prawie nowych.

No owszem, nie mam na myśli przerdzewiałego Cinquecento

W fabrykach samochodow karoserie sa szpachlowane i powtornie malowane jesli jest taka potrzeba. I nikt tego nie wykorzystuje zeby zbic cene.

Ale kupowałeś jakieś nowe samochody od tych czasów?
https://www.youtube.com/watch?v=yESGQ-UczuM


A taki co kupi nowy dwukrotnie malowany przez fabryke samochod jest przypadkowym farciarzem.

To jest prawda - takie auto można dostać z bardzo atrakcyjnymi upustami.
Spory zysk tego kto się nie boi.

Wiem ze kazdy chcialby na naprawie lyknac padre groszy. Ale jest problem bo ubezpieczyciele pilnuja zeby ktos nie mial darmowego obiadu.

To wygląda różnie.
Jeden dostaje kosztorys taki że ledwo da się naprawić pod warunkiem że
zrobi się to samemu.
A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.
Trzeci odda do tego ASO, tam mu zrobią a ubezpieczyciel rozliczy się
bezgotówkowo, bo cenniki monopolistów z ASO są chyba nieruszalne przez
wszystkie UOKiK-i itp.

Prawda pewnie jest gdzieś po środku, zwłaszcza że do popularnych modeli bez
problemu można kupić części używane, nawet w kolorze.

W starym ktory jest zamortyzowany i zuzyty drogie naprawy na koszt ubezpieczyciela nie wchodza w gre z przyczyn oczywistych. A jak komus to nie pasuje to niech idzie do sadu.

No idzie i wygrywa, bo ubezpieczyciel jest tu na przegranej pozycji.
Musi doprowadzić samochód do stanu sprzed szkody i tyle.

Data: 2015-12-19 15:08:34
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Bzdury opowiadasz ze tak sie w sadzie wygrywa. Pozostaje Ci jeszcze dopracowanie teorii o wyrywaniu z przepisem ktory zabrania podnoszenia wartosci wskutek zdarzenia objetego ubezpieczeniem. Przy okazji. Jak masz kaprys to moge pare wypadow osobistych w twoja strone zrobic. Nie zebym byl jakis zlosliwy. Tak z czystej zyczliwosci moge to zrobic.

Data: 2015-12-20 15:54:02
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 15:08:34 -0800 (PST), Zenek Kapelinder napisał(a):

Pozostaje Ci jeszcze dopracowanie teorii o wyrywaniu z przepisem ktory zabrania podnoszenia wartosci wskutek zdarzenia objetego ubezpieczeniem.

Ale nie ma tu mowy o podniesieniu wartości.
Dlatego, że samochód który wcześniej był bez stłuczki, po stłuczce i nawet
po drogiej naprawie w ASO, wart będzie nie więcej niż był przed stłuczką.
Czyli wartość się nie podniosła.

Ja rozumiem Twój tok myślenia i oczywiście masz rację jeśli chodzi o
ekonomiczną opłacalność naprawy, z uwzględnieniem jej ceny i utraty
wartości pojazdu.
Niemniej w obecnym stanie prawnym nie ma to znaczenia, bo wyłącznym
decydentem do tego co i jak robić z własnym samochodem jest jego
właściciel.

Oczywiście zazwyczaj opłacałoby się samochód naprawić taniej i nawet
zrekompensować utratę wartości właścicielowi, niż paść 1000% marże
cwaniaków z ASO, ale decyzja co do tego należy do właściciela.

Ubezpieczyciele chcieliby wypłacać odszkodowania w formule:
odszkodowanie = wartość przed szkodą - wartość "wraku"
Która w zasadzie wydaje się rozsądna.
Jednak sądy wielokrotnie uznawały to za niedopuszczalne, a za prawidłową
wycenę uznawały naprawę wg. cenników ASO.

Data: 2015-12-20 08:13:09
Autor: Cavallino
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
W dniu 19.12.2015 o 22:46, Tomasz Pyra pisze:

A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.

Plus utratę wartości auta.
Każda inna opcja to jest naciąganie ze strony ubezpieczyciela.

