Grupy dyskusyjne   »   pl.biznes.wgpw   »   rekomendacje analitykow

rekomendacje analitykow

Data: 2009-03-03 22:34:01
Autor: Palm
rekomendacje analitykow

Użytkownik "Marcin" <vvtdlg@jadamspam.pl> napisał w wiadomości news:gohfu1$m4u$1node1.news.atman.pl...
W sieci mozna znalezc duzo rekomendacji analitykow znanych instytucji
finansowych dotyczacych spolek gieldowych na wgpw.
np tutaj:
http://www.bankier.pl/inwestowanie/gielda/narzedzia/rekomendacje/index.html
.
Moje pytanie brzmi czy takie rekomendacje sa wiarygodne?
Czy nie jest przypadkiem tak, ze dzial inwestycyjny banku lub innej
instytucji finansowej kupuje akcje jakiejs spolki, a pozniej
zmienia rekomendacje na kupuj, aby po jakims czasie upchnac akcje gawiedzi,
albo odwrotnie zainteresowany kupnem akcji danej spolki,
wydaje rekomendacje sprzedaj, aby tanio odkupic?
Czy analitycy dostaja informacje "z gory", w jaki sposob rekomendowac
poszczegolne spolki i dobieraja metode wyceny lub jej parametry tak aby
"nagiac" analize


Troche w tym jest frustracji i zwalania wlasnych niepowodzeń na analityków.
Generalnie spółka na giełdzie jest wyceniana prawidłowo przez 10% czasu.
Analityk dokłada wszelkiej staranności (wiadomo, że jak wszędzie występują czarne owce i najemnicy), aby właśnie wbrew temu co jest na rynku wycenić spółkę na tyle na ile jest warta - tzn. wycena fundamentalna oraz wycena porównawcza do innych aktualnych cen na giełdzie (taki consensus zeby nie odrywać spółki od realiów rynkowych).

Zauważmy też, że wycena zawiera w sobie horyzont czasowy - do 6 lub 12 m-cy - więc po tym de facto należałoby dokonywać oceny.
Wycena fundamentalna przez analityka a wycena tradera/spekulanta to czasem są dwie odmienne kwestie - pewnie, że zdecydowaną wiekszość interesuje ta druga wycena, bo nikt nie chce czekać i kazdy chce jak najszybciej zarobic na spekulacji. Tylko ze spekulacja ma to do siebie, że niesie ze soba wieksze i częściej występujące (tzn. częściej wchodzimy w spółkę) ryzyko od klasycznego inwestowania.

Gdy np. dochodzi do fuzji czy przejęcia to jednak wycena spółki opiera się właśnie na fundamentach i w niewielkim stopniu na wycenie rynkowej. Drugą kwestią jest to, że w Polsce Zarządy firm są gołosłowne a prognozy są często "przymusem" niż próbą kontaktowania się z rynkiem.

Odpowiadając jeszcze na Twoje pytanie to z prawnego (z prawnego) punktu widzenia analitycy i maklerzy są oddzieleni od siebie tzw. "chińskimi murami" i nie mają prawa wiedzieć co kto robi - jesli jest inaczej a knf to wykryje to dostają ostro po dupie. Czyli jesli maklerzy kupują badz sprzedaja ostro akcje spółki X przed wydaniem rekomendacji spółki X (w czasie wyceniania spolki jest ona objeta tajemnica sluzbowa i nie wiele osob ma do niej dostep - przynajmneij prawnie powinno tak byc) a KNF zechce sobie to sprawdzić, to dane Biuro Maklerskie troche jest wystawione na widelcu - wiec ciezko tak generalizować ze kazde biuro chciałoby się tak wystawiać na odstrzał...

Troche w tym wszystkim since fiction co napisałem powyżej, ale chciałem odpowiedzieć Ci obiektywnie jak powinno być i po części jak na pewno jest - a ze występują odstępstwa które lubi generalizować - to tak jak wszędzie...

rekomendacje analitykow

Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
Redmi 9A - recenzja budżetowego smartfona