Bo jak sobie później naprawisz za 1/10 tej sumy, to nadal nie jest Twój zysk i nadal to mieści się w zakresie szkody.
Tyle że po prostu świadomie część wartości samochodu zamieniłeś na gotówkę.
Masz do tego prawo, nikt nie powiedział, że naprawa szkody nie może być w gotówce, a co do sposobu naprawy lub w ogóle jej braku, decydujesz Ty, a nie ubezpieczyciel.

Data: 2015-12-20 16:27:12
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sun, 20 Dec 2015 08:13:09 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 19.12.2015 o 22:46, Tomasz Pyra pisze:

A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.

Plus utratę wartości auta.
Każda inna opcja to jest naciąganie ze strony ubezpieczyciela.

Bo jak sobie później naprawisz za 1/10 tej sumy, to nadal nie jest Twój zysk i nadal to mieści się w zakresie szkody.
Tyle że po prostu świadomie część wartości samochodu zamieniłeś na gotówkę.

To co boli Kogutka też ma uzasadnienie.
Ogólnie system jest dość patologiczny, a efektem jego działania jest
pompowanie do granic absurdu cen w ASO, które to firmy praktycznie żyją
wyłącznie z likwidacji szkód z OC.
Nic dziwnego skoro obecne prawo stworzyło klientów dla których "cena nie
gra roli".

Bo powiedzmy że mamy używany samochód wart przed szkodą 50000zł, szkodę
można zlikwidować na kilka sposobów:

a) sprzedać strucla - wartość uszkodzonego samochodu to 42000zł, czyli
spadek wartości to 8000zł
b) wyprostować blachy, poszpachlować i pomalować - koszt 500zł + spadek
wartości 5000zł
c) wymienić części na używane - koszt 2000zł + spadek wartości 3000zł
d) kupić nowe części w ASO - koszt 9000zł + spadek wartości 1000zł.
e) odesłać samochód do fabryki gdzie naprawa zostanie przeprowadzona w
fabrycznej technologii - koszt 49900zł ;)

I tu pytanie - jaka jest w tym momencie realna i uczciwa wartość szkody,
którą powinien właścicielowi uszkodzonego pojazdu wypłacić ubezpieczyciel?

Data: 2015-12-20 16:36:27
Autor: Cavallino
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
W dniu 20.12.2015 o 16:27, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sun, 20 Dec 2015 08:13:09 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 19.12.2015 o 22:46, Tomasz Pyra pisze:

A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.

Plus utratę wartości auta.
Każda inna opcja to jest naciąganie ze strony ubezpieczyciela.

Bo jak sobie później naprawisz za 1/10 tej sumy, to nadal nie jest Twój
zysk i nadal to mieści się w zakresie szkody.
Tyle że po prostu świadomie część wartości samochodu zamieniłeś na gotówkę.

To co boli Kogutka też ma uzasadnienie.
Ogólnie system jest dość patologiczny, a efektem jego działania jest
pompowanie do granic absurdu cen w ASO, które to firmy praktycznie żyją
wyłącznie z likwidacji szkód z OC.
Nic dziwnego skoro obecne prawo stworzyło klientów dla których "cena nie
gra roli".

Bo powiedzmy że mamy używany samochód wart przed szkodą 50000zł, szkodę
można zlikwidować na kilka sposobów:

a) sprzedać strucla - wartość uszkodzonego samochodu to 42000zł, czyli
spadek wartości to 8000zł
b) wyprostować blachy, poszpachlować i pomalować - koszt 500zł + spadek
wartości 5000zł
c) wymienić części na używane - koszt 2000zł + spadek wartości 3000zł
d) kupić nowe części w ASO - koszt 9000zł + spadek wartości 1000zł.
e) odesłać samochód do fabryki gdzie naprawa zostanie przeprowadzona w
fabrycznej technologii - koszt 49900zł ;)

I tu pytanie - jaka jest w tym momencie realna i uczciwa wartość szkody,
którą powinien właścicielowi uszkodzonego pojazdu wypłacić ubezpieczyciel?

Wariant b+c - nie pokrywa wartości szkody.
Wariant a - dolicz 2000 dla właściciela, za fatygę i pozostawanie bez samochodu i będzie ok, bo zrówna się z wariantem d.
Wariant e - nie wiem czy to jest do zrealizowania, obstawiam, że nawet jakby się ktoś uparł to by mu się nie udało.

Data: 2015-12-20 16:56:51
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sun, 20 Dec 2015 16:36:27 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 20.12.2015 o 16:27, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sun, 20 Dec 2015 08:13:09 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 19.12.2015 o 22:46, Tomasz Pyra pisze:

A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.

Plus utratę wartości auta.
Każda inna opcja to jest naciąganie ze strony ubezpieczyciela.

Bo jak sobie później naprawisz za 1/10 tej sumy, to nadal nie jest Twój
zysk i nadal to mieści się w zakresie szkody.
Tyle że po prostu świadomie część wartości samochodu zamieniłeś na gotówkę.

To co boli Kogutka też ma uzasadnienie.
Ogólnie system jest dość patologiczny, a efektem jego działania jest
pompowanie do granic absurdu cen w ASO, które to firmy praktycznie żyją
wyłącznie z likwidacji szkód z OC.
Nic dziwnego skoro obecne prawo stworzyło klientów dla których "cena nie
gra roli".

Bo powiedzmy że mamy używany samochód wart przed szkodą 50000zł, szkodę
można zlikwidować na kilka sposobów:

a) sprzedać strucla - wartość uszkodzonego samochodu to 42000zł, czyli
spadek wartości to 8000zł
b) wyprostować blachy, poszpachlować i pomalować - koszt 500zł + spadek
wartości 5000zł
c) wymienić części na używane - koszt 2000zł + spadek wartości 3000zł
d) kupić nowe części w ASO - koszt 9000zł + spadek wartości 1000zł.
e) odesłać samochód do fabryki gdzie naprawa zostanie przeprowadzona w
fabrycznej technologii - koszt 49900zł ;)

I tu pytanie - jaka jest w tym momencie realna i uczciwa wartość szkody,
którą powinien właścicielowi uszkodzonego pojazdu wypłacić ubezpieczyciel?

Wariant b+c - nie pokrywa wartości szkody.
Wariant a - dolicz 2000 dla właściciela, za fatygę i pozostawanie bez samochodu i będzie ok

Takie koszty są obecne we wszystkich opcjach, więc w rozważaniach na temat
różnic można o nich zapomnieć.

, bo zrówna się z wariantem d.

Nie zrówna się, bo do D też trzeba te 2000zł dopisać.

Wariant e - nie wiem czy to jest do zrealizowania, obstawiam, że nawet jakby się ktoś uparł to by mu się nie udało.

Wszystko można zrobić.
Np. można by chcieć kupić całe nowe nadwozie, bo np. wymiana tylnej
ćwiartki czy progu wymaga spawania, a włąściciel "się boi" spawanego.
Takie nadwozie to będzie około połowa nowego samochodu, czyli w przypadku
samochodów 2-3 letnich, razem z przełożeniem wszystkiego pewnie nadal nie
przekroczyłoby wartości samochodu.

Data: 2015-12-20 17:06:13
Autor: Cavallino
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
W dniu 20.12.2015 o 16:56, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sun, 20 Dec 2015 16:36:27 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 20.12.2015 o 16:27, Tomasz Pyra pisze:
Dnia Sun, 20 Dec 2015 08:13:09 +0100, Cavallino napisał(a):

W dniu 19.12.2015 o 22:46, Tomasz Pyra pisze:

A drugi kuty na cztery łapy, odda sprawę do sądu i tam dostanie tyle ile w
cenniku ASO kosztują nowe części + ryczałt na robotę.

Plus utratę wartości auta.
Każda inna opcja to jest naciąganie ze strony ubezpieczyciela.

Bo jak sobie później naprawisz za 1/10 tej sumy, to nadal nie jest Twój
zysk i nadal to mieści się w zakresie szkody.
Tyle że po prostu świadomie część wartości samochodu zamieniłeś na gotówkę.

To co boli Kogutka też ma uzasadnienie.
Ogólnie system jest dość patologiczny, a efektem jego działania jest
pompowanie do granic absurdu cen w ASO, które to firmy praktycznie żyją
wyłącznie z likwidacji szkód z OC.
Nic dziwnego skoro obecne prawo stworzyło klientów dla których "cena nie
gra roli".

Bo powiedzmy że mamy używany samochód wart przed szkodą 50000zł, szkodę
można zlikwidować na kilka sposobów:

a) sprzedać strucla - wartość uszkodzonego samochodu to 42000zł, czyli
spadek wartości to 8000zł
b) wyprostować blachy, poszpachlować i pomalować - koszt 500zł + spadek
wartości 5000zł
c) wymienić części na używane - koszt 2000zł + spadek wartości 3000zł
d) kupić nowe części w ASO - koszt 9000zł + spadek wartości 1000zł.
e) odesłać samochód do fabryki gdzie naprawa zostanie przeprowadzona w
fabrycznej technologii - koszt 49900zł ;)

I tu pytanie - jaka jest w tym momencie realna i uczciwa wartość szkody,
którą powinien właścicielowi uszkodzonego pojazdu wypłacić ubezpieczyciel?

Wariant b+c - nie pokrywa wartości szkody.
Wariant a - dolicz 2000 dla właściciela, za fatygę i pozostawanie bez
samochodu i będzie ok

Takie koszty są obecne we wszystkich opcjach, więc w rozważaniach na temat
różnic można o nich zapomnieć.

Raczej nie ma żadnej.
Problem w tym, że jak miałeś dobry używany egzemplarz, to nowego auta, ZWŁASZCZA używanego możesz szukać rok i dłużej, jako że 99% na rynku to przystanki, a reszta sprzedaje się na pniu, więc akurat w tym wariancie nie sposób tego pominąć.


, bo zrówna się z wariantem d.

Nie zrówna się, bo do D też trzeba te 2000zł dopisać.

Ale za kilka tygodni, a nie wiele miesięcy.
Różnica jak dla mnie zasadnicza.



Wariant e - nie wiem czy to jest do zrealizowania, obstawiam, że nawet
jakby się ktoś uparł to by mu się nie udało.

Wszystko można zrobić.
Np. można by chcieć kupić całe nowe nadwozie, bo np. wymiana tylnej
ćwiartki czy progu wymaga spawania, a włąściciel "się boi" spawanego.

A takie obawy są uzasadnione technologicznie?
Bo jeśli tak, to pewnie będzie miał rację.
Choć zawsze ubezpieczyciel może mu zaproponować że znajdzie mu auto niebite, w super stanie technicznym i odkupi wraka, wtedy zapewne oszczędzi, bo złom sprzeda w cenie wyższej niż 1000 zł.

Ta propozycja zresztą dotyczy również przypadku a, jeśli ubezpieczyciel uważa, że poszkodowany przesadza.

Data: 2015-12-20 18:10:12
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sun, 20 Dec 2015 17:06:13 +0100, Cavallino napisał(a):

Takie koszty są obecne we wszystkich opcjach, więc w rozważaniach na temat
różnic można o nich zapomnieć.

Raczej nie ma żadnej.
Problem w tym, że jak miałeś dobry używany egzemplarz, to nowego auta, ZWŁASZCZA używanego możesz szukać rok i dłużej, jako że 99% na rynku to przystanki, a reszta sprzedaje się na pniu, więc akurat w tym wariancie nie sposób tego pominąć.

Dlatego wycenianie "szkody całkowitej" to ciężki temat, zwłaszcza jak ktoś
kupił samochód nowy w salonie, z wyborem opcji wyposażenia, kolorów,
materiałów itp. I pewnie ceni sobie to, że tylko on sobie pierdzi we własny
fotel.


, bo zrówna się z wariantem d.

Nie zrówna się, bo do D też trzeba te 2000zł dopisać.

Ale za kilka tygodni, a nie wiele miesięcy.
Różnica jak dla mnie zasadnicza.

Każda _uczciwa_ opcja to będą dwie kwoty - koszt naprawy i utrata wartości.
W sumie da to koszt danej opcji - uczciwy.

I tu pytanie - czy właściciel pojazdu zawsze ma prawo dowolnie wybierać te
opcje i jak nie to gdzie jest opcja?
I dlaczego akurat na cenniku ASO, a nie jakimś innym?


Wszystko można zrobić.
Np. można by chcieć kupić całe nowe nadwozie, bo np. wymiana tylnej
ćwiartki czy progu wymaga spawania, a włąściciel "się boi" spawanego.

A takie obawy są uzasadnione technologicznie?
Bo jeśli tak, to pewnie będzie miał rację.

Można spokojnie założyć że praktycznie żadna naprawa nie przywróci stanu
przed naprawą we wszystkich aspektach.
Jedynie nowe auto z salonu, a i to nie zawsze :)

Ta propozycja zresztą dotyczy również przypadku a, jeśli ubezpieczyciel uważa, że poszkodowany przesadza.

Przypadek A jest tak uczciwy jak wycena wartości przed szkodą.
A to nie jest łatwe.

Data: 2015-12-21 11:41:03
Autor: radekp@konto.pl
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Sat, 19 Dec 2015 00:05:31 -0800 (PST), w
<66e70b7d-5846-4bcc-b65d-92245758112b@googlegroups.com>, Zenek Kapelinder
<4kogutek44@gmail.com> napisał(-a):

Odszkodowanie nie moze podniesc wartosci naprawianego samochodu. Inaczej ubezpieczyciel okresli warosc maski w samochodzie co ma pol roku a inaczej w takim co ma 6 lat.

Określać to on sobie może.
Setki/tysiące wyroków sądowych szybko go naprostują, najczęściej bez sądu.

Data: 2015-12-21 02:58:35
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Ciezko bedzie. W jakims kodeksie to jest zapisane. Dokad sejm nie zmieni to sedziowie nie maja nic do gadania.

Data: 2015-12-21 12:13:04
Autor: radekp@konto.pl
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Mon, 21 Dec 2015 02:58:35 -0800 (PST), w
<ce76296b-f26e-44eb-8e03-588c4861eec8@googlegroups.com>, Zenek Kapelinder
<4kogutek44@gmail.com> napisał(-a):

Ciezko bedzie. W jakims kodeksie to jest zapisane. Dokad sejm nie zmieni to sedziowie nie maja nic do gadania.

W kodeksie cywilnym.
Weź poczytaj sobie wyroki, są publicznie dostępne.

Data: 2015-12-21 03:27:20
Autor: Zenek Kapelinder
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Wszystkie wyroki jakie zapadly powiedzmy w przeciagu ostatnich dwudziestu pieciu lat w Polsce zapadly znasz? Czy jeden albo wcale?

Data: 2015-12-21 12:59:38
Autor: J.F.
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
UĹźytkownik "Zenek Kapelinder"  napisał w wiadomości grup
Ciezko bedzie. W jakims kodeksie to jest zapisane. Dokad sejm nie zmieni to sedziowie nie maja nic do gadania.

Oj naiwny naiwny.
Sedzia to stanowisko z nieograniczona nieodpowiedzialnoscia, wiec powiedziec moga wszystko.

Czasem ich apelacyjny prostuje.


J.

Data: 2015-12-19 22:41:36
Autor: yapann
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu

"Tomasz Pyra" <hellfire@spam.spam.spam> wrote in message news:nwdm805ygxld.1kfloowrsvkg4$.dlg40tude.net...
pojedzie do autoryzowanego
monopolisty w handlu oryginalnymi częściami samochodowymi tej marki,
to czyli do kogo konkretnie.. :)

się jaka jest najtańsza możliwa, zgodna z zaleceniami producenta opcja
naprawy
ale nprawy w sensie reperowania? czy w sensie wymiany .. - nie rozumiem czamu dostawca części miałby oceniać koszty ich reperowania czy co ....
?

Data: 2015-12-19 22:47:14
Autor: Tomasz Pyra
kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu
Dnia Sat, 19 Dec 2015 22:41:36 +0100, yapann napisał(a):

"Tomasz Pyra" <hellfire@spam.spam.spam> wrote in message news:nwdm805ygxld.1kfloowrsvkg4$.dlg40tude.net...
pojedzie do autoryzowanego
monopolisty w handlu oryginalnymi częściami samochodowymi tej marki,
to czyli do kogo konkretnie.. :)

do ASO

się jaka jest najtańsza możliwa, zgodna z zaleceniami producenta opcja
naprawy
ale nprawy w sensie reperowania? czy w sensie wymiany .. - nie rozumiem czamu dostawca części miałby oceniać koszty ich reperowania czy co ....
?

Naprawy samochodu.
A tam "fachowo" się stwierdzi że cokolwiek ponad zarysowanie wymaga wymiany
elementu na nowy.

kiedy likwidacja szkody może dopuszczać klepanie/szpachlowanie zamiast wymiany elementu

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona